NightQueen Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 czesc:smile: http://images46.fotosik.pl/21/35b347aa0ae8ee2c.jpg ona jest boska, normalnie modelka ci rosnie:loveu::loveu: już nie rośnie :evil_lol: tylko głupieje na starość :eviltong: Pizza nie zdrowa:eviltong: to co, chciało mi się, ale i tak nie było w sklepie :angryy: Quote
Unbelievable Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 a ja robiłam dzisiaj pizzę HA:diabloti: pyyycha :loveu: a muszkietery ostatnio rinuś kupiła, z nią się dogadasz:evil_lol::evil_lol: Quote
NightQueen Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 już sobie pojadłam pierogami z truskawkami :evil_lol: widziałam gdzieś jej muszkietery, ale nie chce takich :eviltong: Quote
infers Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Tinka:) napisał(a):a ja robiłam dzisiaj pizzę HA:diabloti: pyyycha :loveu: a muszkietery ostatnio rinuś kupiła, z nią się dogadasz:evil_lol::evil_lol: To tobie się chciało :O:diabloti: Quote
NightQueen Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 infers1995 napisał(a):To tobie się chciało :O:diabloti: ona pisząc "robiłam" miała na myśli to że otworzyła karton, wyjęła pizze i wsadziła do pieca :evil_lol: Quote
infers Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 smallpati napisał(a):ona pisząc "robiłam" miała na myśli to że otworzyła karton, wyjęła pizze i wsadziła do pieca :evil_lol: A rozpalić w tym piecu to co?:diabloti::evil_lol: Quote
Unbelievable Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 przepraszam bardzo, ale jedzenie to ja robić uwielbiam :loveu: zrobiłam dzisiaj i pizzę, i risotto : P sama : P Quote
NightQueen Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 infers1995 napisał(a):A rozpalić w tym piecu to co?:diabloti::evil_lol: pewnie ma elektryczny więc tylko guzik wcisła :evil_lol: Killer mojej siostry :loveu: Quote
NightQueen Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Tinka:) napisał(a):przepraszam bardzo, ale jedzenie to ja robić uwielbiam :loveu: zrobiłam dzisiaj i pizzę, i risotto : P sama : P wierze ci przecież , sama wsadziłaś do piekarnika :evil_lol: to mikrofala była :cool: co ty, zbyt skomplikowane w obsłudze :eviltong: Quote
NightQueen Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Killer, zielonooki kocur :loveu::loveu::loveu: Quote
betty_labrador Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Tinka wsadzila sie do mikrofali i nacisnela pilota :D Small przeciez jest jeszcze S z kantarków :evil_lol: nie łam wafla :eviltong: (jutro napisz przed 19 zebym sprawdzila Ci ta S :) ) Quote
NightQueen Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 to fajnie jakbyś mi S zmierzyła :loveu: czekam na wymiary Idę dziś się zapisać na prawko w końcu :evil_lol: wcześniej twierdziłam że mi nie potrzebne ale teraz mnie denerwuje że nie mam więc idę :eviltong: także przez najbliższy czas nie wychodźcie na drogę :evil_lol: Quote
infers Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Small prawko jak prawko, ale jeszcze jakiś pojazd by się przydał:evil_lol: Quote
NightQueen Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 infers1995 napisał(a):Small prawko jak prawko, ale jeszcze jakiś pojazd by się przydał:evil_lol: na razie będę tacie kradła :diabloti: a później pomyśli się nad swoim :loveu: auta w sumie nie są takie drogie, z tym że mi się marzy mazda 6 :loveu::loveu::loveu: a to troszkę kosztuje więc będę musiała się ograniczyć do czegoś tańszego :razz: Quote
NightQueen Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 bo 9 to jeszcze za wcześnie :diabloti: Quote
infers Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 smallpati napisał(a):na razie będę tacie kradła :diabloti: a później pomyśli się nad swoim :loveu: auta w sumie nie są takie drogie, z tym że mi się marzy mazda 6 :loveu::loveu::loveu: a to troszkę kosztuje więc będę musiała się ograniczyć do czegoś tańszego :razz: A co tata na to?:diabloti: Mazda 6 to to duże troszkie jest:roll::evil_lol: Quote
NightQueen Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 [quote name='infers1995']A co tata na to?:diabloti: Mazda 6 to to duże troszkie jest:roll::evil_lol: nie wiem, on chyba jeszcze o tym nie wie :diabloti::evil_lol: duże ? :hmmmm: zwykła osobówka KLIK Klik klik ale koniecznie czarna, uwielbiam czarne auta :loveu: Quote
betty_labrador Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 S ma max32 cm obwodu pyszczka, czyli 18cm tez wejdzie :) Ja mam dziewnych znajomych- jak zaczynaja robic prawko kaza mi i innym nie wychodzic na jezdnie :diabloti: Quote
NightQueen Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 a co to za firma. tego kantarka? nie dziwnych tylko troskliwych :evil_lol: boją się że ci krzywdę zrobią a nie :p No więc tak, zapisałam się na prawko, jazdy zaczynam już jutro :crazyeye::evil_lol: następne mam w sobotę i poniedziałek, a we wtorek mam zajęcia teoretyczny i badanko u lekarza czy jestem sprawna :eviltong: tylko nie wiem czy zaliczę badania, bo mogą pomyśleć że jestem niesprawna psychicznie :diabloti::eviltong: Quote
