Marta_Ares Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 ja tez zdawałam w jednym dniu od razu 2 egzaminy. teoretyczny zdalam za drugim razem. pierwszy raz pod koniec oblałam.... najpierw nie zjechałam do lewej strony na jednokierunkowej przy skręcie, a póxnej z nerw wpakowałam się pod prąd (znaczy na dwukierunkowej chcialam zjechać na lewo zeby skręcić.... Quote
NightQueen Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 [quote name='Sweet']No szkoda, myślałam, że jakoś lepiej mi pójdzie :( U mnie można się zapisać osobno na teorię i osobno na praktykę, albo na oba razem, z tym że trzeba zdać teorię żeby przystąpić do egzaminu praktycznego ;) Nie wiem jak u nas jest ze zdawalnością, ale cóż... różnie to bywa. A uwaliłam na tym, że wymusiłam pierwszeństwo. Nie widziałam znaku i chciałam przejechać przed samochodem który jechał z drogi z pierwszeństwem. a po za tym jakieś drobne błędy, ale musiałabym je jeszcze raz zrobić żeby mnie oblał... ;/ Głupota, bo się nie rozglądałam za dobrze. Bo jak wyjechałam z placu to już stwierdziłam, że potem dam radę i za pewnie mi się jechało.... ;/ Mi chyba normalnie działa subskrypcja... no szkoda, szkoda potwory atakują biurko Quote
NightQueen Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Marta_Ares napisał(a):ja tez zdawałam w jednym dniu od razu 2 egzaminy. teoretyczny zdalam za drugim razem. pierwszy raz pod koniec oblałam.... najpierw nie zjechałam do lewej strony na jednokierunkowej przy skręcie, a póxnej z nerw wpakowałam się pod prąd (znaczy na dwukierunkowej chcialam zjechać na lewo zeby skręcić.... ja się z tym u siebie nei spotkałam żeby zdawać dwa egz. w jednym dniu, pierw się zdaje teorię i później się umawia na praktyczny Quote
Sweet Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 To dziwnie też trochę u was. Bo ja często słyszę że tak zdają w różnych miastach jak u mnie ;) Bo w końcu teoria jest ważna tylko pół roku, więc im szybciej praktykę tym lepiej, a trochę się czeka za terminami... Quote
Lucky. Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 jak pięknie razem jedzą. Mi do prawka jeszcze daleko ]:-> Quote
kavala Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Myszki są cuudne! Jak wygląda ich hodowla? Łatwo się oswajają? Załatwiają się w jedno miejsce? Quote
Avaloth Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Myszki są cuudne! Jak wygląda ich hodowla? Łatwo się oswajają? Załatwiają się w jedno miejsce? Oswajają się łatwo, srają gdzie popadnie :diabloti: resztę pozostawiam Patrycji, ona się zna. jeje jakie jesteśmy śliczne :loveu: Gaja ma przeuroczą tą różową 'plamkę' na policzku :loveu: chyba wąsy dają taki efekt, ale wygląda to uroczo :loveu: to Darc jest? czy Silver? Quote
C&B Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Iś, nie gdzie popadnie, tylko w miejscach gdzie człowiek po prostu sobie tego nie życzy, chusteczki które zawsze zostawiam na biurku jak jej puszczam są spychane i srają na biurko :diabloti: One robią to w pełni świadomie :evil_lol: Quote
