NightQueen Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 deer_1987 napisał(a):Az trudno uwierzyc ze tak zjasniala - patrzac na pierwsza strone ;) zawsze jak odrasta to robi się ciemniejsza :evil_lol: jak ją golę to znów taka jaśniutka, wydaje się jakby czystsza była :eviltong: Quote
taxelina Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Az trudno uwierzyc ze tak zjasniala - patrzac na pierwsza strone ;) Quote
Russellka Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Ale miałaś fajną przygodę :loveu: Ja na nartach nigdy nie jeździłam, na desce też nie - tylko raz na łyżwach ale i tu zaliczałam ciągle gleby w tym jedną na plecy :evil_lol::loveu::loveu: Daj jakies nowe zdjęcia Moli bo to aż wstyd :diabloti: Quote
Cheritka Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Fajnie miałaś, trzeba wykorzystywać każdą okazję bo potem już Ci się nie będzie chciało, a czas tak szybko ucieka :shake: Quote
Mudik Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Small świetna historia, super,ze Ci się spodobała deska, brawo odwagi i zaparcia, ale dawno się tak nie uśmiałam, popłakałam sie normalnie ze śmiechu, super!:multi::multi::multi::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
infers Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Chętnie bym sobie popatrzył jak się glebasz:diabloti: Quote
ariss Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Bo deseczka jest najcudowniejsza na świecie:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
NightQueen Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Ale miałaś fajną przygodę :loveu: Ja na nartach nigdy nie jeździłam, na desce też nie - tylko raz na łyżwach ale i tu zaliczałam ciągle gleby w tym jedną na plecy :evil_lol: Daj jakies nowe zdjęcia Moli bo to aż wstyd na łyżwach jeżdżę bez glebowo :evil_lol: potrafię jeździć ale narty to była masakra, ciągle instruktorowi wjeżdżałam między nogi :diabloti: biedny chłopak dostał nerwicy przy mnie :evil_lol: ale i tak mi taniej za lekcje skasował :evil_lol: a deseczka superrr, znacznie proście niż narty no i wielki plus bo w nikogo nie wjechałam :evil_lol: Fajnie miałaś, trzeba wykorzystywać każdą okazję bo potem już Ci się nie będzie chciało, a czas tak szybko ucieka :shake:wiem że czasu ucieka bo już się staro czuje... gdzie te czasy gdzie miałam 18 lat :placz: Nie chciało mi się jechać ale zostałam wyciągnięta siłą, nie żałuje, następnym razem też jadę :cool3: Small świetna historia, super,ze Ci się spodobała deska, brawo odwagi i zaparcia, ale dawno się tak nie uśmiałam, popłakałam sie normalnie ze śmiechu, super!:multi::ev il_lol: zaparcie? z nart po godzinie zrezygnowałam :eviltong: deskę męczyłam to fakt :evil_lol: Ty się nie śmiej bo dziś jest jeszcze gorzej niż wczoraj, boli mnie wszystko, już nie jestem w stanie określić co dokładnie Zapomniałam wam napisać jeszcze jak nas ludzie zbesztali :evil_lol: Na stoku jest więcej narciarzy i ogólnie oni nie lubią snowboardzistów, bo jak się na desce jedzie to spycha się śnieg i robią się takie górki, a to przeszkadza jak się jedzie na nartach :diabloti: więc ogólnie narciarze jak widzą deskę to są już podminowani, a że ja wszystkich doprowadzam do szału, to też tak musiało być na stoku :evil_lol: ja na stok nie wjeżdżałam orczykiem, tzn na nartach tak, z deską dopiętą do jednego buta nie, bo jak na pierwszy raz to za dużo :eviltong: więc jak zjechałam na dół to łapałam deskę i pod górkę biegłam, no to wiadomo że jak już dobiegłam to byłam padnięta, wielką sztuką dla mnie jest przypięcie butów do deski bo trzeba trafić w dziurki takimi bolcami, a że ja mam problemy z trafianiem :evil_lol: to jest trudno, no więc zanim