Ty$ka Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 Uciec z psem, zawsze jakieś wyjście ;) To czekamy na fotki. Quote
Małgonia Posted July 9, 2014 Author Posted July 9, 2014 Jednak będą teraz bo zgrało się :) Od razu uprzedzam- jkości są fatalnej, bo zrobić im wyrażne, pozowane zdjęcie to był cud. Na spacerze byłam z dzięwczyną z dogomanii, jako jedyna znalazła się z okolic i chętna na spacer z psem ( tym bardziej, że ma suczkę :) ) Psy ogólnie świetnie się Bawiły, ile razy Rico sie przewrócil, przeturlal, to nie zliczę. Muszę go pochwalić bo był posłuszny. Odwoływalny (!), zobaczył zająca i już chciał polecieć ale jak ryknełam to się zatrzymał. Byłam aż w szoku :D Pies oczywiście wrócił brudny i śmierdzący- największa frajda była rzecz jasna w błocie + wytarzanie się w czymś walącym jak stado małp. Klik to się powiększy ;) Quote
Majkowska Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 Na tych fotkach wyszedł strasznie mały, zawsze byłam pewna że to kawałek psa jak sie na foty patrzyło :D A koleżanka jak się zwie na dogo? Quote
Małgonia Posted July 9, 2014 Author Posted July 9, 2014 A juz nicku nie pamietam, jest gdzieś tam mój watek o spacerze w Jeleniej, w dziale ze spaceramk :) a co do wielkości psa to juz ktorys raz czytam ze on sie wydaje większy :) ma 50cm w klebie, moze ta jego figura tak dziala :-) wazne, ze sie wybawil a teraz ledwo się zwlokl na wieczór a fizjologie, bo juz spal. Jutro musze go porzadnie wykąpać, dzisiaj po powrocie lekko z grubsza tylko bo woda jeszcze nienagrzana ( wiecie, wieś, piec, palic żeby woda ciwpla:). ) Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Pogryzły mnie komary aż miło -.- Hanka pospała ąz do 8, niestey w nocy dwa razy sie budziła- a jak o 5 się budzi to TŻ zły bo juz nie zaśnie do 6tej, o której ma wstac :D Rico nadal powala zapachem, ale co z tego i tak się władował do pańci na kołderke ( czyli do zmieny juz, niech ma :D ). Wczoraj był po prostu taki grzeczny i cudowny, że ma w nagrode +100 do miłości i uwielbienia. Wróciłąm wczoraj to miałam wrażenie, że każdy był na mnie zły, że w ogóle pojechalam. Bo kto to widział JECHAC na łąke z psem, WYBIEGAC go, i to jeszcze z imś z INTERNETU?! Przecież to potencjalni mordercy, gwałciciele i złodzieje. TŻ akurat od rana humoru nie miał, ale jak wróciłąm byli jego rodzice w odwiedzinach i takie chłodne " dzien dobry" dostałam... Quote
Pani Profesor Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 ale fajne fotałki :D Rico na co drugim jak whippet :diabloti: a co do tż-ta, to mój też uważa, że mam nasrane kiedy idę z Majkowską i np. go ciągnę, albo oznajmiam że idziemy na jakiś psi spacer, "sama se idź", a jak już go wezmę jakimś cudem, to gada o psach aż miło :evil_lol: Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Mnie w ogole za wariatke biora jesli o psie spawy chodzi :roll: Quote
Pani Profesor Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 zależy w jakim towarzystwie, jak spotkam psiarę na spacerze to jest ok (tak jak dziś), bo wiadomo, że nie będziemy gadać o dupie maryni i "gdzie pani pracuje" czy "co pani gotuje na obiady", skoro idziemy z psami, zawsze to jakiś punkt zaczepienia. poznałyśmy jedną laskę z Majkowską i gdyby nie psy, to przecież nikt normalny nie zagada do obcej osoby na spacerze - po co :D jeśli chodzi o znajomych, to też raczej uchodzę za "psiarę" i "eksperta" i strasznie mnie to śmieszy ;) bo w porównaniu z ludźmi na dogo jestem laikiem stulecia, choć jeśli ktoś idzie z pytaniem, to zawsze do mnie (pytaniem typu "co na kleszcze" albo "jak nauczyć dawać łapę"). najgorzej jest ze starszą rodzinką :cool3: i to głównie u tż-ta, bo moja rodzinka raczej wymarła, a u niego często jeździmy na wieś jak już jesteśmy w okolicy i tam się dopiero dzieje :cool3: pisałam już w innych wątkach, że jest wywalanie oczu na FRYZJERA :-o DLA PSA :-o, nawet nie mówię czym karmię,bo bym wyszła na zmanierowaną bogaczkę :D więc pies je "kości i gorsze mięso :evil_lol:",a