NightQueen Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 [quote name='Sweet']To dziwnie też trochę u was. Bo ja często słyszę że tak zdają w różnych miastach jak u mnie ;) Bo w końcu teoria jest ważna tylko pół roku, więc im szybciej praktykę tym lepiej, a trochę się czeka za terminami... no tak, czas gra istotną rolę, ale tak u nas już jest [quote name='Lucky.']jak pięknie razem jedzą. Mi do prawka jeszcze daleko ]:-> dropsy Moli im bardzo smakują :p [quote name='kavala']Myszki są cuudne! Jak wygląda ich hodowla? Łatwo się oswajają? Załatwiają się w jedno miejsce? Hodowli nie mam ;) Oswajanie jest dość proste, choć samce są bardziej kontaktowe w stosunku do ludzi niż dziewczyny, ale są to myszy rasowe więc od pierwszych chwil w hodowli są przyzwyczajane do ludzi, więc jest to dość łatwe, oczywiście wszystko zależy od charakteru. Mam 8 dziewczyn a każda jest inna, Afera to pieszczoch, od razu wskakuje na ręce i woli chodzić po mnie niż po np. biurku, Stefa jest ciekawska więc zobaczy co u mnei słychać na ramieniu, ale woli zwiedzać nowe miejsca, ale mam też np Zorinę, Cirinę i Gaję które wolą trzymać się na uboczu, nie lubią być brane na ręce, nie boją się ale unikają zbędnych kontaktów. Łatwiej jest oswoić mysz z człowiekiem niż wprowadzać do stada nowe osobniki, bo muszą one ustalić między sobą hierarchię i bywają często poważne konflikty ale nie jest to nie możliwe. Nigdy mnie nie ugryzła żadna mysz, w przeciwności do moich chomików :p Po za tym są to zwierzęta które żyją swoim życiem, zostawione w klatce, kiedy są w stadzie (a być powinny bo to stadne zwierzęta), dają sobie świetnie radę, same zajmując się sobą, jeśli ktoś nie ma czasu na zabawę z nimi, to nic się nei dzieje, bo one same sobie rozrywki wynajdą, więc nie są tak absorbujące. Z załatwianiem się bywa różnie, zależy od myszy, u mnie wszystkie sikają w jeden kont klatki, ale kupki zostawiają wszędzie gdzie się da, ale poza klatką już sikają gdzie popadnie, nie są to szczury żeby można by było je szkolić, tzn. niektórzy szkolą myszy, ale wymaga to długiej pracy, a biorąc pod uwagę że myszki żyją przeciętnie 1 czy 1,5 roku to jest to ciężkie, zwłaszcza kiedy ma się duże stado i trzeba się zajmować wszystkimi a nie tylko jedną dziewczyną. [quote name='Avaloth']Oswajają się łatwo, srają gdzie popadnie :diabloti: resztę pozostawiam Patrycji, ona się zna. jeje jakie jesteśmy śliczne :loveu: Gaja ma przeuroczą tą różową 'plamkę' na policzku :loveu: chyba wąsy dają taki efekt, ale wygląda to uroczo :loveu: to Darc jest? czy Silver? heheh srają gdzie popadnie :evil_lol: brutalne acz prawdziwe różowe policzka to miejsce gdzie są wąsy więc włos przerzedzony, widać skórę i tak w ogóle TO, to jest Stefa, reszta Gaja, jakby były wątpliwości :diabloti: To jest Silver, a na wspólnych jest Blair [quote name='C&B']Iś, nie gdzie popadnie, tylko w miejscach gdzie człowiek po prostu sobie tego nie życzy, chusteczki które zawsze zostawiam na biurku jak jej puszczam są spychane i srają na biurko :diabloti: One robią to w pełni świadomie :evil_lol: cwane bestie :cool3::evil_lol: u mnie jedna taka paskuda - Cirina, zawsze ale to zawsze musi się wysiurać na moją rękę, czy jej się chce czy nie chce, zawsze to zrobi :p Darc się przekimała szybko :evil_lol: bo one wlezą dosłownie wszędzie Afera się wystawia Quote
Sweet Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 http://img94.imageshack.us/img94/5947/dsc0133uw.jpg On chciała pograć na komputerze :evil_lol: No czas jest istotny, ja teraz muszę czekać 3 tyg ;/ Quote
C&B Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 NightQueen napisał(a): cwane bestie :cool3::evil_lol: u mnie jedna taka paskuda - Cirina, zawsze ale to zawsze musi się wysiurać na moją rękę, czy jej się chce czy nie chce, zawsze to zrobi :p Nie dość, że cwane, to jeszcze glupie... W nocy się pożarły Histeria i Luna i akutalnie L. ma trochę sierści wydziubanej na głowie... :mad: Z sikaniem na rękach u mnie jest podobnie u całej czwórki ;) Quote