Anka_ZG Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 czesc:) No gratuluje decyzji pojscia na prawko!!:) Prawko to dobra rzecz, wsiadasz i jedziesz:lol: Mi jazda sprawia wielka przyjemność:lol: pozdrawiam. P.S. Kiler jest swietny, miałam kiedys kotke o takim samym umaszczeniu, ale była strasznie agresywna wobec obcych, rzucała sie na nogi jak tylko ktos wchodzil i warczała jak pies:evil_lol::evil_lol: Niczym pies obronny:cool3:Kazdy kto wchodzil, a raczej zamierzal wejsc do nas, to jeszcze zza drzwi krzyczal, zamknij kota:evil_lol: A pozniej młoda poszła w długa i sluch o niej zaginal:roll: Quote
NightQueen Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 to twój powinien mieć na imię Killer albo Hitler,Hanibal albo coś takiego :evil_lol: Nasz tzn siostry kicia jest grzeczna i przytulna, przychodzi na głaskano nawet do obcych ludzi, zwłaszcza jak mają coś dobrego w ręce :evil_lol: ale to taki typowy kanapowiec z tym że w domu nie przebywa bo reszta domowników w Danii nie godzi się na kota w domu niestety i śpi w magazynie ;) ale jak go zabrałam do domu, odrazu wiedział co ma robic, wskoczył na kanape i siedział tam 2 godziny, z lodówką też się zapoznał :evil_lol: w ogóle się nie boi przebwyac w domu mimo że na codzień tam nie siedzi, ładnie zawołał że chce kupkę i poszedł a po 10 min wrócił znów, taki pieszczoch z niego :loveu: Quote
Anka_ZG Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 No to faktycznie typowy kanapowiec:lol: moja kicia tez była kanapowcem, no ale jak psa w domu nie bylo to ktos porzadku musial pilnowac:evil_lol: ale była slodka!! A kiedys, jeszcze za czasów podstawowki przypaletala sie do mnie kotka, Kita ją nazwałam:loveu: była sliczna, ale przybyła do mnie z dzidziusiami w brzuchu:roll: no co miałam zrobic, przygarnelam ja, to juz byla zaawansowana ciąża. No i tak sie do mnie kiciuska przyzwyczaila, ze okociła mi się w wyrku:roll: Był to dla mnie szok cos takiego ogladac, jako ze bylam dosc mała, ja wiem 5 klasa podstawowki:oops:Wchodze do pokoju a tam cos mi piska, ja pod koldre a tam pelno krwi, flaków i moja kicia liżaca małego:lol: urodzila wtedy chyba ze 4-5 kociakow. Ale była kochana, zawsze jak bylam chora i lezalam w wyrku, to ona caly dzien ze mna, wychodzila tylko na dwor siusiu i wracala spowrotem do wyrka. Nigdy tego kota nie zapomne!! niestety jej rzywot skonczyl sie tragicznie:-( Quote
NightQueen Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 jej nie widziałam nigdy na żywo porodu zwierzaka więc nie mam pojęcia jak to wygląda tak na świeżo, ale na pewno to nie za ciekawy widok ;) krew i w ogóle ale z drugiej strony to musi byc coś wspaniałego jak wychodzą na świat takie małe kuleczki :loveu: Ja kota nie miałam w domu nigdy bo moi rodzice kotów nie trawią :angryy: w sumie to kłamie miałam raz kota, wtedy nie miałam żadnego psa i wyprowadzałam psa znajomej, idąc polnymi drogami zobaczyłam kociątko, tzn Prezes go wywąchał, maluch tylko miauczał i siedział ale nigdzie nie odchodził, więc się zorientowałam że nie może chodzić, zostawiłam go tam na chwile, wróciłam do domu, oddałam Prezesa, zabrałam pudło i wróciłam po kotka, wbrew rodzicom, którzy mówili że to nie moja sprawa i żeby go tam zostawić, ale nie mogłam, poszłam po niego, był dokładnie w tym samym miejscu w którym go znalazłam bo nie mógł odejść :-( zabrałam go do siebie, nakarmiłam, żarłocznie jadł widac było że dawno tego nie robił :shake: Było późno, za póżno żeby jechac do weta więc poszliśmy spac, w nocy okazało się że kociak był tak zapchlony że pchły skakały wszędzie, po całym pokoju, po nas :razz: wyniosłam go do łazienki z pudłem, rodzice byli wściekli przez to ale jakoś do rana wytrzymali, mama zawiozła mnie i Szczęściarza, bo tak go nazwałam do weta, poszliśmy i okazało się że kociaka prawdopodobnie ktoś wyrzucił z samochodu, był zmiarzdzony od pasa w dół, w środku miał wszystko zgniecione :placz: to co zjadł nie trafiło do żełądka bo jego praktycznie już nie było, więc wszystko stawało w połowie :placz::placz: nie było ratunku, jedynym ratunkiem było uśpienie i ukojeniu bólu, bo maluch bardzo cierpiał,Szczęściarz okazał się kotką :loveu: ale stało się, ja wyszła z lecznicy, byłam mała i nie bylam w stanie znieśc tego że ona po jednym zastrzyku miał odejśc na zawsze :-( moja mama została do końca. Tak więc przez nie cały dzień miałam kotka, szybko odszedł ale to lepiej dla niego bo nie cierpiał już :-( Nie wiem co za podli ludzie mogli jej zrobic coś takiego, ona była prześliczna, malutka, srebrna :loveu: ale niestety żyła tak krótko :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.