założyłam buta to byłam padnięta, więc postanowiłam odpocząć na środku stoku :diabloti: walnełam się na śnieg i leże, leże, leże, zmęczona jestem dalej ale nudzi mi się to pomyślałam że zadzwonie do siostry :evil_lol: chwyciłam tel. i gadam, gadam, gadam, widze narciarze coś tam drą ryja,ale ja zajęta gadaniem to wie słysze o co im chodzi :diabloti: w końcu po 15 min, przestałam gadac, spakowalam tel do kieszenie, patrze a tu jakaś baba gapi się na mnie :mad: myśle sobie o co jej kurna chodzi? :niewiem: patrze na nią a ona w końcu "pogadała sobie pani?" ja zaskoczona "noo tak" :evil_lol: a ona do mnie "to może pani w końcu wstac i zjechac bo ludzie na góże od 15 min czekaja bo pani tamuje im drogę" :roflt: wtałam i pojechałam w końcu :evil_lol: Chętnie bym sobie popatrzył jak się glebasz:diabloti:nie wątpie, to była bardzooo ciekawy widok :evil_lol: Bo deseczka jest najcudowniejsza na świecie:loveu:nooo :loveu: Quote
taxelina Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Jak tak patrze na Twoje fotki to sie zastanawiam ile masz lat - zdradzisz? ;) Quote
NightQueen Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 deer_1987 napisał(a):Jak tak patrze na Twoje fotki to sie zastanawiam ile masz lat - zdradzisz? ;) a ile obstawiasz? :evil_lol: Quote
gops Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 czesc dlugo mnie nie bylo ,ale juz jestem :diabloti:;) Moli sliczna jak zawsze :loveu: i nawet nadrobilam zaleglosci :razz: Quote
Mudik Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Small z tym telefonem, to boskie było, teraz ja padłam, chyba się długo nie podniosę, buhahahahahahahahhahahaha:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
NightQueen Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Mnie się nie powinno w ogóle z domu wpuszczać bo na każdym kroku stanowię zagrożenie dla otoczenia :evil_lol: Ale wiecie co, jak już się gdzieś wybieracie to doinformujcie się jak trzeba się ubrać :evil_lol: ja oczywiście się nie doinformowałam. Jako że moja szafa z obuwiem, składa się głównie z obcasów, a tylko 2 pary zimowych mam na płaskim, to oczywiście ja mądra wybrałam tą gorszą parę, tzn. mniej nadającą się :evil_lol: no bo kto mądry jedzie w góry na narty, gdzie wiadomo że na stoku kupa śniegu jest, ubiera butki lakierowane, z płaską podeszwą, całkowicie bez wypukleń? kto? no oczywiście że ja :evil_lol: Dojechaliśmy, wysiadam z samochodu, jest ok bo śnieg nie ubity, idziemy pod stokiem do wypożyczalni, ja jeb na jakąś siatkę ochronną (już wiem po co ją tam dali :evil_lol:) jakoś uszłam i wypożyczyłam narty to później chodziłam w butach narciarskich które nie ślizgają :loveu: ale jak stwierdziłam że narciarzem nie zostanę to poszłam oddać sprzęt, ubrałam znów swoje trzewiki :eviltong: i poszłam coś zjeść przed wypożyczeniem snowboardu. Okazało się że jakiś "inteligent" postawił wszystkie butki z jedzeniem na górce :mad: no więc co próbowałam wejść, to zjeżdżałam na dół :evil_lol: na kolanach żeby było śmieszniej. Ludzie się napierdzielali ze mnie, zamiast mi pomóż, więc postanowiłam że jednak nie będę jadła :eviltong: ale przyszedł kolega i mi pomógł wejść (szkoda że nie wcześniej zanim się nie stałam pośmiewiskiem :mad:) weszłam do takiej restauracyjki i jak na złość wszystko z mięsem :shake: no to kupiłam tylko coś do picia i wychodzę, no i znów problem bo ślisko, stoję wołam ich żeby przyszli po mnie, a te durnie stoją i się napierniczają z moich butków zamiast mi pomóż :modla: w końcu już pan co sprzedawał nie wytrzymał ze śmiechu i do mnie z hasłem "takie butki to na Marszałkowską a nie w góry" :roflt::roflt: no to moja duma ucierpiała :stormy-sad:, więc zaprałam się i poszłam, jakoś się nie wywalając, ale z tej górki pod sklepami to już zjechałam na tyłku żeby się nie sturlac :sweetCyb: i się udało, zjechałam i poszłam szybo wypożycczyc buty i deskę wiec problemu później nie było :evil_lol: gops współczuje :evil_lol: jak chciało ci się nadrabiać tyle, jak tu o samych bzdurach piszemy :eviltong: Quote
