Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzięki dziewczyny ;)



Moli już jest po zabiegu :multi:
Jest naćpana i wygląda jak by wróciła dopiero co z imprezy Kamila Bednarka :diabloti:
Zabieg się udał, wet. jest zadowolony ;) pobrano jej kawałek mięśnia do naprawy ubytku rzepki ;)

Moli właśnie zaczyna poruszać paszczą, bo jak dotąd miała totalny bezwład :loveu: jęzor na wierchu i tyle. Reaguje już na dźwięk mojego cmokania, czyli się pomału wybudza bo zaczyna kontaktować ze światem :loveu:

W środę do kontroli, za dwa tygodnie zdjęcie gipsu.
Nie może skakać, tym bardziej wskakiwać na łóżko, czyli będzie spać na ziemi, a to to jej się na nie spodoba :razz:






  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Paula03 napisał(a):
Dobrze, że już po wszystkim :)
Jaka bidna sobie leży, wymiziaj ją ode mnie!


na razie jest zbyt nieprzytomna żeby zauważyć że ją ktoś mizia ;)

gops napisał(a):
trzymam kciuki zeby juz nie bylo problemow z ta lapka :)


też mam taką nadzieje

Unbelievable napisał(a):
Wet ci oddał takiego nieprzytomnego psa? o.O
Trzymam kciuki żeby sobie po tej operacji mogła normalnie biegać, za kamyczkami w szczególności :evil_lol:


nic nadzwyczajnego ;) wbrew pozorom ten zabieg nie jest taki inwazyjny, sterylizacja jest dużo poważniejsza, a przy sterylce nawet dali mi ją pół przytomną, no może bardziej trzeźwa niż teraz ale to nic. "Mój" to naprawdę bardzo dobry lekarz więc mu ufam :p zresztą jak jeździłam ze schroniskowcami do innego weta na zabiegi to też szybko je wydawali, jeszcze nie wybudzone do końca, więc to raczej nic takiego.
W razie czego mam zapewnioną 24 h opiekę, mogę dzwonić o dowolnej porze jakby się coś działo, więc się nie boje.

Tak za kamyczkami w szczególności :evil_lol: oby tylko drugiej rzepki nie złamała :razz: bo ją uduszę :diabloti: i każę zagipsować do końca życia :evil_lol:

Posted

Widać ten umięśniony brzuch :evil_lol:
Taka biedulka leży na tych zdjęciach... Niewiniątko :loveu:. Niech szybko się goi i niech maleństwo wraca do zdrowia :kciuki:

Posted

*Monia* napisał(a):
Widać ten umięśniony brzuch :evil_lol:
Taka biedulka leży na tych zdjęciach... Niewiniątko :loveu:. Niech szybko się goi i niech maleństwo wraca do zdrowia :kciuki:


niefortunnie była ułożona, aż tak gruba na prawdę nie jest, choć nie zaprzeczam, brzuszek ma ;)

cockermaister napisał(a):
Jaka bidulka :-( wymiziaj ją :loveu::loveu:


Hala napisał(a):
To zdrowia życzę. :)


ariss napisał(a):
ale bida z gipsem się pomęczy, ale trochę męki i będzie mogła biegać do woli, to cudowne!!!!!!!!


dziękuje wam ;)

Dalej słaba jest, napiła się trochę wody, oczywiście wykorzystuje fakt że jest po operacji i ściemnia, że z miski pić nie może, tylko z ręki :evil_lol: próbuje siadać, ale widzę że dziwnie jej z tym gipsem, nie chce ruszać się od połowy ciała, zobaczymy jak będzie jutro ;)

Posted

dziękuje wam ;)


W nocy była katastrofa :roll: Moli nie potrafiła się sama obracać z gipsem, ani z nim poruszać się więc co chwilę mnie budziła i ja robiłam to za nią. Była tez mała wpadka, M. nasiusiała do łóżka :roll: ale wybaczam jej to, bo długo nie była na spacerze (od 15;30) bo była nieprzytomna wiec i tak by nie załatwiła się, później najwidoczniej też nie do końca kontrolowała to i nasiusiała, ja ok 2 w nocy zorientowałam się że mam coś mokro koło siebie, obudziłam się a ona biedna połowę ciała miała w moczu, bo nie była w stanie się podnieść... Zapach hmm... do najprzyjemniejszego nei należy i ciągle mam wrażenie że gu czuję :evil_lol: kołdra moczy się w wannie bo do pralki się nie mieści, łóżko się suszy, ale nie ma źle.
A wczoraj o 23;30 dzwoniłam jeszcze do weta. bo się wystraszyłam jak gips zaczął się barwić na czerwono, myślałam że cos jest nie tak, ale nic się nie dzieje, po prostu on zostawił małą dziurkę żeby płyny się wysączyły i to właśnie się działo :-P
Dziś było lepiej, bo już daje rady stać na nogach, choć chodzenie idzie jej bardzo topornie z tym gipsem, więc jeśli nie musi to nie chodzi. Na zewnątrz zrobiła dwa klocki i się wysiurała, wyglądało to śmiesznie, bo nie łapie równowagi, więc w czasie robienia kupki siadała, a sikała po sobie bo się kiwała na boki :p najgorsze w tym to że ni mogę jej wymyć bo zmoczyłabym gips i ranę, więc wycięłam sierść jak tylko się dało i tyle. Zjadła jedzenia, pije wodę, ale nie ma humoru, ma minę firmową "męczennica narodu" no i dużo śpi :p

