Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='salibinka']Cieszę się, że ma czipa. Czipować, adresówkować [FONT=comic sans ms]i... myśleć za psa. [/FONT]
Uff, że się znalazł :)

To daje najlepsze wyniki.
Ayame miała podać mi nr telefonu do pani Igora, ale jak powiedziałam co o tej sytuacji myślę, to nie dostałam telefonu, choć obiecałam że się powstrzymam :evil_lol:

Posted

No dobra. Nazbierało się, więc kilka odpowiedzi:

Doda_ napisał(a):
Tu czegos nie rozumiem...
czyli pani wiesza pranie poza ogrodzeniem ?


Doda_ napisał(a):
Zeby nie bylo znow takiej sytuacji trzeba sie dowiedziec o co chodzilo z tą uchyloną bramką, kiedy wieszala pranie.


Tak. Podjazd pod do jest duży i część działki jest nieogrodzona. Pranie suszy się na widoku, ale jednak za ogrodzeniem. Igor czmychnął, kiedy jego pani wychodziła niosąc pranie. (Nie pierwszy raz był w tym czasie w ogórdku, po prostu wczesniej nie miał takiego pomysłu i tymbardziej uśpi czujność. )

gluchypies napisał(a):
Może Pani zacznie z nim uczęszczać na dogtrekkingi? :)

Fajnei by było, ale pani jest sama z Igorem i niepełnosprawnym synkiem. Tak więc to niestety nie wchodzi w grę.
Dodatkowo póki co spracery sa mordęgą, bo Igor ciagnie jak oszalały. Jeśli tylko się doleczę do weekendu, to pojadę i spróbuje pomóc go opanować.

elik napisał(a):
Moim zdaniem czip niewiele daje. Po pierwsze z tego powodu, że nie ma jednej bazy danych, a po drugie nie sądzę, żeby którykolwiek hycel miał i używał czytnik do czipów. Czipów nawet w schroniskach nie sprawdzają.
Wiem, że zaraz mi się dostanie, ale takie jest moje zdanie. Przy czym nikogo nie namawiam żeby rezygnował z czipowania swojego pupila.


Tak, tu jest dużo racji. Myślę, ze czip powinien być, ale ni można polegac tylko na nim. Adresówke odczyta każdy.

Posted

Chyba właśnie na tym polega największy plus adresówki, że każdy może szybko odczytać numer telefonu i zawiadomić właściciela. A z czipem jest więcej zachodu, trzeba by iść do weterynarza, żeby sprawdził psa, potem odszukać informacje w systemie itd.

Najważniejsze, że Vigo już jest znowu ze swoją Panią. Szkoda, że pani nie ma możliwości chodzić z nim na takie spacery, ale na pewno z czasem się wszystko ułoży.

Posted (edited)

:bye:
oj Vigulinek ojoj zwiedzacz jeden maluni się znlalazl ;-);-)najważniejsze ze w domku :multi::multi:uffffffffff, to może bedzie chical wiecej takich wycieczek , jak mu się spodobalo ...

Edited by ewa gonzales
Posted

Uff, szczęśliwy finał :) Mądry psiak, wrócił sam, a więc jest mu dobrze w nowym domku, zdążył się przywiązać. Ale mimo to na spacerek się sam wybrał, pewnie jest niewybiegany - niestety może chcieć powtórzyć taką eskapadę.

Posted

[quote name='MALWA']Napisałam prosbę do ludzi, którzy wpłacali na wątku Vigo deklaracje stałe, by jeśli mogą przenieśli je teraz na szczeniaki z tego wątku:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/251643-Dwa-wygłodzone-szczeniaki-z-olkuskiej-mordowni-Prosimy-pomóżcie
Podałam link, i trzymam kciuki za trafne decyzje.
Bardzo dziękujemy. Deklaracje tym psiakom są bardzo potrzebne.
Dotychczas na moją prośbę po adopcji Igora przeniosła deklaracje na szczeniaki Hanna R. za co Jej serdecznie dziękuję :buzi:
Jak na razie była to jedyna deklaracja dla nich. Po Twoim apelu deklaracje przeniosła Sabina02, za co i Jej ogromnie dziękujemy :buzi:

Szczeniaki liczą na naszą i Waszą pomoc :loveu:
Nie zawiedźmy ich.

Posted

zozola77 napisał(a):
ja też przenoszę swoja deklarcje z Vigo na szczeniaki...na ich watku juz to napisłam


Bardzo ogromne dziękuję w imieniu psiaczków :loveu:
Nr konta jest inny, podałam na PW

Posted

Dzię-ku-je-my!! :multi:

Ciesze się, bo zapowiadała sie ieda i nędza u maluchów. A one teraz jedzą, bawią się, wydalaja i śpią. Rosna jak na drożdżach i odrabiaja straty po karmienu kośćmi i dojadaniu sianem.
Aż strach pomyśleć, co mogło je spotkać.
Musimy im pomóc dobrze się rozwijać, wysterylizować je, zaszczepic i wyadoptować. A wszystko niestety kosztuje.