Avaloth Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 heheh srają gdzie popadnie :evil_lol: brutalne acz prawdziwe różowe policzka to miejsce gdzie są wąsy więc włos przerzedzony, widać skórę i tak w ogóle TO, to jest Stefa, reszta Gaja, jakby były wątpliwości :diabloti: To jest Silver, a na wspólnych jest Blair Tak myślałam, że to przez wąsy, w każdym razie uroczo to wygląda. Stefa tu wygląda jak nie ona, chyba przez to że ma pysk otwarty i nie widać że jest długi. Chyba sobie odpuszczę próby odróżnianie Twoich tanek :eviltong: ewentualnie Blair mi się czasem udaje, Silver i Darc są takie same, amen.:diabloti: Quote
Vesper Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Witam, fajne ogonki- ja też mam rasowe myszki :) A raczej myszkę, bo kupiłam małe stadko za pewnej hodowli, i dziwnie wszystkie za TM [*] się wybrały w ciągu miesiąca poza jedną samiczką... A samiczkę mam lhsatin splashed- tzn tak ma w rodo, jak dla mnie to lhs himalayan- może podeślę Ci jej zdjęcie, to powiesz swoje zdanie... Wcześniej miałam mojego ukochanego Vivaldiego Mohanah przepięknej barwy blue silver aguti ... Quote
NightQueen Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 [quote name='Sweet']http://img94.imageshack.us/img94/5947/dsc0133uw.jpg On chciała pograć na komputerze :evil_lol: No czas jest istotny, ja teraz muszę czekać 3 tyg ;/ Raczej serial pooglądać, bo dziewczyny często mi tak towarzyszą przy serialach ;) [quote name='C&B']Nie dość, że cwane, to jeszcze glupie... W nocy się pożarły Histeria i Luna i akutalnie L. ma trochę sierści wydziubanej na głowie... :mad: Z sikaniem na rękach u mnie jest podobnie u całej czwórki ;) bywa, ale nie ma krwi nie ma żalu :p U mnie były takie awantury że Silver miała same strupy na dupie, a FIga i Balir jej ciągle na nowo dziury robiły, krew się lała równo :mad: [quote name='Avaloth']Tak myślałam, że to przez wąsy, w każdym razie uroczo to wygląda. Stefa tu wygląda jak nie ona, chyba przez to że ma pysk otwarty i nie widać że jest długi. Chyba sobie odpuszczę próby odróżnianie Twoich tanek :eviltong: ewentualnie Blair mi się czasem udaje, Silver i Darc są takie same, amen.:diabloti: heheh nie wiedziałam że Stefa ma długą paszczę :evil_lol: musisz przyjechać do mnie kiedyś, poznasz je na żywo tzn. nie poznasz a zobaczysz razem, bo znać to ty je już znasz :p i zobaczysz jaka jest między nimi ogromna różnica, Silver to zapaśnik sumo - taka jest gruba, Darc ma mocny tan, a Blair się świeci jak psu jajca na wiosnę :evil_lol: [quote name='arielka186']Witam, fajne ogonki- ja też mam rasowe myszki :) A raczej myszkę, bo kupiłam małe stadko za pewnej hodowli, i dziwnie wszystkie za TM się wybrały w ciągu miesiąca poza jedną samiczką... A samiczkę mam lhsatin splashed- tzn tak ma w rodo, jak dla mnie to lhs himalayan- może podeślę Ci jej zdjęcie, to powiesz swoje zdanie... Wcześniej miałam mojego ukochanego Vivaldiego Mohanah przepięknej barwy blue silver aguti ... cześć pewnie były w podobnym wieku :p niestety myszki nie żyją zbyt długo. Jutro Stefa kończy rok więc już jest emerytką, a dwie panny odeszły niestety przedwcześnie, miały problemy zdrowotne :-( chętnie zobaczę tą splashed :p często się w sumie zdarza że są błędy w rodowodach, bo młode myszki trudno jest rozpoznać, dla mnie czarną magią jest rozpoznać młode chociażby dove i silver bo wyglądają identycznie. ooo blue są świetne :loveu: w każdej postaci :loveu: miałam chrapkę na blue :siara: ale ostatecznie obiecałam sobie że na obecnej ósemce koniec Quote
