NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Tinka:) napisał(a):myślę, że musisz się zgłosić do Naczelnej Rady Wybaczania Georgowi Z Tokio Hotel w (skrócie NRWGzTH) :razz: Co do lęku- ostatnio jakiś dzieciak w Grama piłką walnął- teraz Grami boi się podejść nawet do takich dzieci, a często grają u mnie pod domem więc psa na spacer muszę sobie wynosić :cool1: a rada fanatycznych fanów Tokio HOtel nie może być ? :evil_lol: Przerąbane jak psiak się czegoś wystraszy. A co do dzieci to Moli je lubi i ładnie się wita, na dzieci nie skacze, na dorosłych często, nie uczyłam jej tego ale wydaje mi sie że ona jest świadoma tego że dziecku może zrobić krzywdę :loveu: betty_labrador napisał(a):ojej to zaczela sie bac :( smutne to.. a ludzie sa bez sensu czasami naprawde :roll: Dziś jest lepiej, przechodziła koło psów i nie bała się, nawet chciała się przywitać :multi:, ale boi się np. rogu bloku, krzaków, takich miejsc gdzie coś nagle może coś wyskoczyć, woli otwarte przestrzenie Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 smallpati napisał(a):a rada fanatycznych fanów Tokio HOtel nie może być ? :evil_lol: Przerąbane jak psiak się czegoś wystraszy. A co do dzieci to Moli je lubi i ładnie się wita, na dzieci nie skacze, na dorosłych często, nie uczyłam jej tego ale wydaje mi sie że ona jest świadoma tego że dziecku może zrobić krzywdę :loveu: zdecydowanie nie :cool1: na jego miejscu też bym się bala.. :roll: moje 8kg dostało z piłki do nogi w kręgosłup a później mamusia sie darła na dzieciaki : P więcej tak nie zrobią smarkacze :mad: ale z kolei dzieci ogólnie ignoruje, nie mogę powiedzieć że lubi, boi się pewnie bardziej tego, że mają piłkę niż ich. Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 przerąbane jak sie psiak czegoś wystraszy :roll: Mój jamnik kiedyś tak dostał piłką w kręgosłup. Duzi chłopcy (po 20 lat, ja miałam może 11 :evil_lol:) grali w piłę, ale im pogrom zrobiłam :diabloti: do dziś mnie pamiętają, a właściwie to jak małe g*** wyleciało z jajnikiem na smyczy i darło pyska na nich :diabloti::evil_lol: Mola siedzi mi na biurku i liże mnie po gębie :crazyeye: Oglądałam dziś Labirynt Fauna, daremny film jakich mało :razz: gdyby nie motywy "historyczne" to bym przysnęła :roll: Quote
Tepes Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 O jaki śliczny banerek i av:loveu: Mili motylkiem:loveu::loveu: Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 [quote name='Acctiually']O jaki śliczny banerek i av:loveu: Mili motylkiem:loveu::loveu: dzięki ;) Tym razem nie moja robota tylko Mi. :p (może skorzystasz baner dla Bońka :evil_lol: KLIK ) Moli powinna mieć rogi i ogon a nie skrzydełka motylka :eviltong: Quote
Tepes Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Narazie nie bo od niedawna mam ten aktualny:) Może potem:):) Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 [quote name='Acctiually']Narazie nie bo od niedawna mam ten aktualny:) Może potem:):) później Mi. pewnie znów sobie zrobi przerwę :mad: zawsze możesz poprosić, zapisać i zostawić na kiedyś :evil_lol: Quote
Tepes Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 A no tez:D Ale nie wiem z jakimi fotkami:D A jak tam rana zagoiła się już??:) Quote
