Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ania-Bajka napisała:

Ten artykul o bokserach byl w ktoryms "Psie", zdaje sie, ze napisal go pan Lewandowski. Nie jestem pewna na 100%, bo czytalam to pare lat temu, a nie mam teraz tej gazety przy sobie. Moze ktos z forumowiczow bedzie wiedzial, jesli nie to bede w stanie podac ci nr dopiero za tydzien.

Z tego co ja pamiętam nie ukazał się taki artykuł w "Psie" a mam wszystkie numery Psa od 12 lat !!!

Podaj mi prosze numer i rok wydania bo jestem przekonana ,że nikt nie poruszył tego tematu w "Psie"

Ania -Bajka napisała:

Moze wyjsciem byloby dolanie krwii rasy, w ktorej naturalnie krotki ogon wystepuje czesciej (gdzies czytalam ze jakis hodowca zrobil tak w przypadku bokserow, podobno z pelnym sukcesem- nie wiem czy to aby nie plotka).

Nikt i nigdy nie dolewał nowej krwi bokserom :o chyba ,ze mówisz o początkach tworzenia rasy.

Jeśli chodzi o boksery z ciętymi i nie uszami nie stosuje się na ringach podnoszenia uszu tak jak to napisałaś.Musimy radzić sobie bez tego.

Prawda jest taka ,ze bokserom naturalne uszy dodają szerokości czaszce a bokser powinien mieć ja wąską i wysoką.To i tak jest najmniejszy problem.

Zadarza się również , żle noszone uszy psują wyraz głowy a my bokseromaniacy mamy na tym punkcie świra :wink: .

Takie naturalne ucho też się podkleja a czasami obciąża jeżeli załamane jest zbyt wysoko.

Uważam , że wprowadzenie zakazu w ten sposób w Czechach spowoduje fale wystawców czeskich w Polsce.

Pozdrawiam

  • Replies 332
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted
Nikt i nigdy nie dolewał nowej krwi bokserom chyba ,ze mówisz o początkach tworzenia rasy.

Ja kiedys widzialam strone na ktorej bylo opisane w jakis sposob otrzymano bezogonastego boksera krzyzujac boksery z corgi. Byly zdjecia kolejnych pokolen itd. W efekcie koncowym bokser wygladal jak bokser tylko bez ogona ;)

Posted
Nikt i nigdy nie dolewał nowej krwi bokserom chyba ,ze mówisz o początkach tworzenia rasy.

Ja kiedys widzialam strone na ktorej bylo opisane w jakis sposob otrzymano bezogonastego boksera krzyzujac boksery z corgi. Byly zdjecia kolejnych pokolen itd. W efekcie koncowym bokser wygladal jak bokser tylko bez ogona ;)

A wiesz może ile trwało powrócenie do naturalnego wyglądu boksera?

Posted
A wiesz może ile trwało powrócenie do naturalnego wyglądu boksera?

Nie pamietam, ale cos mi sie kojarzy ze link do tej strony podawala kiedys gdzies anastazja, wiec moze nadal go ma? :roll:

Posted

ASTANIU :)

Ja sie wcale nie nadymam ani nie obrazam :) Tylko sie zdziwilam, ze pies moze az tak oponowac przeciwko obcinaniu pazurow, ze trzeba to robic pod narkoza. Chociaz w takich sytuacjach jakie opisalas, to rzeczywiscie moze jedyny sposob.

Co do czyszczenia zebow, to oczywiscie mialam na mysli czyszczenie zebow przez weterynarza- takim metalowym instrumentem. Miala to robione Bajka, na zywca, i mimo, ze ona jest wrazliwa na bol, a pani doktor pare razy zahaczyla o dziaslo i krew sie polala, to sunia grzecznie pozwolila przeprowadzic zabieg do konca. Teraz (odkad jest Hektor :lol:) je sporo roznych gryzakow i jak na razie nie ma wiekszych problemow z kamieniem.