Sweet Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 NightQueen napisał(a):Raczej serial pooglądać, bo dziewczyny często mi tak towarzyszą przy serialach ;) aa chyba, że tak :D Masz jakiś nowy fajny serial?:D Bo moje wszystkie się pokończyły, albo muszę czekać na nowe odcinki bo dopiero od poniedziałku są :evil_lol: Quote
NightQueen Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Sweet napisał(a):aa chyba, że tak :D Masz jakiś nowy fajny serial?:D Bo moje wszystkie się pokończyły, albo muszę czekać na nowe odcinki bo dopiero od poniedziałku są :evil_lol: Kyle XY :diabloti::evil_lol: ja zawsze mam w zanadrzu serial :eviltong: Quote
Sweet Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 NightQueen napisał(a):Kyle XY :diabloti::evil_lol: ja zawsze mam w zanadrzu serial :eviltong: O :D kiedyś widziałam tego jakieś odcinki, ale nie pamiętam tego serialu, może też zacznę oglądać :D Ja ostatnio lubię The Nine Lives of Chloe King i Switched at Birth :D Fajne są:D Quote
Unbelievable Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 NightQueen napisał(a):stoczenia samochodu też się zawsze lękam :razz: w ogóle nie lubię ruszać z awaryjnego (ręcznego cz jak to tam zwał) hamulca i po prostu go nie zaciągam, ale instruktor mnie molestuje że muszę to robić :razz: Nie to żebym się przechwalała ale ja jeżdżę dobrze i o tym wiem, oblałam 3 razy egzamin ale statystyki mówią że 3 na 10 osoba w wordzie zdaje, a jako że nie mam szczęścia do takich losować to mi się nie udało :p Apropo głupich błędów to póki robi się je gdzieś gdzie aut nie ma to jest ok, gorzej jak silnik się wyłączy na środku skrzyżowania :evil_lol: albo auto ci się toczy do tyłu gdzie stoi już kolejne :razz: można się strachu najeść, nie mówiąc o wstydzie :evil_lol: mi akurat ruszanie z ręcznego idzie dobrze, raz przy nauce mi zgasł ale poza tym luzik ;) tylko mi akurat instruktor zawsze na mieście kazał ruszać normalnie, u mnie są takie maciupeńkie górki ale jednak samochód leci... i zawsze się stresuję i mi gaśnie... teraz już ruszam z ręcznym i jest ok mnie przewyższa obsługa sprzęgła i biegów, nie umiem, nie lubię :evil_lol: no dokładnie, ja spod domu ruszam idealnie ale na skrzyżowaniach dużych przy ruszaniu nie raz mi zgasł ;) NightQueen napisał(a): Aaa to dziwnie tak, pierwszy raz słyszę żeby ktoś miał dwa egzaminy w jednym dniu ja tak zdawałam ;) i za pierwszym razem jeden i drugi się udało. W ogóle u mnie na egzamin można już się zapisać następnego dnia ;) nie czeka się nie wiadomo ile. No i większość ludzi zdaje przez pierwsze trzy razy. Quote
NightQueen Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Sweet napisał(a):O :D kiedyś widziałam tego jakieś odcinki, ale nie pamiętam tego serialu, może też zacznę oglądać :D Ja ostatnio lubię The Nine Lives of Chloe King i Switched at Birth :D Fajne są:D ja nie chcę zaczynać oglądać seriali które mają pierwszy sezon, bo zaraz skończę go i znów nie będę miała co oglądać :evil_lol: Kayl XY jest taki średni, ale chyba oglądam go w desperacji :eviltong: Unbelievable napisał(a):mi akurat ruszanie z ręcznego idzie dobrze, raz przy nauce mi zgasł ale poza tym luzik ;) tylko mi akurat instruktor zawsze na mieście kazał ruszać normalnie, u mnie są takie maciupeńkie górki ale jednak samochód leci... i zawsze się stresuję i mi gaśnie... teraz