halcia Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 (edited) Zawsze do 20 staramy sie to załatwic,czasem dłuzej czasem krócej.Potem sama myje łapki i zanosze do łózka.Czeka z podniesionym łepkiem jak sie kręce po pokoju.W momencie kiedy sie połoze,ona kładzie spokojnie łepek i za momencik jest lekkie pochrapywanie.Czem musze jeszcze wstawać do Filipka,wtedy budzi sie i z podniesionym łepkiem czeka.Mówie juz jestem,daje całusa w łepek jak pieczatke ....i natychmist spi :)Jest w tym rozbrajająco-wzruszajaca.A...jeszcze jak kończy lizanie łapek,to potem lizana jest poduszka,sofa i wszystko co w poblizu.... PS.To juz jest pewniak :)Mała nauczyła sie wyć od Filipa jak wracam.Wyje na sofie i merda ogonkiem :) Edited January 9, 2014 by halcia Quote
barb Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 Czyli Filip stanowi dla niej wzór, Eti uważa że on wie jak należy witać Panią i stara się go naśladować.:lol: Quote
halcia Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 Chyba nie,on zawsze musiał ustepowac Nutce [*] która ostro kierowniczyła w domu,i to ona kiedys "uczyła Filipa", a Filipek podpatrywał jej zachowania.Zawsze starała sie podhaczyc mu najmniej sprawną nózke,ale z kolei jak raz /TZ wziął je luzem/Filipek zaginął na spacerze,bardzo rozpaczała i jak sie odnalazł, lizaniu go nie było końca.Starała sie go odepchac pupą,pysiem,gdy był głaskany i sama sie pchała nawet wtedy gdy głaskane były jednoczesnie.Filip jej odstępował jedzenie,ona mu nie.Filipek nigdy nic złego,nawet podsiurania nie zrobił w domu, a wzięty ze strasznych warunków.Nuta wyc go nie nauczyła,taki był,ale zabaw,strach przed burzą,wybuchami przejął od niej.Pierwszy rok to widac było ze Filip stara sie gonic do domu,bo Nuta goni,ale widac było ze nie wie dlaczego,ze nie kojarzy tego z hukiem,tylko jej paniką.Jak byli młodsi uskuteczniali psie zapasy,niby Nuta mu troche dokuczała,ale on w tych "zapasach" wzmacniał sprawnosc nózek,a jak nam sie wydawało,ze Nuta przesadza i odganiałam ją,to Filip jeczał,ze jeszcze chce :)Tyle ,ze on uwielbiał byc na ogrodzie,a ona w łózku,albo na sofie.Ale spacery musiały byc razem ,bo to zostawione protestowało głosno.Ale juz od ponad roku Filip kustykał baaardzo powolutku i tylko kawałeczek,powrót bywał na rekach czesto,wiec wychodziły osobno.Filip wtedy jeczał i wył ze nie idzie,ale nie dawał rady... Quote
barb Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 halciu, ile lat ma Filip ? Moze gdzieś pisałaś ale nie pamiętam. Quote
Malgoska Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 halcia napisał(a):Chyba nie,on zawsze musiał ustepowac Nutce która ostro kierowniczyła w domu,i to ona kiedys "uczyła Filipa", a Filipek podpatrywał jej zachowania.Zawsze starała sie podhaczyc mu najmniej sprawną nózke,ale z kolei jak raz /TZ wziął je luzem/Filipek zaginął na spacerze,bardzo rozpaczała i jak sie odnalazł, lizaniu go nie było końca.Starała sie go odepchac pupą,pysiem,gdy był głaskany i sama sie pchała nawet wtedy gdy głaskane były jednoczesnie.Filip jej odstępował jedzenie,ona mu nie.Filipek nigdy nic złego,nawet podsiurania nie zrobił w domu, a wzięty ze strasznych warunków.Nuta wyc go nie nauczyła,taki był,ale zabaw,strach przed burzą,wybuchami przejął od niej.Pierwszy rok to widac było ze Filip stara sie gonic do domu,bo Nuta goni,ale widac było ze nie wie dlaczego,ze nie kojarzy tego z hukiem,tylko jej