Rozumiem, ze czasem narkoza jest konieczna, ale i tak uwazam, ze nalezy ja stosowac jak najrzadziej. Bo oslabia organizm, zle dziala na serce, moze sie zdarzyc, ze pies sie nie wybudzi. Wedlug mnie im rzadziej tym lepiej, a najlepiej nigdy (o ile sie da).

Widzisz, jesli decyduje sie na narkoze, bo cos sie dzieje mojemu psu i trzeba mu pomoc, to nawet jesli cos pojdzie nie tak, to mam swiadomosc, ze probowalam tego psa leczyc. Natomiast jesli poddaje go narkozie bo chce zeby byl ladniejszy, a on z tej narkozy mi sie nie wybudzi, to w zyciu bym sobie tego nie wybaczyla.

Oczywiscie nie pisalam o sukcesach Anglikow w hodowli amstaffow- chodzilo mi ogolnie o hodowle, np. takich psow jak dogi niemieckie (tam tez byl problem z uchem, ale widzialam ostatnio zdjecia dogow w Anglii i maja fajne male uszy).

My tez na poczatku myslelismy o obcieciu uszow Hektorowi. Nawet zadzwonilam do weterynarza, zeby ustalic szczegoly. Ale jak pomyslalam sobie na co narazam swojego psa (a opis samego zabiegu i rekonwalescencji zostal mi przedstawiony przez doktora), ktory przeciez calkowicie mi ufa, tylko ze wzgledu na jakies sukcesy na wystawach, albo moje poczucie estetyki, to stwierdzilam, ze w ten sposob nie tylko jestem okrutna, ale wlasciwie traktuje go jak rzecz. No i zrezygnowalismy z pomyslu.

Teraz Hektor co prawda jest niezlym klapciuchem, ale w koncu najwazniejsze dla nas jest on sam a nie nie wiadomo jakie sukcesy na ringu. Zreszta chyba nie jest taki tragiczny (moze go ocenisz, jego zdjecia, na ktorych ma 13 miesiecy, sa na stronie www.cavano.republika.pl). A dzieki tym uszom wzbudza powszechna sympatie sasiadow. A jest to nie tylko mile, ale rowniez ulatwia spacery :)

Posted

Oj niezły z niego klapo uszek. :wink: Aniu ja nikogo nie potępiam za to że tnie czy nie tnie uszy szanuje czyjeś decyzje w tej sprawie. Sama też spróbuję hodować nie cięte amstaffy i zobaczymy jak mi to wyjdzie.

Co do zębów to takie powierzchowne czyszczenie na razie Twojej Bajce wystarczy ale za kilka lat trzeba będzie i tak zrobić to dokładniej czyli ultra dźwiękami. Co do Hektora to jest to jeszcze młodziutki piesek i jeśli nie ma predyspozycji do tego to długo będzie miał śliczne zęby. Oczywiście nigdy nie zaszkodzi zadbać o psie zęby wcześniej. :kciuki:

Posted
Czy Ci humanitarni nie mogliby się zająć losem źle traktowanych zwierząt, przepełnionych schronisk i psów wiejskich na łańcuchach, walk psów, doświadczeń na zwierzętach itd.?

mar, napisalem juz helci, ale specjalnie dla Ciebie powtorze: mozesz sie nie niepokoic, zajmuja sie i tym - i tym.

bedzie dobrze 019.gif

Tylko że w zakresie przeze mnie wskazanym efekty będą raczej mierne, bo łatwiej jest zakazać ciąć ogon niż zrobić coś faktycznie konstruktywnego.

Całe szczęście, że są PONy naturalnie krótkoogoniaste....

A właśnie - jak można sprawdzić, czy szczeniak miał cięty ogon czy też naturalnie szczątkowy? Oczywiście sprawdzić u psa dorosłego? Niech ktoś kompetentny się wypowie.

Posted

jak jest ogon dobrze obcięty nie da się :) i już, teraz "rodzi sie" o wiele więcej PONów z krótkim ogonem niz 3 lata temu... zresztą wystawa w Dortmundzie też daje do myslenia... niestety te krótkoogoniaste nie beda tego przekazywać... a ile można tak ciągnąć ?