już ruszam z ręcznym i jest ok mnie przewyższa obsługa sprzęgła i biegów, nie umiem, nie lubię :evil_lol: no dokładnie, ja spod domu ruszam idealnie ale na skrzyżowaniach dużych przy ruszaniu nie raz mi zgasł ;) ja tak zdawałam ;) i za pierwszym razem jeden i drugi się udało. W ogóle u mnie na egzamin można już się zapisać następnego dnia ;) nie czeka się nie wiadomo ile. No i większość ludzi zdaje przez pierwsze trzy razy. No ja mam już tereny górzyste więc ręczny bywa konieczny niestety, a o ile nie mam problemów z ruszaniem na ręcznym na placu to w praktyce kiedy jest górka sprawia mi to często problem, ale ja już jestem do tego tak uprzedzona, że chyba reaguję automatycznie zakładając że mi nie wyjdzie i w efekcie tak się dzieje. Dla mnie biegi i sprzęgło to akurat żaden problem, jeżdżę płynnie, auto mi nie skacze przy zmianie biegów czy przy ruszaniu, na szczęście :p Bo to tak jest, jak bardzo starasz się żeby wyszło dobrze, bo z tyłu ktoś stoi (nieuniknione w większym mieście), a tym bardziej jak stoją za tobą znajomi i widzisz w lusterku jaki mają z ciebie polew :evil_lol: to tym więcej błędów robisz. Ale ja generalnie lubię jeździć :loveu: tylko wolę jeździć dużymi samochodami, a yaris jest jakaś taka mała dla mnie :razz: Quote
Unbelievable Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 NightQueen napisał(a):No ja mam już tereny górzyste więc ręczny bywa konieczny niestety, a o ile nie mam problemów z ruszaniem na ręcznym na placu to w praktyce kiedy jest górka sprawia mi to często problem, ale ja już jestem do tego tak uprzedzona, że chyba reaguję automatycznie zakładając że mi nie wyjdzie i w efekcie tak się dzieje. Dla mnie biegi i sprzęgło to akurat żaden problem, jeżdżę płynnie, auto mi nie skacze przy zmianie biegów czy przy ruszaniu, na szczęście :p Bo to tak jest, jak bardzo starasz się żeby wyszło dobrze, bo z tyłu ktoś stoi (nieuniknione w większym mieście), a tym bardziej jak stoją za tobą znajomi i widzisz w lusterku jaki mają z ciebie polew :evil_lol: to tym więcej błędów robisz. Ale ja generalnie lubię jeździć :loveu: tylko wolę jeździć dużymi samochodami, a yaris jest jakaś taka mała dla mnie :razz: mi też nie skacze ale często niepotrzebnie redukuję biegi przy zakrętach, albo niepłynnie(?) puszczam sprzęgło a naciskam gaz- w sensie że albo za szybko puszczam sprzęgło albo za wolno gaz- i samochód jakby zwalnia :evil_lol: znaczy teraz już się trochę podszkoliłam i jest w miarę ok, wcześniej to było najprawdopodobniej dlatego, że po odebraniu prawka nie jeździłam przez ponad dwa miesiace i wyszlam z wprawy po prostu ;) ale ja zawsze mam jakieś dziwne problemy :stupid: ja jeździłam ostatnio ze znajomą i nawet się ze mnie nie śmiała HA :diabloti: ja lubię się przemieszczać samochodem bo ode mnie jest wszędzie daleko, szczególnie piechotą(bo autobusów niet) u mnie zdaje się na punciakach, odpowiada mi taka wielkość ;) teraz jeżdżę hondą accord i jakiś taki... za duży dla mnie ten samochód. Jeździłam też corsiaczkiem i to jest taki samochód idealny dla blondyny :loveu::evil_lol: Quote
