Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja bym chętnie sie z Toba zamienila na te 17stopni i pokropywanie. bo ja chcialam isc na 3godziny ale nie wyrabialam.
To super ze chodzicie na takie długie spacerki mały pies a tez ma energie - prawie jak flat :razz:
A te poprzecinane opuszki-przyznaj sie gdzies Ty ja zaprowadzila?
Oh jakie piekne zdjęcia! jestem pod zachwytem a jaka macie brzydka obroże :diabloti: tylko, że pomarańczową


Nie ma co się zamieniać, u mnie teraz też już upał :razz: Jest tak gorąco że nie chce mi się w ogóle z młodą wychodzić, zresztą jej też się nie chce. Opitoliłam ją maszynką jak najkrócej się dało ale to nic nie pomaga :roll:
Moli i energia? pff ona ma tyle energii co chomik w ciągu dnia :diabloti: no chyba że ją nakręcę na kamyczki
Opuszki rozwaliła już dwa razy w ciągu 2 tygodni, najpierw byliśmy na wsi (tam gdzie zwykle) i dostała ADHD, biegała jak popierniczona i poharatała poduchy bo osioł tak ostro hamował :mad: Przyjechaliśmy do domu z wyleczonymi łapami, ale jak poszłam z nią do parku to znów je gdzieś przytarła, jest już lepiej. Dla pewności nie pozwalam jej świrować zbytnio i znów się przez to utuczy i będzie za gruba :roll: ja z nią nie mogę... albo jedno albo drugie

Ten łańcuszek stał się moją ulubioną obrożą :loveu: tak jakoś upatrzył mi się teraz, wcześniej w ogóle nie chodziła w nim.

Świetna jest ;] Mopuś


dokładnie tak - mopuś :mad::mad: a późnej mam tonę piasku w łóżku
apropo's tony piasku, zaraz muszę iść sprzątać :placz:

Hej!!! My u Was jesteśmy pierwszy raz ale będziemy wpadać częściej!

http://img405.imageshack.us/img405/5782/dsc0390x.jpg

słodka ta Twoja mordeczka! ;*


zapraszamy again :p

patrycja gdzies znikła w zakrzywionej czasoprzestrzeni


a gdzie tam :evil_lol:
Cały czas jestem na dogo tylko że pisać mi się nie chce, zabrałam się za książkę "Rozważna i Romantyczna" J. Austen :loveu:

Posted

haha to masz psa nieumiarkowanego :P albo w jedną albo w drugą strone ;) a wydaje sie taka idealna ;> a moze na kontrolowanym terenie moglaby biegac? tam gdzie nie ma na czym ostrym hamować ? ;)

dobrze to czytaj Rozważna i Romantyczna Small ;> a ja mam lekture o hipotezie Medei- czyli ziemi zmierzającej do samounicestwienia :diabloti: :loveu: polecam jakby co :cool3:

Posted

haha to masz psa nieumiarkowanego :P albo w jedną albo w drugą strone a wydaje sie taka idealna ;> a moze na kontrolowanym terenie moglaby biegac? tam gdzie nie ma na czym ostrym hamować ?
idealna :crazyeye: kto Ci takich głupot naopowiadał :evil_lol: Moli może nie sprawia problemów wychowawczych, generalnie się słucha, choć mam wrażenie że na starość głupieje :diabloti: Mamy za to problemy socjalizacyjne i to od szczeniaka, pewnie już opowiadałam. Jak była mała to panicznie bała się psów szczekających kilometr dalej, nie mówiąc już o bliższym kontakcie, pracujemy cały czas, na obecną chwilę nie boi się szczekania, podchodzi do psów pierwsza (ale do wybrańców - dużych raczej się boi, tak samo jak psów które mają ADHD), powącha się i czasami nawet za psem pobiegnie, ale tylko do momentu kiedy on nie wpadnie na pomysł zabawy, wtedy Moli odchodzi bo to dla niej za dużo. A ostatnio to mnie w ogóle zdziwiła, byłam w ciężkim szoku :crazyeye: Wychodziłam z klatki z nią na smyczy, a po chodniku szła sąsiadka z mieszańcem onka i labradora, suka która nigdy nie miała kontaktu z M., bo młoda się jej boi z racji wzrostu, więc sąsiadka, bardzo uprzejma pani, zawsze zabierała swoją sunię bo wiedziała że ona jest postrachem. Ale ostatnio wychodząc z klatki Moli odbiło, chyba jej cos na mózg uciska :diabloti: wystartowała do tamtej suki :mad: ale nie z zębami, bo ona agresji nigdy nie przejawia, tylko najeżyła się i obszczekała, co za dziwny pies, nie wiem chyba na starość się jej wydaje że może sobie straszyć inne psy :roll:
Po za tym to pies strasznie wymagający :razz: połowy rzeczy jeść nie może bo wymiotuje później. Do tego ma pewną dolegliwość od szczeniaka (coś tam z krótkim języczkiem czy jakoś tak), której się nie da zlikwidować, ale nei jest na tyle szkodliwa żeby jej przeszkadzała, tzn. na pewno przeszkadza, ja już przywykłam do jej ataków, ale inni zawsze panikują że mi pies umiera :p Moli jak biega albo szaleje to zdarza się że nie może złapać oddechu i się krztusi, więc ma takie duszności co miłe zapewne nie jest dla niej i dla mnie zresztą też.
Po za tym ma jeszcze masę innych wad i idealna to na pewno nie jest :diabloti: ale chyba nie ma idealnych zwierząt

Hmm ona biega po działce czyli jakby nie było to kontrolowany teren. Musiałabym obejść cały teren i pozbierać wszystkie kamienie itd. żeby przy hamowaniu o nei się nie ścierała, a to jest niemożliwe bo działka jest ogromna ;)

dobrze to czytaj Rozważna i Romantyczna Small ;> a ja mam lekture o hipotezie Medei- czyli ziemi zmierzającej do samounicestwienia :diabloti: :loveu: polecam jakby co
Betty ale się wkręciłaś z tym końcem świata :evil_lol:

dziękuje

P.S to dziewczyna







Opowiadałam wam o miłości Moli i mojego chrześnika Kacpra?
Otóż Kacper to syn mojej siostry, po urodzeniu mieszkał u mnie w domu przez jakiś czas, wszyscy baliśmy się że Moli będzie zazdrosna bo jako tako z dziećmi miała mały kontakt, a jak już go miała to za dzieciakami raczej nie przepadała bo wiadomo, są zbyt ruchliwe, także omijała je szerokim łukiem. Baliśmy się też że będzie zazdrosna, bo do tamtej pory ona była niemowlakiem w rodzinie :diabloti: Jak przywieźli Kapsla, to ja doznałam szoku, myślałam że znam swojego psa i grubo się pomyliłam. Moli nie opuszczała łóżeczka na krok, kiedy mały płakał a nas w pokoju nie było, to młoda nas wołała, kiedy ktoś przyszedł to musiał przejść najpierw kontrolę :diabloti: inaczej nie został dopuszczony do łóżeczka, gdyż ciocia Moli stała na straży, żeby by obcy ludzie jej maleństwa łapskami nei dotykali :evil_lol: szczególnie nie lubiła pani położnej (zresztą nikt jej nie lubił w domu, głupia stara baba która porody to już chyba w 1920r odbierała) :eviltong: No i tak sobie rośli i starzeli się. Kacper się wyprowadził, ale widujemy się często, na obecną chwilę Kacper to oczko w głowie Moli i na odwrót. Oni chodzą za sobą, jak jeden drugiego nei widzi to jest larmo. Jedzą razem ciasteczka, raz Kapsel, a raz Moli, wylegują się razem na poduszkach, Ciocia Moli myje Kacperka jak się czymś pobrudzi :diabloti: Młodem zdarzy się kopać M. :mad: a ona mu to wszystko wybacza, a na mnie by się już 5 razy obraziła jakby ją kopnęła przez przypadek. Są obłędni po prostu, można siedzieć godzinami i się na nich patrzeć :loveu:



poducha Batmana z fasolką to ich ulubione siedzisko bo dupsko fajnie wpada







Tu się karmili ciasteczkiem



Oboje mają te same hobby i przekonania. oboje sądzą że papier toaletowy musi być koniecznie porozdzierany na kawałki 5 cm :diabloti:




Posted

dobro ciocia Moli:loveu:
http://img72.imageshack.us/img72/1101/dsc0310le.jpg te jest super;)
no i widza że Moluchna lubi dzieci jak Bono
ino że jak idą jakieś ludzie to dziecko zaroz na ręce bo co za potwór idzie...
Abo moja ciotka(ze wsi:evil_lol:)
jak widziała ze Bono liże i bawi sie z moją malutką kuzynką stwierdziła że to
jest obrzydliwe bo dziecko bydzie miało liszaje ale spoko
wszyscy paczeli na nia jak na wariatka:D

Posted

taaaak papier jest rewelacyjną zabawą :evil_lol: nie tylko dla psów i dzieci...koty też to uwielbiają, ale jest mały wyjątek, one uważają, że papier większy niż 0,5 cm nie ma racji bytu

Posted

Boska ta fota :loveu:
http://img202.imageshack.us/img202/1797/dsc0354b.jpg

Poczytałam też sobie o obróżce i zdartych o opuszkach i o problemach socjalizacyjnych.

Co do zdartych opuszek to może z niej taki typ że ma delikatniutkie jak księżniczka, ja znowu narzekam na swojego, że nawet jak łapę podaje to to niebezpieczne bo jak maźnie to ręka pocharatana takie ma ostre i twarde opuszki ale plus jest taki że na 7 lat życia tylko raz rozwalił i to na bardzo ostrym szkle potłuczonym :razz:

Co do problemów socjalizacyjnych to coś o tym wiem wcześniej miałam suczkę, która próbowała zjeść każdego napotkanego psa, teraz mam Aresa, który jest naprawdę fajnie socjalizowany i cóż z tego skoro wokoło pełno niewychowanych psów :angryy:

Posted

hahahah...świetna ta ostatnia fota!!! mały robi origami:evil_lol:

to był początek zabawy, a jako że ja jestem dobra cioteczka :loveu: to nie przeszkadzałam, bo niech się dzieciak rozwija plastycznie :evil_lol: w efekcie poszły 2 rolki. Jego mamusia nie była zachwycona, kiedy musiała to sprzątać :diabloti:

dobro ciocia Moli
http://img72.imageshack.us/img72/1101/dsc0310le.jpg te jest super
no i widza że Moluchna lubi dzieci jak Bono
ino że jak idą jakieś ludzie to dziecko zaroz na ręce bo co za potwór idzie...
Abo moja ciotka(ze wsi:evil_lol:)
jak widziała ze Bono liże i bawi sie z moją malutką kuzynką stwierdziła że to
jest obrzydliwe bo dziecko bydzie miało liszaje ale spoko
wszyscy paczeli na nia jak na wariatka


Ja bym tak chciała, żeby ludzie mi się Moli bali, bo u mnie jest dokładnie na odwrót, wszyscy z łapskami, psa mi macają, bo ona taka słodka :mad: a ja tego nei znoszę, bo co jest moje to nie dotykać :diabloti:
Taaa z tymi rękami i oblizywaniem to u mnie to samo, moja siostra (mama Kacpra) na początku też zabraniała, ale przeszło jej to, kiedy syneczek sam zaczął pchać ręce Moli do ryja żeby go lizała i się tego upilnować nie dało :evil_lol: bo my tu gadu gadu a Kapsem już wylizany z góry na dół :p

taaaak papier jest rewelacyjną zabawą :evil_lol: nie tylko dla psów i dzieci...koty też to uwielbiają, ale jest mały wyjątek, one uważają, że papier większy niż 0,5 cm nie ma racji bytu


U kota jeszcze zamiłowania do papieru nie widziałam.
Tłumaczyłam siostrze tyle razy żeby kupiła sobie zwykły szary papier z odzysku to ona nie, bo musi mieć pachnący, a tyle drzew idzie na ścięcie przez to :mad:

Witamy!
http://img72.imageshack.us/img72/1101/dsc0310le.jpg ojj to jest sweetaśne!
Noi mizianko dla Moli


polecenie wykonane :cool3:

Mega słodko


oni tak ściemniają, to są bestie małe :p

Posted

[quote name='NATKA']Boska ta fota :loveu:
http://img202.imageshack.us/img202/1797/dsc0354b.jpg

Poczytałam też sobie o obróżce i zdartych o opuszkach i o problemach socjalizacyjnych.