Posted
Tylko że w zakresie przeze mnie wskazanym efekty będą raczej mierne, bo łatwiej jest zakazać ciąć ogon niż zrobić coś faktycznie konstruktywnego.

mar, rozejrzyj sie - efekty nie "beda", tylko juz sa. jakie sa - ano takie, jaka jest w Polsce "swiadomosc kynologiczna".

tylko niestety po raz kolejny mieszasz rozne rzeczy - ci, ktorzy sie zajmuja rzeczami, ktore postulowales, nie maja wladzy do zakazywania obcinania czegokolwiek.

Całe szczęście, że są PONy naturalnie krótkoogoniaste....

to mialbys problem z glowy.

ale ostatnio gdzies czytalem najbardziej kompetentna osobe, czyli Dzidtke, ktora sie zalila, ze jest sporo PONow z dlugim ogonem i wygladaja jak pokraki, czy jakos tak - wiec chyba nie jest az tak "dobrze", jak piszesz ;)

Posted

tylko niestety po raz kolejny mieszasz rozne rzeczy - ci, ktorzy sie zajmuja rzeczami, ktore postulowales, nie maja wladzy do zakazywania obcinania czegokolwiek.

to nie jest mieszanie róznych rzeczy... Ci co najwięcej krzycza przeciw kopiowaniu psu czegokolwiek najczesciej nie maja rasy, której cos sie kopiuje, do tego nigdy takiego zabiegu nie widzieli tylko jak tu na forum było pisane "coś, gdzieś, od kogoś słyszeli"... do tego najłatwiej krzyczeć i krytykować hodowców psów rasowych, którzy kopiuja coś szczeniakom, pisac petycje itd niz np iść do jakiegos wójta i dac mu liste z gospodarzami głodzącymi swoje psy czy trzymajacymi w tragicznych warunkach (juz nie mówie o tym, zeby iść do takiego gospodarza, pogoniłby widłami i psami a my możemy sie tylko żalic w necie) i ciekawe czy te osoby robia cos na rzecz np schronisk... łatwiej jest krzyczeć niz iść i np wyprowadzić czy wykąpać psy w schronisku...

Całe szczęście, że są PONy naturalnie krótkoogoniaste....

to mialbys problem z glowy.

ale ostatnio gdzies czytalem najbardziej kompetentna osobe, czyli Dzidtke, ktora sie zalila, ze jest sporo PONow z dlugim ogonem i wygladaja jak pokraki, czy jakos tak - wiec chyba nie jest az tak "dobrze", jak piszesz ;)

chyba wiem o co Marowi chodziło... gdybym zostawiła córke Brawury juz teraz wiem, że rodziłaby tylko szczeniaki z krótkim ogonem (no chyba, ze jakieś brzydko umaszczone to miało by długi ogon....) prorok jestem czy co ???? także bedzie masa PONów szczątkowych... ale to tylko na papierze (bo od tego roku jest wymóg wpisywania w metryki PONom długości ogona)

Posted
jak jest ogon dobrze obcięty nie da się :) i już, teraz "rodzi sie" o wiele więcej PONów z krótkim ogonem niz 3 lata temu... zresztą wystawa w Dortmundzie też daje do myslenia... niestety te krótkoogoniaste nie beda tego przekazywać... a ile można tak ciągnąć ?

Wydaje mi się, że długo.

Pomyśl sobie, jakbyś musiała pokryć BRAWURĘ jakimś takim serio krótkoogoniastym? Masz kogoś na oku? :fadein:

Ciekawe komu starczy odwagi, by zaprzepaścić lata pracy i zacząć wszystko od nowa?

A efekt w postaci krótkich ogonów jak wiadomo będzie osiągnięty tylko u niektórych szczeniąt... Ech. Bez sensu to wszystko.

Posted

Wydaje mi się, że długo.

