chip Posted February 23, 2004 Posted February 23, 2004 Od jakiegoś czasu mam mały problem z Chipem. Problem robi się coraz większy ... Otóż Chip dostaje kompletnego amoku na punkcie suni, mieszkającej na sąsiedniej działce. I tylko na jej punkcie - inne sunie go aż tak nie ruszają, mogą sobie biegać, on się chętnie z nimi bawi, ale na każde zawołanie posłusznie je pozostawia i wraca do pana lub pańci. Sunia-sąsiadka o wdzięcznym imieniu Mitka jest psiakiem samowolnym, biegającym sobie luzem po całej okolicy, właściciele nie przejmują się zupełnie tym gdzie i co robi ich sunia (do tego stopnia, że rano otwierają jej bramę coby sobie swobodnie biegała gdzie i kiedy zechce). Chip wariuje na jej punkcie i zainteresowania ma wyraźnie jednokierunkowe (burza hormonów :-? , ale dlaczego tylko w stosunku do Mitki ? ). Do tej pory udało mu się zwiać nam dwa razy, poszukiwania go trwały parę godzin. Najgorsze jest to, ze ona go prowadza po okolicznych wsiach (mieszkamy pod Warszawą), "zwabia" na drugą strone dość ruchliwej szosy :evil:. Taka sytuacja wkurza mnie bo po pierwsze nie znam dania ani godziny kiedy Mitka się pojawi i w związku z tym wszystkie spacerki musimy odbywać na smyczy (ona potrafi nas znaleźć nawet w środku lasu) - Chip nie może się wybiegać, a na tzw. spacerkach higienicznych to jeżeli nie zdąży przed jej zjawieniem się zrobić tego po co wyszedł - to już zapomina o głównym celu spacerku. Po drugie martwi mnie sama Mitka - nie jest wysterylizowana, pod koniec marca powinna mieć cieczkę i przy takiej trosce właścicieli na pewno niedługo będzie parę niechcianych psiaków więcej na świecie :evil: Czy spotkaliście się już z podobnym zachowaniem psa (chodzi mi o Chipa)? Co z tym robić ? Rozważam sterylizację Chipa (ma w tej chwili 10 m-cy), ale czy to pomoże ? Quote
Miga Posted February 23, 2004 Posted February 23, 2004 Mój nie mial takich objawów, nie wybierał sobie suczki za którą by przepadal bez reszty. Jak suczki mialy cieczke to jednak był dośc pobudliwy, teraz jest wykastrowany i problemu juz nie ma. Słyszałam o takich przypadkach, że psy sobie wybierają swoją wybrankę;) a inne "olewają" nawet gdy mają cieczkę:) Quote
tanina Posted February 23, 2004 Posted February 23, 2004 Ja mam ten sam problem, ale są za to 2 suczki i 1 pies wykastrowany. Jak słyszy imiona suczek to piszczy, odprawia dziwne "tańce". Niestety jak widzi je na dworze to pańcia może wołać i wołać, a on tak nie przyjdzie. A z tym psem to samo. Mój zboczek jeden, chce go zgwałcić. Jak widzę to jego kochane towarzystwo z daleka to już go zapinam i pogodziłam się z faktem, że mnie wtedy nie słucha. Na początku byłam cholernie zła, ale mi przeszło. Quote
JoannaP Posted February 23, 2004 Posted February 23, 2004 Pamiętam, że gdy przywiozłam do domu smarkatą Psotkę (obecnie zasłużoną weterankę) - to spośród psów towarzyszących (wraz z właścicielami) nam na spacerach wybrała sobię jedna suczkę - dobermankę Balbinę. Zapatrzona w niż jak w obraz, w obecności Balbiny głuchła na moje wołania - miłośc ta trwała mniej więcej do 1,5 roku. Póxniej zobojętniała i traktowała Balbinę jak każdego innego psa - towarzysza zabaw. Wg mnie Balbina zastępowała Psocie... mamę. Uczyła ją wszystkiego - i kopania dziur, i gonitw, i podgryzania, i łapania kijków czy piłki - z innymi psami te same zabawy nie były takie żywiołowe. Pomijając płeć - wiek by się zgadzał. Może Twój piesio również w ten sposób traktuje sąsiadkę? Oczywiście przy najbliższej jej cieczce to się zmieni - może jednak zdecyduj się na kastrację? Quote
