Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

musisz mi wybaczyć, ale nie miałam sił nadrabiać pisanek, ale foty fajniusie!

Hugo jest śliczny, czy on ma biała plamkę na klacie w kształcie serduszka?

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name=':: FiGa ::']Gratuluje czworeczki :loveu:

i....

[URL]http://img233.imageshack.us/img233/7089/dsc0409j.jpg[/URL]
:loveu: :loveu: :loveu:[/QUOTE]

dziękuje :loveu: jestem z siebie dumna jeśli chodzi o ta czwóreczkę :cool3:

[quote name='ariss']musisz mi wybaczyć, ale nie miałam sił nadrabiać pisanek, ale foty fajniusie!

Hugo jest śliczny, czy on ma biała plamkę na klacie w kształcie serduszka?[/QUOTE]

sporo ostatnio tego było więc wybaczam ;)

a wiesz że nie wiem, tzn. nie wiem co ta plamka przedstawia, nie skojarzyłam jakoś tego z sercem, ale się przyglądnę.




Ja dziś byłam w Krakowie na giełdzie w ramach męczenia swojego sumienia :razz: nie wiem po co pojechałam, tzn. wiem - chciałam mieszankę dla myszy kupić, ale mogłam wsiąść ją i uciekać szybko z tego miejsca :roll: bo naoglądałam się pełno zwierząt, w warunkach powiedzmy średnio odpowiednich :angryy: myszy, szczury, koszatniczki, króliki, ptaszki, wszystko pewnie z chowu wsobnego, a jak... żółwie, gekony, i inne egzotyczne oczywiście marzły, bo a jakże :angryy: no i psy oczywiście, szczeniaczki maleńkie, jeden facet stał z sznaucerami, nie wiem ile ich miał 8? wszystkie upchane do klatki której wielkość odpowiada jednemu psu wzrostu Moli, później dwa szczeniaki - sprzedawane jako rasowe ale powiem szczerze że nie potrafiłam określić rasy, a żeby nie wybuchnąć wolałam się nie pytać o nic, w każdym bądź razie dwa szczeniaki, sporych rozmiarów, siedziały w czymś, co miało być klatką? jak mniemam, psiaki nie mogły tam wyprostować głowy, a co dopiero się ruszać :angryy: no i oczywiście yoreczki, ale te nie w klatkach, ooo nie.. wszystkie były na rączkach, bo jakże, popularna rasa... wszyscy się nimi zachwycali... Ja nie wiem dlaczego ja się tak katuję? patrzeć na to nie mogę, więc po jaką cholerę jeżdżę w takie miejsca? może wy mi powiecie bo ja nie wiem...
Na do widzenia jeszcze się napatrzyłam mrożonek ze szczurów, bo pan przyjechał samochodem dostawczym wypełnionym po brzegi "mrożonkami" i dzielnie rozdzielał nożem i grupował to na części :razz: ja wiem- węże też coś jeść muszą, ale po wcześniejszych wrażeniach już nie miałam siły na to patrzeć. :shake:



Zapomniałam wspomnieć że sezon na cieczki się u mnie rozpoczął :loveu::roll: i takim oto sposobem york trafił do mnie 2 dni temu i nie chciał wyjść z mieszkania, ale po ostatniej akcji z shih tzu, za znalezienie którego mi nie tylko nie podziękowano, ale naburczano na mnie, powiedziałam że mam dość i york poszedł do sąsiadki, nie wiem co z nim, mówiła że będzie na SM dzwonić.

Posted

Wiem coś o tych giełdach - byłam kilka razy i teraz unikam takich miejsc, bo przeżywam wszystko :shake: A u nas po czwartkowym targu zawsze są jakieś nowe szczeniaki błąkające się :-(

[SIZE=1]Dla osłodzenia : [URL="http://img534.imageshack.us/img534/3171/s7301932.jpg"]KLIK[/URL] :loveu: Ja oszaleje zanim te moje dziewczyny odbiorę :diabloti:[/SIZE]

