Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jednak będą teraz bo zgrało się :)
Od razu uprzedzam- jkości są fatalnej, bo zrobić im wyrażne, pozowane zdjęcie to był cud. Na spacerze byłam z dzięwczyną z dogomanii, jako jedyna znalazła się z okolic i chętna na spacer z psem ( tym bardziej, że ma suczkę :) )

Psy ogólnie świetnie się Bawiły, ile razy Rico sie przewrócil, przeturlal, to nie zliczę. Muszę go pochwalić bo był posłuszny. Odwoływalny (!), zobaczył zająca i już chciał polecieć ale jak ryknełam to się zatrzymał. Byłam aż w szoku :D Pies oczywiście wrócił brudny i śmierdzący- największa frajda była rzecz jasna w błocie + wytarzanie się w czymś walącym jak stado małp.











Klik to się powiększy ;)

Posted

A juz nicku nie pamietam, jest gdzieś tam mój watek o spacerze w Jeleniej, w dziale ze spaceramk :)

a co do wielkości psa to juz ktorys raz czytam ze on sie wydaje większy :) ma 50cm w klebie, moze ta jego figura tak dziala :-) wazne, ze sie wybawil a teraz ledwo się zwlokl na wieczór a fizjologie, bo juz spal. Jutro musze go porzadnie wykąpać, dzisiaj po powrocie lekko z grubsza tylko bo woda jeszcze nienagrzana ( wiecie, wieś, piec, palic żeby woda ciwpla:). )

Posted

Pogryzły mnie komary aż miło -.-
Hanka pospała ąz do 8, niestey w nocy dwa razy sie budziła- a jak o 5 się budzi to TŻ zły bo juz nie zaśnie do 6tej, o której ma wstac :D
Rico nadal powala zapachem, ale co z tego i tak się władował do pańci na kołderke ( czyli do zmieny juz, niech ma :D ). Wczoraj był po prostu taki grzeczny i cudowny, że ma w nagrode +100 do miłości i uwielbienia.
Wróciłąm wczoraj to miałam wrażenie, że każdy był na mnie zły, że w ogóle pojechalam. Bo kto to widział JECHAC na łąke z psem, WYBIEGAC go, i to jeszcze z imś z INTERNETU?! Przecież to potencjalni mordercy, gwałciciele i złodzieje.
TŻ akurat od rana humoru nie miał, ale jak wróciłąm byli jego rodzice w odwiedzinach i takie chłodne " dzien dobry" dostałam...

Posted

ale fajne fotałki :D Rico na co drugim jak whippet :diabloti:

a co do tż-ta, to mój też uważa, że mam nasrane kiedy idę z Majkowską i np. go ciągnę, albo oznajmiam że idziemy na jakiś psi spacer, "sama se idź", a jak już go wezmę jakimś cudem, to gada o psach aż miło :evil_lol:

Posted

zależy w jakim towarzystwie, jak spotkam psiarę na spacerze to jest ok (tak jak dziś), bo wiadomo, że nie będziemy gadać o dupie maryni i "gdzie pani pracuje" czy "co pani gotuje na obiady", skoro idziemy z psami, zawsze to jakiś punkt zaczepienia. poznałyśmy jedną laskę z Majkowską i gdyby nie psy, to przecież nikt normalny nie zagada do obcej osoby na spacerze - po co :D

jeśli chodzi o znajomych, to też raczej uchodzę za "psiarę" i "eksperta" i strasznie mnie to śmieszy ;) bo w porównaniu z ludźmi na dogo jestem laikiem stulecia, choć jeśli ktoś idzie z pytaniem, to zawsze do mnie (pytaniem typu "co na kleszcze" albo "jak nauczyć dawać łapę").

najgorzej jest ze starszą rodzinką :cool3: i to głównie u tż-ta, bo moja rodzinka raczej wymarła, a u niego często jeździmy na wieś jak już jesteśmy w okolicy i tam się dopiero dzieje :cool3: pisałam już w innych wątkach, że jest wywalanie oczu na FRYZJERA :-o DLA PSA :-o, nawet nie mówię czym karmię,bo bym wyszła na zmanierowaną bogaczkę :D więc pies je "kości i gorsze mięso :evil_lol:",a już akcesoria, LEGOWISKO zamiast szmaty, litości - kto to widział :D (ale jak przychodzi do pokazywania sztuczek, to wszyscy zajarani jaki mądry piesek, od babki tż-ta dostałam pytanie czy on już tak umiał jak go wzięliśmy :cool3::cool3::cool3:)

