Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Neris napisał(a):
Snoopy jest tak wycieńczony, że nawet mięśnie na czaszce są w zaniku. Lekarka, z którą rozmawiałam, była przerażona. On musiał 2-3 tygodnie nie jeść.



tragedia...........:placz: :placz:

  • Replies 182
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj i dzisiaj była u psiaka.
Leży sobie spokojniutko pod kroplówką.
Pani Monika mówi, że wczoraj wieczorem próbował nawet siadać.
Bardzo chętnie je, pije ale cięzko mu wstać.
Na razie będą go wzmacniać bo wyniki krwi ma słabe, ma silną anemie.
Oczywiście dostaje antybiotyk bo miał gorączkę, no i te rany.
Lekarze mówią że stan jego wychudzenia wskazuje na to, że nie jadł od ok. 2 tygodni (zapadnięte miejsca nad oczami, sama dotykałam).
Na przedniej łapce na łopatce wogóle nie ma mięśni jak się dotyka to czuć samą kość.
Miał robiony rentgen ale nie widac złamiania, widać natomiast z tego co zrozumiałam stan zapalny kości.
Lekarze a w szczególności Pani Monika (która już niejednokrotnie ratowała moje psiaki) robią wszystko, żeby dochodził do zdrowia.
Kacperek jest pod dobrą opieką. Pani Monika kocha psiaki i to widać. To nie tylko dobry lekarz ale lekarz z sercem.
Przynajmniej ja nigdy się na niej nie zawiodłam.

Posted

Dzięki Asia że go odwiedziłaś, mam nadzieję że na początku tygodnia sama będę mogła go zobaczyć...

I dziękuję za miejsce w klinice.

Posted

o nic nie chodzi oprócz zainteresowania się psem.Wiem,ze masz dużo na głowie ,ale nie wkurzaj się bo nie ma o co.Myślałam,że może sa informacje z wieczora,a może nie doczytałam.

Posted

Nie możemy tam dzwonić więcej niż raz dziennie bo za którymś razem pogonią nas kijem.

Mam tylko nadzieję że ta łapka nie skończy tak jak łapka Synka.

Posted

Neris napisał(a):
Nie możemy tam dzwonić więcej niż raz dziennie bo za którymś razem pogonią nas kijem.

Mam tylko nadzieję że ta łapka nie skończy tak jak łapka Synka.


Neris, Asiaf1 pisała, że była u psiaka, nie dzwoniła! Jeżeli ma taką możliwość i ją wpuszczają, to wspaniale, i psina się ucieszy! Dobrze, że może go zobaczyć, bo możemy mieć dokładniejsze informacje z "naocznych" obserwacji, nawet co do traktowania piesia i opieki!

Posted

Wiem, że Asia była u psiaka, to właśnie Asia załatwiła nam miejsce w tej klinice.

Dzwoniłam dzisiaj żeby się czegoś dowiedzieć, ale pani doktor prowadząca ma być dopiero około 15 i wtedy udzieli mi informacji jak się dzisiaj ma Snoopy.

Posted

Właśnie rozmawiałam z p. Moniką , nie jest dobrze.
Kacperek nie wstaje, zamiki mięśni są bardzo duże.
Z ranami to sobie poradzą natomiast ona i pozostali lekarze twierdzą, że ten pies nie jadł od conajmniej 2 tygodni na co wskazuje wyniszczenie organizmu.
Teraz najważniejsze jest to, żeby go doprowadzić do stanu który nie zagraża jego życiu.
Pies je chętnie, pije sika i robi kupę (ma trochę biegunkę). Dziś Pani Monika go myła bo robi pod siebie.
Będzie dostawał sterydy na odbudowę mięśni ale cały czas jego życie jest zagrożone.
Nie rozumiem co takiego się wydarzyło w czasie kiedy Chrupek widziała ostatni raz biegającego a stanem w jakim znalazła go w zeszłą niedzielę.
Pani Monika też czekała, że może ktoś jej coś więcej powie ale ja jej powiedziałam, że my nic nie wiemy ponad to co już jej przekazaliśmy.

Będą badać też kał pod kątem trzustki i robali.

Ogólnie stan jego jest ciężki.Cały czas jest pod kroplówkami.

Prosiłam, żeby robiła wszystkie badania, które uzna za stosowne.

Zapomniałam z dobrych wiadomości psiak nie ma już gorączki.

Posted

Czekałam do popołudnia żeby zadzwonić bo powiedziano mi w klinice że pani Monika będzie po południu.

On w ogóle nie wstaje...

Dostał bardzo silny anabolik wspomagający odbudowę mięśni.

Podobno psy w tak skrajnym wychudzeniu zdarzają się w zaawansowanej fazie nowotworu. On ma zapadnięte gałki oczne, skóra już nawet nie jest odwodniona - jest cienka jak pergamin.

Ja myślałam, że weźmiemy go do kliniki na parę dni na wyleczenie nóżek, a okazało się że trzeba ratować jego życie i wcale nie wiadomo czy to się uda...

Posted

Chrupek każe mi wierzyć że będzie dobrze i mówi, że ta wiara zadziała.

Ja w dzisiejszej rozmowie z lekarką wyczułam, że ona zaczyna już myśleć o tym, że może się nie udać.

Ale to NIEPRAWDA. NIe zgadzam się na to.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...