Posted

[quote name='NightQueen']
Na do widzenia jeszcze się napatrzyłam mrożonek ze szczurów, bo pan przyjechał samochodem dostawczym wypełnionym po brzegi "mrożonkami" i dzielnie rozdzielał nożem i grupował to na części :razz: ja wiem- węże też coś jeść muszą, ale po wcześniejszych wrażeniach już nie miałam siły na to patrzeć. :shake:
.[/QUOTE]
akurat HUMANITARNI hodowcy i sprzedawcy myszy/szczurów/mastomyszy na karmówkę zabijają je tak, że nie cierpią, są mrożone oddzielnie, po prostu wyglądają jakby spały i... nie wyobrażam sobie rozdzielania nożem : O to już nawet jak na zwierzęta na karmówkę jest przesadą i to dużą... :roll:


swoją drogą zwierzęta egzotyczne na giełdzie, nie spodziewałabym się.... :roll:

Posted

[quote name='Ppx']To niezłego gościa miałaś. :lol:

A giełdy zazwyczaj takie są. >.<[/QUOTE]

wiem, niestety wiem bo to nie była moja pierwsza odwiedzona giełda :razz:

[quote name='Unbelievable']akurat HUMANITARNI hodowcy i sprzedawcy myszy/szczurów/mastomyszy na karmówkę zabijają je tak, że nie cierpią, są mrożone oddzielnie, po prostu wyglądają jakby spały i... nie wyobrażam sobie rozdzielania nożem : O to już nawet jak na zwierzęta na karmówkę jest przesadą i to dużą... :roll:


swoją drogą zwierzęta egzotyczne na giełdzie, nie spodziewałabym się.... :roll:[/QUOTE]

te zdecydowanie nie wyglądały jakby spały...

przypuszczam też że kilka zwierząt egzotycznych pewnie jest CITES i wymaga papierów, były żółwie wodne i lądowe, które z pewnością powinny posiadać papierki, gekony lamparcie też były, do tego jeszcze jakieś inne jaszczurki których nie jestem w stanie rozpoznać, a nie pytałam, no i ptaki, różne gat. papug, od tych standardowych falistych do tych mniej znanych :roll:
A najgorsze jest to że nawet jakbym to zgłosiła, to tam są takie układy że nikogo by nie złapali, bo podobnie było w Pszczynie, gdzie facet sprzedawał jastrzębie :angryy: zadzwoniłam i zgłosiłam to (wspominając o warunkach trzymania zwierząt), inspektor przyjeżdżał kilka razy i nigdy nie udało mu się przyłapać nikogo, bo wszyscy zdążyli się ewakuować tylnym wyjściem, walka z wiatrakami....

Posted

I tak dobrze, że mrożone, a nie na żywca do węża... Wąż czasem sobie lubi poczekać z obiadkiem, a zwierzak z nim siedzi, wyczuwa go i nie może nic zrobić, tylko czekać na śmierć - to muszą być niezapomniane przeżycia...


Ja giełdy omijam z daleka, widzę np 3-tygodniowe króliki na mrozie, kiedy jeszcze 5 tyg. powinny być przy matce, inne zwierzęta pewnie też zdecydowanie za szybko zabrane, warunki w jakich przebywają sklandaliczne - po prostu koszmar. Jednak najgorsze jest to, że w zoologicznych wcale nie ma lepiej...

Posted

[quote name='dog193']I tak dobrze, że mrożone, a nie na żywca do węża... Wąż czasem sobie lubi poczekać z obiadkiem, a zwierzak z nim siedzi, wyczuwa go i nie może nic zrobić, tylko czekać na śmierć - to muszą być niezapomniane przeżycia...


Ja giełdy omijam z daleka, widzę np 3-tygodniowe króliki na mrozie, kiedy jeszcze 5 tyg. powinny być przy matce, inne zwierzęta pewnie też zdecydowanie za szybko zabrane, warunki w jakich przebywają sklandaliczne - po prostu koszmar. Jednak najgorsze jest to, że w zoologicznych wcale nie ma lepiej...[/QUOTE]

myślę że część tych zwierząt żywych właśnie stanie się obiadem, w końcu tam np mysz żywa kosztuje 2,50 zł, a w zoologu 8, 10 zł więc się "opłaca" :roll:
Zresztą właściciele zoologów właśnie z takich miejsc biorą zwierzęta... także nie wiem co gorsze, z giełdy czy z zoologa :roll:
Tym razem króliczki wiekowo były odpowiednie, co nie zmienia faktu że współczuje im, bo albo trafia do rozmnażali, albo na karmę albo do nieodpowiedzialnych opiekunów... jednym słowem - tragedia !!

Posted

No niestety... Ale nic się z tym nie zrobi, bo prawo jest kulawe i mało kto je egzekwuje... A zwierzaki będą cierpieć.