NightQueen Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 [quote name='Unbelievable']mi też nie skacze ale często niepotrzebnie redukuję biegi przy zakrętach, albo niepłynnie(?) puszczam sprzęgło a naciskam gaz- w sensie że albo za szybko puszczam sprzęgło albo za wolno gaz- i samochód jakby zwalnia :evil_lol: znaczy teraz już się trochę podszkoliłam i jest w miarę ok, wcześniej to było najprawdopodobniej dlatego, że po odebraniu prawka nie jeździłam przez ponad dwa miesiace i wyszlam z wprawy po prostu ;) ale ja zawsze mam jakieś dziwne problemy :stupid: ja jeździłam ostatnio ze znajomą i nawet się ze mnie nie śmiała HA :diabloti: ja lubię się przemieszczać samochodem bo ode mnie jest wszędzie daleko, szczególnie piechotą(bo autobusów niet) u mnie zdaje się na punciakach, odpowiada mi taka wielkość ;) teraz jeżdżę hondą accord i jakiś taki... za duży dla mnie ten samochód. Jeździłam też corsiaczkiem i to jest taki samochód idealny dla blondyny :loveu::evil_lol: ale przy zakrętach wypadałoby zredukować, bo zwalniasz prędkość, więc lepiej dla silnika zmienić i bieg ;) przynajmniej mnie tak uczono Mnie w ogóle denerwuje przesiadanie się z samochodu do samochodu, bo każdy ma inaczej sprzęgło ustawione, niektórym lekko chodzi innym ciężko i trochę zajmuje czasu przyzwyczajenie się jak powinno się nogę trzymać na nim. Ja lubię duże auta :loveu: im większa krowa tym się lepiej jeździ, ale ja podobno myślę odwrotnie proporcjonalnie do wszystkich kobiet, które chcą jeździć małymi samochodami, bo to niby na zakupy fajne, a ja tam lubię krowy :evil_lol: a ostatnio przesiadam się do coraz większych samochodów, pierw lanosem, później bmw w combi, później T4 (czyli coś takiego mniej więcej KLIK), ale jakiś czas temu szwagier przywiózł swojego roboczego busa i oczywiście musiałam spróbować, jest większy o połowę od T4, o coś takiego mniej więcej KLIK :diabloti: czyli dość spory, do tego automatyczna skrzynia biegów :loveu: miodzio... taki, pomijając kwestię wyglądu, mogłabym mieć :evil_lol: Quote
Sweet Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Pati a ty w jakim mieście będziesz zdawać egzamin?? U mnie jeździ się na Clio... dla mnie trochę za duże mimo wszystko :evil_lol: Moja mama ma tak jak ty, że im większe tym lepiej jej się jeździ :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 [quote name='NightQueen']ale przy zakrętach wypadałoby zredukować, bo zwalniasz prędkość, więc lepiej dla silnika zmienić i bieg ;) przynajmniej mnie tak uczono Mnie w ogóle denerwuje przesiadanie się z samochodu do samochodu, bo każdy ma inaczej sprzęgło ustawione, niektórym lekko chodzi innym ciężko i trochę zajmuje czasu przyzwyczajenie się jak powinno się nogę trzymać na nim. Ja lubię duże auta :loveu: im większa krowa tym się lepiej jeździ, ale ja podobno myślę odwrotnie proporcjonalnie do wszystkich kobiet, które chcą jeździć małymi samochodami, bo to niby na zakupy fajne, a ja tam lubię krowy :evil_lol: a ostatnio przesiadam się do coraz większych samochodów, pierw lanosem, później bmw w combi, później T4 (czyli coś takiego mniej więcej KLIK), ale jakiś czas temu szwagier przywiózł swojego roboczego busa i oczywiście musiałam spróbować, jest większy o połowę od T4, o coś takiego mniej więcej KLIK :diabloti: czyli dość spory, do tego automatyczna skrzynia biegów :loveu: miodzio... taki, pomijając kwestię wyglądu, mogłabym mieć :evil_lol: nie na każdym zakręcie, no i każdy samochód reaguje inaczej, szczególnie że to czym teraz jeżdżę ma silnik 1.7, a te od nauki jazdy chyba jakieś 1.1-1.2 więc i silnik słabszy, nie pociągnie większego biegu na niskich obrotach, a jak ja wrzucę niepotrzebnie niższy bieg to hamuję silnikiem i zwalniam dosyć znacząco, powoli się uczę obsługi i wyczucia ;) na 1 praktycznie tylko ruszam i parkuję, jak jadę na dwójce to i skręcam na niej z tymi