Madie Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 Hmm, mam nadzieję, że pies nie siedzi cały dzień w kagańcu żeby np. Nie niszczył?:roll: Quote
maxishine. Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 [quote name='Madie']Hmm, mam nadzieję, że pies nie siedzi cały dzień w kagańcu żeby np. Nie niszczył?:roll:[/QUOTE] [SIZE=1]Wiesz, moje haszczaki są uczone za pomocą kagańca że mają nie niszczyć, i siedzą w tym 5 godzin dopóki brat nie wróci ze szkoły. Jak przestaną (ok. 2 lat) to już nie zakładamy. Juna już umiała, ale jak przyszła młoda, to zaczęła z nią gryźć. A Figa zamykana jest w moim pokoju, ma dostęp do wody, i co najwyżej porwie chusteczkę. ;)[/SIZE] Quote
Stopczyk Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 Nie mówie o tym,ze piesek chce sie bawic ale czy to normalne że nie można go spuscic na minute z oczu bo cos zniszczy?Czy to normalne ze szczeniak wygryza dziure w ścianie?Farbe tynk? Quote
Madie Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 Tak, całkowicie normalne. Radzę kupić preparat wapniowy, albo podkarmiać szczyla białym serem. Jeśli chcesz rad w sprawie zachowania psa, odpowiedz proszę na zadane wcześniej w postach pytania. Quote
evel Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 [quote name='Stopczyk']Kaganiec miał maly bo urósł ma teraz kupiony większy.Chodzi o to ,że relacje są pozytywne rano nas wita liże itd jak wracamy z pracy cieszy sie ale podczas tego cieszenia się podgryza potocznie mówiąc "chłapie" mordką pokazuje zeby.Nie reaguje na komendy typu nie wolno itd.Jak nie założe kagańca to nie ma możliwości zrobić czegokolwiek w domu.A zabawy ćwiczenie komend aż do zmęczenia psa?Kto ma czas na to bo on sie nie męczy szybko.Na dwór nie wyjde żeby puścic go ze smyczy bo ucieka.A nie pozwolic aby pies szukał atrakcji w domu sam?To by trzabylo go pilnowac non stop bo pies nie usiedzi w miejscu.[/QUOTE] Nie zakładajcie mu kagańca cały czas, bo go znienawidzi. To jest młode zwierzątko, które poznaje świat paszczą - nie ma rączek, żeby coś obmacać a pysk jest bardzo wrażliwy, więc poznaje świat za jego pomocą i to całkowicie normalne. Zauważ zresztą, że małe ludzkie dzieci też wszystko wkładają do buzi. Piesek podgryza, cieszy się, czepia zębami, bo jest podekscytowany, że wreszcie wróciliście. A jakbyś spróbował mu do tego dzioba coś dać jak wracacie, nie wiem, węzełek zabawkę, kawałeczek suchego chleba, gryzaka? Moja młoda się też czepia zębami wszystkiego, bo wymienia mleczaki na stałe, bywa, że wczepia się w ludzi, ale wtedy jest ostre NIE plus wsadzenie jej do dzioba czegoś, co może gryźć - zabawki typu sznur bawełniany, kong, suszony gryzak, zgnieciona plastikowa butelka i chwalenie, gdy się tym zajmuje. I to daje efekty. Na spacerach raczej jej nie puszczam luzem, bo ma jeszcze za dużo głupich pomysłów, właśnie zamówiłam szelki i linkę i czekamy na odbiór. Na lince masz możliwość kontrolować psa, uczyć go, że powrót do Ciebie się ZAWSZE opłaca - musisz nosić ze sobą smaczki, może jakąś zabawkę, cieszyć się jakbyś wygrał w totolotka jak piesek do Ciebie przyjdzie, wtedy wyrobi mu się mocne skojarzenie, że wracanie na wołanie jest super. NIGDY nie karć psa, że wrócił "za późno" czy coś tam przeskrobał po drodze. Mówisz, że nie reaguje na "nie wolno" czy inne komendy, a skąd on ma rozumieć znaczenie słów w języku ludzkim? Z mlekiem matki miał wyssać? Najpierw musicie go NAUCZYĆ znaczenia słów, a dopiero później WYMAGAĆ. Dawajcie mu sporo gryzaków naturalnych, to rozwiąże problemy z podgryzaniem, nauczy przy okazji relaksu. Zamiast kagańca