Majkowska Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Chyba jej plamki schodzą :eviltong: Jeszcze trochę i będzie biała :D Widzymy się na wystawie ;) Nawet was wpuszczę na bisie na miejsce pod nami :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 :loveu: Gratulujemy kolejnego miesiąca. Oby każdy dzień polepszał Wasze relacje :) Faktycznie teraz coraz więcej ludzi wychodzi z psami. Ostatnio widuję nawet starsze osoby na spacerze z psami, które zawsze były tylko na łańcuchach ;) Quote
Agneees Posted March 3, 2014 Author Posted March 3, 2014 Majkowska napisał(a):Chyba jej plamki schodzą :eviltong: Jeszcze trochę i będzie biała :D Widzymy się na wystawie ;) Nawet was wpuszczę na bisie na miejsce pod nami :evil_lol: Gdzie Ty widzisz plamki znikające? chyba, że mowa o tych różowych na nosie :eviltong: Dzięęęęęki, będziemy zaszczycone możliwością stania pod Waldemarem :loveu: Swoją drogą do Krakowa albo Katowic na międzynarodową mamy w planie się wybrać, aczkolwiek najwcześniej pewnie w przyszłym roku :diabloti: Ty$ka napisał(a)::loveu: Gratulujemy kolejnego miesiąca. Oby każdy dzień polepszał Wasze relacje Dziękujemy! :loveu: Quote
Agneees Posted March 3, 2014 Author Posted March 3, 2014 Ogólnie tak jak ostatnio obiecałam sobie i swojemu psu, że w każdą niedzielę będziemy jeździć na psi wybieg tak i wczoraj się stało ;) Tym razem dotarłyśmy trochę później więc nie było już dzikich tłumów. Głównym kompanem zabaw stał się 4 miesięczny haszczak (albo malamut? :roll:), zaczęło się od gonitwy wokół stołu, a potem nawet pili wspólnie z miski i przy okazji lizali się po mordkach, prawdziwa szczenięca miłość :evil_lol::loveu: Quote
Agneees Posted March 3, 2014 Author Posted March 3, 2014 A jak już młody przystojniak wymiękł i udał się do domu, Sati znalazła rudego kumpla, potem dołączył do nich jeszcze border Indi i szaleństw był ciąg dalszy Standardowo futro nadawało się tylko do prania :roll: :loveu: Quote
Guest wolfheart Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 http://i60.tinypic.com/29b25fo.jpg jak uroczo:p Quote
Majkowska Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Ten rudziaszek fajny :loveu: Typuję że ten młody to będzie alaskan, ale diabli wiedzą. Za to najbardziej moją uwagę przykuł lab na kolczacie:roll: Quote
Ty$ka Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 Tamto młode to bardziej malamute, choć cechy ma i haszcze: ogon typowo haszczy. Mix, aczkolwiek więcej cech ma mamucich. Jaaaaa, ale fajnie. Przeprowadzam się do Was :lol: A jak Sati funkcjonuje w takim stadzie? Daje się odwołać? Quote
kalyna Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 Witamy, o Bosz.. jaki małe, urocze cuuuuudo :loveu: :loveu: :loveu: No słodziak przeogromny.... toż to takie niewiniątko :loveu: Quote
Agneees Posted March 5, 2014 Author Posted March 5, 2014 Majkowska napisał(a):Za to najbardziej moją uwagę przykuł lab na kolczacie:roll: Niestety to nie pierwszy i zapewne nie ostatni pies jakiego tam na kolcach widziałam :mad::roll: Ty$ka napisał(a):Tamto młode to bardziej malamute, choć cechy ma i haszcze: ogon typowo haszczy. Mix, aczkolwiek więcej cech ma mamucich. Jaaaaa, ale fajnie. Przeprowadzam się do Was :lol: A jak Sati funkcjonuje w takim stadzie? Daje się odwołać? Oni chyba mówili, że syn go z hodowlii w Poznaniu przywiózł ale w tym wszystkim zapomniałam o rasę spytać, może jeszcze ich spotkamy ;) Zapraszamy serdecznie :loveu: jeśli chodzi o odwoływanie... bywa różnie :D jeśli jest bardzo zajęta zabawą to zdarza jej się udawać, że nie słyszy ale mimo wszystko cały czas w jakimś stopniu się pilnuje- jak tylko widzi, że zmierzam w kierunku furtki natychmiast biegnie za mną w obawie, że ją zostawię :evil_lol: Nawet jak przez jakiś czas po prostu stoję i ją obserwuje to co kilka minut przybiega się "zameldować" co oznacza, że jednak nadal pamięta, że ma właścicieli :diabloti: kalyna napisał(a):Witamy, o Bosz.. jaki małe, urocze cuuuuudo :loveu: :loveu: :loveu: No słodziak przeogromny.... toż to takie niewiniątko :loveu: Witamy! :lol::loveu: Niewiniątko? w którym miejscu? :diabloti: Quote
