olcha Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Kilka dni temu moja siostra była u znajomych na działce, obok mieszka kobieta (ok. 70-75 lat), która ma ok. 10 psów (i prawdopodobnie kilka kotów). Psy są zaniedbane, wychudzone, wyliniałe, rozmnażają się między sobą (znajomi to powiedzieli), są agresywne, ciągle szczekają, gryzą się między sobą. Nie są również szczepione. Kobieta nie ma pieniędzy...ani rozumu...Po prośbie żeby zamknęła gdzieś psy bo szczekają......trzy z nich umieściła W UPAŁ (ponad 30 stopni) w maluchu!!! Siostra zrobiła zdjęcie (jeśli będzie taka potrzeba to je od niej wyciągnę i wam pokażę) nie miała możliwości dostania się tam bo reszta psów latała z pianą na pyskach (dodatkowo z domu też dochodziło ujadanie) :angryy: Podwórko jest zaśmiecone, zastawione gratami ale porządnie ogrodzone. Kobieta nie reaguje na żadne zwracanie uwagi. Gdy mówi się jej żeby oddała te psy to zachowuje się jak nawiedzona i mówi, że to "jej kochane psiaczki". Ponieważ te psy nie są szczepione i w życiu nie widziały weterynarza stanowią zagrożenie dla siebie jak i dla otoczenia nie wspominając juz o tym, że są męczone! Siostra chciała od razu zgłaszać sprawę do TOZ-u ale znajomi powiedzieli, że nie chcą ujawniania swoich danych bo nie chcą mieć żadnych nieprzyjemności. Jaki macie pomysł na rozwiązanie tej sytuacji? Proszę o telefony, adresy jakichś instytucji, które mogłyby zająć się tą sprawą, a gdyby któraś z was była z okolic Konstancina to podam wszystkie potrzebne dane na priv. Quote
Kostek Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 znajomi nie musza ale skoro siotra to widziala to niech to zglosi do TOZu Quote
sara_rokitnica Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Kostek napisał(a):znajomi nie musza ale skoro siotra to widziala to niech to zglosi do TOZu zgadzam się z tym... a TOZ już sobie pozniej z ta pania poradzi :evil_lol: to trzeba miec naprawde naklupane w glowie zeby cos takiego robic tym zwierzakom biednym :angryy::angryy::angryy: co za kobita z tej "właścicielki" :angryy::angryy::angryy: Quote
olcha Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Kostek napisał(a):znajomi nie musza ale skoro siotra to widziala to niech to zglosi do TOZu Powiedziałam jej to zgłosi. A może mi ktoś napisać jak to realnie wygląda? Quote
basia0607 Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Trzeba tej kobiecie i psom pomóc ,chociaż ona tego sobie nie życzy ! Quote
olcha Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Kostek napisał(a):ale co realnie wyglada?interwencja? I interwencja i samo zgłoszenie? basia0607 napisał(a):Trzeba tej kobiecie i psom pomóc ,chociaż ona tego sobie nie życzy ! No właśnie mi sie wydaje, że jej trzeba być może tylko pomóc bo ona te psy ma już kilka lat ale ostatnimi czasy tak jakby jej się pogorszyło :shake: Quote
RITA & DIANA Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 jeżeli to okolice warszawy to powiadom Straż dla Zwierząt oni z pewnością nie będa czekali z załozonymi rękami tel alarmowy (022) 353 50 60 ,jest niedziela i moga nie odebrać więć zostaw wiadomość i zyczę powodzenia Quote
olcha Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 RITA & DIANA napisał(a):jeżeli to okolice warszawy to powiadom Straż dla Zwierząt oni z pewnością nie będa czekali z załozonymi rękami tel alarmowy (022) 353 50 60 ,jest niedziela i moga nie odebrać więć zostaw wiadomość i zyczę powodzenia Okej dzięki. Dam jej ten numer :-( Quote
RITA & DIANA Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 nie ma za co a jak chcesz więcej informacji to wejdź na www.strazdlazwierzat.com.pl Quote
