Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja nic raczej takiego nie jem, żeby ją to odparzało. Poza tym jak tylko usłyszymy, że Hanka cos tam naprodukowała w papmera to od razu jest przewijana. Jesteśmy na 99% pewni, że to Dada ją tak załatwia.

Smycz nowa i pies zupełnie inaczej mi chodzi :D Dosiega gdzie chce się wylać nawet przez poł spaceru rano mi sam z siebie przy nodze szedł, ąż mu sie smycz w nogi plątała :) Linka jeszcze nie uzyta bo pada/leje na zmiane :( Ale myśle, że 10m styknie... Muszę tylko sie doszkolić w teorii uzywania linki.

Ciasto oczywiście klapa... o ile biszopt na rolade pieczony przeze mnie pierwszy raz wyszedł super, to oczywiście krem musiał mi sie zważyć :( Ratowanie kremu od razu, na kąpieli wodnej ucierałam, ale i tak nic z tego...

Posted

Tez u nas pada, próbuje sie zebrac w sobie, żeby z psem wyjsc :) Czekamy tylko na TŻta, niech sie dzieckiem zajmie :evil_lol: A Wyrodna matka ucieknie na spacer.

Posted

I jak tam, spacer zaliczony? Mi dziecię cały dzień nie spało, dopiero przed kilkoma minutami ją upchnęłam do fotelika żeby zasnęła i nawet nie mam siły z kundlami pobiegać :roll:

Nawet bez nadzienia bym biszkopta zjadła :p
Śliczny podkocykowy leń :loveu:

Posted

No na spacer wyszliśmy, owszem. Ale nawet do połowy trasy nie doszliśmy a Rico stanął i taki mokry TAK sie na mnie spojrzał, że widziałam w oczach "WRACAJMY KOBITO" :roll:

Byliśmy jeszcze na imieninach u bratowej TZta,mała tam troszke pospała+czas w aucie, a tak to też mało. Teraz ją dopiero magiczne rece TZta uspały :D ale na wieczorny spacer już nie ide, buty mam mokre wszystkie :lol: Mała śpi, ja słucham Starego Dobrego Małzeństwa a TŻ niech idzie sie zmoczyć :D

Posted

[quote name='agutka']ale on wam uśmiechu na twarze przynosi co? zbój jest pocieszny i prze śmieszny ;)
Żeby nie było-nerwy też czasem na niego mam :p

Dzisiaj wzięłam kundla, tę linkę i heja na łąkę. Zapiełam mu to, smycz na siebie jak szarfe i mówię do psa " Idź sobie pobiegać"... A ten kroki dwa zrobił i trawe zaczął wcinać. Z biegania nici. Ja juz nawet troche pobieglam na zachete ale on wolał trawe, miłośnik chwastów mi się nagle znalazł... Myślałam, że na lice odejdzie troche dalej ode mnie i bede mogła poćwiczyć przychodzenie na zawołanie, ale gamoń szedł max 2m ode mnie...:roll: Ja nie wiem,co za pies...



Posted

No co, piesek moknąć nie lubi :lol:. Hexa nie lubi wycierania więc obydwie suczyny mają płaszczyki przeciwdeszczowe :p

Świeża trawka pyszna jest :evil_lol:.
Jaką elegancką obróżkę ma kawaler :cool3:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Rico chciał sobie pewnie żołądek wyczyścić :lol:

No ale ileż można? :D Przecież biegać też fajnie!

*Monia* napisał(a):
No co, piesek moknąć nie lubi :lol:. Hexa nie lubi wycierania więc obydwie suczyny mają płaszczyki przeciwdeszczowe :p

Świeża trawka pyszna jest :evil_lol:.
Jaką elegancką obróżkę ma kawaler :cool3:


Od Furkidz :cool3: taka męska.

Rico po każdym spacerze ma wycierane łapki, niezależnie od pogody... Bo sierota sobie zawsze przednie łapy musi osikac :D

Posted

cześć, mam kupę pracy, więc z tego powodu przeczytałam cały Wasz wątek :grin:
lubię sobie poczytać o takich udanych psach ze schronu - naprawdę zazdroszczę bezproblemowca, fajnie, że się dobrze chowa przy dziecku i nie ma z tym problemów :)
śliczny jest, taki charcik delikatny :D widać, że to taki wdzięczny, wesoły psiak :loveu:

Posted

Pani Profesor napisał(a):
cześć, mam kupę pracy, więc z tego powodu przeczytałam cały Wasz wątek :grin:
lubię sobie poczytać o takich udanych psach ze schronu - naprawdę zazdroszczę bezproblemowca, fajnie, że się dobrze chowa przy dziecku i nie ma z tym problemów :)
śliczny jest, taki charcik delikatny :D widać, że to taki wdzięczny, wesoły psiak :loveu:

Cześć :D Dużo do czytania nie miałas, żaden wyczyn :diabloti:
Jaki tam bezproblemowiec- sika sobie na łapy! Sierota.
No i ma problemy z piszczeniem... czesto jęczyi sam nie wie czego chce... Znaczy ja podejrzewam, że zanim trafił na ulice a potem do schronu miałdo dyspozycji podwórko, bo najczesciej piszczy jak swieci slonce i on na parapecie siedzi (a wysikany i wykoopkany jest, bieganie jak TŻ wraca z roboty )... no ale jeszcze nie mamy ogrodzonego terenu zebym mogła go wypuścic, chociaz przez okno (niski parter)...

Posted

Patryk też czasami jęczy, ale zazwyczaj to oznacza koo/siku, rzadko piszczy z nudów, ale jeśli już,to mi też to straszliwie przeszkadza :eviltong:

a wyczytałam gdzieś wyżej, że puszczasz Rico do zabawy,a on żre trawę - my ostatnio mamy to samo!
piłka, która ma pierwszeństwo przed jedzeniem i wszystkim innym, patrysiowy najważniejszy obiekt na tej planecie, przestaje być atrakcyjna w obliczu TRAWKI :crazyeye:
wczoraj diabeł zamiast szukać piłki w trawie i aportować,to olewał to i zajadał się krzakami... no ale kontuzja nas i tak zniszczyła i piłkę ma pozamiataną na parę dni, aż się zagoi nóżka...

...a właśnie przestało lać i zaczęło być ciepło, akurat na wybieganie po tygodniu gnicia w deszczu :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...