paniką.Jak byli młodsi uskuteczniali psie zapasy,niby Nuta mu troche dokuczała,ale on w tych "zapasach" wzmacniał sprawnosc nózek,a jak nam sie wydawało,ze Nuta przesadza i odganiałam ją,to Filip jeczał,ze jeszcze chce :)Tyle ,ze on uwielbiał byc na ogrodzie,a ona w łózku,albo na sofie.Ale spacery musiały byc razem ,bo to zostawione protestowało głosno.Ale juz od ponad roku Filip kustykał baaardzo powolutku i tylko kawałeczek,powrót bywał na rekach czesto,wiec wychodziły osobno.Filip wtedy jeczał i wył ze nie idzie,ale nie dawał rady... kochany chłopak z tego Filipa Quote
Sabina02 Posted January 9, 2014 Author Posted January 9, 2014 Halciu moge wrzucic tu Twoj filmik z Etka? :) Quote
halcia Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Tak Sabinko,choc jest on mało wyrazny :)nagrywany kamera skype na odległosc,bo ja z techniką sie nie zaprzyjazniłam :)Mam nadzieje ze za jakis czas cos sie uda zrobic,nakręcic "oko w oko" :) Quote
halcia Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Mała dzis przeszła chrzest bojowy,została pod opieką TZ,a ja pojechałam do schroniska,bo bardzo juz tęskniłam za tamtymi psiakami.Zniesli to chyba dzielnie.Czyli nie było mnie 7 godz.Jedyna reklamacja była taka,ze Ecia chetnie szła na ogród,natomiast miała rozterki przy powrocie,czyli stała w drzwiach z wahaniem/ja to znam...tylne łapki na zewnątrz,przednie w domu i.....wietrzenie.Finał....dogrzanie w kominku :)No i Filip lezał u pana,a Ecia jak sie tam zapędzała to szczekał.Ale dali rade. Quote
barb Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Chyba wszyscy troje byli szczęśliwi jak wrocilaś ? :lol: A co z tym linkiem do filmiku ? :lol: Będzie ? :lol: Quote
halcia Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 Ja przesyłam Sabince na maila,bo tylko tak potrafie,ale to było złej jakosci.../maila do Ciebie barb nie moge znalezc/A Filip ma w książeczce 1999,ale to jak kazdy psiak z nieznana przeszłoscią jest na chybił -trafił.Ale młodszy nie jest.Teraz mała śpi jeszcze zakopana pod kołdrą,nie wyczaiła,ze wstałam.Jak zaczeło gwizdac wiatrem to mała wsuneła sie głębiej :) Quote
barb Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 halcia napisał(a):Ja przesyłam Sabince na maila,bo tylko tak potrafie,ale to było złej jakosci.../maila do Ciebie barb nie moge znalezc/A Filip ma w książeczce 1999,ale to jak kazdy psiak z nieznana przeszłoscią jest na chybił -trafił.Ale młodszy nie jest.Teraz mała śpi jeszcze zakopana pod kołdrą,nie wyczaiła,ze wstałam.Jak zaczeło gwizdac wiatrem to mała wsuneła sie głębiej :) Zaraz wyślę PW z mailem ale nie wiem jak wstawić filmik. Może któraś z Cioteczek potrafi ? Quote
halcia Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 Dzis malutka pospała do 10.30 az zagladałam pare razy pod kołdre czy wszystko w porzadku.Za to wieczorkiem miała malą "wpadke"i posiurała sie na płytki.Moze dla tego,ze TZ wyniosł Filipa do swojego pokoju i pogasił swiatła w domu/wialismy przed wizyta duszpasterska/Jak wrociłam nie mogłam znalezc psa...a ta bidusia siedziała jak nigdy na fotelu/ stoi z boku/co nie przyszło mi do głowy z noskiem wtulonym w moja kurtke. Quote
barb Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 halciu dostałam filmik ale nie udało mi się go otworzyć w domu, a w pracy nie mialam dziś czasu sprobować. Moze jutro mi się uda. Quote
