Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='barb']halciu, śliczne fotki. :lol: Zwłaszcza ta ze spacerku. :lol: Przy okazji życzę zdrowych i pogodnych Swiąt. :lol:[/QUOTE]
no piękne i modelki piękne to co zdjęcia miałyby nie być piękne:)

Posted

Również Wam wszystkim kibicującym ,życze Zdrowych Radosnych Świat.Ecia pojedzie do Łancuta,zobacze jak zniesie nadmiar zainteresowania :)A zdjęc nie umie wstawiac,tylko zrobiłam to sposobem.Miałam przesłane na maila,wstawiłam na Fb,z Fb przekopiowałam.Nowy numer Eci,wstaje pierwsza i z podłogi bodzie mnie nosem.O 6 ma nakaz isc spac,o 7 tez,wstajemy koło 8.Rano szczeka conajmniej jak wielki dog:)a potem nachalnie pcha sie do pieszczot,nawet na komputer na kolanach wylezie i lubi tarmoszenie,takie dosc solidne :)

Posted

[quote name='asiuniab']no piękne i modelki piękne to co zdjęcia miałyby nie być piękne:)

[quote name='halcia']
Ta fotka szczególnie mi sie podoba :lol:


[quote name='halcia']Również Wam wszystkim kibicującym ,życze Zdrowych Radosnych Świat.Ecia pojedzie do Łancuta,zobacze jak zniesie nadmiar zainteresowania :)A zdjęc nie umie wstawiac,tylko zrobiłam to sposobem.Miałam przesłane na maila,wstawiłam na Fb,z Fb przekopiowałam.Nowy numer Eci,wstaje pierwsza i z podłogi bodzie mnie nosem.O 6 ma nakaz isc spac,o 7 tez,wstajemy koło 8.Rano szczeka conajmniej jak wielki dog:)a potem nachalnie pcha sie do pieszczot,nawet na komputer na kolanach wylezie i lubi tarmoszenie,takie dosc solidne :)
I jak Ecia zachowywała sie w gościach ? ;)

Posted

Ecia" w gosciach"super,normalnie , bez paniki, weszła i zajęła "stałe" miejsce na sofie.Jak w pewnym momencie,gdy Etka biegała po ogrodzie/ze mną/ kuzynka połozyła tam torebke,to Etka stała przy sofie dotąd,az ja wzieła i położyła gdzie indziej :)A w drodze powrotnej,Ecia samodzielnie,własną decyzją przelazła z moich kolan z przodu....na tył auta do starowinki wujka i umosciła sie na kolanach i zasnęła. Zachwycała wszystkich grzecznością :)
A fotka...ja musze miec refleks,bo Ecia zmienia strony jak spacerujemy i mozna sie na niej wywalic albo kopnąc niechcący.Teraz nabrała takich nawyków,ze chce zwiedzac obie strony równoczesnie.

Posted

Ecia ma zadziwiające hamowanie :)Nieraz jak łapie powera i gania koło domu ja sie jej chowam za winklem :)Rozpędzona hamuje w miejcu,aż niewiarygodnie,obłędnie to wygląda.Juz trzeba uwazac przy piciu kawy,bo jak ją zbiera na pieszczoty ,to może wytrącic :)Juz przy pieszczotach koziołkuje tak od szyi i przebiera nogami w górze.Robi tez takie "krokodylki"otwieranie pysia bez dzwięku.Coraz zabawniejsza :)Pcha sie tez do całowania w główke,a potem zawsze poprawia i wygładza uszy...We wtorek..pierwszy dzien mojej nieobecnosci bedzie z nią pani,która Ecia zna,potem w srode, TZ pewnie zamknie w domu,bo tak chyba sie bedzie czuła bezpieczniej...choc wiem,ze wolałby na ogrodzie.

