Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 332
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted
ale chyba nie wszystkie naturalne, kiedyś pisałaś że jeden z Twoich maluchów złamał ogon i trzeba była amputować :/ tylko niestety nie w 2-3 dniu a kiedy pies miał kilka tygodni...

http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=11617

Słuchajcie, czy wam też ręce opadają, jak ktoś za wszelką cenę usiłuje przekonać do swoich "racji" i przytacza wszelkie argumenty, nie zdając sobie sprawy z tego, co robi i nie wglębiając się w to, co inni piszą?

PS. Suczka, której ogon amputowano, ponieważ sobie złamała, a nie cięto dla własnego widzimisię, niestety nie żyje.

Posted

gdyby tej suczce skopiowano ogonek w 2-3 dniu jak to sie robi nie musiałaby później cierpieć, ja nie wiem że takie doświadczenie niczego Cię nie nauczyło (ale jak napisałaś "na szczęscie to rottek" )

Posted
PS. Suczka, której ogon amputowano, ponieważ sobie złamała, a nie cięto dla własnego widzimisię, niestety nie żyje.

Ty nic nie rozumiesz, aga2... :shake:

ucieloby sie od razu i nie byloby problemu ze zlamaniem, ani amputacja :niewiem:

kiedys wszystko bylo proste, psy sobie nie lamaly ogonow, ani nie "nosily niewlasciwie", bo ich nie mialy, a teraz...

co to bedzie, co to bedzie... :-?

Posted
gdyby tej suczce skopiowano ogonek w 2-3 dniu jak to sie robi nie musiałaby później cierpieć, ja nie wiem że takie doświadczenie niczego Cię nie nauczyło (ale jak napisałaś "na szczęscie to rottek" )

:roflt:

Na szczęście czytają to ludzie, którzy myślą i potrafią określić, czego dotyczy "na szczęście to rottek", a także potrafią doskonale interpretować cudze wypowiedzi, czego o Tobie absolutnie nie mozna powiedzieć.

Nie wiem, nie potrafisz, lub nie chcesz zrozumieć, o czym my piszemy, i naprawdę, skoro chcesz, to prosze bardzo, wytłumacze Ci to jeszcze raz: suczka nie miała cietego ogonka, ponieważ moje szczeniaki nie mialy mieć ciętych ogonków, ogon złamał jej sie przez przypadek, i na szczęście mam rottki, więc nie było tragedii, że pies będzie oszpecony na całe życie. Jako najwybitniejszy na ziemi znawca tematu powinnaś wiedziec, że psom w wiku kilku tygodni nie tnie się ogonów na żywca, tylko w znieczuleniu ogólnym, więc zupełnie nie rozumiem Twoich wywodów.

czego miał mnie ten wypadek nauczyć? Że mam obcinać swoim psom ogony? Nie kpij, prosze.

Posted
gdyby tej suczce skopiowano ogonek w 2-3 dniu jak to sie robi nie musiałaby później cierpieć, ja nie wiem że takie doświadczenie niczego Cię nie nauczyło (ale jak napisałaś "na szczęscie to rottek" )

to ja proponuje ucinac wszystkim dogom niemieckim ogony bo to jednak je najczesciej widuje w przychodni z urazami ogona..... A mojemu Cerigenowi tez trzeba ogon sciac bo nim po podlodze jezdzil do 7m-ca zycia i mi syf do domu wnosil :niewiem:

Posted

Ty nic nie rozumiesz, aga2... :shake:

ucieloby sie od razu i nie byloby problemu ze zlamaniem, ani amputacja :niewiem:

kiedys wszystko bylo proste, psy sobie nie lamaly ogonow, ani nie "nosily niewlasciwie", bo ich nie mialy, a teraz...

co to bedzie, co to bedzie... :-?

Olaboga, no nie rozumiem... :shake:

Ciemnogród, ciemnogród... :roll:

Że ja goopia nie przewidzialam, że akurat ta suczka zlamie sobie ogonek...

Posted

Na szczęście czytają to ludzie, którzy myślą i potrafią określić, czego dotyczy "na szczęście to rottek", a także potrafią doskonale interpretować cudze wypowiedzi, czego o Tobie absolutnie nie mozna powiedzieć.

Nie wiem, nie potrafisz, lub nie chcesz zrozumieć, o czym my piszemy, i naprawdę, skoro chcesz, to prosze bardzo, wytłumacze Ci to jeszcze raz: suczka nie miała cietego ogonka, ponieważ moje szczeniaki nie mialy mieć ciętych ogonków, ogon złamał jej sie przez przypadek, i na szczęście mam rottki, więc nie było tragedii, że pies będzie oszpecony na całe życie..

oczywiście, ze ogon złamał jej sie przez przypadek, nie posądzam Cie zebys specjalnie to zrobiła jednak to sie stało...

a zinterpretowałam to właśnie tak jak napisaś :) nie było tragedi bo to rotek wiec nawet dobrze się stało...

Jako najwybitniejszy na ziemi znawca tematu powinnaś wiedziec, że psom w wiku kilku tygodni nie tnie się ogonów na żywca, tylko w znieczuleniu ogólnym, więc zupełnie nie rozumiem Twoich wywodów.

czego miał mnie ten wypadek nauczyć? Że mam obcinać swoim psom ogony? Nie kpij, prosze.

ale kiedy sobie łamała ten ogonek niestety nie była znieczulona...

to jak Ci jeszcze kilka szczeniąt połamie ogony to może zrozumiesz

Posted
ja widze piękne zwierze i az żal że ma ogon

fakt, jest czego żałować :cry: Można by mu tu ciachnąc, tam podfryzować .. A tak tyle materiału się marnuje..

