Jenny19 Posted December 24, 2013 Posted December 24, 2013 Kilka tygodni temu dostałam cynka, że na granicy Czeladzi/ Sosnowca błąka się bezdomny goldenowaty pies. Babka, która go dokarmia miała dać mi znać gdy pies się pojawi ale się więcej nie odezwała. Zgłaszała psa do SM, podobno był hycel ale pies jak go zobaczył uciekł i pojawił się dopiero wieczorem. Wczoraj idąc na zakupy spotkałam psiaka pod Biedronką sępiącego jedzenie. Pies jest kundelkiem, taki mini- goldenek. Jest raczej młodziutki, ma białe zęby i szczenięce nawyki- jak się cieszy podgryza dłonie. Jest bardzo ufny i przyjacielski, na gwizdnięcie podszedł do mnie, dał się głaskać, wtulał sie w kolana. Znalazł patyczek i zaczął się bawić ale gdy tata Patrycji chciał mu patyk rzucić na widok uniesionej ręki natychmiast uciekł. Ta babka mówiła że jej sąsiedzi nie lubią psów i rzucali w nim kamieniami żeby go przegonić...ktoś ma pomysł co z nim zrobić? trzeba go zabrać z ulicy. Jest dokarmiany ale mimo to jest wychudzony, sierść wskazuje na to że już się trochę błąka, śpi na ulicy, moja mama widziała go śpiącego pod sklepem kiedyś. Psiak biega przy ruchliwej drodze. Poza tym zbliża się Sylwester, kto wie gdzie pies się znajdzie po nocy sylwestrowej jeśli wystraszą go huki odpalanych petard... Quote
malagos Posted December 28, 2013 Posted December 28, 2013 Radosny, młody, ale bezdomny biedaczek... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.