Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

C&B napisał(a):
Ja nad tym nie pracowalam, a mam :diabloti: :shake: Tak to jest, jak przyjeżdża się po psa do schroniska, o którym rozmawiało się z wolontariuszką, a wraca z całkiem innym psem, o którym nie wie się nic, tyle że 'łagodna i młoda' :diabloti:


ja też nie pracowałam nad tym żeby M. kury zjadała a mam ją od szczeniaka :diabloti:

Wiesz, wolontariuszki mają mały kontakt z psami w schronisku niestety, bo czasu brakuje, a nie da się psa tak naprawdę ocenić po paru spacerach.
Nie narzekaj, mogło być gorzej :diabloti::evil_lol:

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

NightQueen napisał(a):
ja też nie pracowałam nad tym żeby M. kury zjadała a mam ją od szczeniaka :diabloti:

Wiesz, wolontariuszki mają mały kontakt z psami w schronisku niestety, bo czasu brakuje, a nie da się psa tak naprawdę ocenić po paru spacerach.
Nie narzekaj, mogło być gorzej :diabloti::evil_lol:


Ale jechałam po sukę, o której cokolwiek mi powiedziano, jaka jest w stosunku do ludzi, psów, ale widocznie los chciał inaczej, bo akurat na najwyższej budzie w kojcu musiała stanąć P. niczym Król Lew i nas zaczarować... ;)

Posted

http://img823.imageshack.us/img823/6237/dsc4275j.jpg jaki słodki brudny pysio :loveu:

Moli ostatnio też chciała pobawić się z kurami na wsi i jak poleciała do nich to nie było szans jej odwołać :diabloti:.Gospodarz zaczął krzyczeć że je upoluje że je zabije.Więc ja w długa za Moli i żeby ją złapać .W końcu przyszła do mnie i siadła pomiędzy kolanami cała zdyszana po czym kura chyba w szoku była, podleciała do nas i stoi,a Moli jej nos w kuper i ogonem macha jak szalona :evil_lol: Gospodarz był w ciężkim szoku że jej nie upolowała tylko się bawić chciała ;)

Posted

NightQueen napisał(a):


wiesz co dokładnie nie pamiętam, bo robiłam bez przepisów wszystko, tylko to co miałam to to wykorzystałam ;)
na pewno był błonnik - mój tata kupuje tak w formie chrupek do przygryzania, słonecznik łuskany, chyba też orzechy laskowe, pasztet dla ludzi z kogutkiem dla zapachu, jajko, mąka, trochę mleka, oczywiście orzechy/słonecznik i błonnik w mikserze zmielone w pył. Nie wiem ile czego wrzucałam, po prostu tak na oko by wyszła masa jednolita.



Może dzisiaj też spróbuję zrobić taki misz-masz dla Ruby :D Dzięki ;)
A gdzie można dostać taki błonnik? W takim zwykłym sklepie spożywczym? Ze zdrową żywnością?

Posted

C&B napisał(a):
Ale jechałam po sukę, o której cokolwiek mi powiedziano, jaka jest w stosunku do ludzi, psów, ale widocznie los chciał inaczej, bo akurat na najwyższej budzie w kojcu musiała stanąć P. niczym Król Lew i nas zaczarować... ;)


haha życie :evil_lol:
masz kinder niespodziankę :diabloti:

Molowe napisał(a):
http://img823.imageshack.us/img823/6237/dsc4275j.jpg jaki słodki brudny pysio :loveu:

Moli ostatnio też chciała pobawić się z kurami na wsi i jak poleciała do nich to nie było szans jej odwołać :diabloti:.Gospodarz zaczął krzyczeć że je upoluje że je zabije.Więc ja w długa za Moli i żeby ją złapać .W końcu przyszła do mnie i siadła pomiędzy kolanami cała zdyszana po czym kura chyba w szoku była, podleciała do nas i stoi,a Moli jej nos w kuper i ogonem macha jak szalona :evil_lol: Gospodarz był w ciężkim szoku że jej nie upolowała tylko się bawić chciała ;)


Noo moja M. się nie chce pobawić, chce ubić, niby mogę ją odwołać, ale zareaguje nie przed pościgiem ale w połowie jego, także często uda jej się oskubać z piór kurę, ale to i tak jest dobrze, bo się odwołuje, chociaż muszę bardziej opracować z nią jeśli chodzi o to odwoływanie.
A kury to są takie głupie stworzonka :razz: jak kuna pozabijała inne kury i leżały trupy, to oczywiście żywe musiały je skonsumować, bo jakże inaczej - kanibale :diabloti:

Misia&Ruby napisał(a):
Może dzisiaj też spróbuję zrobić taki misz-masz dla Ruby :D Dzięki ;)
A gdzie można dostać taki błonnik? W takim zwykłym sklepie spożywczym? Ze zdrową żywnością?


wiesz co, nie mam pojęcia gdzie to kupuje, ale chyba w jakimś większym markecie typu kaufland/inter marche itp., wiem że są różne te błonniki, my kupujemy w takich kartonowych pudełkach, jak płatki, ale są jeszcze w płynie chyba itp., musisz poszukać

Joann napisał(a):
Lubie tu zaglądać, bardzo ładne zdjęcia i uśmiechnięta mordka dziewczyny;]



a dziękuje ;)

zapraszamy ponownie

Posted

Niestety po tej naszej histori musze stwierdzic że kury to głupiutkie są najpierw uciekała i gdakała przed wrogiem (moim psem :evil_lol:) a potem staje sobie koło niej i gdyby nigdy nic dobrze że Moli była pokojowo nastawiona chociaż nie wiedziałam jak zareguje bo to pierwsza taka historia ale Moli tylko chciała się bawić :lol:

Posted

Molowe napisał(a):
Niestety po tej naszej histori musze stwierdzic że kury to głupiutkie są najpierw uciekała i gdakała przed wrogiem (moim psem :evil_lol:) a potem staje sobie koło niej i gdyby nigdy nic dobrze że Moli była pokojowo nastawiona chociaż nie wiedziałam jak zareguje bo to pierwsza taka historia ale Moli tylko chciała się bawić :lol:


są głupiutkie, ale taki już ich urok ;)

betty_labrador napisał(a):
ciastka apetycznie wyglądają :D ja bym nie zjadla tylko tych ktore sa z dodatkiem psiej puszki (ble :P )

a obroza ta pierwsza fajna, podoba mi sie. I szyjke wygoliłaś pod obróżke :D jak sweet :loveu:


ja bym żadnego z nich nie zjadła :diabloti:

nie goliłam jej ostatnio, wciąż odrasta ;)

king91 napisał(a):


dzięki






U mnie kolejne złe nowiny jeśli chodzi o mysie stadko :-(
Dziś zauważyłam u Stefy ogromną opuchliznę, zajmującą praktycznie większą połowę jej ciała, przeszkadza jej to w chodzeniu.
Rozmawiałam z hodowcą i prawdopodobnie jest to rakotłuszczak, którego niestety leczyć się nie da :-( Jutro pójdę do weterynarza by to stwierdzić, jeśli jest to to co podejrzewamy to pozwolę Stefani odejść, bo w tym momencie się ona męczy.

Młoda już nie jest, skończyła rok, dokładnie ma rok 1 rok i 3 miesiące, a takie nowotwory w jej wieku niestety są częste.

Posted

C&B napisał(a):
Biedna Stefa :-(
U mnie 3 najstarsze w tym miesiącu rok skończyły, black tanka aktualnie na antybiotyku, ale coraz słabsza jest... :shake:


u mnie odeszły za TM już dwie dziewczyny :-(
a reszcie niestety też przybywa miesięcy niestety. W październiku kończą rok Darc i Cirina

Posted

Molowe napisał(a):
biedna Stefa:-(


betty_labrador napisał(a):
szkoda :(


Moja pierwsza dama :-( ustalała porządek w stadzie i wszędzie musi być pierwsza.
Mam nadzieje że to jednak nie jest to co sądzimy, ale czuje że to złudna nadzieja

Kasi i Lena napisał(a):
To myszki tak krótko żyją?
Biedna Stefania, śliczne imię swoją drogą.


średnio 1,5 roku do 2, rzadko się zdarza że więcej, niestety

Stefania w rodowodzie ma Logan, ale bardziej pasowało do niej Stefa ;)

Posted

Molowe napisał(a):
Stefa to świetne imię :D Też mam nadzieje że to nie to co podejrzewasz:)


mnie też się podoba
zresztą ochrzczona została na cześć mojej siostry, która nazywam Stefan ;)

Avaloth napisał(a):
Stafa malutka :-( mam nadzieję, że to jednak nie to.


A najmłodsze myszaste w jakim wieku? W zasadzie które najmłodsze? Moje chrześnice czy najnowsza koleżanka?


ja też mam nadzieje, złudną.. ale zawsze nadzieje

Tak najmłodsze są Gaja i Blair, mają 9 miesięcy

Posted

Niestety przypuszczenia zostały potwierdzone..

Dziś Stefa czuła się znacznie gorzej, nie reagowała na dotyk (a zawsze pierwsza wspinała się na rękę), nie jadła, nie piła... cierpiała

Przed chwilą pomogłam jej odejść za Tęczowy Most :-(



Moja księżniczka [']



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...