proponowałabym jak poprzedniczki kennel klatkę, ale tylko jeśli się odpowiednio przyłożycie do jej wprowadzenia. Oprócz Młodej mam jeszcze pracę, inne psy, koty, dom, obowiązki i to nie jest tak, że poświęcam jej codziennie 10 godzin. Ale krótka sesyjka szkoleniowa, potem gryzaczek i pies idzie do klateczki się zajmować swoimi sprawami. Albo odpoczywa sobie gdzieś gryząc butelkę po mineralce. Jak zaczyna świrować to przerywam to, jak ochłonie to ja inicjuję zabawę połączoną z nauką czegoś. Naprawdę nie trzeba wiele, ale minimum chęci i dobra organizacja wystarczy, żeby wychować fajnego psa. [QUOTE][COLOR=#3E3E3E]Nie mówie o tym,ze piesek chce sie bawic ale czy to normalne że nie można go spuscic na minute z oczu bo cos zniszczy?Czy to normalne ze szczeniak wygryza dziure w ścianie?Farbe tynk?[/COLOR][/QUOTE] TAK! To szczeniak, któremu się potwornie nudzi. Quote
Stopczyk Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 Rozumiem wszystko ale nie myślcie że ten pies ma piekło,jest zabawa dostaje przekąski ma wiele zabawek ale skoro 3 osoby są w domu i nie można np usiąść i posiedziec spokojnie na chwile czegoś zrobic to chyba cos ne tak?Pies non stop musi byc pilnowany dostanie zabawke bawi sie minute a za chwile gryzie poduszki haslo"nie wolno" odejdzie za chwile znowu i tak w kolko nic nie slucha poza "masz" .Ma juz 6 miesięcy a jest oporny.W windzie na ulicy do kazdego skacze i sie cieszy az wstyd z nim wychodzic to juz nie jest taki malutki pies.Nie wiem co robic Quote
LadyS Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 Wychować! Zapewnij codziennie dawkę ruchu. Nauczyć w domu wyciszenia. Nie bawić się ciągle z psem, nie zwracać wciąż na niego uwagi. To nie jest wina psa, że on czegoś nie robi albo coś robi - to Wasza wina, bo Wy go tego nauczyliście bądź nie oduczyliście czegoś, moze stosując nieprawidłowe dla tego psa metody wychowawcze. Quote
evel Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 Dokładnie. Zaopatrzyć się w potrzebne narzędzia (szelki, lineczka, może saszetka na smaki) i literaturę, zakasać rękawy i do roboty! :) Quote
Bandyta Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 Właścicielu tego potwora nie odpowiedziałeś czy i ile Twój pies biega dziennie. No i dlaczego macie tego psa. Przeczytałam od początku i obraz jaki mi się kreuje nie jest fajny. Nie jesteście szczęśliwi Wy, pies też szczęśliwy nie jest. Widać, że nie byliście zupełnie przygotowani do posiadania energicznego psa. Z czasem sytuacja zacznie Was przerastać jeśli nie zaczniecie NAD SOBĄ pracować w pierwszej kolejności. Mam sukę lat 8, którą wzięłam ze schroniska jak miała jakieś 7 tygodni. Przez pierwsze kilkanaście miesięcy była jak nakręcona maszynka i musiałam nieco zmienić mój tryb życia żeby zaspokoić jej potrzeby ruchowe. Po pracy bywałam zmęczona, ale spacer z bieganiem i szkoleniem to był obowiązek nawet jak mi się nie chciało. Pies nie będzie mógł się wyciszyć jeśli nie ma możliwości rozładowania energii i zmęczenia się. Przypuszczam, że gdyby jakaś obca osoba zafundowała pieskowi długi spacer z bieganiem i zabawą to psiak nie chciałby wrócić z Tobą do domu. Bo więź z psem kształtuje się właśnie podczas takich spacerów. Quote
Stopczyk Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 Dzis np bylem z psem na dlugim spacerze i pies tak ciagnal ze sie chwilami dusil a ja na ręku mialem odciski od smyczy.Tak zle tak niedobrze.Non stop chce sie bawic i szalec mam 24 na dobe z nim sie bawic?Mam go puscic na dworzu bez smyczy zeby odrazu lecial do kogos?Jak zobaczy innego psa to nie slucha i nie wroci jak sie wola Quote