:evil: :evil:

Posted

i jeszcze pewnie kilku nie przewidzisz...

Nie przewidze również, że mój dorosły pies przetnie sobie opuszkę na spacerze, złamie łapę lub jeden maluch drugiemu wydłubie oko. Ale na wszelki wypadek poodcinak im poduszki u łap, na wszelki wypadek i na zaś połamie łapy i ot, tak, bo nic nie przewidze, wydłubię oczy.

Tak... Dobrze się stało, że złamał ogonek, bo przynajmniej z czystym sumieniem, udając, że tak naprawde chcę ciąć moim psom ogony, mogłam jej go amputować. Kurcze, że tez nie zdążyłam polamać ogonów wszystkim...

jeden złamany ogon przy 10 szczeniakach... Hmmm...

Posted

Zycie Warszawy

artykul

Nie wolno przycinać

Weterynarze bezprawnie i bezkarnie kaleczą zwierzęta

Choć przycinanie psom uszu i ogonów jest zabronione, trudno w stolicy znaleźć lecznicę, która nie wykonywałaby tego typu zabiegów.

Kopiowanie, czyli przycinanie uszu i ogona, jest w Polsce zabronione od kilku lat. - Zgodnie z zapisem ustawy o ochronie zwierząt, dopuszczalne są tylko te zabiegi, które służą do ratowania ich zdrowia lub życia - wyjaśnia Teresa Liszcz, senator oraz obrońca praw zwierząt. - Obcinanie uszu czy ogona nie jest zabiegiem koniecznym, a dla psa bolesnym - dodaje. Potwierdzają to specjaliści z Głównego Inspektoratu Weterynaryjnego. - Narażamy zwierzęta na niepotrzebny ból i komplikacje - mówi Magdalena Ziętara z GIW.

Za złamanie prawa i obcięcie uszu czy ogona weterynarzom grozi nawet do roku więzienia. Sprawdziliśmy - w Warszawie trudno znaleźć lecznicę, która nie wykonywałaby takich zabiegów. Odmówiono nam tylko w Całodobowej Żoliborskiej Lecznicy Weterynaryjnej oraz Pogotowiu Weterynaryjnym w al. Solidarności. To jednak wyjątki.

W przychodni dla zwierząt Elwet w al. Niepodległości obcięcie uszu to wydatek ok. 250 zł, ogona zaś - 210 zł. Tyle samo trzeba zapłacić w Animal Service przy ul. Górczewskiej. W lecznicy przy ul. Stawki kopiowanie ogona to wydatek ok. 50 zł. - Nie obcinaliby uszu czy ogonów, gdyby nie było zapotrzebowania - ucina krótko Andrzej Majcher, powiatowy lekarz weterynarii.

Zdaniem kynologów, są rasy psów, które ze względów zdrowotnych powinny mieć obcinane uszy i ogony. Ta argumentacja nie trafia jednak do obrońców praw zwierząt.

Po co przepis, który i tak nie jest egzekwowany? Powiatowy lekarz weterynarii twierdzi, że to nie leży w jego kompetencjach. - Najlepiej taką sprawę zgłosić do rzecznika dyscypliny przy Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej - radzi z kolei Tadeusz Jakubowski, prezes Rady Warszawskiej ILW.

11.03.2004 r.

Justyna Węcek

Posted

Tam jest jeszcze komentarz Pani Boguckiej, rzecznika prasowego ZK w Polsce:

"Prawo jest absurdalne. (...) Jeśli tak bronimy zwierząt przed bólem, czym różni się obcinanie ogona u kiludniowego szczeniaka od kastracji dorosłego psa? Obcinanie uszu czy ogona to żadna fanaberia! Są rasy, jak doberman, rottweiler czy bokser, u których wykonywanie takich zabiegów jest wręcz wskazane."

Gosia

Posted

Na szczęście czytają to ludzie, którzy myślą i potrafią określić, czego dotyczy "na szczęście to rottek", a także potrafią doskonale interpretować cudze wypowiedzi, czego o Tobie absolutnie nie mozna powiedzieć.

Nie wiem, nie potrafisz, lub nie chcesz zrozumieć, o czym my piszemy, i naprawdę, skoro chcesz, to prosze bardzo, wytłumacze Ci to jeszcze raz: suczka nie miała cietego ogonka, ponieważ moje szczeniaki nie mialy mieć ciętych ogonków, ogon złamał jej sie przez przypadek, i na szczęście mam rottki, więc nie było tragedii, że pies będzie oszpecony na całe życie..

oczywiście, ze ogon złamał jej sie przez przypadek, nie posądzam Cie zebys specjalnie to zrobiła jednak to sie stało...

a zinterpretowałam to właśnie tak jak napisaś :) nie było tragedi bo to rotek wiec nawet dobrze się stało...

że ta biedna sunia cierpiała i nie żyje? :roll:

Posted

Gosia - w wersji online nie ma.

a podala jakies wzgledy, ktore "wrecz wskazuja" na ta "koniecznosc obcinania" u w/w ras?

ogon i kastracja - jesli takie glupoty gada rzecznik ZK, to ja zaczynam sie powoli przekonywac do tego, co pisze Marmasza image_18.gif

Posted

głupoty dla Ciebie...

Rzecznik ZK to wieloletni ambitny hodowca bokserów, z wielkimi osiagnięciami (nie wiem czy w Pl nie najlepszymi albo jednymi z najlepszych), sędzia międzynarodowy gr II, VIII, kobieta z niesamowitą klasą oraz wiedzą (można jej słuchać godzinami jak mówi o bokserach)

ale co tam Buldog to byłby odpowiedni człowiek :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...