jmw Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 ja jestem tu pierwszy raz :eviltong: ale będę odwiedzać częściej. ;) to z tymi butami i telefonem tak mnie rozwaliło, że zakrztusiłam się herbatą :cool3: Moli jest oczywiście śliczna :loveu: Quote
Sweet Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Pati jesteś niesamowita:evil_lol::evil_lol::eviltong: normalnie nie mogę ze śmiechu:eviltong::evil_lol: haha:eviltong::evil_lol: Quote
NightQueen Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Sarah witamy po raz pierwszy ;) Eee to normalne, ja nie mam dnia bez wiochy, dzień bez wiochy dzień stracony :cool3: :evil_lol: Ale na stoku to już pobiłam samą siebie :eviltong: Później jak szłam to wszyscy się dziwnie do mnie uśmiechali :icon_roc: ciekawe dlaczego? :evil_lol: dlatego muszę kupić nowy kombinezon, żeby mnie nie rozpoznali jak następnym razem przyjadę :evilbat: zwłaszcza ten instruktor który mnie na nartach uczył jeździć, bo się chłopak załamie jak mnie znów zobaczy :question: ale w sumie się nie dziwie, skoro mu tyle razy między nogi wjechałam, a wiadomo że tam u faceta miejsce cenne :evil_lol: biedny później jeździł już 3 m przede mną :megagrin: Właśnie przyszła koleżanka z którą tam była, nie rusza się tak samo jak ja, wszystko ją boli, HA czyli nie tylko ja mam zakwasy :diabloti: Quote
NightQueen Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 deer_1987 napisał(a):24? no powiedz :D tak staro wyglądam :evil_lol: mam 20 :eviltong: Quote
taxelina Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 smallpati napisał(a):a ile obstawiasz? :evil_lol: 24? no powiedz :D Quote
Russellka Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 No bo ty już jesteś starucha :diabloti: Quote
taxelina Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 smallpati napisał(a):tak staro wyglądam :evil_lol: mam 20 :eviltong: E to mlodsza niz ja :diabloti: Quote
NightQueen Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Wiem, wiem Starość nie radość :razz: Moli zamarza na śniegu, strasznie szybko marzną jej łapki i ucieka do domu po 5 min, albo kuleje, więc wymyśliłam dziś że kupie jej skarpetki dla dzieci i założę to nie będzie jej się lód między poduszkami gromadził, poszłam do sklepu kupiłam czerwone z antypoślizgowymi podeszwami :evil_lol: i jej ubrałam, drogą wszyscy nas zaczepiali i pytali gdzie kupiłam takie buty dla psów :crazyeye: ale było ich zdziwienie jak odpowiadałam że w sklepie dla dzieci :evil_lol: W połowie drogi zgubiła skarpetki :roll: ona ma wąskie nogi i wszystko z nich spada, zważyłam je i zobaczę jak się będą teraz sprawdzać, mam nadzieje że będzie dobrze, bo przez to że nie chodzimy na długie spacery, Moli przytyła :razz: a nie mamy jak zrzucić wagi, bo nie może się wybiegać :-( Pojadę dziś pooglądać kombinezony na deskę :cool3: Quote
***Paulina*** Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Hejka:bye: A kiedy będą nowe fotki Moli???:loveu: I skarpetek?:evil_lol: Quote
***Paulina*** Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 smallpati napisał(a):uuu nie prędko :evil_lol: Czemu?:placz: Quote
NightQueen Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 ***Paulina*** napisał(a):Hejka:bye: A kiedy będą nowe fotki Moli???:loveu: I skarpetek?:evil_lol: uuu nie prędko :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.