Unbelievable Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 NightQueen napisał(a):fakt nie na każdych, ale ja już przyzwyczajona jestem do swoich terenów gdzie zakręty są zazwyczaj takie ze tego wymagają i obiektywnie nie myślę :evil_lol: Ja nie znoszę jeździć samochodem moich rodziców, bo tam w ogóle nie czuć czy masz sprzęgło poniesione czy nie, zero wibracji, do tego tak ciężko się wciska, że cała noga boli :shake: my mamy średniej wielkości auto ale na szczęście chcą go zmienić na większe w przyszłym roku :cool3: jak nie zmienią to nie będę tym gratem jeździć :evil_lol: filozofia jazdy mówisz :evil_lol: też mam wrażenie że jeżdżę inaczej niż wszyscy, bo nie tylko ja to zauważam, bo mój instruktor też, począwszy od jazdy na wstecznym gdzie twierdzi ze ja się nie patrzę przez ramię więc nie widzę gdzie jadę a w bramki trafić potrafię :evil_lol: W ogóle samochody to śmieszne wynalazki są :eviltong: taa ja też mówiłam że będę tą starą toyotą jeździć... jakoś mi nie wyszło :evil_lol: akurat na egzaminie trzeba się przez ramię spojrzeć przy cofaniu na łuku bo egzaminator się może przyczepić ;) ale normalnie to ja tylko z lusterek korzystam Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Sweet napisał(a):haha :evil_lol: Jak możesz nie wiedzieć :P Aha;) yariski fajne się wydają;) Nie no bez przesady :P Ja będę jezdziła fordem Ka :D :diabloti: fajnie się jeździ yaris, ale jednak to karzeł jest :diabloti: ooo fu Ka wygląda jak rozdeptana żaba :diabloti: i jest mała, za mała :eviltong: Unbelievable napisał(a):taa ja też mówiłam że będę tą starą toyotą jeździć... jakoś mi nie wyszło :evil_lol: akurat na egzaminie trzeba się przez ramię spojrzeć przy cofaniu na łuku bo egzaminator się może przyczepić ;) ale normalnie to ja tylko z lusterek korzystam nie znasz moich możliwości :diabloti: ja plus auto moich rodziców to zagrożenie I stopnia na drodze :evil_lol: bo tym się jeździć nie da ;) ja wiem, tyle że ja mam dość specyficzny sposób zaglądania przez tylną szybę, tzn. nie wyginam się tak bardzo i wszyscy sądzą że wcale przez nią nie patrzę. Noo ja też sobie nie wyobrażam jeździć zaglądając przez szybę np. w combi z siatką z tyłu :evil_lol: albo w busie, bo nic nie widać :evil_lol: Próbujemy zorganizować jakiś wypad, gdzieś, tylko kurde, reszta jest tak niezdecydowana że o wczoraj byliśmy we Wiśle, Zakopanym, Między Brodziu, Kazimierzu, Żywcu i jeszcze kilka innych pomysłów przeleciało :shake: i pewnie nie dojdziemy do porozumienia i nie pojedziemy nigdzie, a wtedy przysięgam że tak się wkurzę że mi piana z pyska poleci :diabloti: Ja chce jutro do Zakopanego bo jest wystawa psów :cool3: tylko wzięłam pod uwagę techniczną kwestię czyli dojazd, a niedziela popołudnie i Zakopianka w sumie daje korek kilku godzinny i mnie to przeraża, więc chyba odpuszczę :razz: Quote
Sweet Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 NightQueen napisał(a):fajnie się jeździ yaris, ale jednak to karzeł jest :diabloti: ooo fu Ka wygląda jak rozdeptana żaba :diabloti: i jest mała, za mała :eviltong: E tam karzeł :P Małe autka są fajne:D Chociaż dużym jeszcze nie jeździłam, więc porównania nie mam :P Właśnie fajnie wygląda :D Ka jest słodki :loveu: :diabloti: Quote
Unbelievable Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 o właśnie, może znasz jakąś "zadupną" miejscowość z ośrodkiem/kami albo sam ośrodek właśnie na jakimś odludziu w waszych okolicach? bo szukałam ostatnio ale coś kiepsko mi to idzie... Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 [quote name='Sweet']E tam karzeł :P Małe autka są fajne:D Chociaż dużym jeszcze nie jeździłam, więc porównania nie mam :P Właśnie fajnie wygląda :D Ka jest słodki :loveu: :diabloti: Ka jest wstrętny i tu zdania nie zmienię :diabloti: [quote name='Unbelievable']o właśnie, może znasz jakąś "zadupną" miejscowość z ośrodkiem/kami albo sam ośrodek właśnie na jakimś odludziu w waszych okolicach? bo szukałam ostatnio ale coś kiepsko mi to idzie... Z okolic to Między Brodzie, Ustroń, Wisła, Brenna rozumiem że szukasz miejsc z akceptacją zwierząt :cool3: tu dzwoniłam wczoraj, zezwalają na trzymanie psów, jest nie daleko od centrum, ale na obrzeżach, blisko do wody, blisko góry Żar - elektrowni i innych pierdół ;) http://www.cichadolina.net/ W ogóle Między Brodzie jest chyba najlepsze masz tam jezioro, a Ustroń/Wisła to tylko rzeczki, a dla mnie akurat plusem jest woda. Ja obiektywnie na to jakoś nie mogę spojrzeć, gdzie lepiej, bo ja tam jeżdżę często i dla mnie to taki chleb powszedni :evil_lol: albo to, dziewczyny się zastanawiały nad zlotem tu, ale nie zgodzili się na taką ilość psów ;) http://www.starawies.com.pl/ noclegów jest dużo, wygoogluj sobie np Miedzy Brodzie akceptacja zwierząt ;) Quote
Unbelievable Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 [quote name='NightQueen'] Z okolic to Między Brodzie, Ustroń, Wisła, Brenna rozumiem że szukasz miejsc z akceptacją zwierząt :cool3: tu dzwoniłam wczoraj, zezwalają na trzymanie psów, jest nie daleko od centrum, ale na obrzeżach, blisko do wody, blisko góry Żar - elektrowni i innych pierdół ;) http://www.cichadolina.net/ W ogóle Między Brodzie jest chyba najlepsze masz tam jezioro, a Ustroń/Wisła to tylko rzeczki, a dla mnie akurat plusem jest woda. Ja obiektywnie na to jakoś nie mogę spojrzeć, gdzie lepiej, bo ja tam jeżdżę często i dla mnie to taki chleb powszedni :evil_lol: albo to, dziewczyny się zastanawiały nad zlotem tu, ale nie zgodzili się na taką ilość psów, ode mnie to rzut beretem ;) http://www.starawies.com.pl/ noclegów jest dużo, wygoogluj sobie np Miedzy Brodzie akceptacja zwierząt ;) oo super, dzięki wielkie :loveu: Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Unbelievable napisał(a):oo super, dzięki wielkie :loveu: tylko weź pod uwagę że pogody już nie będzie :diabloti::evil_lol: Quote
Unbelievable Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 NightQueen napisał(a):tylko weź pod uwagę że pogody już nie będzie :diabloti::evil_lol: weź mnie nawet nie denerwuj :loveu::evil_lol: Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Unbelievable napisał(a):weź mnie nawet nie denerwuj :loveu::evil_lol: nie słyszałaś że cały sierpień ma być deszczowy :diabloti: porażka z tą pogodą w tym roku jest :shake: Quote
Unbelievable Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 NightQueen napisał(a):nie słyszałaś że cały sierpień ma być deszczowy :diabloti: porażka z tą pogodą w tym roku jest :shake: e tam sierpień, oby we wrześniu jeszcze znośnie było ;) mi pogoda odpowiada o ile nie pada całymi dniami... nie lubię gorąca ;) Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Unbelievable napisał(a):e tam sierpień, oby we wrześniu jeszcze znośnie było ;) mi pogoda odpowiada o ile nie pada całymi dniami... nie lubię gorąca ;) tylko właśnie u nas pada całymi dniami :eviltong: od dwóch dni dopiero słonce jest, a cały lipiec był deszczowy. Chcemy gdzieś jechać, ale właśnie nas pogoda przeraża, bo jechać gdzieś i siedzieć całymi dniami w domkach to bez sensu trochę :roll: W ogóle zła jestem, bo miałam jechać na miesiąc do Londynu, ale odwołałam to bo dostałam ofertę pracy, po czym dwa tygodnie później stwierdził właściciel że mu się jednak nie opłaca, a do Londynu było już za późno i o dupę rozbić to wszystko :shake: ani pracy ani wakacji. Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 M. i Afera testują mój nowy dywanik :cool3: Quote
Avaloth Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 http://img812.imageshack.us/img812/7286/dsc0306ms.jpg Moli jak zwykle zadowolona z kontaktu z innym zwierzęciem :evil_lol::evil_lol: kochane są :loveu: Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 [quote name='Avaloth']http://img812.imageshack.us/img812/7286/dsc0306ms.jpg Moli jak zwykle zadowolona z kontaktu z innym zwierzęciem :evil_lol::evil_lol: kochane są :loveu: a dziwisz się jej :evil_lol: nie dość że jej mysz po głowie łazi to jeszcze jej dropsy wpierdziela :eviltong: Quote
