nathaniel Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Vella napisał(a): Na razie ze szkolenia jesteśmy zadowolone. Widać postępy, a to najwazniejsze. Nawet biegał luzem w terenie nieogrodzonym (oczywiście daleko od szosy) i sam się nas pilnował. :multi: Czasem nawet reagował na wołanie go :) On nie ma reagować czasem tylko zawsze ;) Nie psuj sobie przywołania, wołając go gdy jest zajęty ;) Quote
Vella Posted June 27, 2007 Author Posted June 27, 2007 nathaniel napisał(a):On nie ma reagować czasem tylko zawsze ;) wiem, wiem, do tego dążymy, ale nie od razu Kraków zbudowano. I tak "czasem" jest lepsze niż "nigdy". Mam nadzieję, że będzie lepiej Tak jak przypuszczałam, pies spuszczony ze smyczy ma świadomość, że to on musi się pilnować Człowieka i chociaż odbiega dalej to jednak większą zwraca uwagę na mamę niż kiedy jest blisko, ale na uwięzi. Widać, ze w mamci zakochany i nie zostawi jej samej na dłużej:multi: Chociaż ciągle próbuje narzucić własne zdanie... Oczywiście spuszczenie ze smyczy nie wchodzi w grę w mieście, w pobliżu drogi, etc, więc za często jednak tak nie pobiega. Przynajmniej na razie. nathaniel napisał(a):Nie psuj sobie przywołania, wołając go gdy jest zajęty ;) no tak, to chyba dotyczy wszystkich komend? Ale jak już wydana to trzeba wyegzekwować? Kurcze, tylko, ze on jest taki uparty :| O, i pochwalę się moim autorskim sposobem na szczekanie. Do zastosowania tylko w przypadku miniaturek ;) Spike na dworze jest dość głosny. Kiedyś szczekał na samochody, potem mniej, ale po ograniczeniu spacerów zanosił się zaraz po wyjściu na dwór. "Jak mnie nie widać, to chociaż niech bedzie słychać" ;) To zapewne z podniecenia wywołanego spacerem, bo najgorzej było na poczatku, a wracał już cicho. Ale o godzinie 4-5 rano (pierwszy spacer) ludzie nie są zachwyceni jazgoczącym maluchem za oknem. :diabloti: Zaczęłam go brać na ręce gdy tylko wydał głos, tak dla uspokojenia. Zachwycony nie był, przecież miał ochotę pobiegać. A tu hop na górę po każdym hau. Trochę skłonów, ale pies zaczyna rozumieć, że jak chce na własnych nogach to pysk ma wyłączyć :evil_lol: Quote
nathaniel Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Dlatego dobrze jest ćwiczyć z psem na lince. Dłuuugo, dłuuugo, dłuuugo, a dopiero potem spuszczać ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.