Aaa, znalazłam już hodowlę dla siebie :diabloti: Foksy [B]prawie jak[/B] jacki, a teraz te jacki takie popularne, to się będę mogła chwalić i jeszcze pewnie się pokryje jakąś sukę, może beagle? :evil_lol: Takie podobne w końcu :diabloti:

[url]http://allegro.pl/foksterier-krotkowlosy-jak-jack-russel-terrier-i1438845829.html[/url] :evil_lol:

A na poważnie, to cięzko znaleźć po niepolujących :shake: I chyba trzeba będzie zrobić tak, że po polujących, ale wybierzemy razem z hodowcą najspokojniejszego w miocie, nie ma innej rady. Ogólnie bardzo mało jest hodowli foksów krótkowłosych.

Posted

[quote name='dog193']I tak dobrze, że mrożone, a nie na żywca do węża... Wąż czasem sobie lubi poczekać z obiadkiem, a zwierzak z nim siedzi, wyczuwa go i nie może nic zrobić, tylko czekać na śmierć - to muszą być niezapomniane przeżycia...
[/QUOTE]
widziałam jak jadus stopniowo zabijał myszkę, bo wstrzykiwał jej za mało jadu, aż w końcu utopiła się w baseniku z wodą.... niestety ten wąż martwych nie ruszał ale i tak w sobotę zdechł ;)

[quote name='dog193']
A na poważnie, to cięzko znaleźć po niepolujących :shake: I chyba trzeba będzie zrobić tak, że po polujących, ale wybierzemy razem z hodowcą najspokojniejszego w miocie, nie ma innej rady. Ogólnie bardzo mało jest hodowli foksów krótkowłosych.[/QUOTE]

to może ty w russellach poszukaj? bo krótkowłosy foks po niepolujących rodzicach to będzie ciężkie do znalezienia, w polsce pewnie niewykonalne ;)

BTW- szczurzy był najspokojniejszy w miocie... :evil_lol:

Posted

[quote name='dog193']
Aaa, znalazłam już hodowlę dla siebie :diabloti: Foksy prawie jak jacki, a teraz te jacki takie popularne, to się będę mogła chwalić i jeszcze pewnie się pokryje jakąś sukę, może beagle? :evil_lol: Takie podobne w końcu :diabloti:

http://allegro.pl/foksterier-krotkowlosy-jak-jack-russel-terrier-i1438845829.html :evil_lol:

A na poważnie, to cięzko znaleźć po niepolujących :shake: I chyba trzeba będzie zrobić tak, że po polujących, ale wybierzemy razem z hodowcą najspokojniejszego w miocie, nie ma innej rady. Ogólnie bardzo mało jest hodowli foksów krótkowłosych.

ale tanie te foksy :crazyeye::evil_lol:

a sprawdzałaś Czeczugę ? (właścicielka na mysim forum siedzi :diabloti:) tam chyba nie wszystkie są myśliwskie, więc może by się trafił spokojny miot ;)
http://fox.czeczuga.com/o_nas.html
Marina Baltica też chyba niepolujące
http://www.marinabaltica.com/galeria.html\
Nes Gwandia nie poluje
http://www.gwadiana.eu/

wbrew pozorom znajdzie się kilka :diabloti:
Nie jest hodowli aż tak mało, rasy które ja bym chciała to dopiero są rzadkie :shake:

[quote name='Unbelievable']

to może ty w russellach poszukaj? bo krótkowłosy foks po niepolujących rodzicach to będzie ciężkie do znalezienia, w polsce pewnie niewykonalne ;-)

BTW- szczurzy był najspokojniejszy w miocie... :evil_lol:

eee foks o niebo lepszy :loveu::loveu:
Ewa nigdy nie zrezygnuje z foksa, za bardzo ma świra na ich ptk. :diabloti:

Jej nie chodzi o to żeby był spokojny, tylko żeby nie polował, bo ma króliki w domu :evil_lol:



Posted

[quote name='NightQueen']

Jej nie chodzi o to żeby był spokojny, tylko żeby nie polował, bo ma króliki w domu :evil_lol:
[/QUOTE]
ekhm, a czyj pies dogania zające, zabija króliki i chomiki? ;) :evil_lol: ja wszystko wiem, gadałam już kiedyś z Ewą na ten temat

Posted

[quote name=':: FiGa ::']Heej to jak malego psiaka od poczatku bedzie uczyc ze kroliki "som fajne" :cool3: To chyba problemu nie powinno byc? :cool3:


Moli :loveu:[/QUOTE]

teoretycznie tak, ale weź pod uwagę fakt że psy myśliwskie selekcjonuje się pod tym kontem, więc mają silny instynkt i trudniej się z nimi później pracuje (pracuje w sensie oducza polowania), po za tym takie szczeniaki już od pierwszych chwil są przygotowywane do tego, daje im się np. futerko królika do zabawy.

