Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='arielka186']To były młodziutkie, dwu miesięczne myszki :(... Mam podejrzenia co do uczciwości dziewczyny która mi je sprzedała, ale tu nie o tym :) Oto moja Ella- długowłosa satynka. Wstawię jej fotki robione z boku i od góry- wd Ciebie jakie to umaszczenie? :) Na pewno ma coś z himalajki, albo ssp- ale splashed? Ona jednak ma regularne te znaczenia...





Fotki myszki z psiakiem świetne- u mnie niestety nie ma mowy żeby wypuścić gryzonia- Paco by go zabił...:( A mam jeszcze dwa szczurki, chomiczka, i dwie szynszyle :lol:

To lhs ssp tylko że przebarwiona ;) ssp lubią cię przebarwiać z różnych powodów, również z powodu temperatury. Miałam takie cudo, mimo mocnego koloru uzyskała Best Lh junior :)

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Unbelievable napisał(a):
najlepiej próbować oswajać psa z szynszylą jak ci ktoś tego psa przytrzyma. Np. ktoś trzyma psa, ty puszczasz szynszylę po łóżku, ona sobie chodzi, a psa nagradzasz za spokojne zachowanie. Później coraz bliżej psa z szynszylą podchodzisz. Można też na początku wyjmować szynszylę, trzymać ją na rękach, kazać psu zrobić siad i nagradzać jeżeli będzie spokojny, oczywiście o ile ekscytuje ją już samo wyciągnięcie zwierza z klatki ;) generalnie sposobów jest mnóstwo


hehe to są dobre rady, tylko że Leon nienawidzi być na rękach,nie wytrzymuje dwóch sekund :D on jest trochę dzikuskiem, nie wiem jak był traktowany pierwsze 2 lata swojego życia. generalnie ja go nie wyciągam z klatki, tylko otwieram i on sam sobie wychodzi. do mnie podchodzi tylko gdy widzi, że dostanie za to np marchew :D
to jest tak, że póki utrzymuję Etnę w warowaniu, to jest wszystko ok. Leon się jej nie boi, parę razy po niej chodził, złapał ją nawet za ogon :D problem polega na tym, że jej ruch go płoszy i wtedy szybko ucieka, wówczas ona stwierdza, że skoro ucieka, to trzeba gonić...

arielka186 napisał(a):
Nie wiem czy to taki dobry sposób- bo szylki są ciekawskie i mogą podejść do psa- moje przez pręty klatki wąchają się z moim Pakiem, który zabił mi chomika i myszoskoczka- chomik uciekł z klatki, myszoskoczek podczas sprzątania się wymnął :-(. Zrobił to pomimo tego, że od szczeniaka jest wychowywany z gryzoniami- nawet chomik po głowie mu chodził (dosłownie) , jak Paco był mały. Teraz w życiu nie zaryzykowałabym konfrontacji z żadnym żywym zwierzęciem poza psem czy kotem...
Chociaż- jak piszesz- zależy, jak bardzo jest nakręcony- mój nakręca się jak tylko podejdę do klatki nakarmić jakieś gryzonie...


Leon też wysuwa nos przez pręty do Etny, nie boi się jej zbytnio :) no i Etna też towarzyszy mi przy każdej czynności odbywającej się przy klatce, nawet jeśli chwilę wcześniej twardo spała ;)
gdyby on tak nie uciekał, był bardziej oswojony, to problem by zniknął :( tak samo jest z kotami, jak jakiś ucieka, to ona go goni, ale jak moje kocice się postawią, to Etna się kładzie i się boi

cała rzecz chyba w mojej cierpliwości i konsekwencji... chyba mi tego brakuje ;)

Posted

Fauka napisał(a):
To lhs ssp tylko że przebarwiona ;) ssp lubią cię przebarwiać z różnych powodów, również z powodu temperatury. Miałam takie cudo, mimo mocnego koloru uzyskała Best Lh junior :)

No i jesteśmy w domu :) Też to podejrzewałam. A że się przebarwia- co dodatkowo potęguje "satyna"- widać nawet na dwóch różnych zdjęciach ;)

Motyleqq- to że Etna goni Leona to naturalny instynkt pogoni-ciężko to ujarzmić:roll:. Jeżeli masz pomysł i cierpliwość+nerwy- próbuj, ja już zaprzestałam oswajania Paka z innymi zwierzętami... Nie na moje nerwy. Z resztą- był oswojony do chomików dżungarskich- bo kiedyś miałam kilka, a syryjskiego już zabił, myszoskoczka też:shake:

Posted

arielka186 napisał(a):
Motyleqq- to że Etna goni Leona to naturalny instynkt pogoni-ciężko to ujarzmić:roll:. Jeżeli masz pomysł i cierpliwość+nerwy- próbuj, ja już zaprzestałam oswajania Paka z innymi zwierzętami... Nie na moje nerwy. Z resztą- był oswojony do chomików dżungarskich- bo kiedyś miałam kilka, a syryjskiego już zabił, myszoskoczka też:shake:


wiem, że to naturalny instynk, zwłaszcza, że on ucieka i to ją prowokuje.. bo jak po niej łazi to ona nic sobie z tego nie robi, ale szynszyle są takie płochliwe...
to musi być okropne, jak pies zabija Ci drugie zwierzątko :(

Posted

Okropne... Masz ochotę go udusić, ale to nic nie da...i dalej łobuza kochasz:shake:... Teraz już kiedy sprzątam klatki itd psy zamykam w pokoju- żeby nie było następnej tragedii...

Posted

Hmm, ja rozmawiają z hodowcą (myśliwy nota bene, posiadający polujące psy) jestem niemal pewna, że mi się uda wyperswadować mojemu przyszłemu psu, że moich królików się nie rusza, bo łeb ukręcę - tak jak to zrobiła Pati z Moli. I to nie jest, że może mi się uda, może nie, MUSI się udać i nie ma innego wyjścia, pies MUSI podporządkować się moim zasadom. Mogę sobie go szkolić pozytywnie, ale w przypadku królików postawię zasady jasno i bezwzględnie będę się ich trzymać. Zadziwiające jest to, że psy z linii polującej mogą okazać się w moim przypadku lepszym wyjściem, ponieważ myśliwy często psy musi odwołać od zwierzyny, a psy muszą to respektować, inaczej mogą stracić życie.

Posted

Masz rację. Podobno kiedyś specjalnie w zagrodach z psami polującymi stała klatka z królikami- żeby wiedziały że ich się nie rusza (tylko wystawia czy coś- nie wiem dokładnie bo na myśliwskich słabo się znam).
Jeżeli będziesz konsekwentna, masz "szansę na sukces"- chociaż czytałam że chyba chcesz foksa? Nie wiem, może gdybym nie przestała Paka z chomikami oswajać (robił to mój eks- nie na moje nerwy) też byłby inny... Wiem że można- tylko trzeba pracować nad psem i to cały czas (w sensie przez całe życie).

Posted

ja niestety nie mam możliwości odizolowania ich od siebie, jeśli wywalę Etnę za drzwi(mamy tylko jeden pokój) to ona te drzwi najpewniej rozwali wiedząc czemu to zrobiłam. musiałabym jego wypuścić, a z Etną siedzieć w kuchni :D ale po prostu ja wychodzę z psem wieczorem, a mój facet puszcza Leona, tylko, że jak pracuje, to już nie mamy takiej możliwości i Leonek cierpi :( dlatego chciałabym uzyskać spokój

Posted

Tak, foksa. Długo szukałam odpowiedniej hodowli i taką znalazłam. Mimo mojej niechęci do myśliwych jako takich, wybrałam właśnie hodowcę - myśliwego, z którym wymieniłam parę maili i utwierdziłam się w przekonaniu, że to dobry wybór. Hodowca pomoże mi wybrać odpowiedniego szczeniaka, od narodzin obserwując ich charaktery i predyspozycje, do tego sprawdzi reakcje szczeniąt na jego koty, króliki i kury.

Posted

[quote name='motyleqq']widzę, ale chciałabym wiedzieć JAK konkretnie, bo ja jakoś nie mogę... może i Etna nie ma zapędów myśliwskich, ale dla mojej szynszyli milion razy większa bestia chcąca ją złapać jest zbyt stresująca. tzn oni mają po prostu inny sposób bycia i nie mogą się dogadać ;) oboje sobą zainteresowani wpadają w konflikt po krótkiej chwili

napisałam wszystko co i jak, ale mi się zawiesiła mozilla i wsio poszło się pykać :angryy: piszę po raz drugi, ale już nie taką epopeję :evil_lol:

