FredziaFredzia Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Moli jest totalnie obrażona że jakiegoś czarnego diabła do domu przytargałaś. :diabloti: Quote
Molowe Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 http://img844.imageshack.us/img844/4327/dsc7268t.jpg genialna jest :loveu: a zdjęcie zatytułowałabym " gardzę plebsem" :D Quote
NightQueen Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 Jak mówiłam - Moli szczeniąt nie trawi kompletnie :diabloti::evil_lol: A jeśli chodzi o Blackyego to odnalazł się właściciel, polało się dużo łez, właściciele bardzo za nim tęsknili, także myślę że źle mieć nie będzie :p Quote
Avaloth Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 http://img713.imageshack.us/img713/158/dsc7515.jpg świetne :evil_lol::evil_lol: śliczna Molcia :loveu: jak myszy, pytałam :p Quote
Molowe Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 http://img713.imageshack.us/img713/158/dsc7515.jpg piękna :loveu: Quote
NightQueen Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [quote name='Avaloth'][URL]http://img713.imageshack.us/img713/158/dsc7515.jpg[/URL] świetne :evil_lol::evil_lol: śliczna Molcia :loveu: jak myszy, pytałam :p[/QUOTE] a wybacz, niechcący pominęłam pytanie :oops: hmm.. niby dobrze, ale mogło być lepiej, ciągle walczymy z przeziębieniami, ale zaraz po kolejnej partii zastrzyków - antybiotyków jest do tygodnia czasu nawrót, jak już kiedyś pisałam tutaj, w domu panuje u mnie jakiś wirus, którego pozbyć się nie da, a myszy łapią ciągle przeziębienie. no i jest jeszcze Silver... Guz rośnie i rośnie, zaczynam się zastanawiać czy nie pozwolić jej już odejść, ale nie mam sumienia, bo nie sprawia wrażenia by robił jej on problem, ale po myszy nie da się poznać czy ją coś boli czy nie. zauważyłam że traci na wadze ostatnio i do tego jest przeziębiona, muszę pogadać z hodowczynią, bo wolę pozwolić jej odejść niż żeby się męczyła. wygląda dziś tak [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9315/dsc7678.jpg[/IMG] [quote name='Molowe'][URL]http://img713.imageshack.us/img713/158/dsc7515.jpg[/URL] piękna :loveu:[/QUOTE] dziękuje ;) Quote
FredziaFredzia Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Śliczna ta myszka. Ja kiedyś miałam trzy - czarną, łaciatą i szaro-białą. Wolę myszy niż chomiki, zdecydowanie. ;) Quote
NightQueen Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [quote name='FredziaFredzia']Śliczna ta myszka. Ja kiedyś miałam trzy - czarną, łaciatą i szaro-białą. Wolę myszy niż chomiki, zdecydowanie. ;)[/QUOTE] Ja również wolę je od chomików, są bardziej kontaktowe i ruchliwe, można się nieźle uśmiać obserwując je ;) zwłaszcza jak są w większym stadzie, miałam 10 dziewczyn, teram mam tylko 6 ale i tak różne dziwne rzeczy robią :evil_lol: Quote
C&B Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Biedna Silver :-( Mi już została jedna dziewczyna, 15 miesięczna, z guzem... :placz: Quote
NightQueen Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [quote name='C&B']Biedna Silver :-( Mi już została jedna dziewczyna, 15 miesięczna, z guzem... :placz:[/QUOTE] Ja właśnie jestem po rozmowie z hodowcą i doszłyśmy do wniosku że to jest TEN moment :-( jutro pozwolę jej odejść, bo prawdopodobnie odczuwa ból, ale jak to mysz, nie pokazuje tego po sobie. Tak czytałam na wątku, przykro mi. A ty nie brałaś myszy po mnie? jakoś mi się wydaje tak że miałaś dużo później myszy więc powinny być młodsze? czy się mylę? Quote
C&B Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Brałam później, ale już podrośnięte trochę. We wrześniu urodzone ;) Moja emerytka też już nie długo zostanie uspana, guz jest sporawy, ona sama aktywnością już nie grzeszy, teraz jeszcze sama została.. Quote
NightQueen Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 [quote name='C&B']Brałam później, ale już podrośnięte trochę. We wrześniu urodzone ;) Moja emerytka też już nie długo zostanie uspana, guz jest sporawy, ona sama aktywnością już nie grzeszy, teraz jeszcze sama została..[/QUOTE] Ach no tak, to wiele wyjaśnia ;) u mnie zostały 14 miesięczna Zorina, 13 miesięczne Cirina i Darc, 12 miesięczna Blair, 15 miesięczna Silver i Afera która ma na pewno ponad rok, ale nie wiem ile dokładnie bo ona jest labo wszystkie się starzeją pomału Quote