[quote name='Unbelievable']ekhm, a czyj pies dogania zające, zabija króliki i chomiki? ;) :evil_lol: ja wszystko wiem, gadałam już kiedyś z Ewą na ten temat[/QUOTE]

mój :diabloti: zabija kury

nie zrozumiałyśmy się, chodziło mi o to że Ewa nie szuka spokojnego psa, bo ona chcę wariata :evil_lol: ona chce aktywnego psa, tyle żeby nie był po polujących rodzicach bo chce wyeliminować potencjalne zagrożenie dla swoich królików. A spokojne to są pekińczyki :diabloti::evil_lol:



swoją drogą, tez mi się marzy foks :loveu::loveu::loveu: ale moja miłość do nich trwa troszkę dłużej niż miłość Ewy, spowodowana Daktylem :evil_lol:

Posted

jesli chce sie miec jak najmiejsze ryzyko zeby psiak nie zjadl krolikow to niestety raczej trzeba pomyslec o innej grupie niz terieriery, one wszystkie maja silny instynkt

jak tam lapka Moli ?

Posted

[quote name='gops']jesli chce sie miec jak najmiejsze ryzyko zeby psiak nie zjadl krolikow to niestety raczej trzeba pomyslec o innej grupie niz terieriery, one wszystkie maja silny instynkt

jak tam lapka Moli ?[/QUOTE]

mi to nie przeszkadza, nie mam królików :diabloti::evil_lol: a tak serio to da się z tym żyć, miałam cockera i królika równocześnie, co prawda spaniel nie był po polujących rodzicach ale miał dość silny instynkt, a jeszcze silniej był ze mną związany i np. nie uciekał w pogoni za zającem jak mu zabroniłam ;) ale oczywiście im puściej tym lepiej z tym że Ewa z foksa na bank nie zrezygnuje :cool3: a ja na razie nie planuję drugiego psa, bo mam niestabilną sytuacje życiową, że tak powiem ;) po za tym nie gdybym miała się zdecydować na konkretną rasę to miałabym w tym momencie dylemat, bo jestem zakochana w foksach, chartach - tajgan albo saluki :loveu: ale też w malinkach i jeszcze coś by się do tego uzbierało.

Łapa Moli? na razie jest dobrze, rzepka się trzyma, ale nie jest do końca stabilna i może znów zacząć wypadać, więc ciągle jest na obserwacji.
Wreszcie zeszły jej okropne strupy jaki miała po otarciach, gips straszne odparzenia jej na robił, ale już jest dużo lepiej ;)

Posted

[quote name='NightQueen']
mój :diabloti: zabija kury

nie zrozumiałyśmy się, chodziło mi o to że Ewa nie szuka spokojnego psa, bo ona chcę wariata :evil_lol: ona chce aktywnego psa, tyle żeby nie był po polujących rodzicach bo chce wyeliminować potencjalne zagrożenie dla swoich królików. A spokojne to są pekińczyki :diabloti::evil_lol:[/QUOTE]

no przecież piszę że wiem o co chodzi ;) i że mój był najspokojnieszy w miocie ale to nie jest wyznacznik instynktu ;)

Posted

[quote name='Unbelievable']no przecież piszę że wiem o co chodzi ;) i że mój był najspokojnieszy w miocie ale to nie jest wyznacznik instynktu ;)[/QUOTE]

no to w takim razie ja nie zrozumiałam o co chodzi :evil_lol:

Posted

Martyna, russella nie chcę, zakochana jestem w foksach :loveu: Cięzko będzie, ale damy radę. Hodowca ma swoje zwierzęta, w tym króliki i już się z nim umówiłam, że sprawdzi rekacje szczeniąt na nie i wybierzemy najspokojniejszego pod tym względem ;) Poza tym od małego będę się starała ukierunkować jego pasję myśliwską na sport. Jakoś dam radę :) Bo nie zrezygnuję ani z foksa, ani z królików.