Koszmaria Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 to jest szczeniak.poprzez zabawę sprawdza co wolno.poprzez zabawę poznaje świat. czemu nie wziąłeś podrośniętego psa? nie przeczytałeś też co LadyS napisała-a pisze mądrze. chcesz przeczytać,że masz krnąbrnego,złego psa? nie masz.masz szczeniaka,którego trzeba UCZYĆ. Quote
evel Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 A co się zmieniło, odkąd założyłeś ten wątek? Quote
Stopczyk Posted March 1, 2014 Author Posted March 1, 2014 Ludzie zrozumcie ze nikt tego psa nie katuje ma spacery zabawy ale nie mozna sie zajmowac psem 24 godziny na dobe nie slyszalem o takim przypadku zeby ktos tak mial.Daje mu zabawke ryzie bawi sie pare minut za chwile gryzie poduszke mowie nie wolno i tak wkolko.Zamkniecie w innym pokoju nie daje rozwiazania bo niszczy w nim wszystko.Sa spacery ale po powrocie szaleje.Mamy sie bawic z nim non stop?Co powinien robic 6 miesieczny pies? Quote
LadyS Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 A jakie rozwiązania z podanych przez nas wszystkich zastosowałeś, jak długo i z jakim efektem? Może być wypunktowane ;) Quote
Sowroneczka Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 Ja też mam szczeniaka 5-miesięcznego. Niesamowicie energicznego, wiecznie skorego do zabawy. To nie jest mój pierwszy pies, ale pierwszy tak nakręcony. I mimo tego, że zanim do nas przyszła porządnie odrobiłam lekcje, byłam w lekkim szoku, że może być aż tak :cool3: Najgorsze było właśnie gryzienie i skakanie, ale udało się te rzeczy wyeliminować. Robiłam to, co piszą dziewczyny. Nie dawało efektów od razu, trzeba było trochę poczekać. Czasem wydawało się, że metody nie działają, ale uwierz mi - dały rezultaty! Quote
katasza1 Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 Rob to co pisza dziewczyny, u mnie tez dziala ;) i uwierz ze t nie zajmuje 10 godz dziennie. Ja pracuje, ucze sie, mam czas na wypady ze znajomymi, mam drugiego psa i szczuram aktualnie mieszkam sama i mam czas jeszczezeby wypic kawe i miec czas dla siebie ;) Quote
Stopczyk Posted March 1, 2014 Author Posted March 1, 2014 Więc prosze o jasne sprecyzowanie metod co do skakania gryzienia i braku posłuszeństwa Quote
Beatrx Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Stopczyk, a sprecyzuj co to znaczy "pies ma spacery", "pies był na długim spacerze"? ile ma tych spacerów dziennie? ile trwaja? co na nich robicie? wygląda to wszystko na zasadzie: pies ciągnie, a Ty za nim posłusznie idziesz czy chociaż starasz sie czegoś od psa wymagać? Quote
Shilomaniak Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Aktywnego psa nie zmęczysz fizycznie, a szczególnie szczeniora. Musisz męczyć go psychicznie , czyli wszystko to o czym powyżej; nauka komend , zabawa z psem tak aby w czasie zabawy wykonywał polecenia-więcej inwencji. Nawet nauka podstawowych komend też może zmęczyć psa , a jeśli zrobisz to tak że pies będzie szczęśliwy to i Ty będziesz lepiej pracował z nim. Weź dwa szarpaki i na zmianę dawaj mu się bawić nimi, przy czym zdecydowanie musisz wyegzekwować puszczenie jednego aby mógł szarpać drugi. Zęby go swędzą -daj mu pustą butelkę po cola-coli 2litry niech pod kontrolą szarpie się z nią/ dodatkowo ma jeszcze w gratisie dźwięki/. Nie wiem jak duży jest pies, ale naucz go kombinowania ,np. tyczki i slalom-na tym etapie niestety na smyczy. Nie zniechęcaj się tym że pies nawet po tygodniu nie załapie o co chodzi, musi sobie utrwalić że komenda połączona z zabawą jest fajna. To że psiak chce do każdego na spacerze podlecieć to normalne, każdy jest jego przyjacielem-musi poznać świat- nie jest to obciach, pies nie rodzi się Szarikiem, stanie się nim dzięki Twojej pracy. Quote
