marta&maxio Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 tak maxio też zawsze "woła" żeby go pochwalić i posprzątać po załatwieniu potrzeby na "ściereczce" :eviltong: Quote
York Luba Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Owczarnio, jest wiele osób z yorkami i innymi psami ktore wychodza na caly dzien do pracy po osiem godzin a ich pieski grzecznie czekają i nie sikają ani nic. Wiem ze od 5,5 miesiescznego szczeniaka nie mogę wiele wymagać ale wydaje mi się ze jak go przez te 3,5 miesiąca wynosilam na trwake i nagradzalam to powinien cos zrozumiec. To prawda siedzi długo sam ale przed i po szkole zawsze go wyganiam zalatwie czasami poczesze wiec chyba nie placze z samotnosci, poza tym to straszny spioch i jak go zgonie o 6 rano to o ósmej zasypia na kilka godzin. Zanim się jeszcze skonczyly wakacje tak wlasnie bylo. Ok 12-13 go wypuszczalam na dworek zeby sie wysikal i praktycznie zawsze wytrzymywal bez sikania te 3-4 godziny jak spal. Juz miesiac chodze do szkoly wracam 14-15 i zawsze kaluza moglby sie pzrestawic o ta godzina czy 2 dluzej. To przeciez juz chłop na schwał :) Quote
Aya Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 powiem szczerze ze piesek 5,5m-czny nie wytrzyma jeszcze bez siusiania 8h, moja mala ma prawie 5m-cy i robi siku nawet 15razy dziennie, musze z nia wychodzic co 2h, a jak nie wyjde to zrobi na macie, wiec i tak ja chwale. Moze naucz go zeby jak ciebie nie ma a mu sie chce siusiu robil na mate. Ale nie wymagaj od niego zeby wytrzymal tyle czasu bez siusiania Quote
marta&maxio Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 maxio ma 3,5 misiąca a zdarza sie ze czasem jest sam nawet od 7 do 15-16... zamknięty piesek w łazience (tym bardziej bez okna) boi sie i czuje skrzywdzony, dlatego psiaka zostawiamy normalnie z pełną swobodą ruchu. A siusiu nauczył sie wychodzić na balkon "na ściereczke" i z tego co widze to czasem nie zrobi wcale a czasem kilka razy. Niemożliwością jest żeby szczeniak wytrzymał tyle czasu... Quote
York Luba Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 No ale wiecie kiedys wytrzymywał... A teraz mu sie odmieniło ale jak tak mowicice to bede chyba mosiala sie troche pomeczy ze sprzataniem tych siskow Quote
owczarnia Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 [quote name='York Luba']Owczarnio, jest wiele osób z yorkami i innymi psami ktore wychodza na caly dzien do pracy po osiem godzin a ich pieski grzecznie czekają i nie sikają ani nic. Wiem ze od 5,5 miesiescznego szczeniaka nie mogę wiele wymagać ale wydaje mi się ze jak go przez te 3,5 miesiąca wynosilam na trwake i nagradzalam to powinien cos zrozumiec. To prawda siedzi długo sam ale przed i po szkole zawsze go wyganiam zalatwie czasami poczesze wiec chyba nie placze z samotnosci, poza tym to straszny spioch i jak go zgonie o 6 rano to o ósmej zasypia na kilka godzin. Zanim się jeszcze skonczyly wakacje tak wlasnie bylo. Ok 12-13 go wypuszczalam na dworek zeby sie wysikal i praktycznie zawsze wytrzymywal bez sikania te 3-4 godziny jak spal. Juz miesiac chodze do szkoly wracam 14-15 i zawsze kaluza moglby sie pzrestawic o ta godzina czy 2 dluzej. To przeciez juz chłop na schwał :) Oczywiście, ale nie są to pięciomiesięczne szczeniaki! Sama pracuję cały dzień, i między innymi dlatego mój wybór padł na yorka - jest małym pieskiem, a mamy własną firmę i kiedy tylko zechcę, mogę zabrać go ze sobą do pracy. Jako szczeniak siedział z nami non-stop i wychodziłam z nim co cztery godziny. Matko jedyna moja *rwie włosy z głowy*. Rozumieć to on może i rozumie, ale jest jeszcze mały i jego pęcherz najzwyczajniej w świecie nie wytrzymuje! Quote
Katarzynka_S Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Witajcie serdecznie! Ja rowniez mam 5 miesiecznego yorczka ktory czesto zostaje sam w domu na 8 godzin. Ale kazdy wolny dzien i wekend poswiecalam z mezem na intensywna nauke czystosci ,a wiec czeste wychodzenie na spacerki i nagradzanie, nagradzanie i jeszcze raz nagradzanie za kazde siusiu i kupke na dworze. Edzio bardzo szybko zalapal, wytrzymywal cala noc i czekal pod drzwiami jak mu sie chcialo siusiu :lol: Teraz kiedy zostaje sam zamykamy mu drzwi do sypialni, zostawiamy mu zabawki, legowisko duuuzo swiezej wody. Przy drzwiach rozkladamy mu gazetke i tam robi siusiu jak nie wytrzymuje, bo zdaje sobie sprawe ze jest jeszcze malutki i nie wytrzyma tyle czasu. Za to kupki nie zrobil juz w domu od1,5 miesiaca :multi: Dzielnie trzyma i zalatwia sie na dworze odrazu jak przychodze z pracy. A za to oczywiscie dostaje jakis smakolyk:lol: Pozdrawiam i zycze wszystkim duzo cierpliwosci i wytrwalosci w nauce czystosci. Zawsze jest jakis sposob zeby pieska nauczyc :lol: Quote