Jak oduczałam ją niezjadania myszy? już mówię
Pierwsza mysz w domu i Moli szarżowała na klatkę przez bite 3 h, więc stwierdziłam że tak być nie mogę, o ile ogoniastym to nie przeszkadzało to mnie do szału doprowadzało, więc wzięłam się za fazę pierwszą czyli "odczulanie" :p Brałam mysz na rękę, metr dalej usadziłam M. i zabroniłam się ruszać, oczywiście na początku wyglądało to tak że pies ruszał jak mysz się poruszyła, ale M. jest karna, więc przy moim darciu się :diabloti: szybko załapała że ma zostać na miejscu, tak stopniowo odległość zmniejszałam do momentu kiedy pies siedział 20 cm od myszy, za dobre sprawowanie była nagroda, za złe - moje pyskowanie :evil_lol: jak pojęła o co kaman, że myszy się nie je - co ją zresztą do szału doprowadzało, to stwierdziłam że będziemy targetować mysz, komenda "dotknij" była już opanowana, więc dodałam tylko dotknij mysz, wiadomo że było to wyzwanie, bo jej paszcza plus ruszająca się mysz to nie lada wyzwanie i kłapanie psykiem się zdarzyło, ale mam refleks wyrobiony :cool3: po godzinach, a raczej dniach wypracowaliśmy komendę - dotknij mysz, wtedy trącała ją nosem (za manekina służyła Afera najbardziej oswojona i spokojna z dziewczyn która nie próbowała od razy wleźć na głowę psu), np więc M. opanowała i wykonywała polecenie z bólem w oczach :diabloti: no ale mi jest zawsze mało, postanowiłam że to że M. nie atakuje myszy jak jest u mnie na ręce to żadne wyzwanie, postanowiłam uczyć ją braku reakcji gdy mysz porusza się po ziemi, łóżku itp., ale to już nie na zasadzie targetu, gdyż mój pies ma opanowaną tą komendę w dwóch stylach "dotknij nosem" i "dotknij łapą", a nie chciałam żeby zrobiła marmoladę z Afery jakby zastosowała tą drugą metodę :evil_lol: więc powtórzyłam fazę pierwszą odczulanie, do tego starłam się jej uwagę skupić na sobie poprzez smakołyki, tak żeby nauczyła się ignorować chodzącą mysz, bo do tej pory praca polegała na skupianiu uwagi na myszy i na tym by przesadnie jej nie dotykać, więc teraz uczyłam ją ignorowania i się nauczyła, mysz a później już całe mysie stado, chodziło do okoła a ona siedziała w miejscu, ale jak widać po zdjęciach nadal traktuje ogony jak coś obrzydliwego :evil_lol: ale jak się chce to się da

[quote name='Unbelievable']najlepiej próbować oswajać psa z szynszylą jak ci ktoś tego psa przytrzyma. Np. ktoś trzyma psa, ty puszczasz szynszylę po łóżku, ona sobie chodzi, a psa nagradzasz za spokojne zachowanie. Później coraz bliżej psa z szynszylą podchodzisz. Można też na początku wyjmować szynszylę, trzymać ją na rękach, kazać psu zrobić siad i nagradzać jeżeli będzie spokojny, oczywiście o ile ekscytuje ją już samo wyciągnięcie zwierza z klatki ;) generalnie sposobów jest mnóstwo

u mnie taka metoda że ktoś inny trzyma zwierze się nie sprawdza, bo to bardziej nakręca M., wszystko co jest u mnie na ręce jest bezpieczniejsze niż u kogoś innego. :p

[quote name='arielka186']Prawda że nietypowe umaszczenie? Fotki oczywiście do Twojej dyspozycji, też jestem ciekawa opinii...

[quote name='Fauka']To lhs ssp tylko że przebarwiona ;-) ssp lubią cię przebarwiać z różnych powodów, również z powodu temperatury. Miałam takie cudo, mimo mocnego koloru uzyskała Best Lh junior :smile:

już nie muszę, bo się wyjaśniło :evil_lol:
ale faktycznie jest dość mocno przebarwiona i trudno to ocenić, tym bardziej że ja nie mam u siebie żadnych shaded'ów i powiem szczerze że nie za wiele wiem na ich temat :p
Ale dziewczyna urocza :loveu:

[quote name='C&B']Jak ja lubię widok Moli+myszy :loveu: Czika też już w miarę zakumała, że z myszami trzeba delikatnie :lol: Niech się przyzwyczaja, kiedyś tam z czymś większym i bardziej charakternym będzie dach dzieliła :diabloti:

też bym chciała coś większego, czyt. fretkę :loveu:
Ale z większym zwierzęciem będzie gorzej niż z myszami, bo to się porusza po ziemi więc będzie dla M. ciekawszym obiektem :razz:


[quote name='dog193']Hmm, ja rozmawiają z hodowcą (myśliwy nota bene, posiadający polujące psy) jestem niemal pewna, że mi się uda wyperswadować mojemu przyszłemu psu, że moich królików się nie rusza, bo łeb ukręcę - tak jak to zrobiła Pati z Moli. I to nie jest, że może mi się uda, może nie, MUSI się udać i nie ma innego wyjścia, pies MUSI podporządkować się moim zasadom. Mogę sobie go szkolić pozytywnie, ale w przypadku królików postawię zasady jasno i bezwzględnie będę się ich trzymać. Zadziwiające jest to, że psy z linii polującej mogą okazać się w moim przypadku lepszym wyjściem, ponieważ myśliwy często psy musi odwołać od zwierzyny, a psy muszą to respektować, inaczej mogą stracić życie.

jak się chce to się da, aczkolwiek prosto nie ma, tylko ja bym dla bezpieczeństwa zresztą ty sama o tym wiesz, nie brała psa po polujących rodzicach, bo jednak instynkt w takich miotach jest bardziej pogłębiony niż w miotach po niepracujących rodzicach. Bałabym się że kiedyś instynkt może wsiąść górę. Ale ogólnie to twierdzę że się da, miałam jamnika, miałam cockera plus królika, mam polującą Moli plus myszy, więc trochę się nakombinowałam z tępieniem instynktu :evil_lol:

[quote name='arielka186']A ja myślałam że Paco tylko taki niedobry :-D Niestety- instynkt to instynkt...

hmm... u mnie średnio raz w tygodniu Moli odstawia jakiś numer :mad:



ostatnie jej "dokonanie" :angryy:
a to i tak dobrze bo dało się odwołać i kury nie zabiła, tylko zmaltretowała trochę



Posted

dog193 napisał(a):
Tak, foksa. Długo szukałam odpowiedniej hodowli i taką znalazłam. Mimo mojej niechęci do myśliwych jako takich, wybrałam właśnie hodowcę - myśliwego, z którym wymieniłam parę maili i utwierdziłam się w przekonaniu, że to dobry wybór. Hodowca pomoże mi wybrać odpowiedniego szczeniaka, od narodzin obserwując ich charaktery i predyspozycje, do tego sprawdzi reakcje szczeniąt na jego koty, króliki i kury.



jaka to hodowla?
no tak w sumie najlepiej, prześledzić od pierwszych chwil zachowanie psa, dobrze że hodowca się nastawi tak i nie będzie próbował wzmacniać instynktu od początku

Posted

Ganis ;)
To moja ulubiona sunia z hodowli - Nuta :loveu:
http://www.foksterier.com.pl/blog/wp-content/uploads/2010/10/pa160921.jpg
Piękna jest :)

Hodowca mi pisał, że każde szczenię ma sprawdzaną reakcję na strzał i od małego mają styczność z lasem, żeby oswoić się z zapachami zwierzyny, ponieważ myśliwi jednak często od niego biorą psy.


Przy mnie instynkt nie może wziąć góry, po prostu nie i już. Kiedy mnie nie będzie - pies albo będzie poza pokojem moim (czyli też króli), albo będzie siedział w kenelu.

Posted

[quote name='dog193']Ganis ;)
To moja ulubiona sunia z hodowli - Nuta :loveu:
http://www.foksterier.com.pl/blog/wp-content/uploads/2010/10/pa160921.jpg
Piękna jest :)

Hodowca mi pisał, że każde szczenię ma sprawdzaną reakcję na strzał i od małego mają styczność z lasem, żeby oswoić się z zapachami zwierzyny, ponieważ myśliwi jednak często od niego biorą psy.


Przy mnie instynkt nie może wziąć góry, po prostu nie i już. Kiedy mnie nie będzie - pies albo będzie poza pokojem moim (czyli też króli), albo będzie siedział w kenelu.

a nie znam tej hodowli szczerze mówiąc :p
mi się podoba Krasna i Conny z umaszczenia, nie lubię tak dużego "siodła" jak ma Nuta, fajnie jest nakrapiana Saba Złamany Szeląg tylko szkoda za czarna :p

To typowe przygotowanie szczeniąt które mają w przyszłości być pracujące, z tym akurat się często spotykam ale w przypadku innych ras, że oswaja się maluchy z zwierzętami, zapachami, dźwiękami itd.