olcha Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 RITA & DIANA napisał(a):nie ma za co a jak chcesz więcej informacji to wejdź na www.strazdlazwierzat.com.pl Byłam tam. A Ty może jesteś ze straży? Quote
RITA & DIANA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Sylwunia!błagam nie pisz ,że kimkolwiek jestem,nie mamy jeszcze uregulowanej kwesti prawnej i wisimy w powietrzu.Póki co jestesmy anonimowi.pa Quote
olcha Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Szkoda, że mieszkacie daleko może byście coś poradziły :-( Quote
RITA & DIANA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Olcha tu nie ma co radzić tylko dzwon pod wskazany numer,jak nie zadzwonicie to pomoc nie nadejdzie.To wspaniali LUDZIE!!! i nie jedno stworzenie uratowali.Nie ma na co czekać,macie wszystko podane na tacy,dokładnie opowiedzcie co i jak i jestem pewna,że sprawa nabierze rozpędu.Trzymam kciuki-powodzenia. Quote
Zalosia Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 dzwoń, dziewczyno, dzwoń i nigdy nie pytaj okolicznych o pomoc, ja od trzech lat mieszkam pod Wawą, facet miał na podwórku z 50 psów, wszystkie wyglądały jak sklonowane, miejscowi, czytaj sąsiedzi faceta, zagrozili, że jak to zgłoszę to facet umrze z głodu, sorry, ale facet psów na szczęście już nie ma, no i żyje...:placz:. Zadzwoniłam pod podany tobie wyżej telefon. uważam, że to twój na ten czas, obowiązek Quote
olcha Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Dzięki dziewczyny za pomoc. Pogonię bardziej moją siostrę niech się nie obcyndala tylko dzwoni :mad: Quote
RITA & DIANA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Olcha dzwoń i ratuj te stworzenia...nie czekaj na nic nikt Ci głowy nie urwie i jeżeli masz życzenie pozostań anonimowa ale błagam Cię zgłoś to szkoda wszystkich i tej kobiety tez,może mozliwości ja przerosły... Quote
RITA & DIANA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Fajna siostra...po co larum robic jak i tak wszystko psu na buty... Quote
olcha Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Rita proszę Cię żebyś się nie zapędzała :angryy: Napisałam do siostry okazało się, że Ci znajomi (właściciele działki) zgłosili to do TOZ-u. Zg3osilimy na pimie wniosek do policji w Konstancinie o interwencjj przes3any faxem. Piotr Jaworski Krajowy Inspektorat TOZ Zaraz dojdzie do mnie zdjęcie to wstawię :angryy: Quote
Kasia Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Ja bym ich nagabywała cały czas bo często jest tak, że zostaje zgłoszony problem a potem cisza i cisza...:shake: Quote
olcha Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 fidelek2 napisał(a):Ja bym ich nagabywała cały czas bo często jest tak, że zostaje zgłoszony problem a potem cisza i cisza...:shake: Moja siostra właśnie pisze maila do Straży. Mam nadzieję, że oni coś pomogą bo właśnie sobie o tym samym pomyślałam, że na policje nie ma co czasem liczyć :cool1: Quote
RITA & DIANA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Olcha,po co te nerwy...nikt Was nie osądza ale ja wiem jak ludzie czasem reagują...a spokojem i pokorą mozna dużo załatwić...i zamiast wstawiać te piekielne główki uśmiechnij się ,bo uśmiech to zdrowie,a nienawiść i złośc do dobrego nie prowadzi,a Fidelek 2 ma absolutną rację,musicie pilnować aby to nie zostało gdzies a/a.Wiem jak toz działa oj wiem.Mamy wspólny cel...a w Tobie tyle złości...a zdjęcie (ja bym ich sama do takiej puszki zapakowała).Usmiechnij się,tu nie ma wrogów...i czasami tak w przyszłości czytac między wierszami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.