klimomaster Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 Witam Postaram się w skrócie żeby nie męczyć Suczka 14 lat, mieszaniec ( kundel lub jak ja wolę hybryda ^_^ ) Pierwszy atak padaczki kilka miesięcy wstecz dostała zastrzyk + białe małe tabletki ( o ile się nie mylę antybiotyk ) wszystko ustało. Parę dni temu jak grom z jasnego nieba atak powrócił. Pierwszy dzień przeczekałem natomiast drugiego do weterynarza. Ataków było kilka jednego dnia, nawet u weterynarza się zdarzył. Psinka mała więc 1/4 tabletki ( 2 x dziennie ) + antybiotyk 2 x dziennie. Terapia ma co prawda dopiero 2 dni ale pies praktycznie nie sypia ( aktualnie jej chrapano w tym momencie jest muzyką dla moich uszu gdyż wiem, że troszkę odpocznie. Do sedna ataki się zdarzają choć są prawie niewidoczne w porównaniu do pierwszego ... ale problem polega na tym, że ona wcale nie ma siły stawiać łapek, chodzić, łazić. Co prawda nigdy dużo nie biegała ale teraz na 30 metrów spaceru 3 razy leży na ziemi bo albo nie ma władzy w nogach albo jest jej ciężko. Nie chodzi nawet o fakt, że może mnie nie poznaje nie bawi się, potrzeby załatwia pod siebie czy nie widzi już na jedno oko, ale na Boga niech zacznie żyć, chodzić, pić i jeść samodzielnie. To normalne ? Trzeba czekać ? Są jakieś inne tabletki ? Przydały by się na uspokojenie bo od ataku często piszczy co się nigdy nie zdarzało. ( Relsed użyłem na razie raz bo przy tych niewidocznych atakach to nie będę chyba psinki faszerował tym ) Wizyta u weterynarza w poniedziałek. Więc może ma ktoś dla mnie jakieś wskazówki. Quote
Gwiazda Wieczorna Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 [quote name='klimomaster']Witam Postaram się w skrócie żeby nie męczyć Suczka 14 lat, mieszaniec ( kundel lub jak ja wolę hybryda ^_^ ) Pierwszy atak padaczki kilka miesięcy wstecz dostała zastrzyk + białe małe tabletki ( o ile się nie mylę antybiotyk ) wszystko ustało. Parę dni temu jak grom z jasnego nieba atak powrócił. Pierwszy dzień przeczekałem natomiast drugiego do weterynarza. Ataków było kilka jednego dnia, nawet u weterynarza się zdarzył. Psinka mała więc 1/4 tabletki ( 2 x dziennie ) + antybiotyk 2 x dziennie. Terapia ma co prawda dopiero 2 dni ale pies praktycznie nie sypia ( aktualnie jej chrapano w tym momencie jest muzyką dla moich uszu gdyż wiem, że troszkę odpocznie. Do sedna ataki się zdarzają choć są prawie niewidoczne w porównaniu do pierwszego ... ale problem polega na tym, że ona wcale nie ma siły stawiać łapek, chodzić, łazić. Co prawda nigdy dużo nie biegała ale teraz na 30 metrów spaceru 3 razy leży na ziemi bo albo nie ma władzy w nogach albo jest jej ciężko. Nie chodzi nawet o fakt, że może mnie nie poznaje nie bawi się, potrzeby załatwia pod siebie czy nie widzi już na jedno oko, ale na Boga niech zacznie żyć, chodzić, pić i jeść samodzielnie. To normalne ? Trzeba czekać ? Są jakieś inne tabletki ? Przydały by się na uspokojenie bo od ataku często piszczy co się nigdy nie zdarzało. ( Relsed użyłem na razie raz bo przy tych niewidocznych atakach to nie będę chyba psinki faszerował tym ) Wizyta u weterynarza w poniedziałek. Więc może ma ktoś dla mnie jakieś wskazówki.[/QUOTE] p Pierwsze tygodnie na Luminalu tak wyglądają, to psychotropy więc trzeba czekać aż się przyzwyczai mojego karmie i poje od kilku miesięcy bo sam by nie doszedł do miski. Zawsze można dołożyć Carprodyl na stawy. Ogólnie przy padaczce daje się Luminal, bromek potasu i nowy teraz Pexion Quote
