barb Posted December 20, 2014 Posted December 20, 2014 Zaglądam, zaglądam tylko nie zawsze piszę. Gratuluję Wam wspólnie spędzonego roku i tak jak beataczl zyczę jeszcze wielu lat spedzonych razem. To Ecia wg papierów ma 16 lat ? Quote
halcia Posted December 20, 2014 Posted December 20, 2014 Dziękuje :)Bo juz miałam wpisac prowokacyjnie"Etka uciekła" i zobaczyc jaki zlot będzie :megagrin: Jak wybierałam Ecie ze schronu,dostałam papiery na 14 lat i 9 m-cy,a rok juz upłynął :)Etek sprinterka,szczególnie koło domu rano,jak wypcham na ogród,/czasem mi sie to udaje/albo na spacerze jak zrobi koo,to daje sprinta zadowolona,ze i ja musze pędzic.Chłop tylko zestresowany jak idzie do jego pokoju/ co robi rzadko/....."co zlac sie do mnie idziesz?" Quote
barb Posted December 21, 2014 Posted December 21, 2014 Przejrzałam sobie wątek dla przypomnienia : 19 grudnia Sabinka napisała, że Ecia już u Ciebie a 23 grudnia ogłosiłaś nam o decyzji, że Ecia zostaje na stałe. Poprzeglądałam zdjęcia i filmiki. I znów nie mogę dodać emotek a tak chciałabym wkleić usmieszki. Quote
halcia Posted December 21, 2014 Posted December 21, 2014 Dajesz "wiecej opcji odpisywania"/to obok"Oodpowiedz"/ i i tam sa emotki :)Ja natomiast mam problem z watkami"tą zawartoscią"Kiedys miałam w pasku subskrypcje i wszystko "pod ręką" Wiesz...ja juz 19 w zasadzie czułam,ze tak sie skonczy,ale jeszcze nie wiedziałam jak dam rade z chorym Filipkiem i jak sie ułozą im relacje.Filip był w zasadzie niegrozny,bo nie wstawał,nawet nie zmieniał pozycji,ale nie wiedziałam na ile obecność Eci będzie go np draznic i czy nie bedzie podchodzic do niego.Ale jak widziałam te czarne zamglone oczka wlepione w siebie pytająco....to nie mogło byc inaczej.Choc zbirek mały depcze po mnie kazdej nocy bez skrupułów, a żebym sie nie złosciła wybudzona, rozdaje całuski .FB mnie nieraz drazni,tym labiryntem w odpowiedziach i takie sytuacje jak np jest wiadomosc,ze zmarł psiak...a pod tym kliknięcia "lubie to".No ale co zrobic,dogo juz jakby przezytek...a fb ma duży zasięg. Quote
barb Posted December 21, 2014 Posted December 21, 2014 Halciu, ja nie mogę odpisywać w wersji odpowiedz. Zeby dodać móc odpowiedzieć muszę użyć wersji więcej opcji odpisywania ale emotki nie pojawiają mi się. W pracy mam inną przeglarke i tam mogę je wstawić. Na fb rzadko zaglądam bo tam z kolei komputer bardzo wolno mi chodzi a już szczególnie przy udostępnianiu. Quote
Malgoska Posted December 21, 2014 Posted December 21, 2014 Mnie się ostatnio nic na Dogo nie udaje ani wstawić ani napisać. Quote
barb Posted December 22, 2014 Posted December 22, 2014 Przejrzałam sobie wątek dla przypomnienia : 19 grudnia Sabinka napisała, że Ecia już u Ciebie a 23 grudnia ogłosiłaś nam o decyzji, że Ecia zostaje na stałe. Poprzeglądałam zdjęcia i filmiki. I znów nie mogę dodać emotek a tak chciałabym wkleić usmieszki. :smile: :iloveyou: :D Quote
halcia Posted December 24, 2014 Posted December 24, 2014 Drugi roczek Etka zaczeła od tego,ze pognała do pokoju TZ i zrobiła siooo.Usłyszałam głosny krzyk"K...no przyszła zlała sie i uciekła"a Etka fakt ,po wszystkim nawiała do mnie zwinęła sie w kóleczko i zasneła.Ale na drugi dzień,TZ przyszedł sie z nią przywitac..."gdzie sikałas jak "kibel zamknąłem" :)Tam kiedyś było duzo zapachów Filipka i pewnie to zapamietała. Ja tez przez pewien czas nie mogłam pisac,bo mi nie przyjmowało. Wesołych Zdrowych Świąt dla Was Wszystkich . 1 Quote
barb Posted January 3, 2015 Posted January 3, 2015 halciu, Eciu życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Quote
halcia Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Równiez Wam życze Szczęśliwego Nowego Roku.U Etuni niby dobrze,ale jest "cyrk"z chodzeniem.Etka nie moze chodzic w czasie mrozu...Pomimo,ze spacerki sa 2 i to króciutkie/do zrobienia koo/Etka nie moze chodzic na zimnie.Przejdzie z 20 m i zaczyna sie podnoszenie łapki i kustykając wracamy.Kiedys przy wiekszym mrozie zanim doszła do bramki zaczeła podnosic wszystkie na zmiane...az przywarła do ziemi.Jest to kwestia zimna,bo co rusz tyczy to innej łapeczki...Jesli jest to tylna,to juz ja przynosze do domu na rekach..bo to jakby mimowolny przykurcz w reakcji na zimnie podłoze.Reszte na sioo ,to króciutkie 3 metrowe wypady i powrót do domu.Zrobiła sie delikatna,żal mi jej,tak biedulce marzna łapki.A ile takich delikatnych siedzi w zimnie non-stop,w schronach,na wsiach... Aaaa jeszcze jak wracamy,to normą stało sie wkładanie nosa pod pache u mnie w celu rozgrzania.A te spacerki sa góra 3-5 min,bo koo jest regularnie o 10.No i je jakby ciut mniej,ale za to nauczyła sie sępic i sprawdzac co ja jem,choc nie jest to tak nachalne jak u Nutki[*]Nachalne sa tylko nocne całusy i uporczywe lizanie mnie :)Guzek który namacałam na poczatku jakby urósł,ale jest to tłuszczak,taki podskórny. PS tez nie chciał mi wpis wejsc,az uzyłam "więcej opcji odpisywania" Quote