Shilomaniak Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 (edited) I jeszcze jedno; jeśli chcesz nauczyć psa czegoś musisz być cierpliwy i spokojny aż do bólu- zero nerwów Ja pamiętam jak się zastanawiałem czy moja sucz nie jest chora psychicznie -to było dwa lata temu-sporo czasu zajęła mi walka z moją psychiką:mad:. A teraz odławiamy uciekające psy, chodzimy na kurs frisbee, ogólnie mam najlepszego psa pod słońcem-ale ja przewartościowałem swoje życie i bardzo się z tego cieszę. Edited March 2, 2014 by Shilomaniak Quote
evel Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Stopczyk napisał(a):Ludzie zrozumcie ze nikt tego psa nie katuje ma spacery zabawy ale nie mozna sie zajmowac psem 24 godziny na dobe nie slyszalem o takim przypadku zeby ktos tak mial. Człowieku, nikt z nas nie zajmuje się psem 24 godziny na dobę - każdy ma swoje życie i obowiązki, świat się na psach nie kończy. Ja mam obecnie w domu NAWIEDZONEGO szczeniaka, który mógłby biegać 30 godzin na dobę :evil_lol: a mimo tego jakoś wszyscy domownicy żyją, łącznie z dwoma innymi psami i kotami a wyposażenie domu nie ucierpiało wcale. Odkąd pisałam mojego ostatniego posta, oduczyłam już szczeniaka gryzienia rąk, coraz ładniej chodzi na smyczy, coraz fajniej się wycisza w dobrze wprowadzonej kennel klatce. Oczywiście, że ogrom pracy jeszcze przed nami, ale jeśli nie ruszysz d... to niestety SAMO się nie zrobi i WCALE nie mam na myśli poświęcania psu 10 godzin na dobę - my wychodzimy na 4 spacery w ciągu dnia, w tym dwa krótkie typowo na WC, jeden jest bardziej angażujący dla szczeniaka i raz czy dwa razy uczymy się czegoś w krótkich sesjach w domu - nijak nie wychodzi z tego 10 godzin. Stopczyk napisał(a):Zamkniecie w innym pokoju nie daje rozwiazania bo niszczy w nim wszystko.Sa spacery ale po powrocie szaleje. Kennel klatka i nauka wyciszania! Wiesz, sprawiasz wrażenie, jakbyś oczekiwał gotowej recepty - dostałeś mnóstwo wartościowych podpowiedzi a nadal liczysz chyba na to, że "samo się zrobi". Otóż nie, nie zrobi się samo. Może poszukaj temu psu nowego domu, jeśli nie masz czasu ani chęci się nim zajmować? Szkoda psa. Quote
Beatrx Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Stopczyk napisał(a):JAk wyeliminowalas gryzienie rąk? codzienną pracą z psem. samo się nic nie zrobi, a skoro nie chcesz napisać, jak z psem pracujesz to znaczy, ze nie robisz nic. jedynie liczysz na radę w stylu "z tyłu psa jest przycisk off/on i go sobie możesz przełączać" a tak się nie da. pies potrzebuje zajęcia i albo się nim zajmiesz porządnie przez 3 godziny dziennie, albo licz się z tym, ze przez całą dobę pies będzie dokuczliwy. innej drogi nie ma. Quote
evel Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Stopczyk napisał(a):JAk wyeliminowalas gryzienie rąk? Gdybyś czytał to, co tu produkujemy od trzech stron to byś wiedział ;) Quote
Aśka Belkowska Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Beatrx napisał(a):codzienną pracą z psem. samo się nic nie zrobi, a skoro nie chcesz napisać, jak z psem pracujesz to znaczy, ze nie robisz nic. jedynie liczysz na radę w stylu "z tyłu psa jest przycisk off/on i go sobie możesz przełączać" a tak się nie da. pies potrzebuje zajęcia i albo się nim zajmiesz porządnie przez 3 godziny dziennie, albo licz się z tym, ze przez całą dobę pies będzie dokuczliwy. innej drogi nie ma. :cool2: + cierpliwość ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.