BoUnTy Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Oddam 4 szczeniaczki, kundelki - obecnie mają 2 tyg. do oddania koło 28.06 :( Płeć jeszcze nieznana, ale dowiem się w poniedziałek :) Pieski są kolorów: 2 brązowe i 2 czarno-białe. Może zacznę od tego co to za pieski i odpowiem o ich historii... Pewna nieodpowiedzialna osoba ma od kilku lat suczkę, małą - pod kolana, rudą, liskowatą sunię. Mieszka ona w domku z ogródkiem i... po raz kolejny nie została dopilnowana w czasie cieczki! Sunia już po raz 3 ma młode (ostatni miot był w marcu), ale nie o to chodzi... Poprzednie 9 szczeniaczków zostało utopionych, NIE POZWÓLCIE TYM ZGINĄC! Ja mogę je wziąść na troszkę do siebie, ale jeśli nikt nie bedzie chciał ich wziąść to trafią do schorniska, a to za dużo jak na takie maluszki! Bak mi słów co do postępowania tej osoby, wydaje mi się, że są tutaj ludzie, których poruszy los tych szczeniaków i pomogą im, ja przekonałam tą osobę, żeby je przytrzymała do 6 tyg., a pożniej od razu je wezmę! Skąd taki pośpiech i determinacja? Poszłam ostatnio zrobić szczeniakom zdjęcia, a 'wlaściciel' powiedział do mnie 'To co zabieracie te kundle? Jaka szkoda, nie będzie co topić"! One nie moga tam zostać dłużej - naprawde boję się o ich życie... Mieszkam w bloku w mieszkaniu 70m, mam już swojego psa, 5 papug i chomika - 4 szczeniaki to dla mnie za dużo, szczególnie, ze mieszkam z rodzicami (oraz bratem i siostrą) , którzy tolerują pomysł przygarnięcie ich na krótki okres tylko z powodu ich histori i tego co się stało z poprzednimi psiakami... Dodam, że teraz jestem w trakcie przeknaywania tej osoby do wysterylizowania swojej suczki - zrobię wszytsko, nawet sama pokryje jej koszty, ażeby już nie było takiej sytuacji... Pieski do addania za symboliczną złotówkę, żeby się dobrze chowały - jak ktoś chce to moze dać więcej - wszystko zostanie przekazane na Społeczny Azyl Dla Zwierząt "Cichy Kąt" w Tarnowskich Górach. Dodam, że jestem z Bytomia k. Katowic, nie mam możliwości dowozu do innych miast (brak samochodu i prawa jazdy :P). Prosze pisac na maila aguska222@autograf.pl lub w tym wątku, napewno odpiszę! Quote
BoUnTy Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Narazie tylko jedno, ale jak będe mieć chwilke to wrzuce jak miały 4 dni i w poniedziałek będa nowe zdjęcia ;) Quote
AśkaK Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Hej, czy jest szansa na zdjęcia? Warto już teraz maluchy ogłosić gdzie się da (allegro itp) i może za miesiąc będą już na nie czekały cztery dobre domy... Quote
BoUnTy Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Zdjęcie jedno powyżej, nie wyświetla Ci się? Następne będą w PONIEDZIAŁEK (nowe)... wiem, oglaszam gdzie się da, pytam wszystkich... Ciekawe co z tego wyjdzie ;) Quote
ulvhedinn Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Czy nie mozliwości wysterylizowania suki? Chociażby na zasadzie porwania? Bo inaczej to błędne koło....:shake: Quote
Koperek Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 No i napisz, jakiej mniej więcej wielkości można się po małych spodziewać- tzn. ich matka, jak wygląda?? Duża, średnia?? Quote
BoUnTy Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Co do porwania, to jak sobie to wyobrażasz? Jak mam zwinąć sukę z podwórka gdy zawsze ktoś jest w domu i zwrócić ją po paru tygodniach, a co z brakiem cieczki? Pójdą do weta i 'a co to? psikusik, sunia jest wysterylizowana'. Od razu będzie na mnie i będe mieć kłopoty - pewna osoba w bliskiej rodzinie tej osoby jest powiązana z policją... :/ To jest nierealne, i takiego czegos sie nie podejmę, trzeba znaleźć inny sposób - ta osoba stwierdziła, że chce ja wysterylizować, ale chcieć, a zacząć coś w tym kierunku robić to dwie bajki... A co do wielkości mamy to napisałam w pierwszym poscie, jest to mała (pod kolana) sunia, o liskowatym wyglądzie :) Na zdjęciu widac lapy mamusi to można też wywnioskować, że duża nie jest ;) Niestety ojciec jest nieznany, dlatego trudno w tym wieku określić jakiej będa wielkości, ale jak tylko będą u mnie to pójde z nimi do weta i sie dowiem, jakie mniej więcej będą (niby po łapach widać) Quote
Koperek Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Oj, sorki za durne pytanie- nie doczytałam:oops: A co do zdjęcia suńki to łapy może i widać, ale gdy się nie ma porównania (chociażby do człowieka stojącego obok) to ciężko określić "na oko"...:razz: Quote