Vesper Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 [quote name='NightQueen']cześć pewnie były w podobnym wieku :p niestety myszki nie żyją zbyt długo. Jutro Stefa kończy rok więc już jest emerytką, a dwie panny odeszły niestety przedwcześnie, miały problemy zdrowotne :-( chętnie zobaczę tą splashed :p często się w sumie zdarza że są błędy w rodowodach, bo młode myszki trudno jest rozpoznać, dla mnie czarną magią jest rozpoznać młode chociażby dove i silver bo wyglądają identycznie. ooo blue są świetne :loveu: w każdej postaci :loveu: miałam chrapkę na blue :siara: ale ostatecznie obiecałam sobie że na obecnej ósemce koniec To były młodziutkie, dwu miesięczne myszki :(... Mam podejrzenia co do uczciwości dziewczyny która mi je sprzedała, ale tu nie o tym :) Oto moja Ella- długowłosa satynka. Wstawię jej fotki robione z boku i od góry- wd Ciebie jakie to umaszczenie? :) Na pewno ma coś z himalajki, albo ssp- ale splashed? Ona jednak ma regularne te znaczenia... Fotki myszki z psiakiem świetne- u mnie niestety nie ma mowy żeby wypuścić gryzonia- Paco by go zabił...:( A mam jeszcze dwa szczurki, chomiczka, i dwie szynszyle :lol: Quote
motyleqq Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 http://img190.imageshack.us/img190/1343/dsc0313rr.jpg czy jakoś wypracowałaś to spokojne obserwowanie, czy Twój pies ma to sam z siebie? Quote
dog193 Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Z tego co wiem to Moli zagryza kury, więc Pati raczej nad tym pracowała :evil_lol: Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 [quote name='arielka186']To były młodziutkie, dwu miesięczne myszki :(... Mam podejrzenia co do uczciwości dziewczyny która mi je sprzedała, ale tu nie o tym :) Oto moja Ella- długowłosa satynka. Wstawię jej fotki robione z boku i od góry- wd Ciebie jakie to umaszczenie? :) Na pewno ma coś z himalajki, albo ssp- ale splashed? Ona jednak ma regularne te znaczenia... http://i53.tinypic.com/j9yrlu.jpg http://i53.tinypic.com/fb9g5.jpg Fotki myszki z psiakiem świetne- u mnie niestety nie ma mowy żeby wypuścić gryzonia- Paco by go zabił...:( A mam jeszcze dwa szczurki, chomiczka, i dwie szynszyle :lol: To faktycznie młodziutkie, ale zdarza się tak czasami że nawet młode myszki nie przeżywają i nie koniecznie musi być to wina hodowcy, bo być może miały chorobę genetyczną, która nie została przez hodowcę wykryta. Przypomnij mi jakiej były odmiany? bo są odmiany myszek np. cappety które ogólnie cechują się słabą pulą genów jeśli chodzi o zdrowie i często wieku późnego nie dożywają, zwłaszcza samce, często odchodzą w pierwszych miesiącach, ale o tym powinien cię upewnić hodowca. jeśli chodzi o Elle to himi na pewno nie jest, bo jest za ciemna, himalayan ma jasny włos, wręcz biały (aczkolwiek nie jestem pewna czy pod krem mogą podchodzić też czy nie). Kurcze faktycznie ma nietypowy kolor, niby taka troszkę ssp bo pointy ma ciemne, ale nie do końca. Splashed ma nieregularne znaczenia np KLIK, a ona ma tylko pointy na pyszczku, ale ma tam gdzie nigdzie przebarwienie więc może być to szczątkowy splashed, trzeba by było sprawdzić w rodowodzie czy któryś z przodków niósł gen Spl. Czasami się trafiają takie trudne do określenia myszy, moja Zafira w rodowodzie była cappedem a w rzeczywistości mało kto mógł się dopatrzyć okularów bo były tak jasne i miała je tylko na jednym oku. Ja sądzę że jest to ssp z szczątkowym splashedem, ale nie typowy splashed. Miałabyś coś przeciwko gdybym pożyła sobie zdjęcia i podyskutowała ze swoją hodowczynią o tym? :cool3: bo mnie to gnębi ;) [quote name='motyleqq']http://img190.imageshack.us/img190/1343/dsc0313rr.jpg czy