asiuniab Posted May 25, 2015 Posted May 25, 2015 bravo Ecia, zdrowiej malutka, bo masz jeszcze wiele do zrobienia tutaj:) 1 Quote
halcia Posted May 25, 2015 Posted May 25, 2015 Goi sie niby dobrze,przy porannym zasrzyku dr obejrzał szycie...wygląda na to,ze nic sie nie jątrzy,nie wycieka,ranka sucha. 26,o5.Etunia dzis dostała normalny zastrzyk i pierwszą dawke interferonu.Rytm jest taki ;o 10 zastrzyk,potem nagroda,spacerek w miescie,10,10 piękne kooo i powrót do domu,spanie.Dr mówi,ze zastrzyków byc moze trzeba bedzie dac wiecej,ale to zobaczy po tych 10. 1 Quote
barb Posted May 26, 2015 Posted May 26, 2015 Wszystko u Was w porządku, halciu ? Myślalam, zeby sie do Was wybrać w odwiedziny ale złapałam znowu jakąś infekcję. Zakatarzona i zachrypnięta - nie jestem pożądanym gościem... Quote
halcia Posted May 27, 2015 Posted May 27, 2015 Tak,w porzadku,o 10 kolejny zastrzyk,nawet 2.Wczoraj Etka cały dzien spała troche sie martwiłam czy to nie jakies osłabienie.Wyjechałam po południu na 40 min do sklepu po powrocie czekała mnie radosna awanturka ze szczekaniem i podskakiwaniem.Czyli norma.:)Apetyt jest.Noc tez o dziwo przespana,ze 2 razy przylazła lizac i całowac.A takie cudne te całuski ,bo bez smrodku z buzi.Te ząbki nie miały narośnietego kamienia,ale były mocno żólte.A teraz młodzieżowe:) PS juz wróciłysmy,Interferon bedzie podawany co drugo dzień,czyli jutro i w sobote.W tej chwili po spacerku Etka juz chrapie pod pledzikiem. 1 Quote
barb Posted May 27, 2015 Posted May 27, 2015 Na dzisiejszy dzień pledzik jest super. Okropnie zimno i mokro. Quote
halcia Posted May 30, 2015 Posted May 30, 2015 Dzis był 10 zastrzyk i trzeci/ostatni/ interferonu.Mnie sie wydaje rana brzydka,wet mówi,ze dobrze sie goi.Zastrzyki chyba jeszcze 3-4 dni i pewnie sciaganie szwów.Etek jest taki dzielny,psy przed nia przy podobnych zastrzykach kwiczały jak w rzezni,/bolesna podobno witamina B-comleks/Etus tylko patrzy..."odwalam i znikam"Do auta juz wnosze,potem ledwo wydre na rekach z auta,do weta wnosze,a po wszystkim Etka pędzi,w drzwi,na spacer,do auta i z auta.Po drugim interferonie /moze przypadek/nie jadła,odwracała głowe.Spała tak jak zawsze,spacerki jak zawsze.Bałam sie co bedzie w nocy i ze czuje sie zle.O 21 troche zjadła a nad ranem zaczęła szlec po swojemu.Czyli napadała na mnie,bodła łepkiem rozdawała całuski i zjezdzała na głowke z łozka do legowiska i bawiła sie na grzbiecie jak szczeniak,firgając nogami w górze.Cudowna w tym była :)Ona tak "napadowo" sie ożywia,a wtedy jest przezabawna.Najzabawniejsza ta całusność ,głownie w nocy ,albo nad ranem. Jedno jest pewne,Etke bardziej interesuja spacery w miescie,gdzie mija ludzi,gdzie cos sie dzieje.Zbliza sie do kazdego,obwąchuje.U doktora jak na rekach to spokój,jak z interferonem to na stole i wtedy kłapie,ma zakładany kaganiec,bo wet sie malucha boi :) Quote
barb Posted May 30, 2015 Posted May 30, 2015 Dzięki za wieści. Już zaczęłam się o Was martwić jak przez dwa dni była cisza. Quote
asiuniab Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 ten zastrzyk z wit b jest cholernie bolesny, dziwi mnie, że Ona na niego nie reaguje? Quote