sprzęgłami- fakt, ja miałam taki komfort że sprzęgło w egzaminacyjnym samochodzie chodziło mi tak samo jak w tym w którym się uczyłam, ale ostatnio próbowałam odjechać starą 20-letnią toyotą ojca... tragedia, jak już miałam sprzęgło prawie w samej górze, silnik mocno gazował a on dalej stał to zrezygnowałam i wysiadłam :evil_lol: ja wolę małe mimo wszystko ;) z tym że moi rodzice samymi krowami jeżdżą więc siłą rzeczy i ja nimi jeżdżę :evil_lol: i muszę się przyzwyczaić swoją drogą nie wiem czy cokolwiek z mojej filozofii obsługiwania samochodu ma jakiś sens dla kogokolwiek oprócz mnie :stupid::evil_lol: Quote
NightQueen Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Sweet napisał(a):Pati a ty w jakim mieście będziesz zdawać egzamin?? U mnie jeździ się na Clio... dla mnie trochę za duże mimo wszystko :evil_lol: Moja mama ma tak jak ty, że im większe tym lepiej jej się jeździ :evil_lol: yyy.. nie wiem :evil_lol: chyba w Bielsku Białej u nas są toyoty yaris i punta, ale w BB zdaje się tylko na yaris bo innych nie mają samochodów. to ty sobie smarta kup :evil_lol::evil_lol: Unbelievable napisał(a):nie na każdym zakręcie, no i każdy samochód reaguje inaczej, szczególnie że to czym teraz jeżdżę ma silnik 1.7, a te od nauki jazdy chyba jakieś 1.1-1.2 więc i silnik słabszy, nie pociągnie większego biegu na niskich obrotach, a jak ja wrzucę niepotrzebnie niższy bieg to hamuję silnikiem i zwalniam dosyć znacząco, powoli się uczę obsługi i wyczucia ;) na 1 praktycznie tylko ruszam i parkuję, jak jadę na dwójce to i skręcam na niej z tymi sprzęgłami- fakt, ja miałam taki komfort że sprzęgło w egzaminacyjnym samochodzie chodziło mi tak samo jak w tym w którym się uczyłam, ale ostatnio próbowałam odjechać starą 20-letnią toyotą ojca... tragedia, jak już miałam sprzęgło prawie w samej górze, silnik mocno gazował a on dalej stał to zrezygnowałam i wysiadłam :evil_lol: ja wolę małe mimo wszystko ;) z tym że moi rodzice samymi krowami jeżdżą więc siłą rzeczy i ja nimi jeżdżę :evil_lol: i muszę się przyzwyczaić swoją drogą nie wiem czy cokolwiek z mojej filozofii obsługiwania samochodu ma jakiś sens dla kogokolwiek oprócz mnie :stupid::evil_lol: fakt nie na każdych, ale ja już przyzwyczajona jestem do swoich terenów gdzie zakręty są zazwyczaj takie ze tego wymagają i obiektywnie nie myślę :evil_lol: Ja nie znoszę jeździć samochodem moich rodziców, bo tam w ogóle nie czuć czy masz sprzęgło poniesione czy nie, zero wibracji, do tego tak ciężko się wciska, że cała noga boli :shake: my mamy średniej wielkości auto ale na szczęście chcą go zmienić na większe w przyszłym roku :cool3: jak nie zmienią to nie będę tym gratem jeździć :evil_lol: filozofia jazdy mówisz :evil_lol: też mam wrażenie że jeżdżę inaczej niż wszyscy, bo nie tylko ja to zauważam, bo mój instruktor też, począwszy od jazdy na wstecznym gdzie twierdzi ze ja się nie patrzę przez ramię więc nie widzę gdzie jadę a w bramki trafić potrafię :evil_lol: W ogóle samochody to śmieszne wynalazki są :eviltong: Quote
Sweet Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 NightQueen napisał(a):yyy.. nie wiem :evil_lol: chyba w Bielsku Białej u nas są toyoty yaris i punta, ale w BB zdaje się tylko na yaris bo innych nie mają samochodów. to ty sobie smarta kup :evil_lol::evil_lol: haha :evil_lol: Jak możesz nie wiedzieć :P Aha;) yariski fajne się wydają;) Nie no bez przesady :P Ja będę jezdziła fordem Ka :D :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.