Posted

C&B napisał(a):
Jak się dzisiaj czuje Moli? ;)


Coraz lepiej jej idzie chodzenie, już się przemieszcza po mieszkaniu, wcześniej tego nie robiła :evil_lol: no i dziś się bawiła :multi: czyli jest poprawa na lepsze.




A i zapomniałam dodać że panieńskie się udało, było super, zdjęcia nie nadają się do publikacji na dogo bo by mnie moderacja zjadła :diabloti: znajomi moga zobaczyć to na fb, a nieznajomi maja pecha :diabloti::evil_lol:

Posted

C&B napisał(a):
To super :multi:

A jak myszate? :diabloti: Planujesz jakieś nowe? :razz:


Paskudy mają się dobrze, wszystkie sa zdrowe (Darc wreszcie też).

Planowałam, ale przez zabieg M. który sporo wyciągną z portfela (i nadal ciągnie bo za każdą kontrolę płacę) pokrzyżował moje plany :roll:

Posted

NightQueen napisał(a):
Paskudy mają się dobrze, wszystkie sa zdrowe (Darc wreszcie też).

Planowałam, ale przez zabieg M. który sporo wyciągną z portfela (i nadal ciągnie bo za każdą kontrolę płacę) pokrzyżował moje plany :roll:

Szkoda, że plany nie wypaliły, ale ważne, że M. już po zabiegu i czuje się coraz lepiej ;)
Ja za to się złamałam i czekam na miocik :evil_lol:

Posted

C&B napisał(a):
Szkoda, że plany nie wypaliły, ale ważne, że M. już po zabiegu i czuje się coraz lepiej ;)
Ja za to się złamałam i czekam na miocik :evil_lol:


a mówiłaś że nie chcesz na jakiś czas :diabloti:
przyznaj się jaki miot? z jakiej hodowli? jaka odmiana? :evil_lol::diabloti:

Jeszcze nie wszystko stracone :cool3: aczkolwiek troszkę się wyczyściłam finansowo, a jednak kupno kolejnej paskudy troszkę mnie będzie kosztować, ale ja często mam niespodziewane przypływy gotówki więc nie mówię że nie będzie nic nowego :cool3:

Posted

NightQueen napisał(a):
a mówiłaś że nie chcesz na jakiś czas :diabloti:
przyznaj się jaki miot? z jakiej hodowli? jaka odmiana? :evil_lol::diabloti:

Jeszcze nie wszystko stracone :cool3: aczkolwiek troszkę się wyczyściłam finansowo, a jednak kupno kolejnej paskudy troszkę mnie będzie kosztować, ale ja często mam niespodziewane przypływy gotówki więc nie mówię że nie będzie nic nowego :cool3:

Zmieniłam zdanie :diabloti:
Wiem, że jakaś hodowla z Poznania, czekam na fajny miocik ;) Co do odmian to nie mam jakoś specjalnie wytyczonej listy, wybrzydzać nie będę :evil_lol:

Posted

C&B napisał(a):
Zmieniłam zdanie :diabloti:
Wiem, że jakaś hodowla z Poznania, czekam na fajny miocik ;) Co do odmian to nie mam jakoś specjalnie wytyczonej listy, wybrzydzać nie będę :evil_lol:


O to czyli mnie odwiedzisz :diabloti:


Ja widziałam zdjęcia z Panieńskiego i mogę się tym pochwalić;P haha:D
A Molcie wygłaskaj i wycałuj ode mnie :loveu: ;*
Niech szybko wraca do zdrowia;)

Posted

No i wydalam na siebie wyrok :placz:
Przeciez ja po obejrzeniu tych cudeniek nie wsadze nic juz do swojej galerii :placz:

Widze ze malenstwo operacje mialo :calus: Pamietam ten zamglony wzrok i chwiejny krok FIgowej po sterylce :lol:
Niech sie nozka i rzepka szybko i prawidlowo kuruja :calus:

Nie bede nawet cytowac fotek ktore mi sie podobaja, bo nie zmiescilyby sie w poscie :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...