Fauka Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Czy ten guz nie jest przypadkiem operacyjny? jeżeli przemieszcza się pod skórą, to myśle że można ryzykować. Gorzej jak nie, jest dosyć blisko węzlów chłonnych. Quote
NightQueen Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Fauka']Czy ten guz nie jest przypadkiem operacyjny? jeżeli przemieszcza się pod skórą, to myśle że można ryzykować. Gorzej jak nie, jest dosyć blisko węzlów chłonnych.[/QUOTE] To prawdopodobnie chłoniak lub rak kości z większym naciskiem na to drugie. Guz jest twardy i się nie przesuwa. Nawet jeśli byłby operacyjny to nie mam u siebie niestety weta. który by się tego podjął :roll: z Moniką z Mystic Rodents, bo od niej jest mała, stwierdziłyśmy że najwyższy czas jest pozwolić jej odejść, bo prawdopodobnie odczuwa ból i to duży. ---------------- edit: Silver odeszła :-( Quote
NightQueen Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Molowe']dla Silver :candle::candle::candle:[/QUOTE] dzięki Teraz jest jej lepiej na pewno :-( [CENTER]Moli w nowych szelach [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/3366/dsc7705d.jpg[/IMG] [/CENTER] Quote
Tepes Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [COLOR="blue"]eh przerąbane ztymi myszkami, że tak krótko żyją:( o matko Molinda gangster świetnie wygląda:evil_lol:[/COLOR] Quote
NightQueen Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Tepes'][COLOR=blue]eh przerąbane ztymi myszkami, że tak krótko żyją:( o matko Molinda gangster świetnie wygląda:evil_lol:[/COLOR][/QUOTE] no niestety... Molindzie chce dokupić emblemat z napisem "Policja" :diabloti: to jest na rzep więc można zmieniać, a policja wzbudzi dużo kontrowersji na mieście, a ja lubię ludzi szokować :evil_lol: już słyszę te pytania "czy ona faktycznie pracuje w policji?" :cool3: Quote
Amber Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Tak sobie zaglądam, bo mimo, że Moli nie jest moim typem psa ;) ale za to myszorki to masz pierwsza klasa :cool3: W czasach swojej świetności miałam z 11 myszek, większość laboratorki i 2 1/2 rasowe (czyt. rasowa puściła się z lab. ;) ) ale wyglądały jak rasowe, duże uszy, większe - jedna black&tan i druga himalajka. Miałam same samice więc się nie rozmnażały, ale uwielbiałam po prostu patrzeć na ich skomplikowane relacje społeczne, budowanie gniazda, zwinność, kombinatorstwo itp. Teraz niestety nie mogę sobie na myszaki pozwolić, wszyscy zgodnie twierdzą, że śmierdzą :roll: Ale jak tylko będę mieć warunki to na pewno wznowię "myszarnię". Tym razem w jakimś terrarium, coby zapach był mniej intensywny ;). Co do Silver ['] jedna z moich myszek też miała guza, nazywała się Pitbull ;) (była w biało-brązowe łaty z łatką na około oka, super to wyglądało) i pod koniec ten guz był naprawdę ogromny :-( Niestety myszy są chyba predysponowane do takich zmian i ogólnie nowotworów. Quote
NightQueen Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Avaloth']Biedna malutka :-( szele świetne ;)[/QUOTE] dzięki ;) [quote name='Amber']Tak sobie zaglądam, bo mimo, że Moli nie jest moim typem psa ;) ale za to myszorki to masz pierwsza klasa :cool3: W czasach swojej świetności miałam z 11 myszek, większość laboratorki i 2 1/2 rasowe (czyt. rasowa puściła się z lab. ;) ) ale wyglądały jak rasowe, duże uszy, większe - jedna black&tan i druga himalajka. Miałam same samice więc się nie rozmnażały, ale uwielbiałam po prostu patrzeć na ich skomplikowane relacje społeczne, budowanie gniazda, zwinność, kombinatorstwo itp. Teraz niestety nie mogę sobie na myszaki pozwolić, wszyscy zgodnie twierdzą, że śmierdzą :roll: Ale jak tylko będę mieć warunki to na pewno wznowię "myszarnię". Tym razem w jakimś terrarium, coby zapach był mniej intensywny ;). Co do Silver ['] jedna z moich myszek też miała guza, nazywała się Pitbull ;) (była w biało-brązowe łaty z łatką na około oka, super to wyglądało) i pod koniec ten guz był naprawdę ogromny :-( Niestety myszy są chyba predysponowane do takich zmian i ogólnie nowotworów.