Posted

[quote name='halcia']Ecia ma zadziwiające hamowanie :)Nieraz jak łapie powera i gania koło domu ja sie jej chowam za winklem :)Rozpędzona hamuje w miejcu,aż niewiarygodnie,obłędnie to wygląda.Juz trzeba uwazac przy piciu kawy,bo jak ją zbiera na pieszczoty ,to może wytrącic :)Juz przy pieszczotach koziołkuje tak od szyi i przebiera nogami w górze.Robi tez takie "krokodylki"otwieranie pysia bez dzwięku.Coraz zabawniejsza :)Pcha sie tez do całowania w główke,a potem zawsze poprawia i wygładza uszy...We wtorek..pierwszy dzien mojej nieobecnosci bedzie z nią pani,która Ecia zna,potem w srode, TZ pewnie zamknie w domu,bo tak chyba sie bedzie czuła bezpieczniej...choc wiem,ze wolałby na ogrodzie.[/QUOTE]
super Etka, i powodzenia życzę, oraz żeby Pańcia wróciła jak najprędzej:)

Posted (edited)

Dzisiaj rano Etka usłyszała od TZ ,ze robi za koguta w domu :)Robi za "budzik"Czyli jak sama wstanie,szczeka ok pól godz.bez powodu.Po prostu nagłaśnia,ze wstała.Ja śpie przy otwartym oknie tarasowym,wiec to nie chodzi o wyjście na ogród...bo go ma.I ona to wie :)Robi krótki wypad i dalej szczeka.Potem włazi na łóżko i dosypia.Zadanie "koguta" wypełnione,pełna pobudka :)
Usłyszałam dzisiaj,ze pies na maxa "rozdziadowany"i "wyniunany",ale dała sobie rade 15 lat w schronisku,to i z panem przezyje ten tydzień/specyficzny humor TZ/i ze nie będzie za nią ganiał, by pogłaskać,jak sama przyjdzie to ,tak ...o matko,jak ja wytrwam ten tydz.wyjazdu,no i ona.Ale licze na jej zaradność,...byle nie czuła sie "porzucona" (:

Edited by halcia
Posted

Jutro ostatni wspólny dzień przed podróżą. To tylko tydzień Cię nie bedzie halciu ? Ecia musi jakoś dać radę choć pewnie bedzie jej ciężko.

Posted

Tak tydzien,wyjezdzam o 4 nad ranem.A Etka robi sie urwis jak szczeniak.Przewrotki do pieszczenia sa cudne.Zaczepki non-stop.I utarł sie zwyczaj ,ze na zasniecie ja musze całować łepek,bo ona czeka.A rano ona zeskakuje i bodzie mnie nosem po twarzy,tak gwałtownie/wszystkie jej ruchy są szybkie,taka sprężynka :)/tak,ze moge to traktowac jako całusy na powitanie.Jak cos zjem tez mam nosem dotknięte usta/sprawdzanie?/Jesli siedze mam ją wbita pod pache,lub wtulona za plecami.Jesli wstane 50 razy,to Etka 50 razy zeskoczy :)Mam nadzieje ze zbliżą sie sie z TZ,bo ona wg mnie zadomowiona jest na pewno, a pieszczot jej bedzie brakowało.Wracam wtorek po południu.A panią która ma pomóc zniesc jej pierwszy dzien beze mnie chciała ostatnio ugryzc :)Dobrze,ze Filip jej refleks wyrobił.Ecia ze mną,i Ecia z kims innym to dwa rózne psy :)Rozbisurmaniony przy mnie i niepewny, nieufny z kims.Ale i TZ bedzie miał może mozliwosc przekonac sie ze to mała"aparatka"z charakterem.