gops Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 hej :) na szczescie baster nie boi sie prawie niczego nie liczac biurzy wiatrowki i balonow :evil_lol: a kella niczego naprawde jak nrazie przynajmniej :razz: co tam u molindy? Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 u grama jest pogrom przy szybkich, głośnych dźwiękach, jakieś uderzenie, jak coś spadnie albo fajerwerki. Wczoraj jak z nim jechałam rowerem przy drodze to przejeżdżający obok nas tir zatrąbiłł i Gram mi prawie pod koła wleciał :cool1: Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 [quote name='Acctiually']A no tez:D Ale nie wiem z jakimi fotkami:D A jak tam rana zagoiła się już??:) Mi. sobie znajdzie jakieś zdjęcia ;) Po ranie to już śladu nie ma :multi: strupki zeszły i praktycznie jej nie widać, ja czasami przegrzebuje brzuchol bo nie wiem gdzie było cięte ;) [quote name='gops']hej :) na szczescie baster nie boi sie prawie niczego nie liczac biurzy wiatrowki i balonow :evil_lol: a kella niczego naprawde jak nrazie przynajmniej :razz: co tam u molindy? moja niestety lękliwa jest, poprzednie psiury nie bały się niczego, a ona dużo rzeczy :-( Molinda jest na mnie obrażona bo jej złożyłam moje łóżko :diabloti: i nie ma gdzie spać :evil_lol: Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Tinka:) napisał(a):u grama jest pogrom przy szybkich, głośnych dźwiękach, jakieś uderzenie, jak coś spadnie albo fajerwerki. Wczoraj jak z nim jechałam rowerem przy drodze to przejeżdżający obok nas tir zatrąbiłł i Gram mi prawie pod koła wleciał :cool1: moja dziewczyna takich dźwięków się nie boi, petard też nie, oczywiście nie mówię o sytuacji gdy blisko niej coś wybuchnie jak ona się tego najmniej spodziewa ale wtedy to każdy pies tak reaguje. Ona się boi głównie psów, hałaśliwych dzieci, jak się na nią krzyczy, bardzo tego nie lubi więc nasze karanie polega na grzecznym zapytaniu się jej "Co zrobiłaś" i od razu się kuli bo wie że coś naskrobała a ja nie jestem zadowolona :evil_lol: Nie można przy niej krzyczec, bo to pies wrażliwy :razz: Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Na grama wprost krzyczeć trzeba bo inaczej nie słyszy :evil_lol::evil_lol: najlepsze jest graaamm BIEEEEGAAAAAAAJJJJJJJJJJJJJ! jakaś babcia ostatnio uznała że nie dość, że meczę psa na rowerze to jeszcze na niego ryczę :evil_lol: tylko nie wiem jak sie ryczy na psa :razz: Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 hehe Moli to by miała depresje połączoną z sierocą chorobą jakbyś na nią tak wrzeszczała :evil_lol: u mnie krzyk ma odwrotny skutek, jak krzyczysz to ona się boi i się chowa więc jakbyś krzykła na zewnątrz to by spierniczyła od ciebie, do niej trzeba ładnie i grzecznie mówić, nie da się na niej wyładowywać niestety :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 smallpati napisał(a):hehe Moli to by miała depresje połączoną z sierocą chorobą jakbyś na nią tak wrzeszczała :evil_lol: u mnie krzyk ma odwrotny skutek, jak krzyczysz to ona się boi i się chowa więc jakbyś krzykła na zewnątrz to by spierniczyła od ciebie, do niej trzeba ładnie i grzecznie mówić, nie da się na niej wyładowywać niestety :evil_lol: mój jakby tak miał to musiałby się przyzwyczaić bo ja nie mówię, ja krzyczę :evil_lol::evil_lol: czasem ma to zgubne skutki jak się na nauczycielach słownie wyżywam : P a jak ją wołasz? szeptem? : P Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 hehehe :roflt::roflt: nie szeptem, normalnym głosem. Ona i tak nie odchodzi sama dalej niż 20m więc zawsze słyszy. Nawet jakby odeszła to patrzy co robię i czeka na komendy :loveu: Myślę że Moli by się nie przyzwyczaiła tylko by zwariowała przy tobie :stupid::turn-l: Jakbyś miała takiego psa jak ona to byś musiała się oduczyć krzyczeć, bo jak była młodsza to się potwornie trzęsła jak ktoś wrzeszczał, teraz ucieka i się chowa. Więc wolałam nie narażać jej na taki stres i oduczyłam się wrzeszczeć na psa (a do tego byłam przyzwyczajona przy moim "głuchym" spanielu :razz:) Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 nie śmiej się ze mnie :cool1: jaki pies taki właściciel, nie? : P mojemu 35m za mało :roll: ale Grami musiał się też do krzyku przyzwyczaić bo nie tylko ja w tym domu krzyczę :evil_lol: Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 pewnie mu się wykształciła jakaś błona i słyszy słabiej krzyki :eviltong: MOli polega na przewodniku więc nie odchodzi daleko od niego, twój to myśliwski więc co sie dziwisz ;) podąża za tropem, chociaż mój spaniel też myśliwski ale też nie odchodził za daleko chociaż jego granica byłą większa niż 20m jak Moli, to chyba kwestia wychowania i szkolenia:p Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 smallpati napisał(a):pewnie mu się wykształciła jakaś błona i słyszy słabiej krzyki :eviltong: MOli polega na przewodniku więc nie odchodzi daleko od niego, twój to myśliwski więc co sie dziwisz ;) podąża za tropem, chociaż mój spaniel też myśliwski ale też nie odchodził za daleko chociaż jego granica byłą większa niż 20m jak Moli, to chyba kwestia wychowania i szkolenia:p on ma taką błonę od urodzenia, zatyka mu się jak czuje coś fajnego na ziemi : P masz posłusznego sportowego kanapowca :evil_lol: myślę, że też kwestia rodziców psa ; ) Quote
NightQueen Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 hehe mojej tą błonę chyba amputowali :evil_lol: Możliwe że rodziców, widziałam rodziców moich psiaków ale nie na tyle żeby wiedzieć jak się zachowują w takich sytuacjach ;) Ja po prostu jak szkole psy to nawiązuje więź i mam stały kontakt, trzymam psy blisko siebie, później psiaki wolą być ze mną niż uganiać się za zapachami, a nawet jak ich troszkę poniesie to jedno słowo i wracają :multi: nie żebym ich przymuszała że mają siedzieć koło nogi one to robią dobrowolnie, czasami chce żeby pobiegły gdzieś same ale nie ma mowy, one czekają na mnie :razz: Tak szkoliłam też psa babci, tylko mnie słuchał i wracał do kojca tylko przy mnie, jak mnie nie było i go wypuścili to biegał po 3 dni, nie wracał w ogóle :cool3: niestety już nie żyje :-( Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 mola ma kopiowaną błonę :evil_lol::evil_lol: mi się wydaje że mój to właśnie ucieka dlatego, że mu nigdy biegać nie pozwalałam. Od poczatku jak go miałam to cały czas na smyczy, żeby nie zwiał. Wiem, że raz wyszłam z nim na ogród bez smyczy mając go chyba pierwszy tydzień, no i wtedy mi pod bramą uciekł. Jak przyszedł to na niego nakrzyczałam, nic niewiedząca... :roll: ale zaraz po tym zaczęłam czytać fora no i się zaczęło... wychowywanie : P ja mojego mamę bardzo dobrze znam, z resztą Grami bardzo do niej podobny jest z charakteru jak i z zachowania. Quote
betty_labrador Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 widze ze ciekawa dyskusja toczy piane :cool3: to macie rozne doswiadczenia z psami, ja kiedys tez krzyczalam do Tosci ona byla gdzies w innym swiecie i tylko mi spierniczała na wies :cool1: żreć jakies świnstwa. Teraz jest lepiej, sporo z nia pracuje- to tez pies mysliwski, ale jest o wiele lepiej, bo kiedys to nawet biegnac do mnie sprytnie mnie omijala i biegla dalej :evil_lol: Tera zprzynajmnije sie zatrzymuje :D Quote
Unbelievable Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 betty_labrador napisał(a):widze ze ciekawa dyskusja toczy piane :cool3: to macie rozne doswiadczenia z psami, ja kiedys tez krzyczalam do Tosci ona byla gdzies w innym swiecie i tylko mi spierniczała na wies :cool1: żreć jakies świnstwa. Teraz jest lepiej, sporo z nia pracuje- to tez pies mysliwski, ale jest o wiele lepiej, bo kiedys to nawet biegnac do mnie sprytnie mnie omijala i biegla dalej :evil_lol: Tera zprzynajmnije sie zatrzymuje :D mój też tak lubi robić, biegnie biegnie, ale za mną coś ciekawszego jest i mnie omija bądź po drodze coś ciekawego i sie zatrzymuje : P debil :evil_lol: Quote