York Luba Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Ja się z wami zgadzam,ale boję się że będzie z nim tak jak z moim poprzednim psem który nigdy nie nauczył się gdzie jest miejsce na sikanie. Nikt go nigdy nie wychowywał tak jak trzeba i wiem ze w tym lezała przyczyna. Teraz jednak mam wrażenie powtorki z rozrywki. Ucze tego czpiota malego od 3,5 miesiąca ale ani razu nie zdarzylo mu sie prosic o wyjscie na dwor albo ja tego nie widze albo on nie daje zadnych sygnałow. Ile to jeszcze potrwa? Ja się naprwadę bardzo staram i jestem na skraju zalamania bo nie chce miec nastepnego psa ktory pzrez cale zycie zasikuje mi dom. Quote
York Luba Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 A co do tej gazety to wszystko co laduje na ziemi i jest gazetą gąbką szmatką itp zostaje szybko przerobione na stos trocin. Quote
Magda Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 [quote name='Aya']ja na poczatku tez tak mialam, wcale nie robila na dworku i do tego trzesla sie ze strachu a jak wracalismy to chop i na papier, teraz robi raz tu raz tu ale juz sie nie boi,lata po trawce sobie i wacha caly terenik, chce ja nauczyc ze w domku na papierek tez zeby robila bo w zime nie bede z nia chyba raczej wychodzila no i w deszcz tez nie:)) A to niby dlaczego? Czy mala sie rozpusci?:shake: Po co jej macisz w glowie? Najpierw uczylas ja zalatwiac sie na gazety podczas kwarantanny, teraz chcesz zeby zalatwiala sie na dworze, a gdy juz powoli lapie o co chodzi to chcesz zeby zalatwiala sie na gazety, bo "nie bedziesz z nia chyba raczej wychodzila". Jesli ma sie zalatwiac na zewnatrz to nalezy ja tego uczyc do samego konca i odstawic gazetki. Wspolczuje psince, ma siedziec w domu przez 3-4 miesiace:roll: Pozdr, Quote
York Luba Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Ja jakoś też sobie niewyobrazam jak mozna trzymac przez 3-4 miesiace psa w domu bez wychodzenia na dwor bo sie nie chce Quote
Aya Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 No nie tylko ja tak robie ze nie bede wychodzila w zime z nia. A w deszcz tego tez sobie niewyobrazam:) Quote
Moniś Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 W życiu nie słyszałam, żeby przez zime i w deszcz nie wychodzić z psem na dwór :crazyeye::crazyeye: Co to za metody............. Quote
Magda Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Aya napisał(a):No nie tylko ja tak robie ze nie bede wychodzila w zime z nia. A w deszcz tego tez sobie niewyobrazam:) Nie no ja tego nie moge pojac:shake: Cieply kubraczek i na snieg! Psy to kochaja! Jesli przez 1/4 roku chce sie trzymac psa w domu to trzeba bylo sobie kupic kota i wychodzic z nim na spacery tylko w lato:angryy: Quote
Aya Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 York Luba napisał(a):Ja jakoś też sobie niewyobrazam jak mozna trzymac przez 3-4 miesiace psa w domu bez wychodzenia na dwor bo sie nie chce Nie oto chodzi ze sie nie chce!! Bo mnie by sie chcialo, nawet o 24 mi sie chce. Po prostu nie chce zeby mala marzla i zanuzala sie w sniegu ktory ja zakryje, a w deszcz jak z nia raz chcialam wyjsc to odazu uciekala do domu, zreszta ostatnio jak bylo zimno to ona nie chciala wyjsc, wiec w zime tez napewno nie bedzie chciala Quote
Aya Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Magda_Miki napisał(a):Nie no ja tego nie moge pojac:shake: Cieply kubraczek i na snieg! Psy to kochaja! Jesli przez 1/4 roku chce sie trzymac psa w domu to trzeba bylo sobie kupic kota i wychodzic z nim na spacery tylko w lato:angryy: kazdy ma swoje zdanie i swoje metody Quote
Magda Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Aya napisał(a):Nie oto chodzi ze sie nie chce!! Bo mnie by sie chcialo, nawet o 24 mi sie chce. Po prostu nie chce zeby mala marzla i zanuzala sie w sniegu ktory ja zakryje, a w deszcz jak z nia raz chcialam wyjsc to odazu uciekala do domu, zreszta ostatnio jak bylo zimno to ona nie chciala wyjsc, wiec w zime tez napewno nie bedzie chciala Przeciez po jednym wyjsciu w czasie deszczu i niecheci psa nie mozemy od razu zalozyc, ze nie bedzie on chcial wychodzic gdy pada. Nikt nie lubi jak mu kapie na glowe, a tym bardziej na plecy. Dlatego sa odpowiednie pelerynki przeciwdeszczowe. W zime to samo. Wystarczy zachecic psa do zabawy, a nie od razu uciekac do domu... Quote