[/QUOTE] w moim typie M. też zdecydowanie nie jest, ale no cóż - nie zawsze ma się takiego psa jakiego by się chciało :evil_lol: Najliczniejsze stado u mnie to 10 myszek - 9 rasowych i jedna labo, zostało mi 5 tylko, ale stada nie będę już powiększać. Same kobity oczywiście. Zaczęło się od jednej, skończyło na 10, bo to strasznie wciąga :evil_lol: też uwielbiam patrzeć na nie, podglądać ich dziwaczne pomysły np. oglądając film na komputerze, często je puszczam na biurko i robią mi rewolucję i przemeblowanie :p tak się rozpychają że są w stanie poprzesuwać głośniki. Ja mam klatki plastikowe, praktycznie bez prętów ale zapach i tak czuć, a raczej było czuć bo znalazłam super trociny które tak wchłaniają zapach że go praktycznie nie czuć, jak kiedyś musiałam sprzątać co 3 dzień, to teraz wytrzymują 2 tygodnie, a przy większym stadzie to już wyzwanie :evil_lol: u mnie też wszystkim obecność myszek przeszkadza, ale się mówi trudno :diabloti: ja ich nie wyrzucę ;) Wbrew pozorom myszy nie chorują często, weź pod uwagę ich krótki żywot, one zaczynają chorować dopiero pod koniec życia, nam się wydaje że szybko, bo to 1,5 roku ucieka jak nic. U mnie dwie dziewczyny odeszły przez nowotwór, wcześniej była to samiczka black, ale miała całkiem inny nowotwór, strasznie napuchła, reszta dziewczyn odeszła ze starości, zaczęły tracić na wadze, zaczynały coraz gorzej oddychać i odchodziły. Quote
Unbelievable Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 szkoda biednego myszorka, że musiała tak cierpieć.... [quote name='Amber']Tak sobie zaglądam, bo mimo, że Moli nie jest moim typem psa ;) ale za to myszorki to masz pierwsza klasa :cool3: W czasach swojej świetności miałam z 11 myszek, większość laboratorki i 2 1/2 rasowe (czyt. rasowa puściła się z lab. ;) ) ale wyglądały jak rasowe, duże uszy, większe - jedna black&tan i druga himalajka. Miałam same samice więc się nie rozmnażały, ale uwielbiałam po prostu patrzeć na ich skomplikowane relacje społeczne, budowanie gniazda, zwinność, kombinatorstwo itp. Teraz niestety nie mogę sobie na myszaki pozwolić, wszyscy zgodnie twierdzą, że śmierdzą :roll: Ale jak tylko będę mieć warunki to na pewno wznowię "myszarnię". Tym razem w jakimś terrarium, coby zapach był mniej intensywny ;). Co do Silver ['] jedna z moich myszek też miała guza, nazywała się Pitbull ;) (była w biało-brązowe łaty z łatką na około oka, super to wyglądało) i pod koniec ten guz był naprawdę ogromny :-( Niestety myszy są chyba predysponowane do takich zmian i ogólnie nowotworów.[/QUOTE] mastomysy nie pachną prawie w ogóle ;) mój pies przy nich może sobie stać i dopóki się nie ruszają to ich nawet zauważa, na szczury czy myszy reaguje momentalnie. No i jest to na prawdę wybawienie jak się ma takich masto 30 :diabloti: i są szalenie interesujące, podejrzewam że nawet bardziej niż zwykłe myszy :) Quote
Amber Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Co do psa to rozumiem doskonale, całe życie miałam jamniki, a marzyłam o... dobermanie :lol: Tylko moje marzenie już się spełniło, mam nadzieję, że i twoje też dojdzie do skutku niebawem ;). Możesz mi podać nazwę tych magicznych trocin? :cool3: Przyda się na później ;). Ja w ogóle marzyłam o takiej klatce [url]http://allegro.pl/klatka-dla-myszy-szczura-100-cm-7mm-odstep-i1960787563.html[/url] żeby trzymać tam naprawdę dużo myszy :eviltong: ale chyba jednak bardziej postawię na taką [url]http://allegro.pl/super-klatka-dla-myszki-chomika-alex-promocja-i1963173766.html[/url] i mniej myszy :lol: Terra jest dobre, bo myszy kopiąc przynajmniej nie rozrzucają wszędzie trocin, żarcia i innych rzeczy ;). Wcześniej trzymałam je w normalnej klatce po chomiku i mimo podwyższonej kuwety, robiły śmietnik dookoła. O masto nie wiem dużo, można je trzymać ze zwykłymi myszami? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.