Małgonia Posted June 4, 2014 Author Posted June 4, 2014 A! Wczoraj pojechaliśmy do Jeleniej pozałatwiać papiery z US, i po raz pierwszy w zyciu tam widziałam, że ktoś sprzata po swoim psei :D I to niie jakiś taki dorosły całkiem ogarniety człowiek, tylko młody koleś z wyglądu taki Elo ją ziąąąą, którego w zyciu bym nie podejrzewała, że taki posprzata po psie :) Aż się tak miło zrobiło. Myśmy kupili woreczki w koncu. Na wsi swojej i tak nie sprzatam, bo na spacerze nie uraczam ANI JEDNEGO śmietnika. Te są tylko pod gminą i pod marketem w ilości ok 4 w sumie i nijak to ma sie do trasy spacerowej naszej. Ale w razie jakby tam gdzies tam narobił, jakbysmy przypadkiem tam zaszli- mam worki. Quote
*Magda* Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Panna Cotta napisał(a): Przypomniałam sobie, że są tu jeszcze dwa psy prowadzone na smyczy (!) na normalne spacery, jednak to jeszcze szczeniaki -.- Jeden Buldog francuski któremu włascicelka nawet nie pozwala sie z żadnym psem przywitac tylko go ciagnie jak worek kartofli po chodniku jak ten do jakiegoś chce podejść. No i kundel z matki amstaffa, ze 4 m-ce ma, suczka znajomej, ale cos nie chce wspolnego spaceru :roll: Czasem ludzie sami nie wiedzą czego chcą :shake: Jakiś czas temu spotkałam babkę z 9 miesięcznym kundelkiem ze schroniska. Narzekała, że mało kto tu pozwala się psom powąchać, a o zabawie, to może zapomnieć. Byłam wtedy z Torą i psiaki się troszkę pobawiły ;) Przedwczoraj znowu ich spotkaliśmy i umówiłam się z babką wczoraj na spacer :) Mówiłam też, że możemy się spotykać nawet codziennie, to oba psiaki będą mogły się ze sobą bawić itp. I co? Wczorajszy spacer się odbył, ale już na dziś się nie chciała umówić, a ja naciskać nie będę :shake: Quote
Małgonia Posted June 4, 2014 Author Posted June 4, 2014 magdabroy napisał(a):Czasem ludzie sami nie wiedzą czego chcą :shake: Jakiś czas temu spotkałam babkę z 9 miesięcznym kundelkiem ze schroniska. Narzekała, że mało kto tu pozwala się psom powąchać, a o zabawie, to może zapomnieć. Byłam wtedy z Torą i psiaki się troszkę pobawiły ;) Przedwczoraj znowu ich spotkaliśmy i umówiłam się z babką wczoraj na spacer :) Mówiłam też, że możemy się spotykać nawet codziennie, to oba psiaki będą mogły się ze sobą bawić itp. I co? Wczorajszy spacer się odbył, ale już na dziś się nie chciała umówić, a ja naciskać nie będę :shake: No widocznie jej nie dogodziłas :evil_lol: Wmieście u rodziców jest pan z fajną sunią Posokowca, Lubią się z Rico ale nie mieli jeszcze okazji porzadne sie pobawić, bo zwykle spotykamy sie jak ja dopiero przyjezdzami rozpakowywuję cały majdan z auta... Quote
*Magda* Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Panna Cotta napisał(a):No widocznie jej nie dogodziłas :evil_lol: Starej babie dogadzać nie będę :eviltong: Quote
Małgonia Posted June 4, 2014 Author Posted June 4, 2014 dOgLoV napisał(a):dzien doberek ;) Dobry dobry:) Quote
Baski_Kropka Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 A ja ani nie mgoe napisać dzień dobry, ani dobranoc... Nigdy więcej coli w takich ilościach wieczorem... :/ Quote
Małgonia Posted June 6, 2014 Author Posted June 6, 2014 Musze się pochwalić :D Dzisiaj odbyła sie pierwsza przespana noc z Hanką :D Ok 22 odpłynęła i spała do 6 rano :O Teraz to chyba bedzie co wieczor dostawała mleko modyfikowane, skoro tak pieknie po nim śpi :evil_lol: Dzisiaj na szczepienie idziemy, aż sie boje za nią :) Pies jak zwykle śpi, wczoraj postanowił jednak pościelić sobie sam wyrko. Sam, czyli po swojemu a nie tak jak ladnie pan zrobił :D Tu miał być filmik, ale jestem ciemnota i nie umiem ani mu zmienic formatu, ani obrócić, ani wstawić :D Quote
