łamAga Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 Super że chrzciny udane :multi: buhahahahahha nawet gdybyś nic nie pisała nad zdjęcim z księdzem i tak pierwsze cot o zauwazyłam jego powalająca minę :evil_lol: Quote
Małgonia Posted July 21, 2014 Author Posted July 21, 2014 [quote name='dOgLoV']Super że chrzciny udane :multi: buhahahahahha nawet gdybyś nic nie pisała nad zdjęcim z księdzem i tak pierwsze cot o zauwazyłam jego powalająca minę :evil_lol:[/QUOTE] Ksiąz w ogóle mega sympatyczny gość, dzieki niemu nie miałam takiego stresa już :) Quote
*Monia* Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='Panna Cotta']Przeżyłam te chrzciny!!! Myślałam, że wykorkuje z nerwów już rano ( stres miałam okropny ) na dodatek mój zaworek sie odkręcił, ten który sie zakręca na czas ciązy i X czasu po ciązy :roll: O tyle dobrze, że po ciązy już nie mam wrażenia, że szatan wysysa mi narządy rodne przez pępek, da się żyć. Pies się wybawił wczoraj, że hej/ Dzisiaj też bo sąsiadce z góry się nudziło i co jakiś czas przychodziła po psa ( na spacer juz nie bo za daleko zaszły, on sie na psy rzuca czas- sama sie boje chodzic to jej tm bardziej nie dam... ) to brała go na ogród do nas i sie bawiła, ale pies to leń patentowany i szybko mu się taka zabawa nudzi... Jutro pewnie nie przyjdzie bo jakoś woli gadać z moim TŻtem niż ze mną :evil_lol: Nawet na popoludniowy spacer na si i koo za nim polazła. PS. Tort smakował :multi:[/QUOTE] Ja już nie pamiętam o tym odkręcającym się zaworku, wcale nie tęsknię :evil_lol: Bez wysiłku psa męczysz i wysikujesz :lol: No widzisz, wszystko się udało :) Zabawny koleś z tego księdza :evil_lol: Quote
Małgonia Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 Monia, wiesz, ona przychodziłami po psa wczoraj co chwile.. pies juz nie miał siły bo upał, przyszedł spać a ona za godzine juz znowu była... Teraz tez była, ale mowiłam jej ze za gorąco jest ( 35st juz ) i na razie go nie puszcze bo sie chlopak męczy a po co mu to. O 14 kazał przyjsc bo bede z nim szła na koo i si i z Małą bo TŻ do 18:30 w pracy. Potem z nim pójdę piłeczką porzucac,moze dziewczyna nas nie zauwazy. Wstyd mi się przyznac, ale ja przeczulona strasznie jestem jak ktoś mi głaska psa, bawi sie z nim i opiekuje... A jak juz 12ltaka mi go a spacer po wsio chce wziac i widze ze idzie na "miasto" gdzie ja z nim nawet nie chodze bo za duzo psow się kręci a on potrafi wyrwać do psa, co dziewczyna wie bo uprzedzaliśmy, a co- nie da mu odpowiedniej korekty, pies sie rzuci bo Rico zacznie figofaczyć i ktorej pogryizione wroci- i czyja wina? Moja, bo ja psa dałam obcej... Quote
Baski_Kropka Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 Wies my sie czasem stresujemy i pies sie spina, a takie dziecko nie ma takiej wyobraźni wszystko bierze na luzie i pies tez inaczej reaguje :P Sama za dziecka łaziłamz Bokserem, Owczarkiem i Seterką :P Na zmianę haha i nigdy nic złego się nie stało. Ale wiem ze to nei regóła i ja sama bym psa NIKOMU nie dała :D Quote
Małgonia Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 Akurat ja za dzieciaka tez psy wyprowadzalam na osiedlu- ale tylko po osiedlu, na widoku włascicielki i w sumie dostawałam tylko jamnika i strageo kundla Morgana,który mał każdego psa w doopie a jak mnie sie sznurówka rozwiązała to on pierwszy zauwazał i sie zatrzymywał i siadał :loveu: mnie do dzisiaj sznurówki wiecznie sie roziazuja, chyba ngdy nie nauczylam sie ich porzadnie wiazac. Tak czy siak- boje jej sie dawac psa, głupio mi odmawiac bo i tak mam wrazenie ze ona mnie nie lubi, gada tylko z moim TŻ, jak mnie widzi to ledwo"czesc" wydusi. Nie chce wyjść na wredną, że psem żydzę czy coś, ale no kurcze- jest SKWAR na dworze, pies się męczy...od rana nawet jeszcze z mojej pościeli nie wylazł. Quote