jakoś wypracowałaś to spokojne obserwowanie, czy Twój pies ma to sam z siebie? [quote name='dog193']Z tego co wiem to Moli zagryza kury, więc Pati raczej nad tym pracowała :evil_lol: Jest tak jak pisze Ewa ;) Moli ma naturę psa myśliwskiego i sama z siebie zwierzęta mniejsze od siebie - koty, ptaki, gryzonie - goni i zabija jak ma możliwość :mad: A taki efekt jaki widać na zdjęciu, że mogę dać mysz na głowę psu bez obawy że jej nie zje, to efekt poświęconych moich wielu godzin, ton dropsów, milionów wykrzyczanych słów "MYSZY SIĘ NIE JE" itd. :evil_lol: ale jak widać da się... :p Quote
motyleqq Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 NightQueen napisał(a): Jest tak jak pisze Ewa ;) Moli ma naturę psa myśliwskiego i sama z siebie zwierzęta mniejsze od siebie - koty, ptaki, gryzonie - goni i zabija jak ma możliwość :mad: A taki efekt jaki widać na zdjęciu, że mogę dać mysz na głowę psu bez obawy że jej nie zje, to efekt poświęconych moich wielu godzin, ton dropsów, milionów wykrzyczanych słów "MYSZY SIĘ NIE JE" itd. :evil_lol: ale jak widać da się... :p widzę, ale chciałabym wiedzieć JAK konkretnie, bo ja jakoś nie mogę... może i Etna nie ma zapędów myśliwskich, ale dla mojej szynszyli milion razy większa bestia chcąca ją złapać jest zbyt stresująca. tzn oni mają po prostu inny sposób bycia i nie mogą się dogadać ;) oboje sobą zainteresowani wpadają w konflikt po krótkiej chwili Quote
Unbelievable Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 motyleqq napisał(a):widzę, ale chciałabym wiedzieć JAK konkretnie, bo ja jakoś nie mogę... może i Etna nie ma zapędów myśliwskich, ale dla mojej szynszyli milion razy większa bestia chcąca ją złapać jest zbyt stresująca. tzn oni mają po prostu inny sposób bycia i nie mogą się dogadać ;) oboje sobą zainteresowani wpadają w konflikt po krótkiej chwili najlepiej próbować oswajać psa z szynszylą jak ci ktoś tego psa przytrzyma. Np. ktoś trzyma psa, ty puszczasz szynszylę po łóżku, ona sobie chodzi, a psa nagradzasz za spokojne zachowanie. Później coraz bliżej psa z szynszylą podchodzisz. Można też na początku wyjmować szynszylę, trzymać ją na rękach, kazać psu zrobić siad i nagradzać jeżeli będzie spokojny, oczywiście o ile ekscytuje ją już samo wyciągnięcie zwierza z klatki ;) generalnie sposobów jest mnóstwo Quote
Vesper Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 [quote name='NightQueen']To faktycznie młodziutkie, ale zdarza się tak czasami że nawet młode myszki nie przeżywają i nie koniecznie musi być to wina hodowcy, bo być może miały chorobę genetyczną, która nie została przez hodowcę wykryta. Przypomnij mi jakiej były odmiany? bo są odmiany myszek np. cappety które ogólnie cechują się słabą pulą genów jeśli chodzi o zdrowie i często wieku późnego nie dożywają, zwłaszcza samce, często odchodzą w pierwszych miesiącach, ale o tym powinien cię upewnić hodowca. jeśli chodzi o Elle to himi na pewno nie jest, bo jest za ciemna, himalayan ma jasny włos, wręcz biały (aczkolwiek nie jestem pewna czy pod krem mogą podchodzić też czy nie). Kurcze faktycznie ma nietypowy kolor, niby taka troszkę ssp bo pointy ma ciemne, ale nie do końca. Splashed ma nieregularne znaczenia np KLIK, a ona ma tylko pointy na pyszczku, ale ma tam gdzie nigdzie przebarwienie więc może być to szczątkowy splashed, trzeba by było sprawdzić w rodowodzie czy któryś z przodków niósł gen Spl. Czasami się trafiają takie trudne do określenia myszy, moja Zafira w rodowodzie była cappedem a w rzeczywistości mało kto mógł się dopatrzyć okularów bo były tak jasne i miała je tylko na jednym oku. Ja sądzę że jest to ssp z szczątkowym splashedem, ale nie typowy splashed. Miałabyś coś przeciwko gdybym pożyła sobie zdjęcia i podyskutowała ze swoją hodowczynią o tym? :cool3: bo mnie to gnębi ;) Prawda że nietypowe umaszczenie? Fotki oczywiście do Twojej dyspozycji, też jestem