Agneees Posted March 5, 2014 Author Posted March 5, 2014 Właściwie dawno nie dodawałam żadnych zdjęć nie wybiegowych tak więc proszę: samochodowo-uśmieszkowe :razz: i razem z braciszkiem :p:loveu: Quote
Majkowska Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 Kiełki jeszcze chyba szczenięce, ale pycho już całkiem się robi poważne ;) Quote
Agneees Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 [quote name='Majkowska']Kiełki jeszcze chyba szczenięce, ale pycho już całkiem się robi poważne ;) Czeeeeemu te dzieciaki tak szybko rosną? :-o;) Dzisiaj pogoda nam nie dopisuje- jest zimno, ciemno i wieje, zrobiłyśmy więc sobie kilka sesji szkoleniowych w domu. Utrwalamy przede wszystkim to co na zajęciach w psim przedszkolu ale oprócz tego mamy też dwie kolejne popisowe sztuczki :razz: Wszystko szło idealnie- już myślałam nawet, że mi ktoś psa podmienił :evil_lol: Niestety... na spacerze pokazała swoje prawdziwe oblicze, stałyśmy sobie na polance, rzucamy piłeczkę aż tu w pewnej chwili Sati wybiega z krzaków z bliżej nieokreślonym CZYMŚ w pysku i po chwili szczęścia z posiadania tego przystępuje do konsumpcji. Jak się okazało to COŚ było kawałkiem rozkładającej się padliny, zanim się zorientowałam i do niej dobiegłam połowy już nie było- drugą część byłam zmuszona wyciągnąć jej z gardła bo nagle zapomniała komendy "fuj" i "puść" :roll::angryy: Na szczęście chwilę wcześniej udało jej się jeszcze zapozować Quote
Agneees Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 Bardzo się cieszę, że się podobają :lol: Nikon D90 ;) Quote
KT Arts Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Agneees napisał(a):Bardzo się cieszę, że się podobają :lol: Nikon D90 ;) a jaki obiektyw? :) Quote
KT Arts Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Agneees napisał(a):Niestety póki co jedynie 18-55 ja nim robiłam przez 2 lata :) Quote
Majkowska Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Ja bym psa nie goniła tylko radośnie tiutała żeby mi oddał - działa naprawdę!! Amora całe życie ścigałam z wrzaskiem, a potem jeszcze przetrzepywałam mu futro jak coś zeżarł i efekt był taki że wchłaniał szybciej niż mógł i niejednokrotnie stawała mu w gardle jakaś kość i dusił się żrąc mnie po rękach żebym mu czasem nie odebrała. Dopiero kilka razy zobaczyłam jak ludzie głupio się cieszą na widok psiej zdobyczy i spróbowałam na Waldku. Teraz Wald łapie i konsultuje się ze mną, a ja wołam go i każę zaaportować. Cokolwiek by mi nie wypluł - a przynosił różne rzeczy - to zawsze go opiewam i przeważnie woli nagródkę od zdobyczy, a żeby było śmiesznie to bywało że świństwo ( o ile nie jest jakaś faktyczną bombą biologiczno-bakteryjną) aportowaliśmy po kilka razy, a potem ćwiczyłam "puść" "zostaw" "weź". Może to lekko głupi sposób ale działa przynajmniej u mnie i nawet ostatnio w stadzie jak wszystkie psy zaczęły rozchwytywać ludzkie gówno to ja mojego odwołałam bez problemu na nagródkę , aż sama byłam zaskoczona ;) Na fotach jej śmiesznie wyszedł przód - pół ciała to sztuczne (mam nadzieję :lol:) podgardle utworzone przez szelki, i dziwne podwozie, łapy też jakieś smieszne jamnicze i śmiesznie zawinięta sierść na dole (czemu tak dziwnie??). Nie chciałam pojechać żeby nie było, ale jak się na mnie obrazisz to trudno , wiesz że krytyka i obrażanie psów znajomych to moja specjalność :loveu::diabloti: Quote
Agneees Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 Ona zazwyczaj reaguje po prostu na "fuj!" i zawartość pyska ląduje wtedy na ziemię a w zamian jest nagródka ale tym razem zupełnie jakby ogłuchła :D Sytuacja była ekstremalna, a zapach pozostawiający wiele do życzenia więc tu w sumie liczył się czas ale następnym razem jak złapie jakieś świństwo to spróbuję jej trochę potitać i zdam relację ;) Ojjj grabisz sobie Majkowska :evil_lol: tak się przejęłam, że chyba zaraz usunę całą galerię bo mi mojego szczeniaczka obrażają :diabloti: Ogólnie Sati weszła w ten śmieszny wiek w którym wszystko jest niezbyt proporcjonalne, każda część ciała rośnie po kolei także obecnie łapy przy całości nie wyglądają na długie ale, że jamnicze to chyba lekka przesada :D A z przodu faktycznie jest pasek od szelek który się ukrył w sierści jako, że też się ostatnio wydłużyła, podobnie jak i tam na podwoziu. Quote