Ty$ka Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 U nas też lipnie z psimi spacerami. Da się przyzwyczaić, choć faktycznie resocjalizacja z braku psich "pozorantów" jest utrudniona, ale możliwa ;). Powodzenia. Gratuluję całej przespanej nocy z Hanią :loveu: A w czym robiłaś filmik? Quote
*Monia* Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 Mleko modyfikowane się dłużej trawi i stąd dłuższy sen bo głód nie budzi ;) I jak tam po szczepieniu? Kto bardziej płakał? ;) Ja wychodziłam z gabinetu, zostawiałam to mojej mamie i trzęsłam się za drzwiami jak mała miała szczepienia :oops:. Na szczęście za 2 razem już tylko 1 kujnięcie, drugiego bym nie przeżyła, maluszka płakała strasznie bo widocznie tamta pielęgniarka była niedelikatna :-( Wrzuć filmik na Youtube, a później daj tu linka :). Nieodwrócony też się da obejrzeć :evil_lol: Quote
Pani Profesor Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 gratulujemy Hani odpuszczenia mamie nocki :cool3: a co do filmu, to oprócz youtube może być jeszcze vimeo :) Quote
*Magda* Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 Jak zaczniesz dawać małej kaszkę na kolację, to dopiero będzie spanie :D Quote
Małgonia Posted June 7, 2014 Author Posted June 7, 2014 Monia, mała na szczepieniach ryczała, że aż chyba nad morzem było ją słychać :D Ja nie, wiec albo jestem wyrodna matka bo mnie to nie ruszyło, albo jestem twarda ;p Nie no, ogólnie to miękka piczka jestem, ale tu wiedziałam, że poboli i przestanie a Hanka zapomni. Po szczepieniu ładnie spała, żadnych obrzeków, gorączki itp. Babka ciągle gadała jakie to złe i be są szczepionki refundowane, jakby miała pretensje, że je wybraliśmy. Naczytalam sie i za i przeciw oby dwóch szczepionek i te skojarzone tez mają skutki uboczne, wiec nie wiem o co jej chodziło :roll: Nasza sprawa które bierzemy... Dzisiaj już tak ładnie nie spała :mad: ale za to w dzień grzeczna. Nowe zdjęcia bedą wieczorem bardziej bo tu na lapku to ledwo ledwo mi net chodzi :D Stary grat. Quote
Małgonia Posted June 7, 2014 Author Posted June 7, 2014 7 tyg, 6 kg :D lekarka skomentowała " zdrowe, wiejskie dziecko" :D A pies ma wyrąbane i świat mu zwisa, dzisiaj na ogrodzie byliśmy bo malowaliśmy ławki krzesła stół a pies na słońcu sie zadyszał, przyszedł do cienia na 2 min, poleżał i zaś do słońca leżeć i umierać... Głupi no, głuuuupi. :D Quote
Pani Profesor Posted June 7, 2014 Posted June 7, 2014 mój Pat to samo, ochłodzi się w cieniu, a później lezie na słońce, rozwala się jak jaszczura plackiem i opala ciężko dysząc :D a dzidzia przefajna :loveu: taka rumiana wesoła buba :loveu: i jaka kudłata! Quote
*Monia* Posted June 7, 2014 Posted June 7, 2014 Jakie włoski :loveu:. Wesołe to "wiejskie dziecko" :evil_lol: Dla mnie igła wbijająca się w ludzkie ciało jest nie do przeżycia. Na wszystko mogę patrzeć ale nie na zastrzyki, a już kłucie dzieci to dla mnie masakra :roll:. Jak byłam w ciąży jeszcze i usłyszałam jak jakieś dziecko płacze przy pobieraniu krwi to też się poryczałam w poczekalni. Wstyd mi było tak że nie wiedziałam gdzie się schować :oops: Hexa kładzie się identycznie jak Rico na ostatnim zdjęciu :lol: Quote