barb Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Trochę się ociepliło, Ecia mniej będzie marznąć w łapki na spacerkach. Quote
halcia Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 Tak,juz teraz normalnie,natomiast noce masakra :)co pół godziny,godzine wyskok na lózko i zamaszyste lizanie mnie po twarzy i szyi.Jesli sie schowam pod kołdre to leci lizanie łapek,poduszki...zatrzymac jej w łózku się nie da jak przytulam zeby spała ze mną,bo wywija sie żmijka i zeskakuje.Idzie do legowiska i za godz .to samo.Natomiast juz jak chce siooo,podchodzi pod okno i wybiega sama.Potem wraca pędem. No i przekonałam sie,ze jakies lęki tam głeboko tkwią...kiedys zaszłm ją od tyłu,faktycznie nie słyszała i dotknełam...przeraziła sie w pierwszej chwili.Dalej jest bardzo szybka we wszystkim,kondycja dobra. 1 Quote
barb Posted January 22, 2015 Posted January 22, 2015 Piękne zdjęcia babci Eci na "Pomagamy orzeszkom." Quote
asiuniab Posted January 23, 2015 Posted January 23, 2015 cudnie, że piszesz co u Etki, kochana starunia, taka była wystraszona i tyle miała szczęścia w nieszczęściu; też myślę, o tych bidach w zimnych boksach, budach i bez nich:( Quote
halcia Posted March 1, 2015 Posted March 1, 2015 Etusia mi choruje.Tzn zachowanie niby normalne,nie jest jakas osowiała,ale...kilka nocy domagała sie wyjscia w środku nocy na ogród.Puszczałam,za chwile wracała.Okazało sie ze koo robi w nocy./bo rano znalazłam na ogrodzie.Kiedys wróciła z brudnym nosem,zmniejszył sie apetyt i teraz w nocy biegunka z głośnym purkaniem./Nie robi w domu,strasznie gwałtownie drapie w drzwi by ją wypuścić/Pierwsza noc puszczałam,drugą juz z ciekawośći ubierałam sie wychodziłam z nia co godz.bo nie wiedziałam o co chodzi. Pojechałysmy do weta,dostała 3 duze zastrzyki/chyba no-spa,antyniotyk i nawadniający/ i cuchnąca rybią paste Intestivet.Zastrzyk jeszcze we wtorek,chyba juz jeden.Nie mam pojecia jaka przyczyna,czy cos znalazła na ogrodzie czy tak samo z siebie.Teraz zjadła normalnie.Moze tą noc prześpimy. Ps ona dalej chce sie całowac ...a tak strasznie wali rybą /ta pasta/ Dopisuje...wieczorem jeszcze wodnista biegunka,za to noc przespana nawet bez wyskoków na łózko.No nic czekan na zdrową koo.Zjadła,ale głownie wybiera ryż i miesko.Sucha zostaje,może zje w II turze ,bo czasem ma 2 podejscia do jednego posiłku. Quote
barb Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Mam nadzieję, że tylko przejściowa niedyspozycja ? Jak dzisiejsza noc i ranek ? Quote
barb Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 zrób jej może badania A jakie byś radziła ? Przy okazji - jak koteczka ? Quote
halcia Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Dopisywałam,ze noc spokojna.Teraz pada,to wychodzimy tylo sioo,bo ona nie lubi spacerów w deszczu.Kupol bedzie pewnie dopiero jutro.Badania miała 3x wcześniej,wyniki za kazdym razem były lepsze/ona złe miała tylko trójglicerydy,ale to sie poprawiało/biochemia była dobra.Po zachowaniu nie widac by cos jej dolegało,jedyna zmiana,to to,ze przespała całą noc nie wskakując do łoża,z wizyta"pod kołdre" wskoczyła dopiero rano.Jutro drugi zastrzyk tak czy tak. Quote
barb Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Nie doczytałam, że noc spokojna. U nas też pada, a rano była taka piekna pogoda. halciu, piękne zdjęcia Barrego na fb. Quote
Malgoska Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 U nas tez leje. A mocz badalas? I krew pod katem mocznika i kreatyniny. Kotka lepiej. Bylam z nią u weta. Teraz śpi. Quote
halcia Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 Tak,te zdjęcia Barrunia to jedne z piękniejszych psio-ludzich.Ogromnie jestem wdzięczna Robinowi za ciągły kontakt i opisy Barrego.Opisy sa niesamowicie "ciepłe",widac,ze psiak jest tam kochany.Ma przewlekły kaszel,leczony dosc długo...leki dawały skutki uboczne więc teraz leczony jest homeopatycznie.Barry kocha wszystkich, tylko nienawidzi żab i ropuch.Podobno wtedy mają niezły ubaw,bo strasznie szczeka i warczy. A Etka ,juz dobrze.Jedziemy jeszcze na zastrzyk Biegunka przeszła a wizyty pod kołdre zostały wznowione.Koo rano tez juz normalne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.