halcia Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 Nie kompletnie nic,nawet nie drgnie jak mam ją na rękach.A dr zawsze mówi,że bedzie bolało i piekło....a Etka NIC !Natomiast strasznie walczy przy wiciskaniu pupy,wtedy nie mozemy jej we 2 utrzymac!Dzis była kolejka,był tez owczarek ze Straży Granicznej-cudo.Wypytałam pana,przejdze na emeryture i będzie u niego na dożywocie.A Etek niecierpliwy w poczekalni,potem oddałam Ani stażystce,bo wet ściągał szwy.Ja panikara,nie chciałam by sie to Eci udzielało,Ania delikatna,Etka ja lubi ,więc ja trzymała.Cos tam szpulania,szarpania usłyszałam,ale wolałam nie widzec.Potem dostała świeze śpioszki/różowe :)/i wiała jak zawsze.Jutro chyba ostatni zastrzyk i całe szczęście,bo upały i auto nagrzane. Quote
barb Posted June 1, 2015 Posted June 1, 2015 halciu, miało być 10 zastrzyków i 3 interferonu. I to Ecia wzięła. A teraz bierze jeszcze w zastrzykach witaminę B ? Quote
barb Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 halciu, miało być 10 zastrzyków i 3 interferonu. I to Ecia wzięła. A teraz bierze jeszcze w zastrzykach witaminę B ? Już przeczytałam odpowiedź na fb. Koszty operacji i leczenia na pewno są bardzo duże. Quote
halcia Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 Ok 1.800 razem z kregosłupem. Za leki w zastrzyku na kregosłup 150,potem zastrzyki juz nie pamietam ile i operacja 2 guzów + wyczyszczenie ząbków 500 + zastrzyki i 1000 zł interferon.Dwa ostatnie zastrzyki Etka dostała gratis i na szczęście był to ostatni zastrzyk,ten dzisiejszy.Doktor ma drogą narkoze,ta najlepszą bezpiecznąZe strachu przed upałem/nagrzane auto/pojechałam wczesniej i dr był ,bo o 10 ma operacje.Sprawdził rane,dał zastrzyk,spryskał sprey i do domku. Etka jest zdyscyplinowanym pacjentem,nie kombinuje przy ranach.Wyżyła sie tylko na skórzanej sofie,porysowała pazurkami jak wracała od weta i mościła sobie spanko.Poprzednie psiaki nic nie porysowały,ona to robiła tak szybko i energicznie ze sie jej udało.Na poczatku leczenia miała spory apetyt,teraz juz musze podkładac,namawiac ,róznie z apetytem. Quote
asiuniab Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 wow, kwota zatrważająca; Etunia kochana obyś była zdrowa; Quote
halcia Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 Witamine B brała razem z antybiotykiem.Miało być 10 zastrzyków, ale były od czwartku 21,06.do dzisiaj włacznie,czyi 13 jesli dobrze licze/no tak bo szwy miała 12 dni i codziennie zastrzyk/i dzis.Miała tez przed czwartkiem, w okresie przeczekania do operacji,bo ten rozlany wewnątrz guz nie wygladał dobrze i chodziło o to by nie wdał sie jakis stan zapalny czy zakażenie.Balismy sie dac narkoze w gorący dzień,trzeba było poczekac na ochłodzenie.Na szczęsie nastąpiło szybko i okres gojenia był tez chłodny. Interferon zaproponował wet w związku z guzkiem,tuż pod tym rozlanym wewnątrz.Mogłam sie zgodzic lub odmówic,ale tamten guz nieoperowalny,a wet twierdził ze interferon w 95% pomaga.No to było jedyne wyjscie dac te zastrzyki.Sama sie nie znam,musze ufac wetowi. Quote
barb Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 Wydatki na leczenie Eci ogromne ale wierzę, że malutka będzie zdrowa. :) Tylko gdzie podziały się wszystkie fanki Etki ? Ostatnio, jesteśmy tu we trójkę. Nawet orzesz zniknęła... Quote
