Fildzia Posted December 28, 2013 Posted December 28, 2013 [FONT=Comic Sans MS][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/FONT][FONT="Times New Roman"]Witam wszystkich forumowiczów.[/FONT][FONT="Times New Roman"] [/FONT][FONT="Times New Roman"]Jestem posiadaczką 2 suczek (jedna to 4-letni Border Collie, druga ok. 2- letni nieduży kundelek). Mniej więcej miesiąc temu przygarnęłam trzeciego psiaka (3-miesięcznego wilczka). Przez pierwszy miesiąc wszystko było w porządku, obie suczki zaakceptowały małego, bawiły się z nim, dzieliły zabawkami itp. Od kilku dni starszej coś strzeliło do głowy i zaczęła go atakować. Dodam, że nie są to zwykłe przekomarzania się psów ani próba pokazania kto rządzi w stadzie. Lalka bez ostrzeżenia rzuca się na Maxa i chwyta go za gardło. Nie można jej od niego wówczas oderwać (w dwóch przypadkach z czterech dotychczasowych ataków pomogło dopiero polanie psów wodą). Mały ma pokaleczoną szyję, na widok Lalki albo się chowa albo warczy. Lalka do tej pory nigdy się wobec innych psów tak nie zachowywała. Boimy się je do siebie dopuszczać. Za każdym razem gdy doszło do ataku nie było w pobliżu nic o co mogłyby walczyć (jedzenia, legowiska czy zabawki). [/FONT][FONT="Times New Roman"] [/FONT][FONT="Times New Roman"]Przywiązałam się już do malucha i nie chciałabym go oddawać. Proszę, pomóżcie mi znaleźć wyjście z tej sytuacji.[/FONT] [/FONT] Quote
Fildzia Posted December 29, 2013 Author Posted December 29, 2013 Mówię "wilczek" bo wygląda podobnie do małego owczarka niemieckiego tylko bardziej wilczo. Co do dojrzewania to obawiam się, że możesz mieć rację. Co prawda według weterynarza Max ma góra 4 miesiące, ale szczenięcy puszek zmienił już w większości na "dorosłą" sierść a jego kał zaczyna przypominać w konsystencji i zapachu odchody dorosłych psów. Jest coś jeszcze co mnie zastanawia. Max jest dość płaczliwy, o byle co podnosi głośne larum. Lalka zdaje się reagować właśnie na ów dziecięcy lament. Sęk w tym, że wychowała się z trzema kotami i ma wobec nich odruchy psa pasterskiego. Jeśli któryś z kotów hałasuje, drapie meble albo rozrabia w inny sposób Lalka go karci (chwyta za kark i przydusza do ziemi nie robiąc kotu krzywdy). Zaczynam się zastanawiać czy nie działa tu ten sam mechanizm. Quote
Fildzia Posted January 3, 2014 Author Posted January 3, 2014 Im dłużej przyglądam się całej sytuacji tym bardziej dochodzę do wniosku, że wina jest po stronie Maxa a nie Lalki. Wygląda na to, że młody, mimo miesięcznego chowania się z dwoma dorosłymi psami, nie umie okazywać uległości wobec nich. A że nie ma już dziecięcego futra ani zapachu Lalka próbuje go sobie przyporządkować, stąd "ataki". Póki co odizolowałam Maxa od reszty sfory i uczę go silnie karności i podległości silniejszym od siebie. Sądząc z kilku odnalezionych na łebku starszych szram to właśnie z tego powodu poprzedni właściciele się go pozbyli. Dziękuję za odpowiedź. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.