Pani Profesor Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 fajnie, że chrzciny udane :D a mina księżulka...:sweetCyb: Rico widzę się dogaduje z dzieciakami, to mega ważne! a co do zaworka, to ja usłyszałam o tym w okolicach gimnazjum (babcia mnie 'pocieszała', że szatan przestaje wysysać jak się urodzi dziecko) z moim ówczesnym facetem zaplanowaliśmy, że urodzę dziecko w 16 lat żeby się prawnie pobrać cywilnie :grin: i mieć spokój z okresem :grin: hahahhahah, dobrze że wybiłam to sobie ze łba! Quote
Małgonia Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 Mnie TŻ kiedys obiecał, że mnie wyleczy z tego szatana wysysającego narzady rodne i powiem Ci, że mu się udało :D Idzie żyć bez Ketonalu 100mg, któe brałam, żeby sie ruszać... Moja wątroba nie była zachwycona. Quote
Pani Profesor Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 ketonal... matko jedyna. toż to tragedia, dostawałam po złamaniu ręki... mi odpuściło odkąd biorę tablety, w zasadzie różnica jest kolosalna i wreszcie da się żyć ;) no ale czternastolatce dawać tabsy to też nie takie znowu super, ogólnie nie każdy chce się faszerować. dla mnie bomba :diabloti: Quote
Małgonia Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 Dla mnie inne tabsy przeciwbólowe to cukierki, ketonalu się nażarlam jak byłam po oparacji 3x, wiec juz inne jakos tak przestały byc działające. Juz myślalam, że sąsiadka znowu po psa przyszła, ale jednak pan ziemniaki sprzedawał :roll: ale o 14 i tak sie nie wymigam, muszę ją zabrać też na spoacer... Quote
Małgonia Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 [quote name='dOgLoV']hejka ;)[/QUOTE] Cześć cześć:D Quote
Erykowa Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 Ale ślicznie na chrzcinach wygladaliście,a ksiądz bombowy :) Quote
Małgonia Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 Ksiadz na prawde mega sympatyczny, a ja Malo którego ksiedza lubię :) on nawet na kolędzie od nad kasy nie chcial bo ja w ciąży i mówi do TZta "chlopiw, wiesz ile ona teraz będzie jeść?! Na obiad ka lepiej zaproś za te pieniądze" :D a kieckę ktora tam mialam na sobie to dwa lata w szafie wisiala i ani razu jej nie mowilam aż do chrzcin :D Quote
Małgonia Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 [quote name='marta1624']To i ja- hej ;)[/QUOTE] na telefonie jestem i omineam Cię wiec jeszcze raz - hej hej :) Quote
Pani Profesor Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 ksiądz po kolędzie nie wziął kasy... a to ignorant :diabloti: w ramach zaśmiecania wątku opowiem anegdotkę o mojej starszej, lekko sfiksowanej ciotce. jest kościelna na maxa, ale od tej dziwnej strony, czyli niby Rydzyk, niby wartości, a poszydzić z proboszcza - czemu nie :diabloti: ma dużo kasy i cała rodzina o tym wie, proboszcz przyszedł, pogadał i ciotka mówi teatralnie, że zostało jej tylko tyle do końca miesiąca (i tu wysypuje z portfela 30zł i garść dziadów), co było oczywiście nieprawdą, ciotka żyje grubo ponad stan ;) płaczliwym głosem opowiedziała, że ma taką biedę, wnuki okradają (z tymi wnukami zaśmiewaliśmy się w głos z opowieści :diabloti:) i co zrobił księżulo? powiedział "to niech to pani sobie zostawi", zgarnął 3 dychy a drobniaki odłożył na stół :grin: ciotka nie była z siebie nigdy tak zadowolona, że jej się udało wywinąć taki demaskatorski numer :eviltong: dodam, że tenże proboszcz nie udzielił mojej mamie (raz na ruski rok w kościele) rozgrzeszenia na pogrzebie babci, bo raczyła go zorganizować w innym niż przykościelnym domu pogrzebowym :angryy: ale się dymiło jak to usłyszałam :evil_lol: Quote