Pomyśl sobie, jakbyś musiała pokryć BRAWURĘ jakimś takim serio krótkoogoniastym? Masz kogoś na oku? :fadein:

NIE MA W POLSCE ANI JEDNEGO PSA-REPRODUKTORA ZE SZCZĄTKOWYM OGONEM WARTYM ZASTANOWIENIA A CO DOPIERO KRYCIA i dla tego będę kryła dalej psami, które mi sie podobają, które mają wartość hodowlaną... ale i dla tego na Brawurze PONy "z Czańca" się skończą... chociaz może np za 10 lat Liga Polskich Rodzin albo inni nawiedzeni stwierdzą, że nasza Polska jest na wymarciu i będziemy mieć zgodę na ciecie (jak np wyżły w Niemczech, widocznie dla Niemców wyzły nie czuja bólu)

Ciekawe komu starczy odwagi, by zaprzepaścić lata pracy i zacząć wszystko od nowa?

A efekt w postaci krótkich ogonów jak wiadomo będzie osiągnięty tylko u niektórych szczeniąt... Ech. Bez sensu to wszystko.

nie wiem komu, mi nie

Posted

tylko niestety po raz kolejny mieszasz rozne rzeczy - ci, ktorzy sie zajmuja rzeczami, ktore postulowales, nie maja wladzy do zakazywania obcinania czegokolwiek.

to nie jest mieszanie róznych rzeczy...

jest, przeczytaj jeszcze raz o czym pisalem ja. i do tego sie odnos, prosze.

bo znowu piszesz nie na temat, a poza tym uprawiasz demagogie i piszesz nieprawde.

Ci co najwięcej krzycza

ci, co krzycza, niech sobie krzycza.

ja nie krzycze i nie krzyczy wiele innych osob.

przeciw kopiowaniu psu czegokolwiek najczesciej nie maja rasy, której cos sie kopiuje, do tego nigdy takiego zabiegu nie widzieli tylko jak tu na forum było pisane "coś, gdzieś, od kogoś słyszeli"...

tak?

to poczytaj sobie chocby forum (mowie o forum, bo nie biore udzialu w rozmowach na ten temat w innych miejscach, na przyklad takich, gdzie sie podejmuje decyzje) - najrozsadniejsze (i najbardziej niewygodne dla ludzi o Twoim podejsciu) wypowiedzi znajdziesz u ludzi, ktorzy maja psy ras jak najbardziej do niedawna kopiowanych.

nie bede pisal, kto - bo sami sobie daja dobrze rade, a ja nie zamierzam ani byc ich adwokatem, ani wypowiadac sie w ich imieniu, ani wywolywac ich do tablicy.

beda chcieli, to sie odezwa, a jesli Ty bedziesz chciala, to sobie znajdziesz - zreszta podejrzewam, ze wiesz, o czym pisze.

do tego najłatwiej krzyczeć i krytykować hodowców psów rasowych, którzy kopiuja coś szczeniakom, pisac petycje itd niz np iść do jakiegos wójta i dac mu liste z gospodarzami głodzącymi swoje psy czy trzymajacymi w tragicznych warunkach (juz nie mówie o tym, zeby iść do takiego gospodarza, pogoniłby widłami i psami a my możemy sie tylko żalic w necie) i ciekawe czy te osoby robia cos na rzecz np schronisk... łatwiej jest krzyczeć niz iść i np wyprowadzić czy wykąpać psy w schronisku...

a co to ma wspolnego z omawianym tematem? :niewiem:

robi sie to, co w danych warunkach mozna zrobic.

poza tym piszac to, co teraz piszesz, stawiasz zarzuty ludziom, ktorzy byc moze robia w tym kierunku wiecej niz Ty i wystawiasz sobie nieladne swiadectwo.

nie mam zamiaru ciagnac dyskusji na ten temat, gdybys sie przyjrzala moim postom, zauwazylabys, ze od poczatku byl to zart.

pozdrawiam

Posted

dyskusje się kończy kiedy nie ma argumentów...

ja wiem swoje, Ty pewnie też...

