Avaloth Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Moja Gajunia, moja ulubienica :-( Już druga 'moja' dziewczynka. Cholera, smutno. Nie będę mieć myszy, nie ma takiej opcji. Za szybko odchodzą, zdecydowanie za szybko. Quote
Unbelievable Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 A ja tak się spytam, dawałaś dziewczynom robale? bo moje uwielbiają :evil_lol: z pyska sobie potrafią wyrywać :diabloti: Quote
NightQueen Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Avaloth napisał(a):Moja Gajunia, moja ulubienica :-( Już druga 'moja' dziewczynka. Cholera, smutno. Nie będę mieć myszy, nie ma takiej opcji. Za szybko odchodzą, zdecydowanie za szybko. no niestety żyją krótko, ale wiedziałam na co się pisze Unbelievable napisał(a):A ja tak się spytam, dawałaś dziewczynom robale? bo moje uwielbiają :evil_lol: z pyska sobie potrafią wyrywać :diabloti: ty wiesz jaki ja mam stosunek do robali :diabloti: nie będę tego w domu trzymać :evil_lol: U mnie akurat o wszystko się biją - takie hobby, dasz jednej z ręki słonecznik, to reszta musi go jej odebrać, mimo że w misce go pełno, ale tamten nie jest taki fajny Quote
Unbelievable Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 NightQueen napisał(a): ty wiesz jaki ja mam stosunek do robali :diabloti: nie będę tego w domu trzymać :evil_lol: U mnie akurat o wszystko się biją - takie hobby, dasz jednej z ręki słonecznik, to reszta musi go jej odebrać, mimo że w misce go pełno, ale tamten nie jest taki fajny no ale przecież po domu robale też łażą a po co miałyby się zmarnować :diabloti: Quote
NightQueen Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Unbelievable napisał(a):no ale przecież po domu robale też łażą a po co miałyby się zmarnować :diabloti: u mnie nie ma robali w domu :diabloti: pająka spotkasz raz na 3 miesiące jak nie rzadziej, żadnych mrówek, chrząszczy itd., muchy też rzadkością są, jedyne co to komary których łapać nie będę :evil_lol: taka okolica, co poradzisz Quote
Unbelievable Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 NightQueen napisał(a):u mnie nie ma robali w domu :diabloti: pająka spotkasz raz na 3 miesiące jak nie rzadziej, żadnych mrówek, chrząszczy itd., muchy też rzadkością są, jedyne co to komary których łapać nie będę :evil_lol: taka okolica, co poradzisz :mdleje: u mnie w łomży robale są wszędzie i tyle rodzajów ile sobie zapragniesz, najgorsze są pająki wielkości pięciozłotówki :mdleje:. W gdańsku to tylko biedronki łażą :diabloti: Quote
NightQueen Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Unbelievable napisał(a)::mdleje: u mnie w łomży robale są wszędzie i tyle rodzajów ile sobie zapragniesz, najgorsze są pająki wielkości pięciozłotówki :mdleje:. W gdańsku to tylko biedronki łażą :diabloti: ja mieszkam na takich terenach gdzie naprawdę mało jest robali Żeby kleszcza złapać to trzeba się postarać :evil_lol: na polach i dzikich łąkach ich nie znajdziesz,tylko w lesie jak masz szczęście :diabloti: M w ciągu 5 lat życia miała 3 albo 4 kleszcze i dlatego kocham małopolskę :loveu::loveu: Quote
betty_labrador Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 pati mieszka w wysterylizowanej okolicy :diabloti: Quote
dog193 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 [quote name='NightQueen']wolę króliki. Prawidłowo :D Może chcesz króla? :cool3: Miałam na tymczasie niedawno, niestety tylko na miesiąc, w czwartek pojechał do następnego DT w Białymstoku. http://img823.imageshack.us/img823/4997/dogo4f.jpg http://img208.imageshack.us/img208/1577/dogo.jpg A rok temu miałam na DT Bandziorka, znalazł świetną opiekunkę, niestety jakiś tydzień temu też mi napisała, że odszedł :( Poczułam się tak, jakby to mój król umarł, bardzo Bandzia lubiłam :shake: Był jedyny w swoim rodzaju. http://img256.imageshack.us/img256/5786/dsc00046en.jpg Przykro z powodu Gaji :-( Bardzo kruche stworzonka... Quote
