Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie wiem, nie piłam :diabloti: ale już samo "ziółka" mnie odrzuca, nienawidzę pić zielska "dla zdrowotności", żadnego.

faktycznie wybrałabym również piwko w takiej sytuacji ;) nawet 0%. radler jest ok, taka oranżadka (jest wersja 0%), ale nie wiem, czy tam w ogóle jest słód jęczmienny w składzie...

Posted

Cześć. ;)

Do piwa się nie odniosę :p, ale do mentalności. U nas jest totalnie to samo. Po co psu spacer? KIedyś ktoś mnie zatrzymał i się mnie pyta:
-pani ma kilka takich samych psów?
- ....
- bo widze pani w róznych tych, no... szelkach psy wychodzą.
Dla większości osób to abstrakcja psu karmę kupować (chleb nie wysarczy?), wychodzić z nim na spacery, kąpać, czesać, szkolić. Choć i tak u nas z tym ostatnio o wieeeeleeee lepiej, jak przypomnę sobie co działo się 5 czy 4 lata temu to totalna MASAKRA.

Posted

Panna Cotta napisał(a):
Lech free to najgorszy syf jako wymyślono, bleee. Warka radler 0,0%teraz jest-lemoniada taka, ale ma slod jeczmienny to jest ok.

no Monia, kto to widzial psa mieć i dziecko?:D

wiedzialam ze jak napisze ze nikt mnie nie odwieza to wyjdzie wzystko na jaw kto co i kiedy:evil_lol:

Moja kumpela tego Lecha piła jak robiła sobie odwyk od alkoholu i twierdziła że jej smakuje. Mi żadne piwo nie smakuje, chyba że nie czuć ani chmielu ani alkoholu.

A 2 psy i dziecko to już patologia :shake:. Psa powinno się oddać zanim się dziecko pojawi, bo kudły, ślina, smród a do tego zabiera dziecku tlen jak przebywają w jednym pomieszczeniu :shake:

Bo ja cichy podglądacz jestem, wolę poczytać niż pisać. Za to gadać lubię dużo :evil_lol:

Panna Cotta napisał(a):
Przynajmniej smakuje lepiej niż ziolka na laktacje :x

Mi Bocianek smakował, tylko już mi się znudził. Ale mam sposób - biorę dzbanek litrowy, wrzucam torebkę/dwie ziółek i do tego torebkę/dwie innej herbaty i mam coś co ma znośny smak :cool3:. Oczywiście słodzę bo herbaty bez cukru nie lubię. Jak wyjdzie za mocne to po wlaniu do kubka dolewam wody i wychodzi mi jeszcze więcej napoju. Żłopię ogromne ilości więc muszę sobie urozmaicać napoje żeby nudno nie było ;)

Posted

Monia, wymieszałam te ziółka z herbatą i cukrem, wyszło jeszcze gorsze w smaku niż same zioła. Juz wole zielsko wypic duszkiem na raz po szklaneczce jak gorące :-(

Rico ostatnio miał wielki test dzieciowy! Pojechaliśmy o tesciowej a tam nie to że Hanka to jeszcze 3 innych dzieci :D Jedną 2letnią Rico widział pierwszy raz, ona psa w domu ma i sie lubią wiec może mu robić co chce- myślała że Rico też wsio zniesie. No i zniósl choć pilnowałam ciagle żeby jednak nie robiła wszystiego, pierwsze jak zobaczyłam ze złapała go za pysk albo rzuciła mu sie na szyje to myslałam ze zemdleje :crazyeye: Ale Rico dzielnie stał i czekał aż przestanie, a ja jej pokazywałam że tak nie wolno, za to może pieska pogłaskac po grzbiecie, po udku itp :) Dziewczynka poszła sobie- wolała sama psa głaskac po ząbkach, niż obcej baby się słuchać :shake:

Stresuje się już tortem na chrzciny, nie śpię w nocy bo myśle co by tu z nim zrobić, żeby był lepszy/ładniejszy a sen z powiek najpierw spędza mi kwestia " jak ja go cholera przewioze do restauracji?!" :(
Mam zamiar zrobić od razu na tej złotej tacce, żeby przy brzegu było zakryte kremem i łądnie wyglądało jako całość, i nie wiem czy z tą tacką zmieści mi się na pojemnik do tortu... Sam tort się mieśc, kiedy przewziłam, ae 5km po prostej drodze, a nie 20 po leśnych, dziurawych drgach :(

