quasimodo Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 I znów wszyscy zapomnieli o Fraktusiku, a on tak bardzo chciałby do domku i do człowieka... Quote
betinka24 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 No wlasnie czemu Fraktusik jeszcze nie ma domku???:placz: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 W poniedziałek przelewam niewiele wprawdzie ale jednak pieniążki z bazarku na Frakcia, dorzucę coś od siebie i będzie 20 zł dla małego :p Quote
wachura Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Nowe info nt. Fraktusika od Komety: Fraktus to pies podpierzynowiec,tylko i wylacznie:) W samochodzie ok,tez taki piesek czysciutki,cudnie szczerze zabki na przywitanie z radości:) Chcąc kogoś powitac wyciaga lapeczki,naskakuje i się właśnie uśmiecha:) Uwielbia glaskanie. To taki całkowicie bezproblemowy psiak do kochania i przytulania:) Do ludzi jest bardzo laskawy,grzeczny,goni wiewiorki i wyglada tak jakby chcial wyskoczyc Bardzo sie cieszy na widok człowieka,wtedy ziewa na glos z uciechy i chce by go klepac. Fraktusik nadaje się tylko na kanape,do ogladania telewizora przy czlowieku:) Jest wykastrowany. tel.0-502 204 595 i 0-501 293 791 madziorek23@poczta.onet.pl Quote
wachura Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 I nowe fotki: Proszę tylko popatrzeć, jaki jestem śliczny i grzeczny! Quote
betinka24 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Fraktus na dobranoc wszystkim sie przypomina!!! Quote
kometa Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 od dziś jest na tymczasie u medeis! dziekujemy!:loveu: Quote
lamia2 Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 kometa napisał(a):od dziś jest na tymczasie u medeis! dziekujemy!:loveu: To transport już nie potrzebny? Quote
Aga_Mazury Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 czekamy zatem na informacje z nowej tymczasóweczki... jak się nasz Pan sprawuje ;) Quote
medeis Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Witam serdecznie, już trochę się poznaliśmy z Fraktusem... Został przechrzczony prawie, że z 'Fraktus' na... Kaktus:) Kocyk na posłaniu okazał się dobry tylko na obgryzanie kostek, bo gdzie się najlepiej śpi- na kanapie:) Jest naprawdę grzecznym pieskiem, ani razu nie szczeknął, uśmiecha się tylko po swojemu szczerząc wszystkie ząbki i staje na tylnych łapkach jak się cieszy. Wczoraj miał taki napad smutku chyba, bo przyszedł położył głowę na kolanie i 'głaszcz nie' i tak 2 godziny. A potem spacer. Jak szczeniak :) Mimo mrozu:) Pisałam dziś do Oli smsa, że nie wiem, jak z karmieniem. Fraktus-Kaktus zawsze prawie połykał wszystko co w misce. A tu dziś przełom nastąpił- jadł spokojnie i nie wszystko:) Chyba już wie, że jest tu jedynym pieskiem i wszystko jest tylko dla niego:) Oj trochę się rozpisałam, ale chciałam, żebyście wiedzieli, że wszystko u nas dobrze. :) pozdrawiamy Kamila & Fr(K)aktus Quote
GreenEvil Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 pisz wiecej wiecej :) Fraktusik uwielbia sie przytulac :) potrafi tak spedzic dlugie godziny ;) pzdr GreenEvil Quote
lamia2 Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Ale się Fraktusikowi fajowy tymczas trafił, dziękujemy Medeis :multi::multi::multi: Quote
kometa Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 a jest szansa na nowe foteczki?:cool3: Quote