Qeeriefire Posted June 8, 2014 Posted June 8, 2014 Bezcenny uśmiech :loveu: http://img31.otofotki.pl/miniaturki/yw509_WP_20140602_005.jpg Quote
Małgonia Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 [quote name='Pani Profesor']mój Pat to samo, ochłodzi się w cieniu, a później lezie na słońce, rozwala się jak jaszczura plackiem i opala ciężko dysząc :D a dzidzia przefajna :loveu: taka rumiana wesoła buba :loveu: i jaka kudłata! No kudłata kudłata, nie wiem skad ona to wzięła :D czasem ją zaczesujemy na Adolfinę, na Elviska, irokezy robimy itp :D [quote name='*Monia*']Jakie włoski :loveu:. Wesołe to "wiejskie dziecko" :evil_lol: Dla mnie igła wbijająca się w ludzkie ciało jest nie do przeżycia. Na wszystko mogę patrzeć ale nie na zastrzyki, a już kłucie dzieci to dla mnie masakra :roll:. Jak byłam w ciąży jeszcze i usłyszałam jak jakieś dziecko płacze przy pobieraniu krwi to też się poryczałam w poczekalni. Wstyd mi było tak że nie wiedziałam gdzie się schować :oops: Hexa kładzie się identycznie jak Rico na ostatnim zdjęciu :lol: Ja igły lubie, sama oddawałam krew jak mogłam, a tam gruuuuba igła :D [quote name='Collie']Bezcenny uśmiech :loveu: http://img31.otofotki.pl/miniaturki/yw509_WP_20140602_005.jpg Na to zdjęcie jak patrze to zawsze się uśmieje z niej :D Nauczyłam sie cytować kilka wypowiedzi :cool3: Technologia... Rico źle znosi upały, my zresztą też. Nić, ino siedzieć i nić nie robić. U nas w mieszkaniu chłodno na szczeście, ale w niedziele byłam u rodziców, psu się nawet bawić nie chciało w mieszkaniu, o dworze nie wspomnę. Quote
agutka Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Jak zwykle fotki w waszej galerii mega urocze :loveu: Quote
Małgonia Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 agutka napisał(a):Jak zwykle fotki w waszej galerii mega urocze :loveu: :loveu: dziekujemy nowych mam mało, nie wiem czy sie opłaca wstawiac, to chyba poczekam na wiecej ;p Quote
Ty$ka Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Też za bajtla miałam takie włosy. Potem były cudowne, gęste, wszyscy mi zazdrościli :loveu: Ale w gimnazjum znaiedbałam i nie wiedzieć czemu wypadały mi garściami przez dobre parę lat potem... No i ten, teraz są brzydkie. :( Mnie nie przeszkadza widok igieł, lubię się przyglądać jak pobierają mi krew czy mnie kują, ale wzdryga mnie widok jak robią to na kimś innym... bleeeh. Quote
Małgonia Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 Masakra, koniec dobroci chyba... Ostatnio ten blokowy Max na nas z zębami wyskoczyl po raz ktorys, choć ostatnio byl spokojny. Na policji ofeslano mnie do ddzielnicowego, ten z kolei ma wylaczony telefon który niby mial ultwic kontakt z mieszkańcami i dostal takowy od wójta. Napisalam meila do gminy, byl podany adres osobno do każdego urzedasa, nawet nie wiem czy dobrze wybralam... Teraz boje sie aż wyłazić z wózkiem i psem na spacer a tamtędy najfajniej sie chodzi... I pewnie nic mi z nim nie zrobia bo zaraz będzie ze nie maja lasy na wywożenie psow ... Quote
*Monia* Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Macie jakąś straż miejską/gminną? Może do nich by przedzwonić. Co do policji to musisz podkreślić że to Ty się boisz bo Ciebie zaatakował. Jak pies ma właściciela to zgłaszaj że pies stwarza zagrożenie, jest bez opieki i podaj dane osoby za psa odpowiedzialnej. Swoich danych nie masz obowiązku podawać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.