Unbelievable Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Jaki ten drugi króliś jest prześliczny :loveu: pierwszy też niczego sobie, ale drugi wymiata :loveu: to jakaś rasa jest? Quote
dog193 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Oj tak, Bandziu był wyjątkowy pod wieloma względami ;) Nie, żadna rasa, po prostu taki był jego urok ;) Tzn ta fota jest zrobiona bo moim fachowym obcięciu :diabloti: Bo generalnie to był jeden wielki filc i kołtun. Miał bardzo bujną, długą sierść (jak już odrosła), która ogólnie była czarna, strukturą przypomniała raczej włos, a po obcięciu miał właśnie taki barankowaty puszek. Tu np widac, jak mu sierśc odrastała, fotka już u jego właścicielki: http://img508.imageshack.us/img508/1201/zdjecie0266.jpg Choć mnie osobiście bardziej podobał się w wersji barankowatej ;) Miał być karmą dla węża, swoją drogą ;) Quote
Unbelievable Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 śliczny jest, na prawdę :loveu: też kiedyś miałam czarnego królika ;) z zoologa? czy ktoś oddawał? Quote
dog193 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Był, niestety :( Oddali do zoologa, nikt go nie chciał, więc poszedł do jakiejś ciemnej kanciapy, nikt się nim nie interesował, sierść mu się splątała, skóra zaczęła śmierdzieć, w końcu smród zaczął przeszkadzać (z klatki też, bo nie sprzątali). No i sprzedawcy zaczęli zagadywać klientów-terrarystów, że jest królik do oddania na karmę, jakiś terrarysta już podobno był zainteresowany, ale człowiek od nas podchwycił temat i królika wcześniej wyciągnął. Wszystkie DT były zapełnione, nie było go gdzie dać, no i trafił do mnie. Domek po jakimś półtora miesiąca się znalazł, naprawdę świetny. Nie wyobrażam sobie, jaka pustka musiała po nim zostać, ten królik to był po prostu huragan, imię samo się nasunęło, po ok 3 dniach pobytu u mnie. Sorki Pati za OT. Quote
NightQueen Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 [quote name='betty_labrador']pati mieszka w wysterylizowanej okolicy :diabloti: coś w tym stylu :diabloti: ---------------------- Ewa cudne :loveu: ale ja nie mam warunków na królika obecnie, za często wyjeżdżam i o ile pies jedzie ze mną, to królik nie mógłby, a tak musiałby siedzieć całymi dniami sam, myszy są o tyle wygodne że jest zostawisz na 2,3 całkiem same i jest ok, albo ktoś kto z nimi zostaje im sypie jedzenie, a kontaktu nie potrzebują bo mają siebie, a królik to już jednak co innego, dlatego nie mogę sobie pozwolić na niego, szkoda by było zwierzaka, bo byłby całymi dniami sam w domu, po za tym przechodzić przez cały proces socjalizacji z M. to wcale nie takie fajne :evil_lol: MIałam 9 lat króla więc wiem co to znaczy ;) nie mogę mieć ale bym chciała, to sprawa oczywista, bo króliki są cudne :loveu: Noo tak sklepy zoologiczne :razz: wczoraj byłam w galerii i za szybką były takie maleństwa :loveu: szkoda tylko ze ludzie biorąc je, myślą że one już nie urosną, a to nie żadne miniaturki tylko dzieciaki po prostu. Po za tym rozwalił mnie napis na szybce "królik baranek", a one z barankiem to nic nie miały wspólnego, po za tym że też były królami :roll: Apropo bandziora to ja nie wiem w jakich tragicznych warunkach musiał żyć królik żeby sierść mu się sfilcowała, bo ja przez 9 lat nigdy nie czesałam Chestera, jedyne co to go skubałam jak zmieniał okrywę i nigdy mu się filc nie zrobił, nie wiem czy to kwestia włosa czy czego? z mojego Chestera to był kawał chłopa, nie wiem ile on ważył, ale był ogromny :evil_lol: http://www.pupile.com/pup/images/img_8191.2.jpg btw. a rób sobie OT ile wlezie, pozwalam jako że sieroto nie masz galerii :evil_lol: i do czasu zajebiszczego foksa mieć nie będziesz :eviltong: Quote