chip Posted February 24, 2004 Author Posted February 24, 2004 Z kastrację trochę zwlekam bo: 1. weterynarz zaleca poczekanie na starszy wiek (twierdzi, że najlepiej w wieku 1 - 1,5 roku) - chyba muszę popytac innych wetów :-? 2. muszę jeszcze przkekonać mojego męża - jak większość facetów ma do tego osobiste podejście :lol: , ale to jest sprawa drugorzędna i tak jestem zdecydowana to zrobić, choć wolałbym mieć akceptacje także pana. Chip nie tęskni za mamą, bo praktycznie jego matką i ojcem jesteśmy my - wychowywujemy go od wieku 2 tygodni ( Chip jest znaleziony na śmietniku) - więc ten powód odpada :( . Dodatkowo Mitka jest tylko o 2 miesiące od niego starsza, więc to też taki "doroślejszy" szczeniak i raczej Chip nie patrzy na nia jak na matkę, wg mnie raczej "wybrał" sobie przyszłą żonę. Ostanio pogonił od niej dwa biegające luzem obce psy. Ona też chba sobie go wybrała, bo odgania od niego inne suczki, z ktróymi normalnie bawi się. Jesli chodzi o zapinanie Chipa jak tylko widać Mitkę na horyzoncie - trudno wykonalne , bo ona nagle wypada z najbliższych krzaków i od razu obskakuje Chipa. Więc profilaktycznie wszystkie spacerki są na smyczy i ani on szczęsliwy ani ja. Nie ma rzeczy/zabawki/sytuacji która jest w stanie przebić Mitkę - dla niej rzuci wszystko. Uwielbia się przeciągać, uwielbia małą piłeczkę tenisową oraz taką specjalną twardą pytę - i co z tego :evil: , jak ona się zjawia świat nie istnieje. Do tego stopnia ją uwielbia, że ponieważ mieszkamy przez płot to przynosi jej pod siatkę wszystkie swoje ulubione zabawki i smakołyki - jak jakiejś zabaweczki nie mogę znaleźć w domu - to jak w banku jest pod płotem :P . Wszystko wskazuje na to, że to taka para od przedszkola - tylko z tego miodu nie będzie, bo na razie jest smycz, a potem będzie sterylizacja. Jesli macie jakieś porady na ten okres przejściowy - to piszcie bo ja z nim oszaleję (facet zakochany bez pamięci jest nie do wytrzymania :D ). Quote
Johny Posted February 24, 2004 Posted February 24, 2004 Suczkę tęż by musiał złapać i popytać o sterylizację Quote
chip Posted February 24, 2004 Author Posted February 24, 2004 Suczkę tęż by musiał złapać i popytać o sterylizację Suczkę znamy i wiemy, że nie jest sterylizowana, ale właścicieli to jakoś nie obchodzi, ze mogą mieć małe na wychowaniu. Pisałam już wcześniej, że pomimo, że to nie jest moja suka to martwię się o nią właśnie z powodu zbliżającej się cieczki i braku opieki właścicieli :evil: - jak nie tym razem, to następnym ale szczeniaki będą i wtedy dopiero właściciele zaczną chodzić i pytać "kto chce ślicznego szczeniaczka ?? " :roll: Quote
Wind Posted February 24, 2004 Posted February 24, 2004 Chip, Nie ma wyjscia! Pozostaje Ci tylko jedno - adoptowac sunie :lol: Pomysl, pomysl nie jest zly! Chip bedzie mial partnerke zabaw i swawoli, Mitka znajdzie w koncu odpowiedzialnych opiekunow, ktorzy oprocz "wiktu i opierunku", zapewnia sterylizacje przed niechcianymi szczeniakami :-) No i korzysc dla Was jest taka, ze Chip juz nigdy nie zwieje za Mitka :-) No i jak? Podoba sie? pozdrawiam wraz z Majka :-) Quote