halcia Posted June 3, 2015 Posted June 3, 2015 Orzesz zrobiła sie "niepiśmienna"ale wie,kibicuje,pisałysmy na fb.Etek cały czas w zasadze zachowuje sie jakby sie nic nie stało i nic nie bolało.Dzis bedzie mocno zdziwiona,ze o 10 nie wsiada do auta.Ona juz 15 min przed kreciła sie przygotowana,choc wsiadac nie chciała.Tzn wsiadała i tak na rekach,wysiada tylko samodzielnie,oczywisce pod domem,bo koło weta nic ...uciekała w najdalszy kąt w aucie.Dzis rano zgubiła koszulke,bo wczoraj zmieniłam na letnią na szelkach.Nawet Tz sie ucieszył"o czarny pies,nie kolorowy :)"Przeszło minęło,wierze w mocny ogranizm Etusi.Moze w niedziele wieczorem pojedziemy do Mielca,tam pomieszkac,a ja do swoich kochanych psiakow. 1 Quote
asiuniab Posted June 3, 2015 Posted June 3, 2015 Wydatki na leczenie Eci ogromne ale wierzę, że malutka będzie zdrowa. :) Tylko gdzie podziały się wszystkie fanki Etki ? Ostatnio, jesteśmy tu we trójkę. Nawet orzesz zniknęła... pewnie walczą na innym froncie; Etka ma jak u Pana Boga za piecem 1 Quote
Malgoska Posted June 3, 2015 Posted June 3, 2015 Halciu jesteś wspaniała, jak dobrze, że Etka jest u Ciebie. Ma pomoc na każdym froncie. Etunia zdrowiej w takim domku warto żyć 100 lat. 1 Quote
halcia Posted June 3, 2015 Posted June 3, 2015 Ja normalna :)To Etka jest wspaniała.Dzielna,mały twardziel jakos to rozumiał,ze to dla jej dobra.Weta nie polubiła,ale widac ze mi ufała,ze nie robie krzywdy wożąc ją do niego.Jak nie dbać o królewne?Miała w d...te zastrzyki,te kolorowe bluzeczki,które pewnie troszke nogi pętały.Skoki całuski,tulenia były jak zawsze :)Czyli do mnie nie miała uwag :) 1 Quote
halcia Posted June 4, 2015 Posted June 4, 2015 Etek dzis dał czadu.Siedziałysmy na ogrodzie i z innych drzwi wyszedł na ogród TZ.Etek sie rozdziamał basem bardzo zajadliwie/jak duze psy stróżujące/.Postawiła irokeza i strasznie szczekała.Tz był jak nigdy ubrany na czarno i wyszedł znienacka.Tak zgłupiał,ze sie jej bał.Ja miałam niezły ubaw z zacietrzewiena Etki.Etka nie dała mu sie zblizyć,potem jak załapała pomyłke to jeszcze dziamała chyba po to,by nie spuścić z tonu.Po wejsciu do domu ,była zgoda,podeszła normalnie.Ale pokazała ze potrafi pilnowac panci i ogrodu./a pan jej zarzucał,ze ona tylko spi...:)/Tak zajadłą,zacietrzewioną ,rozszczekaną"agresywnie-strózująco" to i ja ją widziałam pierwszy raz.Tyle,ze ja miałam ubaw,a pan zgłupiał i chyba bał sie podejsc :) 1 Quote
halcia Posted June 4, 2015 Posted June 4, 2015 Tak,sytuacja była przezabawna i trwała dłuższą chwile :)A teraz Etka wymysliła nowe numery.Mamy na trasie spacerowej obok drogi dosc głebokie rowy.Etka np.upiera się/a to porafi/isc po jednej stronie by potem przeskakiwac jak sarna pięknym łukiem na druga strone.I tak mamy dbac o kręgosłup??A jak skróce smycz...to spacer mniej zabawny i niekoniecznie pójdzie.I druga sprawa którą mnie zaskoczyła wczoraj.Jadłam ciasto snikersa i dosłownie za kazdym kęsem chciała mi wyjąc z buzi.Ja jej po okruszku słodkiego czasem daje,kiedys sie "bała"sernika ,biszkopta,ale czasem jej wtykałam po odrobince.Wczoraj była nachalna jak nigdy.Nie wiem czy bardziej pachniało,czy miała smaki ale było to cos nowego.Etka poza tym ,ze jest grzeczna,kochana miewa chwie ,ze wychodzi zdecydowany charakterek.Jesli cokolwiek robi to baaardzo energicznie,a za chwile spi i pochrapuje.Tak samo jak bawi mnie to,ze niby spi mocno.Wstane cichutko,przemieszcze sie,...a ona tuz obok za moment :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.