dog193 Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 [quote name='NightQueen'] Ewa cudne :loveu: ale ja nie mam warunków na królika obecnie, za często wyjeżdżam i o ile pies jedzie ze mną, to królik nie mógłby, a tak musiałby siedzieć całymi dniami sam, myszy są o tyle wygodne że jest zostawisz na 2,3 całkiem same i jest ok, albo ktoś kto z nimi zostaje im sypie jedzenie, a kontaktu nie potrzebują bo mają siebie, a królik to już jednak co innego, dlatego nie mogę sobie pozwolić na niego, szkoda by było zwierzaka, bo byłby całymi dniami sam w domu, po za tym przechodzić przez cały proces socjalizacji z M. to wcale nie takie fajne :evil_lol: MIałam 9 lat króla więc wiem co to znaczy ;) nie mogę mieć ale bym chciała, to sprawa oczywista, bo króliki są cudne :loveu: Oj tak, króle to bardzo towarzyskie zwierzaki, przede wszystkim stadne - więc najlepiej czują się w stadzie w obrębie swojego gatunku, jeśli nie ma dwóch królików, to my im to stado zastępujemy. [quote name='NightQueen']Noo tak sklepy zoologiczne :razz: wczoraj byłam w galerii i za szybką były takie maleństwa :loveu: szkoda tylko ze ludzie biorąc je, myślą że one już nie urosną, a to nie żadne miniaturki tylko dzieciaki po prostu. Po za tym rozwalił mnie napis na szybce "królik baranek", a one z barankiem to nic nie miały wspólnego, po za tym że też były królami :roll: Taaa, maluszki często ok 4-tygodniowe... No ale biorą, bo słodkie kuleczki... Moja Ciapula też była wzięta jako słodka kuleczka, była moją dziecięcą zachcianką. Żadnego wtedy o królikach pojęcia nie miałam. [quote name='NightQueen']Apropo bandziora to ja nie wiem w jakich tragicznych warunkach musiał żyć królik żeby sierść mu się sfilcowała, bo ja przez 9 lat nigdy nie czesałam Chestera, jedyne co to go skubałam jak zmieniał okrywę i nigdy mu się filc nie zrobił, nie wiem czy to kwestia włosa czy czego? z mojego Chestera to był kawał chłopa, nie wiem ile on ważył, ale był ogromny :evil_lol: http://www.pupile.com/pup/images/img_8191.2.jpg Tak, to kwestia włosa, Bandzior jak już pisałam włos miał bardzo specyficzny, właśnie bardziej przypominający włos ludzki niż sierść, nigdy się z takim włosem nie spotkałam, Bandziu to był wyjątek. Przy sierści takiej jaką miał Chester nie zrobi się filc, bo nie ma z czego ;) Tu włos jest gładki, krótki i taki ma większość królików (angory są długowłose, ale u nich ten włos tez jest inny, niż ten, który miał Bandyta). To tak jakbyś chciała u gładkiego foksa filc skądś wydobyć :evil_lol: [quote name='NightQueen']btw. a rób sobie OT ile wlezie, pozwalam jako że sieroto nie masz galerii :evil_lol: i do czasu zajebiszczego foksa mieć nie będziesz :eviltong: Czuję się zaszczycona i niemal tak zajebista jak mój przyszły foks :diabloti: Quote
NightQueen Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 Pewnie jest tak jak mówisz czyli wszystko zależy od włosa, nie siedzę w królikach aż tak :p Ja Cześka nie brałam jako maluszka, był już przerośnięty i nikt go nie chciał, więc kupiłam ja :p Pamiętam że dostawałam od babci co miesiąc 50 zł i tyle kosztował Czester, brakło mi na klatkę i musiałam fundusze pożyczyć od mojej siostry :evil_lol: rodzice z tego co pamiętam, nie byli tym faktem zachwyceni :diabloti: Tego samego dnia jak go przytargałam przyszła znajoma i chciała mnie uświadomić że to nie jest miniaturka bo nie jest mały :razz: nawet zaproponowała bym go oddała i pojechała gdzieś po małego króliczka, ale ja już go nie oddałam i tak został, rósł i rósł :diabloti::evil_lol: ----------------- Ja mam jakiś cholernie pechowy tydzień, najpierw odeszła Gaja, wczoraj rano z M. biegłam do weta, bo znów nawrót alergii miała i do krwi rozdrapała łeb, lało się ciurkiem cała czerwona była :mdleje: dostała zastrzyk i płyny do przemywania rany. A przed chwilą.... karmiłam mysie dziewczyny i coś niepokoiła mnie Silver, wyciągam, macam... a jej urósł guz, na razie nie duży ale za to twardy :-( jest to na bank nowotwór.... także pozostało mi się oswajać z najgorszą myślą. Silver to moja importowana Niemka - tytułowana mysz, już emerytka, więc to było kwestią czasu, w tym wieku nowotwory są bardzo powszechne u myszy, ale dlaczego akurat wszystko w tym popierniczonym tygodniu :-( Quote