Masza Posted February 26, 2004 Posted February 26, 2004 czy nie ma zadnej rzeczy,ktora moze "przebic" zainteresowanie Mitka? jeśli to jest to, co ja przerabialam, to NIE MA I NIE BĘDZIE, dopuki będą jajka.. Dobre efekty daje "uzaleznienie psa od zabawki",mozesz na tym poczytac na klikerze. Wioletta, dobrze myslisz, ale najwyrazniej nie spotkalas sie z"problemem seks-bomby" :wink: NIC nie przebije atrakcyjnej dla psa suki, a z pewnoscia NIC nie przebije suki wyjatkowo atrakcyjnej. Ja mialam identyczny problem z Centem, kiedy mial 7 lat (!!!) sasiedzi wzieli sunie ze schroniska, taka mala, podpalana, smieszna suczka- Kora, otóż niepozorna w oczach ludzkich Kora jest najwyrazniej psią Marylin Monroe, tudziez Salmą Hayek, za kazdym razem, gdy ma cieczke przed ich oknem dzien i noc waruje kolejka psow, Kora zas, nawet gdy cieczki nie ma- kokietuje wszystkie psy i nadstawia sie im z ogonkiem na bok 8) w tym samym budynku mieszkaja jeszcze 4 inne suki, ŻADNA nie moze sie rownac Korze, a Foksterierka w ogole zadnego psa nie kreci, nawet w czasie cieczki. Moim zdaniem to kwestia feromonow, babka jest seks bombą i tyle. Dla psa to zagrozenie smiertelne niestety :( moj kompletnie glupial: kiedy miala cieczke nie jadl, nie spal, nie pil wody, nie zalatwial sie (tylko kropelkami) i wył pod drzwiami niezaleznie od naszej obecnosci oraz hydroksyzyny i innych srodkow uspokajajacych, ktorym ufa nasz wet :evil: po kastracji przeszlo jak reka odjal (doslownie :wink: ) owszem, bardzo Kore lubi, ale odwolac go moge natychmiast, lub komenda powstrzymac w ogole jego kroki w jej kierunku. nie musze chyba mowic, ze Kora jest niepocieszona.. (niesterylna, ale pilnowana) w takim wypadku jak Twoj, kastracje mozna potraktowac jako zabieg ratujacy zycie Chipowi :-? dobrze jeszcze byloby, gdyby Mitke wysterylizowali. Quote
chip Posted February 27, 2004 Author Posted February 27, 2004 czy nie ma zadnej rzeczy,ktora moze "przebic" zainteresowanie Mitka? ... Dobre efekty daje "uzaleznienie psa od zabawki", jeśli to jest to, co ja przerabialam, to NIE MA I NIE BĘDZIE, dopuki będą jajka.. . Dla Chipa NIE MA NIC co by "przebijało" Mitkę - tak więc chyba nie pozostaje mi nic innego jak " zrobić ciach" .... Ja mialam identyczny problem z Centem, kiedy mial 7 lat (!!!) sasiedzi wzieli sunie ze schroniska, taka mala, podpalana, smieszna suczka- Kora, otóż niepozorna w oczach ludzkich Kora jest najwyrazniej psią Marylin Monroe, tudziez Salmą Hayek, za kazdym razem, gdy ma cieczke przed ich oknem dzien i noc waruje kolejka psow, Kora zas, nawet gdy cieczki nie ma- kokietuje wszystkie psy i nadstawia sie im z ogonkiem na bok .... w takim wypadku jak Twoj, kastracje mozna potraktowac jako zabieg ratujacy zycie Chipowi :-? dobrze jeszcze byloby, gdyby Mitke wysterylizowali. TO JEST TO - Mitka jest dla Chipa tak atrakcyjna, ze każda inna (nawet ładniejsza z ludzkiego punktu wiedzenia) odpada w przedbiegach :(. Do tego wcale nie musi mieć właśnie cieczki a on już dostaje "pierd..." na jej widok. Ona zresztą go prowokuje i podstawia mu się i zaczepia cały czas, nawet jak nie ma cieczki - ociera się o niego, podstawia mu zadek pod nos, podgryza go delikanie w gardło, przykuca aby mu było wygodniej - a jak chce na nią się wspinać - to ucieka, wraca za chwile i zaczyna od poczatku. Mieszkamy po sąsiedzku z Mitką dopiero 3 m-ce więc jej cieczki jeszcze nie przerabialiśmy, ale przy tym jak on się zachowuje przy niej teraz - to chyba nie chcę :evilbat: Obdzwaniam vetów Warszawie i zaczyna zbierać kasę. Jak możecie kogoś polecić - to chętnie skorzystam (podeslijcie namiary na prv) Mitki nie chcą ani oddać mi do adpocji ani wysterylizować :evil: , tak więc na to nie ma rady Quote