margoth137 Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 widzę, ze chowacie się jak my przed księdzem.... i ten bezcenny głos sąsiadki:,, na pewno są w domu''':) Quote
Malgoska Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 margoth137 napisał(a):widzę, ze chowacie się jak my przed księdzem.... i ten bezcenny głos sąsiadki:,, na pewno są w domu''':) :diabloti:w i t a m y w k l u b i e :diabloti: Quote
barb Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 barb napisał(a):halciu dostałam filmik ale nie udało mi się go otworzyć w domu, a w pracy nie mialam dziś czasu sprobować. Moze jutro mi się uda. Dziś znów nie mialam czasu. :shake: Quote
Figunia Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 Fajnie jest w Szwecji. Tu nie chodza. :lol: Quote
Malgoska Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 Figunia napisał(a):Fajnie jest w Szwecji. Tu nie chodza. :lol: nasi muszą zbierac na swoje tłuste brzuchy i limuzyny :cool3: Quote
halcia Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Etka ma sie dobrze,ale jak je zachowuje sie jak złodziejaszek podczas jedzenia.Tzn na sofie koło mnie w porządku,ale coraz czesciej staram sie miche postawic na podłodze za ławą, wtedy jakby skradała sie do jedzenia.Byle szmer,łepek przyczajony wystaje ,przerywa ,kontroluje i wraca do jedzenia.Dzien zaczyna się od szybkiego wypadu na ogród,dupinka w góre,przód położony,potem odwrotnie/przeciąganie...potem potężne kichniecie/jedno-może zmiana temperatury/i hasanie z siuraniem.Większosc dnia przesypiana,jesli wstane natychmiast mnie szuka i nie ma jeszcze chyba dobrej orientacji w domu.Filipek tez głownie spi,jesli zaczyna sie kręcic czy stękac to wynosze,podstawiam picie....i praktycznie jakby psów nie było.Cisza i spanie. Quote
Malgoska Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 halcia napisał(a):Etka ma sie dobrze,ale jak je zachowuje sie jak złodziejaszek podczas jedzenia.Tzn na sofie koło mnie w porządku,ale coraz czesciej staram sie miche postawic na podłodze za ławą, wtedy jakby skradała sie do jedzenia.Byle szmer,łepek przyczajony wystaje ,przerywa ,kontroluje i wraca do jedzenia.Dzien zaczyna się od szybkiego wypadu na ogród,dupinka w góre,przód położony,potem odwrotnie/przeciąganie...potem potężne kichniecie/jedno-może zmiana temperatury/i hasanie z siuraniem.Większosc dnia przesypiana,jesli wstane natychmiast mnie szuka i nie ma jeszcze chyba dobrej orientacji w domu.Filipek tez głownie spi,jesli zaczyna sie kręcic czy stękac to wynosze,podstawiam picie....i praktycznie jakby psów nie było.Cisza i spanie. dobrze mają u Ciebie psiaki :) Quote
halcia Posted January 17, 2014 Posted January 17, 2014 Ecia od TZ dostała ksywe Asystentka.Przyuwazył rano jak biega wokól mnie i Filipka i bardzo uwaznie obserwuje"obsługe" Filipka.Wczesniej widział ją przewaznie jak spi,ciagle śpi/bo tylko to robi w domu/i mówił ze mumia -nie pies.Tym bardziej ,ze Ecia ma go w nosie,ani nie wita,ani sie nie cieszy,nawet czasem głowy nie podnosi....jest bo jest.Podszedł do niej z zabaweczką,pomizić,ale Ecia nawiała za moje plecy.Wygląda na to ,ze Ecia jest tylko moja, licze sie tylko ja,reszte ma w d....Na ogrodzie uprawia sprint dookoła domu po kostce brukowej,w niesamowitym tempie.Biega sama,ale ja gdzies tam stoje/nie wyrobiłabym w tym tempie :)/Po powrocie wylizanie łapek i wszystkiego dookoła/mojej reki,kocyka,poduszek ...jak leci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.