Agneees Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 (edited) Ostatnio trochę zaniedbałam wątek- głównie przez zapalenie oskrzeli, które to uniemożliwiało mi normalne funkcjonowanie :angryy: Jak łatwo się domyślić, ucierpiał na tym także pies. Odpuściłam jej codzienną musztrę co w skutkach jest tragiczne... Może to już bunt młodzieńczy ale nie zdawałam sobie sprawy, że szczeniak w ciągu kilku dni może się aż tak gwałtownie zmienić. Aktualnie z naszymi postępami nie tyle co stoimy w miejscu ale cofnęłyśmy się i to znacznie :roll: Zajęcia psiego przedszkola w zeszłym tygodniu były istnym koszmarem i dla mnie i dla Sati, co prawda na wejściu nic jeszcze na to nie wskazywało- standardowo przywitała się ze swoją grupą na placu (lab, bokserka, borderka i toller) i przystąpiła do zabawy aż nagle w furtce stanęli ludzie z młodą cavalierką, psy pobiegły się przywitać z "nowym" i nagle w Sati coś wstąpiło- zaczęło się obszczekiwanie i przygniatanie do ziemii. Przerażeni właściciele poprosili o jej odciągnięcie, zapięłam więc moją sukę na smycz i kiedy reszta beztrosko biegała Sati jęczała i szarpała się jak szalona :shake: Kiedy pozornie udało mi się ją opanować moim oczom okazał się kolejny nie znany nam pies, shih tzu. Nastąpiła powtórka z rozrywki. Nie ma sensu dokładnie opisywać tego co działo się przez godzinę: mój pies nie był w stanie skupić się na niczym, nie tylko ze mną nie była w stanie pracować- była totalnie rozkojarzona, nieobecna. Zupełnie ogłuchła, przy każdej możliwej okazji rwała się do pozostałych psów i szczekała. W efekcie tak przyłożyła mi smyczą po palcach, że ręka zalała mi się krwią. Zajęcia skończyły się wcześniej bo pozostałe psy w pewnym momencie też przestały współpracować, nie wiem czy przez nią czy może po prostu tego dnia "coś wisiało w powietrzu" :roll: Moim zdaniem błędem było wprowadzenie nowych psów ale co ja tam mogę wiedzieć... Wracałam do domu ze łzami w oczach i uczuciem bezsilności bo skoro nie potrafię poradzić sobie z 4,5 miesięcznym szczeniakiem to co będzie potem? Od tygodnia mimo tego, że nadal nie czuję się jeszcze w pełni zdrowa na spacery chodzę z nią wyłącznie ja. Zauważyłam, że w kontaktach z małymi psami jest problem, zachowuje się w stosunku do nich nie delikatnie, czyżby zdała sobie sprawdę z tego, że jest już sporych rozmiarów i próbuje wykorzystywać swoją przewagę? faktem jest też, że zmieniła się bardzo- stała się bardziej niezależna, na spacerze nie jest w stanie minąć ŻADNEGO psa spokojnie (ciągnie, piszczy... :roll:) puszczona luzem oddala się na większe odległości, szwankuje nam przywołanie zwłaszcza podczas zabawy z innymi psami. Niestety pora znów zacząć treningi na linie. Edited March 18, 2014 by Agneees Quote
Agneees Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 (edited) A jakby ktoś chciał pooglądać zdjęcia tego diabła to znów mam pełno ;) 7 To mały przedsmak- teraz lecimy na spacer a po powrocie powrzucam resztę. Edited March 18, 2014 by Agneees Quote
katasza1 Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Ale jej pieknie w tej czerwonej chuscie :loveu: Quote
Molowe Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 http://oi59.tinypic.com/24o1w5i.jpg przepiękne zdjęcie :loveu: Quote
katik Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Taka słodka mordka, a taki pokazała charakterek :evil_lol: Niestety tak to bywa, że raz się psu odpuści, to od razu to wykorzysta. Powodzenia w dalszym wychowywaniu ślicznotki. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.