klimomaster Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 [quote name='Gwiazda Wieczorna']p Pierwsze tygodnie na Luminalu tak wyglądają, to psychotropy więc trzeba czekać aż się przyzwyczai mojego karmie i poje od kilku miesięcy bo sam by nie doszedł do miski. Zawsze można dołożyć Carprodyl na stawy. Ogólnie przy padaczce daje się Luminal, bromek potasu i nowy teraz Pexion[/QUOTE] Czyli sytuacja raczej normalna jak na tą sytuację. Po wczorajszym poście psina miała 2 ataki praktycznie pod rząd więc postanowiłem jej dać Relsed... no i niby pomogło bo na razie jak makiem zasiał lecz są i złe strony. O ile wcześnie wystarczyło podstawić miskę z piciem / rękę z jedzeniem to od rana psinkę poję strzykawką, a o jedzeniu to nawet nie ma mowy. A i dzięki za wskazówkę z tym lekiem na stawy. Quote
Gwiazda Wieczorna Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 [quote name='klimomaster']Czyli sytuacja raczej normalna jak na tą sytuację. Po wczorajszym poście psina miała 2 ataki praktycznie pod rząd więc postanowiłem jej dać Relsed... no i niby pomogło bo na razie jak makiem zasiał lecz są i złe strony. O ile wcześnie wystarczyło podstawić miskę z piciem / rękę z jedzeniem to od rana psinkę poję strzykawką, a o jedzeniu to nawet nie ma mowy. A i dzięki za wskazówkę z tym lekiem na stawy.[/QUOTE] ja daje diazepam wlewki mam nadzieje ze będzie lepiej Quote
bartoszrompala Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 ja swojemu dawałem przez miesiąc rano i wieczorem tabletkę luminalu przez kolejny jedną tabletką na pół i po połowie rano i wieczorem, teraz lekarz każe dawać co drugi dzień i poddał do rozwagi kastrację, u znajomych psa to pomogło, chyba więc się wiosną zdecyduje :) Quote
Brezyl Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 klimomaster napisał(a):Suczka 14 lat, mieszaniec Pierwszy atak padaczki kilka miesięcy wstecz dostała zastrzyk + białe małe tabletki ( o ile się nie mylę antybiotyk ) wszystko ustało. Parę dni temu jak grom z jasnego nieba atak powrócił. Masz psa od szczeniaka ? Quote
klimomaster Posted January 13, 2014 Author Posted January 13, 2014 Brezyl napisał(a):Masz psa od szczeniaka ? Tak. Upłynęło już sporo czasu od zamieszczenia wątku, więc takie sprostowanie leki pomogły, ataki ustały, suczka praktycznie odzyskała pełną sprawność, je wszystko włącznie z suchą karmą. Pojawia się tylko jeden problem, niedogodność piesek stracił "głoś" nie szczeka jak ktoś puka ... nie skomle jak by chciała wyjść na dwór nic kompletnie, no i drobne problemy z trzymaniem potrzeb... strasznie często trzeba z nią wychodzić. Na razie to nie problem ale jak wrócę do pracy to się zacznie. Quote
Brezyl Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 Skoro atak miał miejsce w tak późnym wieku nie jest to padaczka idiopatyczna. Są to drgawki padaczkopodobne spowodowane przez : i tu pytanie na co ci dał leki wet. Quote
klimomaster Posted January 13, 2014 Author Posted January 13, 2014 Brezyl napisał(a):Skoro atak miał miejsce w tak późnym wieku nie jest to padaczka idiopatyczna. Są to drgawki padaczkopodobne spowodowane przez : i tu pytanie na co ci dał leki wet. wspomniany powód: możliwe zmiany nowotworowe, tak czy inaczej Luminal pomaga. pies nie cierpi. Nie jestem weterynarzem opisałem przypadek jak najlepiej potrafiłem, weterynarz był również świadkiem napadu drgawek "padaczkopodobnych" przepisał Luminal więc to stosuję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.