anetta Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 :-( te myszki to biedne zwierzątka... Współczuje. Quote
A&L Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Witamy się :) Moli jest śliczna, przypomina mi jakiegoś zwierzaka z bajki, ale nie mogę przypomnieć sobie którego :D Myszowate też super, choć nie bardzo ogarniam te gryzoniowe rodowody :P Pozdrawiam i zapraszam do nas ;) Quote
NightQueen Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 [quote name='dog193']Wszystkiego najlepszego Small :D dziękuje :cool3:;) [quote name='anetta']:-( te myszki to biedne zwierzątka... Współczuje. no niestety... są to kruche istotki :-( [quote name='Avaloth']I co z Silver? guz rośnie, ale mała ma się dobrze, zjada wszystko, bije się z resztą ;), co oznacza że czuje się dobrze i ból jej nie doskwiera, ale ile to będzie trwało to trudno powiedzieć [quote name='A&L']Witamy się :) Moli jest śliczna, przypomina mi jakiegoś zwierzaka z bajki, ale nie mogę przypomnieć sobie którego :D Myszowate też super, choć nie bardzo ogarniam te gryzoniowe rodowody :P Pozdrawiam i zapraszam do nas ;) Witaj ;) pewnie wypłosza Cida(?) z Epoki lodowcowej :diabloti::evil_lol: ten sam idiotyczny wzrok :diabloti: Z rodowodami u mysz jest praktycznie tak samo jak z rodowodami u psów. Są inne zasady jeśli chodzi o przynależność do związku, no i u myszy nie musisz "robić tytułów" żeby mogła się rozmnażać, ale reszta wygląda tak samo ;) Mam jakieś, byle jakie zdjęcia, robione byle ino były :diabloti: ale uprzedzam! na kształt głowy - w sensie fryzura, to nawet nie patrzcie, bo M. się tak pięknie upiększyła że ma dziury w sierści, także głowa wygląda kwadratowo a nie okrągło, ale musi odrosnąć i nic nie poradzę na to Quote
Kashdog Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Widzę, że ominął mnie ciekawy temat- króliki. Ja sama miałam, była moim pierwszym zwierzaczkiem noo i mieszkała z nami jakieś 5 lat, potem okazało się, że moje ciągłe przeziębienia itd. to alergia i niestety musiałam ją oddać do cioci i tam zginęła śmiercią tragiczną, bo chyba można tak powiedzieć. Quote
A&L Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Nie, przypomina mi jakąś inną postać :D W ogóle do niedawna nie wiedziałam, że gryzonie mogą mieć rodowód, ale mnie już chyba nic w życiu nie zdziwi :D http://img100.imageshack.us/img100/139/dsc6617o.jpg ja chcę taką obróżkę! Quote
NightQueen Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 [quote name='Kashdog']Widzę, że ominął mnie ciekawy temat- króliki. Ja sama miałam, była moim pierwszym zwierzaczkiem noo i mieszkała z nami jakieś 5 lat, potem okazało się, że moje ciągłe przeziębienia itd. to alergia i niestety musiałam ją oddać do cioci i tam zginęła śmiercią tragiczną, bo chyba można tak powiedzieć. króliki są świetne tylko traktuje się je jak chomiki, sądząc że kawałek klatki im wystarczy do życia :razz: [quote name='A&L']Nie, przypomina mi jakąś inną postać :D W ogóle do niedawna nie wiedziałam, że gryzonie mogą mieć rodowód, ale mnie już chyba nic w życiu nie zdziwi :D http://img100.imageshack.us/img100/139/dsc6617o.jpg ja chcę taką obróżkę! obroża jest od taks z bazarku, napisz do niej, a może ci uszyje, jak będzie jeszcze materiał ;) Quote
Marta_Ares Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 http://img197.imageshack.us/img197/9325/dsc6592e.jpg pasują jej jesienne kolorki:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.