No ja to rozumiem całkowicie :p U mnie w domu jest jedna zasada - w domu rządzę JA ! :diabloti: a pies robi tylko to na co mu pozwolę

Posted

Mnie Nutka się nieamowicie podoba, takie umaszczenie uwielbiam :loveu:

Gdyby mój pies miał takie umaszczenie, to byłabym przeszczęśliwa ;) Najmniej podobają mi się białe, ale jeśli akurat będzie w miocie biały i będzie pasować charakterem, no to wezmę białego, bo jednak wygląd schodzi przy charakterze na dalszy plan.

Krasna jak dla mnie ma za ciemny pysk (lubię białe elementy na pysku), a zdjęć Conny w ogóle nie widzę, możesz przekopiować? Zresztą to już emerytka ;)



Dokładnie i taką samą zasadę przyjmę ja, a już na pewno przy królach - tutaj będę wymagać bezwzględnego posłuszeństwa.

Posted

dog193 napisał(a):


Dokładnie i taką samą zasadę przyjmę ja, a już na pewno przy królach - tutaj będę wymagać bezwzględnego posłuszeństwa.


mam nadzieję tylko, że wiesz, że terrier to terrier- żadnego zaufania, jak już zrobi coś raz, np.ucieknie, rzuci się na zwierza, to na pewno mu się to spodoba i na pewno będzie chciał to powtórzyć, nie można doprowadzić do niechcianego zachowania, no i nie cackać się- jak trzeba walnąć w łeb to trzeba, jak go podniesiesz za kark, ściśniesz pysk czy odciągniesz za ogon to też mu nic nie będzie :diabloti: podejrzewam że wszystko wiesz ale ja tak zapobiegawczo

Posted

Właśnie ja też chcę fretkę, ale na razie przy myszach to niemożliwe, za sprytne to drapieżniki są :evil_lol: A szkoda, bo teraz taka fajna dzieczyna jest do adopcji, toleruje psy, miziasta... :cool3:

Posted

[quote name='dog193']Mnie Nutka się nieamowicie podoba, takie umaszczenie uwielbiam :loveu:

Gdyby mój pies miał takie umaszczenie, to byłabym przeszczęśliwa ;) Najmniej podobają mi się białe, ale jeśli akurat będzie w miocie biały i będzie pasować charakterem, no to wezmę białego, bo jednak wygląd schodzi przy charakterze na dalszy plan.

Krasna jak dla mnie ma za ciemny pysk (lubię białe elementy na pysku), a zdjęć Conny w ogóle nie widzę, możesz przekopiować? Zresztą to już emerytka ;)



Dokładnie i taką samą zasadę przyjmę ja, a już na pewno przy królach - tutaj będę wymagać bezwzględnego posłuszeństwa.

A ja znów wolę foksy z przewagą białego na grzbiecie, co do głowy nie mam specjalnych wytycznych, dla mnie ideałem w kwestii ubarwienia jest oczywiście Daktyl :loveu:
Ja też jednak wolę due kolor, choć niektóre białe z jednym okiem brązowym itp. wyglądają niesamowicie zabawnie i mi się pobają, wszystko zależy od osobnika.
No wiadomo że charakter najważniejszy, tu akurat nie ma o czym dyskutować.
A powiedz mi skąd jest ta hodowla? bo w kontakcie miejscowości nie ma

Conny'a ma tylko jedno zdjęcie :razz:
http://www.foksterier.com.pl/galeria/foksterier8abig.jpeg


[quote name='Unbelievable']mam nadzieję tylko, że wiesz, że terrier to terrier- żadnego zaufania, jak już zrobi coś raz, np.ucieknie, rzuci się na zwierza, to na pewno mu się to spodoba i na pewno będzie chciał to powtórzyć, nie można doprowadzić do niechcianego zachowania, no i nie cackać się- jak trzeba walnąć w łeb to trzeba, jak go podniesiesz za kark, ściśniesz pysk czy odciągniesz za ogon to też mu nic nie będzie :diabloti: podejrzewam że wszystko wiesz ale ja tak zapobiegawczo

Ewa twarda sztuka - da radę :evil_lol:
widzę że mamy podobne metody wychowawcze :diabloti: darcie mordy, czasami tarmoszenie się :evil_lol: ważne że skutkuje :p ale dogomaniaczkami przez to nie jesteśmy bo nie nie stosujemy wyłącznie MP :-(:diabloti:

[quote name='C&B']Właśnie ja też chcę fretkę, ale na razie przy myszach to niemożliwe, za sprytne to drapieżniki są :evil_lol: A szkoda, bo teraz taka fajna dzieczyna jest do adopcji, toleruje psy, miziasta... :cool3:

u mnie byłaby harmonia, jakby fretka miała ochotę na myszy, to M. miałaby ochotę na fretkę :diabloti::evil_lol:
Ja nie wyrabiam czasowo więc nie mogę sobie pozwolić na taki obowiązek niestety

[quote name='dog193']Tak, doskonale to wiem ;) Wszelkie próby zachowań niepożądanych przeze mnie będą tępione w zalążku.

tak trzymać :cool3:
zawsze możesz do cioci Paci przyjechać - szkoła terroru :diabloti::evil_lol:

[quote name='Avaloth']A ja nie mam ani gryzonia, ani terriera, pozostało mi sobie stąd iść.

A kura taka ładniejsza :diabloti:

hahaha biedna Iśka :evil_lol:

widocznie M. też się łysa bardziej podoba :evil_lol:
Jak ją dopadła to na nią wskoczyła i z góry pióra targała jak leciało :angryy:

[quote name='Lucky.']ale wypatroszona :P

jak chcesz kurczaka na obiad to mów :diabloti:





Byłam dziś na wycieczce Wisła, Ustroń, Między Brodzie, Milówka, Rajcza i inne takie :p
Akurat były jakieś dni folkloru i pełno "atrakcji" - atrakcji w stylu mojej mamy, mnie takie uśki, siuśki nie bawią :evil_lol: ale co tam... Moli miała szkołę życia :diabloti: petardy, ruch, tancerze na ulicy, dziwne dźwięki, zapachy, pełno psów (jeden mix pita chciał ją zeżreć) ale zachowywała się ładnie, nie dziwaczyła że się boi - a miewała takie akcje w Krk, więc było dobrze.
Oczywiście było milion pytań i debatowań na temat rzekomej rasy M. :diabloti: na następną wyprawę uszyję jej kamizelkę z napisem "JESTEM KUNDLEM" :eviltong:


zaraz jakieś gnioty dodam




Posted

No ładna ta Conny :) Nie wiem czemu zdjęcie mi się nie wyświetla od niej.

Oj tak, Daki jest bezkonkurencyjnie najpiękniejszym foksem, jakiego widziałam :loveu: Cudowny psiak :)


Hehe, nie było cię na zlocie teraz, nie widziałaś, co się wyprawiało z 3-miesięcznym szczeniakiem :diabloti: Ale swoja drogą - to naprawdę wcielony diabeł, każdy terrier przy nim wymięka... Skutkowało jedynie gryzienie i tarmoszenie zębami kark/ucho. Ręką sobie mogłaś tarmosić, nic sobie z tego nie robił. No, mały był twardy ;)

Posted

[quote name='dog193']No ładna ta Conny :) Nie wiem czemu zdjęcie mi się nie wyświetla od niej.

Oj tak, Daki jest bezkonkurencyjnie najpiękniejszym foksem, jakiego widziałam :loveu: Cudowny psiak :)


Hehe, nie było cię na zlocie teraz, nie widziałaś, co się wyprawiało z 3-miesięcznym szczeniakiem :diabloti: Ale swoja drogą - to naprawdę wcielony diabeł, każdy terrier przy nim wymięka... Skutkowało jedynie gryzienie i tarmoszenie zębami kark/ucho. Ręką sobie mogłaś tarmosić, nic sobie z tego nie robił. No, mały był twardy ;)

fajna fajna, szkoda tylko że mają strasznie mało zdjęć na stronie :razz:
A którą sukę planują kryć w przyszłym roku?

Wiesz, miałam spaniela który pogryzł moją mamę więc mnie już nic nie zdziwi :diabloti::evil_lol:

[quote name='dog193']Aaa, hodowla jest gdzieś koło Łodzi - musiałabym pogrzebać w mailach żeby przypomnieć sobie dokładniej, jaka to miejscowość ;)


to kawałek drogi masz :razz: ale warto :p





UWAGA
będzie dużo nudnych zdjęć - możecie przesunąć od razu strony :diabloti:

Ale skoro deer może dawać 700 identycznych zdjęć to ja też, ot co !!! :diabloti::diabloti:
Już pewnie to przeczytałam, bo szpiegostwo się szerzy :diabloti::evil_lol:


Wiejski zlot :diabloti: moze być też parada miłości :eviltong:



potańcówki z zakonnicą







nie - to nie ksiądz Natanek z procesją :evil_lol:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...