betty_labrador Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Tinka:) napisał(a):mój też tak lubi robić, biegnie biegnie, ale za mną coś ciekawszego jest i mnie omija bądź po drodze coś ciekawego i sie zatrzymuje : P debil :evil_lol: nie jestes atrakcyjna, wez ze soba kielbase od razu sie zatrzyma przed Toba :> Quote
NightQueen Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 Tinka:) napisał(a):mola ma kopiowaną błonę :evil_lol::evil_lol: mi się wydaje że mój to właśnie ucieka dlatego, że mu nigdy biegać nie pozwalałam. Od poczatku jak go miałam to cały czas na smyczy, żeby nie zwiał. Wiem, że raz wyszłam z nim na ogród bez smyczy mając go chyba pierwszy tydzień, no i wtedy mi pod bramą uciekł. Jak przyszedł to na niego nakrzyczałam, nic niewiedząca... :roll: ale zaraz po tym zaczęłam czytać fora no i się zaczęło... wychowywanie : P ja mojego mamę bardzo dobrze znam, z resztą Grami bardzo do niej podobny jest z charakteru jak i z zachowania. hehe :evil_lol: przy tym kopiowaniu błony to chyba jej mózgu wycieli troszkę :eviltong: No możliwe że on tak biega bo nigdy nie miał swobody (bez smyczy) a teraz stara się do ciebie na spacerze nie podchodzić bo myśli że go złapiesz :razz:. Ja stosuje inną metodę od szczeniaka. Długo nie używam smyczy, tylko jak trzeba przejść przez drogę czy coś, tak to szczyl idzie za mną be smyczy :multi: uczy się że nie warto odchodzić gdzieś dalej bo pani się nie zatrzymuje :diabloti: tylko śmiga dalej, więc trzeba dotrzymać kroku :evil_lol: później psiakom tak zostaje, ja ide o one podążają za mną lub przede mną ale zawsze sprawdzają czy jestem zatrzymując się co parę metrów. Ja nie mam problemów z Moli, wychodzimy bez smyczy, powiem stój-stoi, siad-siada, idziemy- no to idziemy. Wszystko ma wbite na blachę i robi to automatycznie :loveu:a co śmieszniejsze od 3 miesięcy chodzę bez nagród :-o nie dostaje nagrody, no tylko głosową albo pogłaskanie a i tak wykonuje polecenia :loveu::loveu: Inteligentny piesek :eviltong: betty_labrador napisał(a):widze ze ciekawa dyskusja toczy piane :cool3: to macie rozne doswiadczenia z psami, ja kiedys tez krzyczalam do Tosci ona byla gdzies w innym swiecie i tylko mi spierniczała na wies :cool1: żreć jakies świnstwa. Teraz jest lepiej, sporo z nia pracuje- to tez pies mysliwski, ale jest o wiele lepiej, bo kiedys to nawet biegnac do mnie sprytnie mnie omijala i biegla dalej :evil_lol: Tera zprzynajmnije sie zatrzymuje :D My tu zawsze ciekawie dyskutujemy :diabloti: Człowiek się uczy na "psach" :evil_lol: na Lackiego wrzeszczałam ale i tak był głuchy, na Mole krzyknę i się tarza ze spuszczonym ogonem ;) Każdy pies jest inny i nikt mi nie weprze że pies to tylko pies, bo do każdego trzeba stosować inną metodę szkoleniową. Lacky dla żarcia zrobił wszystko, Kajtek (pies babci) dla mojego głaskania zrobił wszystko (jego w ogóle nie głaskali także brakowało mu miłości, więc za moje słowa i dotyk robi wszystko i się przy tym rozpływał bo to było dla niego przyjemne bardzo :loveu:) Moli hmm... do niej trzeba mieć wyjątkowe podejście, to pies któremu się nie rozkazuje a prosi się :evil_lol: Najki (mój jamnik) zrobił wszystko ale trzeba było mu pokazać jak, więc ja robiłam siad, leżeć itp. :evil_lol: Dobra metoda na psa to 90% sukcesu, pozostałe 10% to ćwiczenia ;) Tinka:) napisał(a):mój też tak lubi robić, biegnie biegnie, ale za mną coś ciekawszego jest i mnie omija bądź po drodze coś ciekawego i sie zatrzymuje : P debil :evil_lol: próbowałaś ucieczki i chowania? spróbuj się chować lub uciekać, może wtedy staniesz się obiektem ciekawszym niż jak stoisz i się drzesz po nim :eviltong: betty_labrador napisał(a):nie jestes atrakcyjna, wez ze soba kielbase od razu sie zatrzyma przed Toba :> hehe Tinka jest za mało psio-kobieca :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.