ciekawa opinii... :) Ella jest w ogóle b. ładna- duża, zgrabna, miałam też jej brata miotowego o umaszczeniu lhsatin colorpoint beige- ale słabiutko wybarwiony- mogę też podesłać fotki :) W rodowodzie mają myszki splashed- ale też sbp i cpb- w drugim pokoleniu, w pierwszym- rodziców- blue splashed i splashed. Chociaż nie wiem z czego to splash się wzięło- bo już w trzecim pok. nie ma ani jednej myszy o takim umaszczeniu (za to dużo cpb, sbp, ssp). Miałam też typowe splashedy- i tu w rodo zawsze "od pokoleń" są myszy o tej maści- ale nie w tym skojarzeniu. Ostatnio zauważyłam , że hodowcy, nie wiedząc co wpisać często piszą "splashed"- zawsze najłatwiej wybrnąć :D Oprócz wspomnianego rodzeństwa miałam jeszcze 2 samczyki : splashed i splashed fox i 3 samiczki: pew, blue splashed, himalayan (ale tylko w rodowodzie- była cała jasno-beżowa) no i Ellę. Pozdrowionka dla ogonków :) Quote
C&B Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Jak ja lubię widok Moli+myszy :loveu: Czika też już w miarę zakumała, że z myszami trzeba delikatnie :lol: Niech się przyzwyczaja, kiedyś tam z czymś większym i bardziej charakternym będzie dach dzieliła :diabloti: Quote
Vesper Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Unbelievable napisał(a):najlepiej próbować oswajać psa z szynszylą jak ci ktoś tego psa przytrzyma. Np. ktoś trzyma psa, ty puszczasz szynszylę po łóżku, ona sobie chodzi, a psa nagradzasz za spokojne zachowanie. Później coraz bliżej psa z szynszylą podchodzisz. Można też na początku wyjmować szynszylę, trzymać ją na rękach, kazać psu zrobić siad i nagradzać jeżeli będzie spokojny, oczywiście o ile ekscytuje ją już samo wyciągnięcie zwierza z klatki ;) generalnie sposobów jest mnóstwo Nie wiem czy to taki dobry sposób- bo szylki są ciekawskie i mogą podejść do psa- moje przez pręty klatki wąchają się z moim Pakiem, który zabił mi chomika i myszoskoczka- chomik uciekł z klatki, myszoskoczek podczas sprzątania się wymnął :(. Zrobił to pomimo tego, że od szczeniaka jest wychowywany z gryzoniami- nawet chomik po głowie mu chodził (dosłownie) , jak Paco był mały. Teraz w życiu nie zaryzykowałabym konfrontacji z żadnym żywym zwierzęciem poza psem czy kotem... Chociaż- jak piszesz- zależy, jak bardzo jest nakręcony- mój nakręca się jak tylko podejdę do klatki nakarmić jakieś gryzonie... Quote
Unbelievable Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 arielka186 napisał(a):Nie wiem czy to taki dobry sposób- bo szylki są ciekawskie i mogą podejść do psa- moje przez pręty klatki wąchają się z moim Pakiem, który zabił mi chomika i myszoskoczka- chomik uciekł z klatki, myszoskoczek podczas sprzątania się wymnął :(. Zrobił to pomimo tego, że od szczeniaka jest wychowywany z gryzoniami- nawet chomik po głowie mu chodził (dosłownie) , jak Paco był mały. Teraz w życiu nie zaryzykowałabym konfrontacji z żadnym żywym zwierzęciem poza psem czy kotem... Chociaż- jak piszesz- zależy, jak bardzo jest nakręcony- mój nakręca się jak tylko podejdę do klatki nakarmić jakieś gryzonie... ja mam psa który się nakręcał na sam widok drzwi otwartych do pokoju w którym był chomik :) teraz tam gdzie jest chomik jest spokój, doszła świnka morska- skacze do klatki jak ma okazję, ale na moje krzyknięcie grzecznie wychodzi z pokoju, i wie że nie może tam wchodzić ;) z gekonami oswajałam go ja, sama, od początku, takim oto sposobem jak napisałam. Geki mogą po nim chodzić i nic nie zrobi ;) a też miał ochotę, tylko mu ją wyperswadowałam w zalążku. Z nimi dalo radę, z gryzoniami nie powiodłoby się bo to pies myśliwski, ale względny spokój osiągnięty. A,pies ma na koncie chomika, królika, zająca! i niezliczoną ilość myszek Quote
Vesper Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 A ja myślałam że Paco tylko taki niedobry :D Niestety- instynkt to instynkt... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.