Posted

Dzień dobry :)

Jak ja się cieszę że za mną już chrzciny, komunia i inne imprezy:multi:
teraz tylko czekać mnie będzie osiemnastka , ale to jeszcze kilka latek :evil_lol:

Posted

Hej
Psiak świetny.Posiadanie psa i dziecka razem to najlepsze rozwiązanie.
A tortem sie nie przejmuj na pewno będzie piękny i smaczny.Gorzej jest jak dzieci juz starsze i to im sie nie podoba.teraz jeszcze możesz się tym nie przejmować :)
Ja na razie po 1 Komuni druga za 2 lata mnie czeka...

Posted

Cześć :)
Nie martw się na zapas. Nie da rady, by ktoś go trzymać podczas drogi? A przynajmniej asekurował? Nie wiem jak duży chcesz go zrobić, ale myślę, że bezpiecznie dojedzie.

Posted

[quote name='Ty$ka']Cześć :)
Nie martw się na zapas. Nie da rady, by ktoś go trzymać podczas drogi? A przynajmniej asekurował? Nie wiem jak duży chcesz go zrobić, ale myślę, że bezpiecznie dojedzie.

Bede jechac sama wieczorem, koło19 ( żeby nie bylo za gorąco w aucie bo sie rozpuscie ;x ) a o tej porze Hanka powoli szykuje sie do kąpieli i spania- nie chce jej rozbudzac bo bedzie problem potem z zasnieciem,ma sie juz wtedy wyciszać ;)

Mam fajne cos do przewożenia tortu- nie taka tradycyjna kopułka na podstawe tylko tacke z uchwytami na ktorej jest tort wsadza sie doo wysokiego pudełka i na to pokrywa :) tacka złta na ktorej bedzie tort jest na styk srednicą do pudełka wiec nie bedzie latac- jestem wiec juz spokojniesza i szczezrze mówiac nie moge sie doczekac az zaczne go robic ;) Bede wstawiac zdjecia torta tutaj, wiec z góry uprzedzam- jakiby nie wyszedł macie mnie pochwalic! :D

Hanka dzisiaj kończy 3m-ce :multi: Z tej okazji troche fotek Hanki i psa :)




Zaczyna już nawijać do siebie, jak ma humor dobry to potrafi 20 min nawijac łaaa,łuuu, ghuuuuaaauuuuauuuaoooo eee łoooo :loveu:

Nie widzisz, że nie mam humoru?

Odwal się...

Pies w nocy wtsałi wydawał z siebie odgłosy jakby rzygał dalej niż widział. Ale wstałam i nie zwymiotował materialnie- tylko głosowo coś tam robił... Osowiały jakiś taki siedzi, karmy ostatnio jeść za bardzo nie chce... Nie wiem co jest :shake:

Posted

To dobrze, że znalazło się rozwiązanie ;)
A tort wyjdzie Ci pyszny i ładny, wierzę w to.
Jaka pannica już duża, a jaka radosna :D :loveu:
Buhahahaa... Rikulec ma minę poważnego, starszego pana psa, rozbawił mnie.

Posted

Rico może mieć zapalenie gardła albo jakieś inne przeziębienie, Neska koleżanki charczała okrutnie, właśnie jak do wymiotów, padło podejrzenie kaszlu kennelowego, ale okazało się, że to zapalenie i szybko wyleczyli. jak się będzie powtarzało, to do weta marsz ;) no i obserwuj, czy nie rzyga żółcią, bo może mu coś utknęło na trasie buzia-doopa :evil_lol:

a co do zdjęć... Hania :loveu: piękne radosne dziecko, powiedziałabym, że zazdroszczę, ale nie chcę wywoływać wilka z lasu :grin:

Posted

Bezzębne uśmiechy najlepsze :loveu:
Hexa też ostatnio jakieś dolegliwości żołądkowe miała, ale 2 dni samego ryżu skutecznie ją wyleczyły, nawet później warzywa wsuwała aż micha latała po kuchni :evil_lol:
Czekam na zdjęcia tortu, ciekawa jestem co tam wykombinujesz :cool3:

Posted

[quote name='Ty$ka']Hahahaha... może faktycznie wygląda jakby myślał, mnie się właśnie kojarzy to ze starszym panem, brakuje tylko mu okularów :D[/QUOTE]

Da się załatwić! :D

[quote name='dOgLoV']Dzień doberek ;)[/QUOTE]
Spóźnione dzień dobry ;p

[quote name='*Monia*']Bezzębne uśmiechy najlepsze :loveu:
Hexa też ostatnio jakieś dolegliwości żołądkowe miała, ale 2 dni samego ryżu skutecznie ją wyleczyły, nawet później warzywa wsuwała aż micha latała po kuchni :evil_lol:
Czekam na zdjęcia tortu, ciekawa jestem co tam wykombinujesz :cool3:[/QUOTE]
Ja czekam włąśnie na ten dwuzębny uśmiech :D Rozczulają mnie dwa dolne ząbki :D
Zdjęcia tortu juz w sobote :evil_lol:

Posted

Psisko ostatnio coś gardzi karmą, nie chce się bawić w domu... nawet dzisiaj na spacerze Maksa widzielismy a Rico ani się nie zjeżył ani nic... obok jakies psisko na smyczy na nas szczekało a on nic... Cieszy się jak TŻ wraca z pracy, ale jakoś tak jak się do niego niunia to mało co. Chociaż on jakiś taki wiecznie kerdający ogonem nie jest, w domu raczej spokojny, titanie na niego nie działa zbytnio.

No ale zeby karmy nie dojadał? oO Nowość. Rzygac juz nie rzyga, nie wydaje z siebie dziwnych odgłosów, ale chyba jednak karme zmienimy.

Posted

Upały się dają weznaki. Dex też gardzi karmą jak mu podam w nieodpowiednio gorącej porze dnia :P
Ale jego zachowanie raczej dużo nie ulega zmianie czy upał cyz nie. No jedynie jak jest chłodniej to ma zapędy żeby sobie na smyczy pociągnąć bo przecież ojejumamtyleenergii, muszeszybkoiść!

Posted

Na telefonie jestem to nie zacytuje stad chyba.

Magda zauwzylas banerek:loveu:kolega zrobil :D

wczoraj na wieczór Rico znowu chcial rzygnąć i nic nie szlo, zabralam mu ringo wolowe bo moze za duży kawalek na chama pozarl, wyszlam z nim i pojadl trawy trochę, wieczorem karmę juz zjadl. Dzisiaj juz jest ok :)

jedziemy dzisiaj po kiecuszke na chrzciny dla Hanki, :)

Posted

Ale Hania śliczna.A uśmiechu raz,dwa się doczekasz.Jak minie pierwszy rok to potem dzieci już bardzo szybko rosną :) U mnie przed chwilą też były takie bobasy a tu już 10 i 8 lat na karku :)
U nas tez apetyt mniejszy.Ja to kombinuje-bo młody,bo rosnie,bo chciała bym aby szedł "w szerz" a ten z gotowanego powyjada co lepsze a suche to po kilka kulek i już.Mam nadzieję,ze jak się zrobi chłodniej to ruszy apetyt.

Posted

[quote name='zuzaw']Ale Hania śliczna.A uśmiechu raz,dwa się doczekasz.Jak minie pierwszy rok to potem dzieci już bardzo szybko rosną :) U mnie przed chwilą też były takie bobasy a tu już 10 i 8 lat na karku :)
U nas tez apetyt mniejszy.Ja to kombinuje-bo młody,bo rosnie,bo chciała bym aby szedł "w szerz" a ten z gotowanego powyjada co lepsze a suche to po kilka kulek i już.Mam nadzieję,ze jak się zrobi chłodniej to ruszy apetyt.[/QUOTE]

No, 3 miesiace mi szybko zleciało, aż się boję jak to poleci do 18stki :D
Ubranko kupilismy, na torta kupilam, jutro biszkopt. Jeszcze do konca tygodnia bede zyla w stresie i myślac tylko o chrzcinach, musicie to przeboleć :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...