ja właśnie czytam forum i to chyba nie najlepsze miejsce... obojętnie od tematu... tu masa ludzi anonimowo ja niby pod nickiem ale masz adres mojej strony łącznie z numerami telefonów (nr. buta tez mogę podać), podałam przykład dziewczyna nic nie wie o zabiegu ciecia ogona ale ktoś, coś jej powiedział i ona jest przeciw CZY TO JEST ARGUMENT ??? ja trzymałam ostatnio szczeniaka do tego zabiegu i chyba mogę więcej o tym powiedzieć, już nie wspomnę ze na forum są ludzie którzy uważają że wystawy to męczarnia (nigdy nie będąc na wystawie) albo, że częste kąpiele szkodzą psom... (ja kapie lhasaki co tydzień jak inni właściciele tej i podobnej jej rasy)

nie wiem skoro moje argumenty nie maja nic wspólnego z tematem to ja chyba pisze na innym forum o innym temacie, albo Ty czytasz co innego

Posted

Ja do cięcia ogonków trzymałem ze trzy mioty szczeniąt z zaprzyjaźnionej (niegdyś) hodowli. PONów i rottweilerów. I doprawdy bez przesady.

I taka analogia: ciekawe czy i kiedy wprowadzą zakaz obrzezania (u ludzi rzecz jasna)? Przecież taki dzieciak jest jak szczenię - nie ma mocy decyzyjnej i wpływu, a boleć to też pewnie trochę boli?

Posted
Ja do cięcia ogonków trzymałem ze trzy mioty szczeniąt z zaprzyjaźnionej (niegdyś) hodowli. PONów i rottweilerów. I doprawdy bez przesady.

wiesz, w tej hodowli nawet jakby były same szczątki to nikt rozsadny ich nie wykorzysta, zreszta chyba nic nie kryją... sam pokryłbyś tam suke ? ;)

Posted

wezmę prozak i mi przejdzie...

ale tak sie teraz zastanawiam, Ci co mają dobre PONy, wielu zrezygnuje i zostana rózne dziwne rozmnażalnie potworków, ja tego nie widze... serce sie kraje, i przykra to myśl...

Posted

Juz teraz , jak sie wyjdzie w Niemczech na ring z PONem naturalnie krotkoogoniastym, jest sie w pierwszym momencie posadzanym o oszustwo i kombinatorstwo ( zwlaszcza po Dortmundzie i zwlaszcza jako Polak).

Teksty w stylu : " pani ten pies zostal sprzedany jako krotkoogoniasty- no coz,ci Polacy", juz przerobilam i mam dosyc tlumaczenia, ze widzialam mojego psa kilka godzin po urodzeniu i definitywnie ogon byl krotki.

Jak tak dalej pojdzie, to wizerunek polskich hodowcow na swiecie jeszcze bardziej sie pogorszy.

Posted

Jak jak dalej pójdzie?

To znaczy, że teraz należy usypiać Twym zdaniem szczenięta z naturalnie krótkim ogonem, by nie dac argumentu Niemcom?

Sorry - bardziej zależy mi na wizerunku PONa, który oglądam na codzień niż na wizerunku Polaków w w umysłach Niemców.

Posted

Sama mam PONke z naturalnie krotkim ogonem.

Chodzilo mi o PONy z cietymi ogonami, przedstawiane jako naturalne- odnioslam sie do twojego posta, czy mozna stwierdzic, ze ogon byl ciety.

Posted

Współczuję Ci oczywiście, że jesteś posądzana o nieuczciwość będąc bez winy. Niemniej jednak....

...Ciekawi mnie to co napisała Dzidtka o wyżłach niemieckich w Niemczech. Co za hipokryci, bleh.

Posted

Dzieki za wspolczucie- mimo tego jak do tej pory wygrywamy, mimo tekstow w ocenie jak " wlascicielka twierdzi, ze ogon jest naturalnie krotki" :wink:

Co do wyzlow, to jest chyba tak, ze kopiowane moga byc ogony psow mysliwskich pracujacych- chyba cos w rodzaju ustepstwa na rzecz mysliwych, ktorzy sa mocna partia w Niemczech.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...