medeis Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Dawno się nie odzywaliśmy, ale roboty było po łokcie:) Teraz święta, więc mamy chwilę, żeby opowiedzieć, co u nas. Jesteśmy u mnie w domu (na śląsku). Podróż była bardziej problemowa niż się spodziewałam (caaaałaaaa kurtka zasikana przy wsiadaniu do pociągu), ale daliśmy radę. Fraktus, jak to Fraktus najpierw panikował tutaj strasznie. Ale dostał swój pokój z wyrem i włączonym grzejniczkiem...:):):) Tylko kot go jeszcze czasem napastuje, bo już nawet z moim domowym psem się dogadał. Ze zdjeciami nie wiadomo, jak będzie czym zrobić to i będą:) Muszę się poskarżyć...Fratus...Zaczął wybrzydzać... z jedzeniem :] A ja się cieszyłam, że nie znika wszystko z miski... Dziś pierwszy dzień słodkiego lenistwa.Opanowałam do perfekcji głaskanie 'przy okazji', więc mogę powiedzieć, że jest głaskany non stop <cfaniak> pozdrawiamy życząc wesołych i równie leniwych świąt:) Quote
kometa Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 MEDEIS-JESTES WIELKA I BARDZO DZIEKUJEMY ZA NIEOCENIONĄ POMOC!:loveu::loveu::loveu: Quote
lamia2 Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 medeis napisał(a):... Muszę się poskarżyć...Fratus...Zaczął wybrzydzać... z jedzeniem :] A ja się cieszyłam, że nie znika wszystko z miski... to z dobrobytu :evil_lol: medeis napisał(a): Dziś pierwszy dzień słodkiego lenistwa.Opanowałam do perfekcji głaskanie 'przy okazji', więc mogę powiedzieć, że jest głaskany non stop <cfaniak> ale mu się poszczęściło :multi: podpisuję się pod słowami Komety :lol::lol::lol: Quote
lamia2 Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Fraktus-Kaktus pewnie szczęśliwy :cool3: Quote
medeis Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 nie mówcie takich rzeczy jak wyżej, trochę to krępujące :) i krępujące się pod tym odzywać;) Z nowości: spacerujemy bez smyczy :) z daleka od ulic i w okolicy domku, ale BEZ :) Kaktus nawet jak nie reaguje na 'chodź Fraktusik" to na DOOOO DOOOMUUUU bezbłędnie :) Wsadza tyłek na klatkę, tylko uszy wystają:) Nawet ma już jedną psią koleżankę, do której się uśmiecha po swojemu a nie jak zwykle, że jeży się i nawet szczeka (on szczeka!) :) Ale teraz mało spacerujemy, bo zimno (zimno=> nie trzeba wołać DOOOOO DOOOOOMUUUU) Ostatnio przeżyliśmy pierwszą kłótnię- o porwanie sporego kawałka mięsa z blatu kuchennego... Wyszło mu to bokiem (a nawet nie bokiem) prawie od razu, bo połknął kawał jakim mieliśmy się wszyscy w trójkę najeść :| Jak pokrzyczałam to się schował... do szafki kuchennej. Wychodzić raczył jak mnie nie widział i nie słyszał (obraza majestatu). Podsumowując, żyje nam się coraz lepiej, już jest i radość na powitanie (koncert życzeń, prawie jak Husky), no chyba, że Kaktus nie ma akurat ochoty zejść z kanapy... Wtedy to ja jestem zobowiązana podejść... :| Bo inaczej potem przyłazi i mędzi :| Kto tu kogo wychowuje :?:chaos::confused: Quote
lamia2 Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Medeis taką śliczną tworzycie rodzinkę .... nie chciałabyś Kaktusa zatrzymać na zawsze :lol: Quote
GreenEvil Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 A jakies zdjecia? :oops: Fraktus, nie badz zlodziej :D pzdr GreenEvil Quote
medeis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Dwa miesiące minęły, jak z bicza strzelił... Po pierwsze- Ola odezwij się proszę do mnie (ukradli mi komórkę, odzyskałam numer, ale niestety przepadła książka telefoniczna). Chciałam się o ząbki poradzić Kaktusowe, bo kamień już widać Po drugie, u nas wszystko jak najlepiej:) Kaktus robi ogromne postępy w życiu rodzinnym. Ostatnio jak wracaliśmy, było tak zimno, że sam wskoczył do pociągu (czyli obeszło się bez sikania na mój płaszcz). Ogólnie czuje się już całkiem domowy. A na spacerach też już nie jest konfliktowy (no i po osiedlu chodzimy bez smyczy). Cud pies:):):) Po trzecie, chciałam spytać, czy ktoś ma jakieś informacje na temat szukania domu dla Kaktusa? Obiecuje w okresie przedświątecznym pojawiać się częściej na forum buźki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.