M@d Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Dzisiaj o 3.05 nad ranem, po gwałtownym ataku i kilkunastogodzinnej intensywnej terapii, przez Tęczowy Most przeszedł Sznaucer Miniatura zwany Beksą. Miał zaledwie 5,5 roku, ale od urodzenia skazany był na przedwczesną śmierć przez chciwość ludzi. Był ofiarą rozmnażania psów genetycznie obciążonych (wątroba) przez bezmyślnych pseudo hodowców. Od 1,5 roku żył z wyrokiem smierci. Przez ponad rok, wbrew diagnozom, oszukiwał śmierć, dzisiaj mimo, że jego wielki duch walczył, to chore ciało się poddało... Był psem z "charakterkiem" i choć nienawidził psów, ale kochał ludzi, a bezgraniczną wprost miłością obdarzał swych właścicieli i ich rodziny. Choć często miał "własne zdanie" to rozumiał tak wiele ... Nad ranem spoczął w miejscu gdzie spędził wiele przyjemnych chwil i które ukochał swym małym serduszkiem. Śpij w spokoju nasz mały przyjacielu. Pozostawiłeś wielką pustkę w sercach naszych! Byłeś naszym pierwszym psem i choć na pewno nie ostatnim, to zawsze będziesz zajmował szczególne miejsce w naszych sercach i pamięci. Tapetę z Beksą, którą zrobiłem dla nas jakiś czas temu, uzupełniłem "dedykacją" dla pseudohodów... Kto chce aby Beksa pilnował mu pulpitu, może sobie ściągnąć. Quote
szajbus Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Niepotrzebna śmierć w cierpnieniach przez tych którzy powołali go do życia z niskich pobudek. Podoba mi się ta dedykacja dla pseudo hodowców. Żeby tylko to nauczyło ich rozumu, ale nie, w naszym kraju tylko kasiora dla niektórych jest najważniejsza. Beksa, mimo cierpień i wyroku byłeś otoczony najlepszą opieką i największą miłością. Przez okrutnych ludzi musiałeś wybrać się w podróż do wieczystej krainy. Tam cię nic nie boli, już nie cierpisz. Teraz jesteś psim aniołeczkiem beztrosko biegającym z naszymi psinami po kwiecistych łąkach TM. Bądź szczęśliwy pieseczku. Quote
Aserath Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 [*] [*] [*] dla pieska. szkoda ze przez ludzką głupotę..... ale dobrze, że mimo wszystko zaznał miłości... Quote
AMIGA Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Beksa - biegaj sobie szczęśliwie po trawkach za TM , pij wodę ze wspaniałych czystych źródeł, baw się z przyjaciółmi - a czasami zaglądnij to na dół i wejdź do snów M@d i Jej Rodziny- napewno jej będzie łatwiej myśleć o tobie i wierzyć, że teraz też jesteś szczęsliwy Quote
ARESIK_B Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 M@d szczere wyrazy współczucia... nie ma słów które w takim momencie nie brzmiały by banalnie, schematycznie, to zawsze boli. Szkoda że ludzie, którzy uważają się za "lepszych" tak na prwadę powinni uczyć się właśnie od zwirząt życia, miłości, oddania. Kiedy czytam o takich osobnikach wstyd mi że jestem człowiekiem... Beksa na pewno bardzo szybko zaprzyjaźni się za TM, myslę że nasze psiaczki nie za bardzo mają czas żeby za nami tęsknić, po sobie zostawiają ogromną nieogarnioną pustkę Quote
Romas Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Och M@d , bardzo Wam wspołczuje ...nic nie pocieszy po takiej stracie ,ale powiem Ci ,ze za jakis czas bedzies z mogł myslec o Beksie i wspominac go bez bolu,choc teraz wydaje sie to niewyobrazalne. Beksa przynajmniej juz bez bolu biega sobie po teczowych łakach .... Tak mi przykro.... Quote
JanuszPLSzczecin Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 [FONT=Times New Roman]Żegnaj Beksa ,biegaj sobie po łąkach krainy psiej szczęśliwości z moim Buddym i innymi przyjaciółmi które przeszły TM[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] Quote
malawaszka Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 M@d strasznie mi przykro :-( - walczyliście o Beksę jak lwy i za to Wam chwała!!! był kochany i szczęśliwy do końca tego jestem pewna - teraz dołączył m.in. do Bolusia i razem sobie biegają po Zielonych Łąkach już bez tej okropnej choroby na jaką cierpieli tu na ziemi... Quote
M@d Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 Wprawdzie formalnie nasz Beksa przeszedł Tęczowy Most :-( 2 czerwca (nad ranem), ale nasze ostatnie chwile z Beksą miały miejsce 1 czerwca 2007 r. To 1 czerwca siedzieliśmy cały dzień trzymając go podczas kropłówek za łapę. To 1 czerwca cieszyliśmy się, że nerki ruszyły i jest nadzieja... To 1 czerwca na chwilę przed tym gdy musieliśmy odwieźć go na noc do 24 godzinnego "szpitala", wstał po wielu godzinach leżenia i polizał nas po twarzy to były jego ostatnie chwile z nami i tak go zapamiętamy. 2 czerwca już go nie było ... Tak więc w sumie to dzisiaj mija 2 lata od pożegnania naszego przyjaciela. Niewiele tu pisałem, ale Beksa jest cały czas w naszej pamięci na codzień. Jak np. nasz aktualny Sznaucer wejdzie w kałużę to mówimy "wujek Beksa by tego nie zrozumiał", bo Beksa bardzo nie lubił wody. Jako, że Beksa był naszym pierwszym psem, więc porównania są nieuchronne ;) Żegnaj Beksiu, krótko żyłeś, ale na zawsze zostaniesz z nami, w naszej pamięci. To ty uczynileś z nas sznauceromaniaków. To Tobie, Lump i Mafia zawdzięczają wzięcie ze schroniska... Biegaj radośnie za TM i czasem zaglądaj do nas tam zza tęczy ;) Quote
weszka Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Beksa Wam zawdzięcza wiele, a Wy jemu. Takie chwile i wspomnienia sa bezcenne. Ale to straszne gdy odchodzi młody pies który powinien z nami być jeszcze wiele lat... :( Wiem jak to jest... niestety wiem... Beksa [*] Quote
madziamn Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Ja tez niestety wiem jak się żegna ukochanego przyjaciela:-( młodego w dodatku. Beksuniu(*)(*)(*). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.