Posted

Pani Profesor napisał(a):
zależy w jakim towarzystwie, jak spotkam psiarę na spacerze to jest ok (tak jak dziś), bo wiadomo, że nie będziemy gadać o dupie maryni i "gdzie pani pracuje" czy "co pani gotuje na obiady", skoro idziemy z psami, zawsze to jakiś punkt zaczepienia. poznałyśmy jedną laskę z Majkowską i gdyby nie psy, to przecież nikt normalny nie zagada do obcej osoby na spacerze - po co :D

jeśli chodzi o znajomych, to też raczej uchodzę za "psiarę" i "eksperta" i strasznie mnie to śmieszy ;) bo w porównaniu z ludźmi na dogo jestem laikiem stulecia, choć jeśli ktoś idzie z pytaniem, to zawsze do mnie (pytaniem typu "co na kleszcze" albo "jak nauczyć dawać łapę").

najgorzej jest ze starszą rodzinką :cool3: i to głównie u tż-ta, bo moja rodzinka raczej wymarła, a u niego często jeździmy na wieś jak już jesteśmy w okolicy i tam się dopiero dzieje :cool3: pisałam już w innych wątkach, że jest wywalanie oczu na FRYZJERA :-o DLA PSA :-o, nawet nie mówię czym karmię,bo bym wyszła na zmanierowaną bogaczkę :D więc pies je "kości i gorsze mięso :evil_lol:",a już akcesoria, LEGOWISKO zamiast szmaty, litości - kto to widział :D (ale jak przychodzi do pokazywania sztuczek, to wszyscy zajarani jaki mądry piesek, od babki tż-ta dostałam pytanie czy on już tak umiał jak go wzięliśmy :cool3::cool3::cool3:)


No ja sie jaram jak spotkam kogos na spacerze i moge sobie z nim pogadac :D Mało kiedy spotykam ajka juz to zwykle psa ciagna jak worek kartofli i nie pozwalają sie przywitac ( jest tu taka jedna sunia ktora skutecznie izoluja od wszystkich psów, oraz szczeniak buldożka fr który tez chce sie witac, ale jest ciagnety jak suna powyżej )...

U mnie hitem jest: ciasteczka dla psów?! buhahah.
Karma z internetu?!
i uwaga: Nauka chodzenia na smyczy? buhahahahhaha mnie by sie nie chciało! nawet nie wiedzialam ze taki cos jest! hahahahaha!.....
żenuła.

Posted

nauka chodzenia na smyczy to w ogóle nie wyleciała u mnie jako temat nigdy,bo te wiejskie psy spaceru nie widziały...
jak kiedyś nocowaliśmy po weselu u jakieś ciocio-babci tż-ta, to mieli suńkę w typie długonogiego onka na łańcuchu przybitym do stodoły, oczywiście miska z jakimś gównem i odrapany garnek z rozlaną wodą...
dostaliśmy oczywiście ostrzeżenie, że broń boże nie można do niej podchodzić, po obudzeniu się rano pierwsza rzecz - do suczki :diabloti:

a dlaczego nie podchodzić? bo - uwaga - SKACZE, cóż za niefart :placz: poskakała i przestała, spuściliśmy z łańcucha i sunia latała 10min w kółko jak wypuszczona z dziczy, a później okazało się, że wspaniale aportuje i wymęczyliśmy ją kijkiem w pół godziny.
wystarczyłoby zrobić tyle w ciągu doby i suka miałaby łatwiej o 300%, a tymczasem z łańcucha spuszczana "rzadko", bo UCIEKA... płot z gównianych desek sprzed 30 lat, więc czego się spodziewać (argumentu "wzmocnijcie płot" nie poruszam, bo "nie ma pieniędzy" na 100%, chociaż plazma wisi, a co)

nie znoszę takiej mentalności :angryy:

Posted

Ja też... Przyjaciólka ktorej wlasnie by sie nie chcialo uczyc psa chodzic na smyczy ma sunie w zagrodzie. Mówią ze ma ADHD a ona biedna po prostu niewybiegana :( Nie puszczają jej nigdy (bo sieje spustoszenie) a na smyczy byla tylko jak ją wzieli od jakiejs pani ktora wyjezdzała i nie mogła jej zatrzymac, 3 dni z ną chodzili- przyjaciolka zachwycona ze psa ma na smyczy i ze bedzie z nim chodzić itp... :shake: akurat tak sie nałaziła... Tak mi szkoda tez suni ale świata nie zbawie, takim się nie przegada- pies to pies, ma bude i miche to na pewno jeszcze szczesliwy...

Posted

Ja bym ją wzieła na spacer, ale nie chce podpsc kolezance, ona pewnie z nami nie pojdzie tylko sie namnie psojrzy jak na wariatke "przeciez ma gdzie sie wysikac pies" a sama nie dałabym rady z dwoma bo sucz pewnie ciagnie tak, że bym na glebe poszła od razu...

Posted

Po chłodziarce wyglądał tak:




A tu kazałam mu sie opłukać w czystej wodzie, ale oczywiście tu juz niechętnie ledwo łapy umoczył-no jak tooo, do czysteej mam weeeeejść?

Posted

Nam dzisiaj obylo sie bez kąpieli, zanim dotarliśmy do domu to tylko podwozie mokre :) czarny to szybko schnie. Ale wczoraj prysznic konieczny :D

Posted

Brudny pies to pies szczesliwy!:)
PP, wygląda jakbyś tylko Ty tu zagladala :evil_lol:


Znalazlam ma wsi sklep gdzie maja Katmi Zurawinowe. To to nawet da sie wypić, nie to co ten ohydny Classic

Posted

nieprawda, na bank masz podglądaczy :evil_lol:

karmi jest dla mnie obrzydliwe i nie do zaakceptowania, może żurawinowe by uszło (nie próbowałam) ale nie widzę sensu katować się czymś tak okropnym celem eksperymentu :eviltong:

tak samo ten nowy sommersby - FU

...ale jako mamusia chyba sobie możesz pomarzyć :evil_lol:

Posted

Ja to pije bo ostatnio pomoglo na laktacje :D spod jęczmienny dziala mlekopednie i to podobno naukowo udowodnione, wiec pije :D a teraz idę z psem na fizjo bo mama spac nie chce-tz twierdzi ze jak wychodzimy to on ja usypia w 5min :roll:

Posted

Nieprawda, ja jeszcze jestem ale nie bazgrzę bo mi sił brak :eviltong:

Fajną laskę sobie Rico wyrwał, nawet się kolorystycznie dopasowali :lol:

Co do spotkań psich to mi cały czas wszyscy powtarzali że po co to, że jestem nienormalna, że jak będę miała dzieci to mi przejdzie chęć na posiadanie psów, itp. A teraz jak ciągam dziecia na psie spędy czy spacery to jest gadanie że dziecko mi zdziczeje, że powinnam iść lepiej na plac zabaw posiedzieć (po co jak mała i tak się nie pobawi?) albo pochodzić normalnie po ulicach a nie po krzakach (no tak, lepiej spaliny niech wdycha). Jedynie rodzice moi się ucywilizowali parę lat temu i nawet do cyrkowych sztuczek Hexy przywykli. Co więcej - mój tata się zawziął i Shinę nauczył dawać łapę, mimo że wydawało mi się że ten pies ma za mały móżdżek żeby tak trudną rzecz ogarnąć :evil_lol:.

Piwo jest paskudne, wcale za tym nie tęsknię :shake:. Za fajkami za to mi się tęskni :oops:. Z bezalkoholowych to jeszcze jest Lech Free czy jakoś tak.

Posted

Lech free to najgorszy syf jako wymyślono, bleee. Warka radler 0,0%teraz jest-lemoniada taka, ale ma slod jeczmienny to jest ok.

no Monia, kto to widzial psa mieć i dziecko?:D

wiedzialam ze jak napisze ze nikt mnie nie odwieza to wyjdzie wzystko na jaw kto co i kiedy:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...