Posted

[quote name='barb']Slicznie o niej piszesz :lol: Tydzień szybko zleci :lol: Szczęśliwej podróży.:lol: Ecia musi dać radę.[/QUOTE]
podpisuję się pod tym co napisała barb:)

Posted

Ja zapraszam na wite PO :)Jesli bedziesz w Rzeszowie.Ecia cała,zdrowa przetrwała beze mnie choc 4 noce robiła panu pobudki.Raz biegunka,raz podobno wyczuła jeża pod domem,albo przypadek ale był jez /3 w nocy/i raz niewiadomo dlaczego...pan sie ubrał i szukał.../długo/a Ecia wtedy leżała w budzie,czego nie robiła nigdy.Nie wyszła i tam została.Jesli chciała wyjsc,to biegła do pana do pokoju i skrobała łapką po żaluzjach.Opinia pana:"normalny pies":evil_lol:Teraz po nacieszeniu sie stoi na ogrodzie,ale tak by mieć mnie na oku.Wyglada na to,ze mnie to więcej stresu kosztowało niż ją:diabloti:,ale to dobrze.Jadła pięknie ,bo pan walił dużą porcje mięska i moczył jedzenie jak kiedys Filipkowi.Powiedział"przecieżwiem,że jest szczerbata :)

Posted

A ja barb zapraszam na wizyte poadopcyjną :)Kazdemu psu trzeba sprawdzic warunki:diabloti::eviltong:.Bywasz czasem w Rzeszowie?Zapraszam. A w razie czego wizyte zrobi Sabina02 jak przyjedzie:lol:Teraz Ecia wtulona spi jak suseł :)Pan dojezdzał przez cały Rz-w ok 13 zagladać i wypuszczac na ogród.Jak było słonecznie zostawiał na ogrodzie/ma pod zadaszeniem kolejne legowisko po Filipku/,a jak wyjeżdzał odstraszał klaksonem ,zeby nie wybiegała za autem.Nie było to pewnie Eci miłe,ale skuteczne:shake:.
Nawet zostałam dzis skrytykowana :eviltong:,ze za mało mięska daje,"że oszczędzam na psie ":diabloti:.No i ten jeż mnie ciekawi,czy wyczaiła,czy przypadek,a podobno tak głosno szczekała,ze TZ myslał ,ze ktos po ogrodzie chodzi.Ale Ecia sie nie wygada jak to było :evil_lol:.

Posted

halciu, w Rzeszowie bywam raczej rzadko i głownie słuzbowo. W tym roku bylam 3 razy :lol: Ale z zaproszenia chętnie kiedyś skorzystam :lol:

Posted

[quote name='halcia']A ja barb zapraszam na wizyte poadopcyjną :)Kazdemu psu trzeba sprawdzic warunki:diabloti::eviltong:.Bywasz czasem w Rzeszowie?Zapraszam. A w razie czego wizyte zrobi Sabina02 jak przyjedzie:lol:Teraz Ecia wtulona spi jak suseł :)Pan dojezdzał przez cały Rz-w ok 13 zagladać i wypuszczac na ogród.Jak było słonecznie zostawiał na ogrodzie/ma pod zadaszeniem kolejne legowisko po Filipku/,a jak wyjeżdzał odstraszał klaksonem ,zeby nie wybiegała za autem.Nie było to pewnie Eci miłe,ale skuteczne:shake:.
Nawet zostałam dzis skrytykowana :eviltong:,ze za mało mięska daje,"że oszczędzam na psie ":diabloti:.No i ten jeż mnie ciekawi,czy wyczaiła,czy przypadek,a podobno tak głosno szczekała,ze TZ myslał ,ze ktos po ogrodzie chodzi.Ale Ecia sie nie wygada jak to było :evil_lol:.[/QUOTE]

Tak, tak Halciu strzeż sie strzeż, bo w czerwcu będę z wizyta pa. :evil_lol:

Posted

Z Franiem ok,Sabinko.A ja "składam" wiedze o Eci podczas mojej nieobecnosci :)P.Zosia która była w pierwszy dzien mojej nieobecnosci,powiedziała ze TZ,był przejety opieką i dojezdzał z pracy do małej.Powiedziała tez,ze pierwszy dzień sie troche uganiał za Ecią,żeby wyszła na ogród,ale mała sie zaparła.P.Zosia energiczna kobita,stwierdziła ,ze takie małe bardzo nie ugryzie :),złapała na rece,wyniosła na ogród i pozamykała drzwi.Ecia nie miała wyjscia,załatwiła sie,a potem to juz było z górki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...