ulvhedinn Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 BoUnTy napisał(a):Co do porwania, to jak sobie to wyobrażasz? Jak mam zwinąć sukę z podwórka gdy zawsze ktoś jest w domu i zwrócić ją po paru tygodniach, a co z brakiem cieczki? Pójdą do weta i 'a co to? psikusik, sunia jest wysterylizowana'. Od razu będzie na mnie i będe mieć kłopoty - pewna osoba w bliskiej rodzinie tej osoby jest powiązana z policją... :/ To jest nierealne, i takiego czegos sie nie podejmę, trzeba znaleźć inny sposób - ta osoba stwierdziła, że chce ja wysterylizować, ale chcieć, a zacząć coś w tym kierunku robić to dwie bajki... A co do wielkości mamy to napisałam w pierwszym poscie, jest to mała (pod kolana) sunia, o liskowatym wyglądzie :) Na zdjęciu widac lapy mamusi to można też wywnioskować, że duża nie jest ;) Niestety ojciec jest nieznany, dlatego trudno w tym wieku określić jakiej będa wielkości, ale jak tylko będą u mnie to pójde z nimi do weta i sie dowiem, jakie mniej więcej będą (niby po łapach widać) Coś trzeba zrobić, bo za pół roku będziesz szukać domów dla następnej czwórki-dziewiątki małych. Czy jesteś w stanie przekonać ta babę do sterylki? Zdeklaruj się może że np pomożesz, zawieziesz, itp.... Dodatkowa rada- pożycz dyktafon i nagraj ukradkiem rozmowę, gdzie padnie tekst o topieniu malców, zawsze w razie czego będziesz mieć haka. Czasem delikatne napomknięcie o TOZie/SOZie itp pomaga... Quote
BoUnTy Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Narazie wolę nie przeginac i się nie odzywać, bo boję się, ze pewnego dnia przyjde a szczeniaków już poprostu nie będzie... Narazie trzeba robić wszystko pod kątem bezpieczeństwa malców, a dopiero później zastanawaic sie nad resztą. Bardzo dziekuje za rady, a co do TOZu to niestety tutaj nic to nie da - bardzo duże znajomości w policji sprawią, ze i tak będa bezkarni :/ Niestety taka jest polska rzeczywistość... Quote
Origami-7 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Ładne maleństwa. Tylko ten właściciel suni nieodpowiedzialny. :mad: Quote
BoUnTy Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Najwdoczniej :( Czy ktoś móglby mi pomóc powstawiać te ogłoszenie na jakis stronach bo im więcej tym lepiej... Będe bardzo wdzięczna za pomoc - pozdrawiam :) Quote
BIANKA1 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Trzeba dodać do tytułu prośbę o ogłoszenaia :cool1: Quote
Mona4 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Z jakiej dzielnicy BYTOMIA jestes? Prosze podaj mi jakis nr tel do ciebie! mam dom dla sczeniaka,wiec skontaktowalabym cie z ludzmi. Dom bylby w MIECHOWICACH Quote
BoUnTy Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Z Sójczego Wzgórza (okolice Stroszka) ;) Mój numer to 600-044-591 ;) Będe czekać na jakieś wieści ;) Dodam, że pieski oddaje na umowę adopcyjną, tak dla bezpieczeństwa ;) Quote
BoUnTy Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Witam z pomocą przybyla forumowiczka z Niemiec - Kolonii, która zaproponowała że weźmie szczeniaczka, ale musiałby się za 3 tygodnie znaleźć transport z Bytomia (ew. Katowic) do Poznania :) Czy bylby jakiś dogomaniak chętny do pomocy w przetransportowaniu na wskazane miejsce? Pani ta podobno zaadoptowała już parę piesków z dogo, czy ktoś moze wie o jakich pieskach mowa? Quote
mar.gajko Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 BoUnTy napisał(a):Witam z pomocą przybyla forumowiczka z Niemiec - Kolonii, która zaproponowała że weźmie szczeniaczka, ale musiałby się za 3 tygodnie znaleźć transport z Bytomia (ew. Katowic) do Poznania :) Czy bylby jakiś dogomaniak chętny do pomocy w przetransportowaniu na wskazane miejsce? Pani ta podobno zaadoptowała już parę piesków z dogo, czy ktoś moze wie o jakich pieskach mowa? Jak forumowiczka, to nich tu coś napiszę. Parę piesków już zaadoptowała, i jeszcze chce??? Może za chwilę na cały miot się zdecyduje. Nie lubie adopcji do Niemiec, zwłaszcza, że przważnie to wielce tajemnicze wszytsko jest. Quote
BoUnTy Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 a ja wcale nie jestem przeciwna, dlaczego? Wiele psów ze schroniska w którym jestem wolontariuszką została adoptowana za granicą, co w tym dziwnego? Powiem szczerze, ze ja sama miałam wątpliwości, ale poszukałam w archiwum, już raczej wiem co to za osoba (zobaczymy czy dobrze myslę) i myślę, że wcale nie musi byc tak źle i nie trzeba wysnuwac od razu czenrego scenariusza jak się nic o tej osobie nie wie ;) Jak chce pomóc to pewnie sie odezwie ;) Powiem szczerze, ze sama mam watpliwości o obawy, bo narazie rozmaiwałam z tą osobą raz telefonicznie, ale gdyby co trzeba miec zabezpieczenie w postaci transportu - 3 tygodnie to kupa czasu i wiele się moze jeszcze wydarzyć;) Quote
BoUnTy Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Dzisiaj przegadalam z ta panią ponad godzinę przez telefon, za co bardzo serdecznie dziękuje ;) Narazie adopcja jest w zawieszeniu, gdyz najpierw poszukam domu w Polsce, ale jesli nikt sie nie znajdzie to moge liczyć na pomoc tej Pani -xxxx52 :) Bardzo serdecznie dziękuję i czekam na kolejnych chętnych ;P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.