Co do zdartych opuszek to może z niej taki typ że ma delikatniutkie jak księżniczka, ja znowu narzekam na swojego, że nawet jak łapę podaje to to niebezpieczne bo jak maźnie to ręka pocharatana takie ma ostre i twarde opuszki ale plus jest taki że na 7 lat życia tylko raz rozwalił i to na bardzo ostrym szkle potłuczonym :razz:

Co do problemów socjalizacyjnych to coś o tym wiem wcześniej miałam suczkę, która próbowała zjeść każdego napotkanego psa, teraz mam Aresa, który jest naprawdę fajnie socjalizowany i cóż z tego skoro wokoło pełno niewychowanych psów :angryy:

Taak dokładnie to ten typ, jej nie wiele trzeba żeby coś się stało. Jak nie zdarte poduchy, to uczulenia skóry, albo częste wymioty bo coś na żołądeczek zaszkodzi :roll:

To wazelinkę daj, poduszeczki Areska będą milsze :evil_lol: ja często młodej smaruje wazeliną, bo jak czuje że ma szorstkie, to na bank zaraz je rozwali.

To mój 3 pies, najpierw miałam jamnika który był agresorem nr. 1 na osiedlu, później spaniela który kochał cały psi świat, a teraz Moli która się wszystkiego boi. Jakby nie było to miałam już wszystkie możliwe wersje strach, agresja i idealna socjalizacja :evil_lol: Każdy pies inny, tyle pracy trzeba włożyć, a czasami tak jak piszesz, przypierniczy sie jakiś pies który wszystko popsuje :angryy: Moli została 3 razy zaatakowana i zawsze po tym, cała nasza praca szła na marne i trzeba było od początku zaczynać :shake:

Posted

Wazelina w jego przypadku guzik daje, w zimę sprawdza się taki kremik homeopatyczny (żeby kulki się nie robiły i sól nie szkodziła, podobno też dobrze natłuszcza zmiękcza i takie tam pierdy)ale żeby zrobić mu delikatne łapki to marzenie ściętej głowy ale co tam w końcu facet to musi być twardy co nie hi hi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:;)

Ares też już wiele razy był zaatakowany przez psy. Dzisiaj na przykład kiedy wracaliśmy do domu starsza kobicina - co tu dużo mówić babcia szła z psem (wielkości jak Ares). Ares do witania, a piesek co zrobił??? ano rzucił się na niego pomimo że był zakagańcowany. Ares walki nie podjął, usunął się ale tamtemu było mało, babcia się na niego darła a on to miał głęboko gdzieś i co w takich sytuacjach sobie człowiek myśli - po pierona uczyć psa dobrych manier skoro dostaje za to wciry. Jutro pewnie na spacerze będzie zapobiegliwie próbował unicestwić na swojej drodze każdego psa podobnego do tamtego :shake:

Posted

no ba toż to wilk :evil_lol:
Jakby nie było to nie był hodowany po to żeby mieć mięciutkie podusie to całowania :eviltong: musiał dawać rady w ciężkich warunkach

Taaa dokładnie tak jest
Chociaż czasami jest tak że dwa psy, idealnie socjalizowane nie przypadną sobie do gustu i jest konflikt, wtedy ciężko powiedzieć cokolwiek, bo niby kogo to była wina. Ale większość psów nie ma pojęcia że kanibalizm wśród psów nie jest modny.
W moim bloku mieszka kobita (chora psychicznie) która ma dwa psy, jeden fajny, spokojny, drugi straszny agresor, wielkości mojej Moli, ładna suczka, taki shih tzu troszkę, rzuca się na smyczy tak że się dusi i brakuje jej tlenu, stanie i zaraz znów się rzuca, paranoja. Ona dwa razy zaatakowała moją sukę, bo im zwiała z mieszkania, oczywiście posłuszeństwa brak, a nawet jakby było to nie zadziałałoby z tego powodu że właściciel widząc że jego pies atakuje mojego psa, a później i mnie kiedy zabrałam moją na ręce, chowa się do klatki i udaje że to nie jego :angryy:

Posted

Cudna sytuacja - grunt to dobrzy odpowiedzialni sąsiedzi :mad:

Co do tego psa agresorka z dzisiaj to, że tak lakonicznie powiem on już tak ma że lubuje się w bójkach, a kobicina zakłada mu kaganiec i puszcza luzem bo zwyczajnie nie potrafi fizycznie nad nim zapanować, nie mówic o słownym posłuchu. Z dwojga złego wole zakagańcowanego niż zasmyczonego agresora, który w każdej chwili może się wyrwać. ...

Posted

Dla Aresa przy jego gabarytach pies z kagańcem nie stanowi takiego zagrożenia, ale przy mojej *******e to wygląda gorzej, bo uderzenie kagańcem (metalowe u nas najpopularniejsze :razz:) może mieć dla niej gorsze skutki niż dziabnięcie, więc trudno powiedzieć mi co gorszę, przy tak małym psie każdy atak większego psa jest niebezpieczny, w przypadku małego psa, ratunkiem są moje ręce, tyle że to się sprawdza tylko u małych i nieskocznych psów :roll:
A podobno pies ma bronić człowieka :evil_lol: a jest całkiem inaczej, ja jestem pełnoetatowym ochroniarzem Moli :diabloti:

Posted

To Ci przyznam racje z tym kagańcem w przypadku dużej różnicy gabarytów.
U mnie też był metalowy, ale znowu moje odczucie jest takie że metalowy bezpieczniejszy od powiedzmy tuby - miałam sytuacje kiedy amstafowaty od mojego sąsiada bardzo szybko się takiego kagańca pozbył, co więcej w chwili ataku jeszcze kiedy był w kagańcu zrobił porządnego krwiaka mojemu psu zwyczajnie go szczypiąc zębami.

Ha ha z tą obroną to jest tak jak mówisz częściej człowiek musi bronić swojego psa przed innymi psami niż pies właściciela przez innymi ludźmi :p

Posted

Wspomniałam o metalowym kagańcu z racji tego że jest on dość ciężki, czyli taki kaganiec przy wielkości psa nawet powyżej kolan jest niebezpieczny dla Moli.
Tuba ma całkiem inne zadanie, nie jest to typowy kaganiec i nie wyobrażam sobie wyprowadzania psa w tym. Jak miałam spaniela to była konieczność używania kagańca i wybrałam skórzany, bo Lacky miał ADHD i trzepał łbem na prawo i lewo, metalowym zrobiłby mi krzywdę wywijając głową :evil_lol: skórzany tez nie jest super wyjściem, bo pies może przez niego ugryźć, a biorąc pod uwagę inteligencję mojego spaniela, który ściągał sobie kaganiec za pomocą klamki od drzwi balonowych :diabloti: to wątpię w ogóle w ich praktyczność, skóra jest plastyczna więc nie trudno jej się pozbyć

Posted

Zdolna bestia ze spanielka -klamka od drzwi balkonowych - ciekawe zastosowanie :p Ale to prawda psy to cwane bestie. Pies mojej przyjaciółki doznał urazu powieki oka, przez jakiś czas musiał chodzić w kołnierzu, psiaka bardzo swędziało jak się goiło więc co piesek zrobił jak się łapy nie dało użyć żeby się podrapać??? ano użył rogu kanapy :evil_lol:

Posted

no ba :)
toż to takie proste, człowiek by na to nie wpadł ale pies :evil_lol:

mi by wypadało iść spać tak w ogóle, tyle że nie chce mi się iść kąpać, więc przeciągam :roll:

Posted

[quote name='malwina693']Witamy :)
My ty 1 raz :) Miło fajnie.. ;) I kudlato :)
Piękna Moli :)
Pozdrawiamy :)
Będziemy częściej zaglądac :)

Witamy :p
Miło że się podoba, zapraszamy ponownie


Nasze tereny spacerowe (Uwaga gnioty)







Betty coś dla ciebie :cool3:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...