Wind Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Dobrze i w calkiem dobrej cenie jest na SGGW. Patiszon wysterylizowala tam dwie swoje sunie i chwali sobie opieke nad psiakami :-) pozdrawiam, Quote
chip Posted February 27, 2004 Author Posted February 27, 2004 No to musimy sie jeszcze pomęczyć 4 miesiące :( . Dzwoniłam na SGGW do kliniki i rozmawiałam z panią doktor. Stwierdziła, iż ponieważ Chip jest z gatunku dużych psów oraz nieznanej rasy należy poczekać do wieku 1 rok 2 m-ce ze sterylizacją aż skończy się rozwój hormonalny i pies dojrzeje. Do tej pory to ja se wytrenuję bary jak atleta na tej smyczy, albo będę miała ręce do samych kolan :evilbat:, a na spacery muszę go zacząć wywozić daleko poza najbliższy teren (ale na to, to mogę sobie pozwolić ino w weekend :cry: ) Z jednej strony to bym chciała żeby jak najdłużej był szczeniakiem a z drugiej - to niech on już do chol... dojrzeje :-? . Czy można mieć dojrzałego szczeniaka ??? Quote
Masza Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 :lol: serdecznie wspolczuje!!! bylam tam, przerabialam, myslalam, ze mojego psa ukatrupie! i Koreczke tez! niesamowite skadinad, nie? ta i tylko TA. nie martw sie, czas szybko minie, natomiast wcale niekoniecznie pies sie zrobi jakis specjalnie dojrzaly z chwila osiagniecia danego wieku :-? . Moj czasem zachowuje sie jak szczeniak, a ma ponad 9 lat.... :lol: po kastracji pozostana przyjaciolmi, zal mi tylko tej Mitki, bo bedzie rodzila dosyc czesto jesli taka napalona jest i tyle ma wolnosci :cry: bida Nie da sie ich namowic? Ma byc akcja sterylizacja, a latem moze znowu jakies darmowe sterylki, moze by sie skusili? coz im szkodzi? Quote
zaba14 Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Słyszałam o takich przypadkach, że psy sobie wybierają swoją wybrankę;) a inne "olewają" nawet gdy mają cieczkę:) Mój pies to"babiasz" ale wybiera sobie suczki z cieczką.. wiec nie ma tak źle.. :lol: ale własnie teraz cały czas piszczy i wyje bo jego dwie ukochane mają cieszke... :lol: a pani sie musi z nim użerać :evil: ahh.. Ci faceci... :P Quote
chip Posted March 30, 2004 Author Posted March 30, 2004 :lol: ..., zal mi tylko tej Mitki, bo bedzie rodzila dosyc czesto jesli taka napalona jest i tyle ma wolnosci :cry: bida Nie da sie ich namowic? Ma byc akcja sterylizacja, a latem moze znowu jakies darmowe sterylki, moze by sie skusili? coz im szkodzi? Cud się stał pewnego razu !!! :roll: Mitka jest po sterylce :D, tak więc nie będzie nichcianych szczeniaczków !!! Całe nasze mini osiedle (ok. 20 domków) non stop zwracało uwagę, że Mitkę trzeba wysterylizować, jedna z sąsiadek tak się wściekła (bo Mitka z zazdrości o Chipa zaatakowała jej sunię bokserkę i chyba ja trochę pogryzła), że na właścicieli Mitki złozyła skargę na policji, która o dziwo przyjechała i interweniowała. No i Mitka jest już wysterylizowana, ale dalej ucieka, z tym, że chyba już trochę inaczej pachnie bo ciężko, ale jestem w stanie utrzymać Chipa przy sobie jak ona sie pojawia. Teraz jeszcze dodatkowo pilnie szkolimy posłuszeństwo (PT1) więc widzę światło w tunelu :P Quote
zaba14 Posted March 30, 2004 Posted March 30, 2004 Chip to miło że sąsiedzi wiedzą ze suki nalezy sterylizować... :lol: bo u mnie nikt o tym chyba pojęcia nie ma :evil: Quote
Miga Posted March 30, 2004 Posted March 30, 2004 Moi też nie wiedzą prawdopodobnie, na moim osiedlu na ok 30 psow sa 2-3 wysterelizowane w tym moj i jego mama :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.