Moniś Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Aya napisał(a):kazdy ma swoje zdanie i swoje metody Takimi metodami to chyba nigdy jej nie nauczysz żeby siusiała na dworze. Toż ona nie jest z cukru- na deszczu się nie rozpuści :roll::roll: Quote
madziulka Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Oj ! pies to żywe stworzenie -potrzebuje ruchu i powietrza ,bez względu na pogodę .Powienien mieć też kontakt z innymi psami ,czy tylko widzac jak przechodzą obok czy też bawiąc się z nimi . Nie sądzę aby pies był szczęśliwy siedząc w domu całą zimę oglądając świat przez okno ,niczym rybka w akwarium :shake: Mój Tiko był malutki w zimię bo urodzieł się w sierpniu ,jednak nic mu nie było pomimo naprawdę dużych mrozów a wychodziliśmy często i wcale nie na krótko .Uwielbiał śnieg i skakanie w zaspy :lol: to zresztą chartuje psa ,jest odporniejszy na przeziębienia !Co do deszczu to rzeczywiście jak już pisały dziewczyny można kupić specjalną pelerynkę przeciwdeszczową i po sprawie :p Quote
duszek01 Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Dajcie dziewczynie spokój,wychowuje jak chce;) Mysle ze chodziło Jej o to ,ze nie bedzie wychodziła z Małą w deszcz i zamiec śnieżną;) Szczerze to w taką pogode samej mi się nie chce wychodzić i jakoś zyje. ;) Jak nauczy psiaka załatwiac się na dworzu i w domu do kuwetki to tylko pozazdroscic:razz: Quote
duszek01 Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Tak w ogóle mozesz kupic Momo ubranko z ortalionu .Często zimą jest bardzo ładnie i śmiało mozna wyjsć na spacerek;) Dziewczyny maja racje,ze piesek powinien miec kontakt z innymi ludźmi i psami .Gdy bedzie siedział cały czas z Toba ,to w przyszłosci moze byc lękliwy. Pozdrawiam Renata Quote
Aya Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 ona ma kontakt z pieskami i ludzmi,wychodze z nia bardzo czesto ale nikt mnie nie przekona zeby wychodzic z nia w deszcz, w zime jak nie bedzie zamieci i nie bedzie padal mocno snieg to pewnie z nia wyjde. Sory ale kazdy musi zaakceptowac kogos zdanie, wy robicie tak ja tak i nic tego nie zmieni. Zaluje wogole ze napisalam wczesniejsze posty bo sie zrobilo wielkie halo. I nie potrzebuje kota! Quote
Aya Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Magda_Miki napisał(a):Przeciez po jednym wyjsciu w czasie deszczu i niecheci psa nie mozemy od razu zalozyc, ze nie bedzie on chcial wychodzic gdy pada. Nikt nie lubi jak mu kapie na glowe, a tym bardziej na plecy. Dlatego sa odpowiednie pelerynki przeciwdeszczowe. W zime to samo. Wystarczy zachecic psa do zabawy, a nie od razu uciekac do domu... Moze twoj piesek lubi ubranka ale moja nie, jak jej cos zaloze i wyjde na dwor to sie kladzie na ziemi i nie chce chodzic. Nie bede zmuszala psa do spacerowania w deszcz. No sorki ale zabawa w deszcz to akurat dla mojej nie przyjema sprawa moze twoj Miki obciety to lubi ale moja nie. Na przeciwko w bloku panienka ma Yorka, zal mi jak patrze kiedy ciagnie go w deszcz,on biedny caly mokry sie trzesie, a ona go ciagnie na smyczy i mowi zeby sie zalatwial. Quote
madziulka Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 Aya Nikt Cię do niczego nie zmusza :lol: to rzecz normalna że każdy może mieć inne zdanie ,zresztą tu na forum właśnie o to chodzi aby dyskutować a nie przyznawać sobie tylko racje na każdy temat bo byłoby to trochę nudne:evil_lol: Można pytać o radę i ją otrzymać ale przecież nie musisz z niej korzystać skoro jej np.nieakceptujesz czy wydaje ci sie nieodpowiednia dla ciebie czy twojego psa:lol: Pozdrawiam Ps .Ja dzięki Dogomani dowiedziałam się wielu cennych rzeczy których bym pewnie do tej pory nie wiedziała.Każdy z nas radzi innym w jaki sposób sam postępuje z własnym psem więc wydaje mu się że ten sposób postępowania jest najlepszy :lol: Quote
owczarnia Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 Nie zgadzam się z tym, że "każdy wychowuje jak chce". Pies to żywe stworzenie, istota, która czuje i ma swoje potrzeby. Jedną z nich jest potrzeba ruchu i spacerów. I nie kota, Ayu, bym polecała dla Ciebie po tym co tu napisałaś, ale pluszaczka. Takiego wiesz, na baterie. Będzie w sam raz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.