Pati, prawda, że tanie? :diabloti: Połowę tańsze niż te ze zbędnymi papierkami na wystawy :diabloti:

Taaa, z panią z Czeczugi rozmawiałam... Powiedziała, że mam zamknąć króle w klatce i dopiero sobie foksa kupić :diabloti: Więc pani podziękowałam :evil_lol:

Facet z Nes Gwadiany nie odpisuje. Marina Baltica jest gdzieś na pomorzu chyba, a jeśli miałabym po psa jechać na Pomorze, to mam iną hodowlę na oku, nie ma strony internetowej, ale facet jest zarejestrowany na terierkowie, czytałam jego wątki w szczeniaczkowie, psy są fantastycznie zsocjalizowane, wypieszczone, wychuchane :) I on sam mi dawał rady na temat foksa i królików. Ale nie wiadomo, kiedy będzie miot jakiś, więc szukam gdzie indziej póki co.

A hodowla, która jest najbardziej prawdopodobna to Ganis. Facet jest myśliwym, ale nie wszystkie psy polują no i oferuje mi pomoc.
Szkoda, że Z Piaszczystych Pól już chyba zrezygnowała z działalności, bo bardzo fajne psy mieli.

Posted

będzie ciężko, ale myślę że jakoś ci się uda dograć psa z królikiem, skoro mi sie udało ze spanielem i królikiem, a teraz Moli i myszy, to jakoś pójdzie, choć pewnie łatwo nie będzie ;)

nooo bardzo tanie, kto by pomyślał że sam papier tyle kosztuje :diabloti::evil_lol:

Powiem Ci że to dziwne że z Czeczugi ci tak napisali :roll: nie rozumiem teraz jej kompletnie, bo ona ma przecież myszy, więc kto jak kto ale powinna być wyrozumiała w stosunku do królika :shake:

widziałam psiaki z Piaszczystych Pól :loveu::loveu: cuda mają, ale faktycznie chyba już są nieaktywni...
Możesz jeszcze po wystawach pojeździć, bo wiadomo że nie wszystkie hodowle mają strony www, albo wejdź na spis w ZK i tak poszukaj hodowli.

Posted

Musi się udać, nie ma innej opcji ;) Jestem bardzo zdeterminowana, żeby tego psa mieć, sama sobie na niego zarabiam, sama po niego pojadę i go wychowam, choć tu raczej nie sama, pójdziemy się gdzieś szkolić.

Też się zdziwiłam, tzn nie dosłownie, ale babka mi dała jasno do zrozumienia, gdzie jest miejsce króli, a gdzie psa ;) A że u mnie na pewno nie będzie podziału na zwierzęta lepszej i gorszej kategorii, więc hodowca, który taki podział stosuje jest u mnie automatycznie skreślony. No ale już mi się nie chciało klawiatury nadwyrężać, żeby wyjaśniac, że skoro królik już 2 lata jest u mnie chowany bezklatkowo, to nie mogę teraz go na raz zamknąć w klatce, bo mi się pieska zachciało...


No, psy mają piękne, wielka szkoda, że już nieaktywni.
Do ZK się zamierzam przejść, bo mam niedaleko. Zobaczymy, jak to będzie ;)

Posted

Mogę z tobą jechać do Krk (o ile go tam kupisz) po szczeniaczka? błagam... :loveu::loveu::loveu:

Pewnie zrobiłabym to samo co ty, gdyby mi ktoś napisał że mam np. zamykać moje zwierze w klatce i już. Nie wybierałabym co lepsze pies czy królik, no bez jaj... Tylko dla mnie to dziwne bo widzę jak wypowiada się o myszach, więc nie pojmuje jak może to tak przeistaczać jeśli chodzi o króliki :shake: a szkoda, bo psiaki ma fajne :loveu:

Daj koniecznie znać jak będziesz miała nowości :cool3:

Posted

Ale właśnie hodowli żadnej w Krk nie ma :shake:
Ganis jest w Łódzkim gdzieś. Ale jak coś, to bardzo chętnie :cool3: Anula też ma ze mną jechać i może Iśka :cool3:


No szkoda, bo też miałam spore nadzieje w związku z Czeczugą, ale cóż zrobić. Pani może nie zdawała sobie sprawy, że jestem zapaloną króliczarą i że króliki to całe moje życie :roll: Które mam nadzieję niedługo będą dzielić z foksiem :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...