już akcesoria, LEGOWISKO zamiast szmaty, litości - kto to widział :D (ale jak przychodzi do pokazywania sztuczek, to wszyscy zajarani jaki mądry piesek, od babki tż-ta dostałam pytanie czy on już tak umiał jak go wzięliśmy :cool3::cool3::cool3:) Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Pani Profesor napisał(a):zależy w jakim towarzystwie, jak spotkam psiarę na spacerze to jest ok (tak jak dziś), bo wiadomo, że nie będziemy gadać o dupie maryni i "gdzie pani pracuje" czy "co pani gotuje na obiady", skoro idziemy z psami, zawsze to jakiś punkt zaczepienia. poznałyśmy jedną laskę z Majkowską i gdyby nie psy, to przecież nikt normalny nie zagada do obcej osoby na spacerze - po co :D jeśli chodzi o znajomych, to też raczej uchodzę za "psiarę" i "eksperta" i strasznie mnie to śmieszy ;) bo w porównaniu z ludźmi na dogo jestem laikiem stulecia, choć jeśli ktoś idzie z pytaniem, to zawsze do mnie (pytaniem typu "co na kleszcze" albo "jak nauczyć dawać łapę"). najgorzej jest ze starszą rodzinką :cool3: i to głównie u tż-ta, bo moja rodzinka raczej wymarła, a u niego często jeździmy na wieś jak już jesteśmy w okolicy i tam się dopiero dzieje :cool3: pisałam już w innych wątkach, że jest wywalanie oczu na FRYZJERA :-o DLA PSA :-o, nawet nie mówię czym karmię,bo bym wyszła na zmanierowaną bogaczkę :D więc pies je "kości i gorsze mięso :evil_lol:",a już akcesoria, LEGOWISKO zamiast szmaty, litości - kto to widział :D (ale jak przychodzi do pokazywania sztuczek, to wszyscy zajarani jaki mądry piesek, od babki tż-ta dostałam pytanie czy on już tak umiał jak go wzięliśmy :cool3::cool3::cool3:) No ja sie jaram jak spotkam kogos na spacerze i moge sobie z nim pogadac :D Mało kiedy spotykam ajka juz to zwykle psa ciagna jak worek kartofli i nie pozwalają sie przywitac ( jest tu taka jedna sunia ktora skutecznie izoluja od wszystkich psów, oraz szczeniak buldożka fr który tez chce sie witac, ale jest ciagnety jak suna powyżej )... U mnie hitem jest: ciasteczka dla psów?! buhahah. Karma z internetu?! i uwaga: Nauka chodzenia na smyczy? buhahahahhaha mnie by sie nie chciało! nawet nie wiedzialam ze taki cos jest! hahahahaha!..... żenuła. Quote
Pani Profesor Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 nauka chodzenia na smyczy to w ogóle nie wyleciała u mnie jako temat nigdy,bo te wiejskie psy spaceru nie widziały... jak kiedyś nocowaliśmy po weselu u jakieś ciocio-babci tż-ta, to mieli suńkę w typie długonogiego onka na łańcuchu przybitym do stodoły, oczywiście miska z jakimś gównem i odrapany garnek z rozlaną wodą... dostaliśmy oczywiście ostrzeżenie, że broń boże nie można do niej podchodzić, po obudzeniu się rano pierwsza rzecz - do suczki :diabloti: a dlaczego nie podchodzić? bo - uwaga - SKACZE, cóż za niefart :placz: poskakała i przestała, spuściliśmy z łańcucha i sunia latała 10min w kółko jak wypuszczona z dziczy, a później okazało się, że wspaniale aportuje i wymęczyliśmy ją kijkiem w pół godziny. wystarczyłoby zrobić tyle w ciągu doby i suka miałaby łatwiej o 300%, a tymczasem z łańcucha spuszczana "rzadko", bo UCIEKA... płot z gównianych desek sprzed 30 lat, więc czego się spodziewać (argumentu "wzmocnijcie płot" nie poruszam, bo "nie ma pieniędzy" na 100%, chociaż plazma wisi, a co) nie znoszę takiej mentalności :angryy: Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Ja też... Przyjaciólka ktorej wlasnie by sie nie chcialo uczyc psa chodzic na smyczy ma sunie w zagrodzie. Mówią ze ma ADHD a ona biedna po prostu niewybiegana :( Nie puszczają jej nigdy (bo sieje spustoszenie) a na smyczy byla tylko jak ją wzieli od jakiejs pani ktora wyjezdzała i nie mogła jej zatrzymac, 3 dni z ną chodzili- przyjaciolka zachwycona ze psa ma na smyczy i ze bedzie z nim chodzić itp... :shake: akurat tak sie nałaziła... Tak mi szkoda tez suni ale świata nie zbawie, takim się nie przegada- pies to pies, ma bude i miche to na pewno jeszcze szczesliwy... Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Ja bym ją wzieła na spacer, ale nie chce podpsc kolezance, ona pewnie z nami nie pojdzie tylko sie namnie psojrzy jak na wariatke "przeciez ma gdzie sie wysikac pies" a sama nie dałabym rady z dwoma bo sucz pewnie ciagnie tak, że bym na glebe poszła od razu... Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Znowu uciekłam na spacerek :cool3: Biegnie biegnie biegnie... I skręca :roll: Tu tzw chłodziarka... wszedł i sobie tam leżał. Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Po chłodziarce wyglądał tak: A tu kazałam mu sie opłukać w czystej wodzie, ale oczywiście tu juz niechętnie ledwo łapy umoczył-no jak tooo, do czysteej mam weeeeejść? Quote
Pani Profesor Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 http://img31.otofotki.pl/obrazki/pp930_WP_20140710_004.jpg identyko jak mój, piłka w gębie najważniejsza :evil_lol: my też mieliśmy długi spacer i moczenie się w gigantycznej kałuży, na szczęście z łysego psa się elegancko strzepuje brud :cool3: Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Nam dzisiaj obylo sie bez kąpieli, zanim dotarliśmy do domu to tylko podwozie mokre :) czarny to szybko schnie. Ale wczoraj prysznic konieczny :D Quote
Pani Profesor Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 u Patryka są 2 czy 3mm kudłów, syf nie ma czego się czepiać :evil_lol: tylko mordę zostawiliśmy mu, więc broda dwa dni po kąpieli wygląda jak u psa z łańcucha :diabloti: Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Brudny pies to pies szczesliwy!:) PP, wygląda jakbyś tylko Ty tu zagladala :evil_lol: Znalazlam ma wsi sklep gdzie maja Katmi Zurawinowe. To to nawet da sie wypić, nie to co ten ohydny Classic Quote
Pani Profesor Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 nieprawda, na bank masz podglądaczy :evil_lol: karmi jest dla mnie obrzydliwe i nie do zaakceptowania, może żurawinowe by uszło (nie próbowałam) ale nie widzę sensu katować się czymś tak okropnym celem eksperymentu :eviltong: tak samo ten nowy sommersby - FU ...ale jako mamusia chyba sobie możesz pomarzyć :evil_lol: Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Ja to pije bo ostatnio pomoglo na laktacje :D spod jęczmienny dziala mlekopednie i to podobno naukowo udowodnione, wiec pije :D a teraz idę z psem na fizjo bo mama spac nie chce-tz twierdzi ze jak wychodzimy to on ja usypia w 5min :roll: Quote
*Monia* Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 Nieprawda, ja jeszcze jestem ale nie bazgrzę bo mi sił brak :eviltong: Fajną laskę sobie Rico wyrwał, nawet się kolorystycznie dopasowali :lol: Co do spotkań psich to mi cały czas wszyscy powtarzali że po co to, że jestem nienormalna, że jak będę miała dzieci to mi przejdzie chęć na posiadanie psów, itp. A teraz jak ciągam dziecia na psie spędy czy spacery to jest gadanie że dziecko mi zdziczeje, że powinnam iść lepiej na plac zabaw posiedzieć (po co jak mała i tak się nie pobawi?) albo pochodzić normalnie po ulicach a nie po krzakach (no tak, lepiej spaliny niech wdycha). Jedynie rodzice moi się ucywilizowali parę lat temu i nawet do cyrkowych sztuczek Hexy przywykli. Co więcej - mój tata się zawziął i Shinę nauczył dawać łapę, mimo że wydawało mi się że ten pies ma za mały móżdżek żeby tak trudną rzecz ogarnąć :evil_lol:. Piwo jest paskudne, wcale za tym nie tęsknię :shake:. Za fajkami za to mi się tęskni :oops:. Z bezalkoholowych to jeszcze jest Lech Free czy jakoś tak. Quote
Małgonia Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Lech free to najgorszy syf jako wymyślono, bleee. Warka radler 0,0%teraz jest-lemoniada taka, ale ma slod jeczmienny to jest ok. no Monia, kto to widzial psa mieć i dziecko?:D wiedzialam ze jak napisze ze nikt mnie nie odwieza to wyjdzie wzystko na jaw kto co i kiedy:evil_lol: Quote
Pani Profesor Posted July 10, 2014 Posted July 10, 2014 zaraz się ujawnią podglądacze :evil_lol: a piwo bezalkoholowe... no cóż, dla mnie to oksymoron :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.