Talia Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 Witamy łipeta :) Ja raz sama miałam przyjąć kolędę. Tak coś mi się zdawało, że opornie wychodzi z domu... koperte rodzice zostawili na stole, a ja jej zapomniałam dać, bo chciałam już szybko wyjść z domu. Oczywiście się nie przyznałam i wydałam pieniądze na Tinkę :diabloti: W sumie lepiej psu kupić ciacha niż dać księdzu. Quote
Małgonia Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 Ten ksiądż super jest, ani nie marudził, że dziecko nieślubne, po koledzie jak był to tez mu mówilsmy ze ślubu nie mamy i tak zadowolony ze w koncu ochrzci zamiast pochować. I faktycznie- Haka była chrzczona jako dopiero 3 dziecko w parafii tego roku... Strasznie mało. Sąsiadka zaś przyszła po psa. W taki skawr go nie wypuszczam a ona i tak od kilki dni o tej porze w najwieksze słońce po niego przyłazi... Jak ja mam jej delikatnie odmawiać? :( Glupio mi bo na żyda wychodzę, no ale... ja tego psa po poludniami prawie nie iwdzę bo ciagle go bierze na ogród, na spacer tez ze mną szła, o 19 chcialam go do domu juz zabrac a ona ze ona go weźme na spacer... jak pies w dzien nie spał, tak o tej 19 przyszedł i zaciął komara juz do wieczornej fizjologii. On jest raczej z tych leniwych,nie chce mu się cały dzien biegac po ogrodku za piłką na 5m... na piłkę mocno nakreca sie tylko na łące, jak piłka leci z wyrzutni na 20-50m i on wtedy moze bieg jak strzała- ale o tez max 30-40 min i piłką mu sie znudza... Dzisiaj TŻ ma wolne, chciałam spedzić czas z nim, małą i psem bo pies też rodzina ale jak jak sąsiadka albo psa zabiera albo idzie z nami na spacer? :placz: Quote
Talia Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 Chyba jestem nie w temacie. Czemu sąsiadka podkrada Wam psa? Quote
Małgonia Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 [quote name='Talia']Chyba jestem nie w temacie. Czemu sąsiadka podkrada Wam psa?[/QUOTE] Bo są wakacje i jej sie nudzi... ma z 12 lat. Może 11. Kolezankę ma jedna co tez ma suke chyba niespełna roczną, ale jej na spacer nie biora -.- A raz jej TŻ dał Rico na spacer i o. Wzieły go ostatnio az do "centrum' wsi, a tam pełno psów biega luzem, Rico figoo fago jest czesto i po prostu boje sie ze zzacznie się jatką jak go bedzie mieć, chociaz mówiłąm, żeby tam juz z nim nie chodziła i dostaje juz psa tylko na ogródek (no ale mały, zero cienia a z nieba leje się żar ). No i ja psa juz nie widuje,jak na psa na spacerroto ona go pewnie bedzie trzymc a ja z nim zaczełam ćwiczyc nagłe komendy na spacerze, tzw idziemy idziemy i nagle siad, stoj, leżec. Przy psie też ma komende " spokoj, idź, idziemy"... Ucze go nie reagować na psy i nie chce, żeby to zostało zaniechane bo jej sie nudzi i psa chce... Quote
Małgonia Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 Wątpie... kolezankę ma tylko jedną, na orlik nie chodzi, a do końca wakacji jeszcze troche zostało.. Mówiłam tej jej kumpeli co ma suke, zeby ja wzieła to pojdziemy razem zeby psy sie wybiegały, poznały itp bo Rico suki toleruje- prócz jednej co go raz zaatakowała :diabloti:. No ale tej dziwczynie chyba zbytnio tego psa nie dają wyprowadzac bo młoda i pewnie tez sie boją o inne psy latające luzem ( i slusznie zresztą ) a mojego to by brały na drugi koniec wsi. To moj pies :placz: 24 lata psa nie miałam... Quote
Małgonia Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 Znalazłam jeszcze filmy z jesienio-zimy. Jeszcze nawet tam chyba nie widać, ze w ciązy bylam :) Pies z reklamówką tam szalał, a na drugim filmiku wiecej za TŻtem biegnie, ale przynajmniej cos psiego wstawie :D [video=youtube_share;MAuM781w8h4]http://youtu.be/MAuM781w8h4[/video] [video=youtube_share;buytx_dZKwk]http://youtu.be/buytx_dZKwk[/video] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.