Posted

A Igor rozrabia.
Sika po domu, zniszczył Pani buty. Kombinuje pod siatką, dalej chciałby się wyrwać chyba. Wydaje się, ze spacer nic Go nie nauczył :(
Jest bardzo niedobry :(

Ja dochodzę do siebie. Dziś jestem w pracy, ale jestem tak słaba, ze mi się w głowie kręci po kilku krokach. Do soboty powinno być już naprawdę ok, nie ma wyjścia, muszę jechć i sie za niego zabrać.
Mam cichą nadzieję, ze to po porstu niepewność maskowana w taki sposób. Ale nawet niepewność może okazać się zbyt dużym wyzwaniem dla Pani :(
Trzymajcie kciuki bo jest niedobrze. Nawet jeśli Igor do nas nie wróci, to póki co nie jest szczęśliwy ani On ani Jego Pani.

Posted

Obawiam się, że to na mnie spadnie ogarnięcie Igora. I nie wiem, czy mi się uda. A w jedno popołudnie, niemal na 100% jestem skazana na porażkę.
Boję się, ze jeden dzień to za mało. :/ Ale nie ma innego wyjścia. :(
Tak wiec wszystko ostatecznie spadnie na barki Pani.

Posted

Ayame Nishijima napisał(a):
Obawiam się, że to na mnie spadnie ogarnięcie Igora. I nie wiem, czy mi się uda. A w jedno popołudnie, niemal na 100% jestem skazana na porażkę.
Boję się, ze jeden dzień to za mało. :/ Ale nie ma innego wyjścia. :(
Tak wiec wszystko ostatecznie spadnie na barki Pani.

Jeśli jego zachowania spowodowane jest tym, że rozpiera go energia, to będzie trudny orzech do zgryzienia. To tak, jakby chciał spowolnić bieg górskiego strumyka.

Posted

elik napisał(a):
Jeśli jego zachowania spowodowane jest tym, że rozpiera go energia, to będzie trudny orzech do zgryzienia. To tak, jakby chciał spowolnić bieg górskiego strumyka.

ale mozna go zmeczyc w miejscu, jesli lubi biegac np. za pilka, przciaganie sznurka, tylko ze taka zabawa musi tez trwac conajmniej pol godziny.

Posted

Problem w tym, że wg słów Pani rzucanie piłki nie załatwa sprawy. On, Skubaniec, i tak jest dalej nakręcony. A nawet jak się na chwilę zmacha, to po 30 min znów ma siłę.
Pojadę w weekend, spędzę z nim więcej czasu, zobaczę jak a zabawa piłka wygląda i napiszę. Za wszelkie rady dziękuję.

Posted

Może jednak drugi pies?? Jak żyła suczka pani, to Vigor był grzeczniejszy? Nie macie do adopcji takiej żywiołowej? Wymęczy go, ponadto każdy chłop lubi pilnować swojej dziewczyny, to przestanie mieć ochotę na wycieczki?

Posted

Wiesz, jesli pan nie radzi sbie z jednym psem, to a nie wiem, czy drugi rozwiąże problem :( A jest ryzyko, ze "zepsuje" i drugiego psiaka ucząc go złych rzeczy.
Musimy sprawdzic jak się pies zachowuje naprawdę, Póki co mamy tylko opinię pani. Nawet myslę, czy ktoś by się ze mną nie wybrał? Najlepiej ktoś, kto sam szkolił swojego psa. Może wymyślimy jak oduczyć Igora sikania?

A jak będzie wiadomo więcej, to faktycznie można by rozważyć towarzysza do zabawy.

Posted

Ayame Nishijima napisał(a):
Problem w tym, że wg słów Pani rzucanie piłki nie załatwa sprawy. On, Skubaniec, i tak jest dalej nakręcony. A nawet jak się na chwilę zmacha, to po 30 min znów ma siłę.
Pojadę w weekend, spędzę z nim więcej czasu, zobaczę jak a zabawa piłka wygląda i napiszę. Za wszelkie rady dziękuję.

trzeba tez nauczyc adhdowca posluszenstwa, podobnie nakreconego psiura ma moj syn, nie do zmeczenia. Posluszenstwo to tez zabawa zwlaszcza kiedy jest nagradzana. Zycze powodzenia i wytrwalosci w ulozeniu psa. Bardzo zaluje ze w Polsce nie ma programow edukacyjnych, jak uczyc psa zycia w stadzie i nauczyc go ze Pani lub Pan jest Alfa. W Niemczech na WOXie takie programy sa regularne przynajmniej raz w tygodniu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...