Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Magda_Miki']Z tego co wiem reproduktorem może zostać po ukończeniu 18 miesięcy



Pies musi uzyskać, w dowolnej klasie, od co najmniej 2 sędziów, trzy oceny doskonałe (w tym jedną na wystawie międzynarodowej lub klubowej):p

Chyba nic się nie zmieniło...

Pzdr!

Wystawy do hodowli zaliczyć można POWYżEJ 15 MIESIąCA natomiast w rodowodzie wbija sie pieczątkę po ukończeniu 18-go

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='nane']

Wystawy do hodowli zaliczyć można POWYżEJ 15 MIESIąCA natomiast w rodowodzie wbija sie pieczątkę po ukończeniu 15-go



No tak. To też ważne:p

Posted

A ja jeszcze o nauce czystosci. Otóż moj 10-miesięczny psiak, który od dobrych 3-4 miesiecy załatwiał się elegancko na dworzu o nie było z nim żadnych problemów, mógł spokojnie zostać do 7-8 godzin w domu i wytrzymywał, zrobił mi wczoraj niemiłą niespodzianke. Otóż mam w domu remont - wykładzina w kuchni zamieniona została na kafelki, zmieniamy tapety,malujemy sufit, kafelkujemy łazienkę. No i wczoraj rano patrzę, a tu w kuchni na kafelkach kałuża.... Uznałam ze moze przegapiłam w tym rweteście budowalnym potrzebę psa wiec machnęłam reką. Potem pies miał spacery jak zawsze i wieczorem znów kałuza! Trochę sie zaniepokoiłam, a dzis rano...dzis rano pies już o 5.50 próbował staranować moje harmonijkowe drzwi żeby dostac się do kuchni, ale nie udało mu sie wyjsc. Wrócił spać i wyszedł z mamą ok 7-8. A o 10.00 w kuchni kałuża! Potem juz doplinowałam go, wychodziłam troche częsciej niz zwykle i na razie (odpukać) nie nalał.
Jak sądzicie, skąd taka zmiana? Czy przez te kafle w kuchni ( brak dywaników) pies sie moze poczuł jak na dworzu? A moze mi sie podziębił? No ale przecież nie jest zimno specjalnie, a on nie siedział gdzies długo na zimnie czy mokry... Moze remont go skołował, ale on trwa juz dwa tygodnie i wczesniej pies nie sikał. Nie wiem co sie dzieje, mam nadzieję ze to się nie powtórzy, ten pies był juz w pełni i od dawna nauczony załatwiania na dworzu...:(

  • 2 weeks later...
Posted

Witam wszyskich! Visenna! Widzę, że tam gdzie Ty (na forum) tam i ja. Wlazłam na ten wątek bo mam identyczny problem. Spago ma 13 miesięcy, pięknie wszystko co trzeba robił na dworze. Wczoraj przywieziono nam meble (póki co żyliśmy po-przeprowadzkowo na kartonach). Mąż cały weekend je składał, a Spago płatał nam figle. Dziś rano przywitała mnie kupa na dywanie. Co się dzieje? Muszę dodać, że Spago ma bardzo przyjacielski charakter, zero agresji i zero woli dominacji....ale chyba potrafi być złośliwy, bo jak był dużo młodszy i mieszkaliśmy jeszcze w mieszkaniu z balkonem...to gdy myłam podłogi w domu i zamykałam go na 15 minut-dosłownie, na dużym balkonie, w piękną pogodę, to czekała na mnie niespodzianka. Czy to znaczy, że on się buntuje przeciwko zmianom? Dzisiejszej nocy chyba ciężko mu było sobie znaleźć miejsce bo słyszałam jak łazi i wariuje. Chyba nie spał za dużo. Ze względu na nowe meble, także jego posłanie musiało zmienić miejsce. Teraz Spagulski odsypia. Załamałam się, że problem ze szczeniactwa powraca....

Posted

Warto dodać, że wychodzę z nim co 4, 5 godzin. Kiedy zamykałam go (sporadycznie i tylko latem) na balkonie i z ręką na sercu na 10-15 minut, zawsze odbywało się to zaraz po spacerze. W tamtym czasie miałam całe dnie wolne i dużo z nim spacerowałam. Ową "złośliwość" o którą Spago podejrzewam proszę nie traktować poważnie. Pewnie złego słowo użyłam. Lepiej byłoby powiedzieć, że podejrzewam, że posikiwanie w domu, czy pokupkiwanie wydawało mi się przejawem jego niezadowolenia. Dzisiejszej nocy nie mógł znaleźć sobie miejsca, bo nowe zapachy w domu się pojawiły i przedmioty nowe. Może dlatego czekała mnie nad ranem niespodzianka, a w weekend "remontowy" posikiwanie.....? dobrze kombinuję?

  • 1 month later...
Posted

moj ma 3 miesiace - uczylam odrazu na dworze - zadnych gaset i pieluch - i sie nauczyl - robi kupe na zawolanie i dostje nagrode - kiedys dostawal za siku a teraz za kupke :multi: a w domu siknie jak cos mnie zajmie i nie wyjde z nim - ale to dopiero i tak szczeniak wiec i tak sukces ....

Posted

Ja myślę, że u Spago to musiały nowe zapachy spowodować nagłe posikiwanie. Przyzwyczaił się do nowych mebli i wszystko wróciło do porządku.

  • 2 months later...
Posted

Mam pytanie odnośnie nauki czystości. Mój piesek załatwia się na maty w domu ale kupę zdarza mu się zrobić gdzie popadnie. Niedawno uświadomiam sobie, że chowa się i robi kupki w ukryciu
Doszłam do tego dlaczego, mój facet kiedyś nakrzyczał na niego. Piesek wystraszył się i skojarzył, że to co robi jest złe i dlatego teraz stara się wszystko załatwiać w ukryciu.
Chociaż wcześniej cały czas go chwaliłam i dostawał nagrody gdy zrobił tam gdzie trzeba.
Wczoraj łaziłam cały czas za nim i gnojek widział to, to nawet posikiwal na dywan. W nocy zrobił dwa klocki i siury na matę w sypialni bo nie patrzyłam na niego a dzisiaj rano zeszłam z nim do kuchni to siurnął na legowisko i dywan.
Co robić żeby to odkręcić, dawać mu na macie smakołyki...?
Postawiłam mu matę za fotelem gdzie zazwyczj to robi, po cześci zdało egzamin ale widzę, że znowu popuścił na dywan.

Posted

[quote name='Vici i Jeannie']Wszystko jest proste: trza nie lenic się wyprowadzac psa :mad: gdzies 3 razy dziennie, bo nawet york jest wszystko jedno psem :lol:

Nooo, ja wychodziłam z Uzim nawet po 10 razy dziennie, łaziłam za nim, patrzyłam tylko czy się nie kreci przed załatwianiem i odrazu pod pachę i na dwór. Raz siedziałam nawet w kurtce pół dnia hehe zeby sie w kółko nie ubierac. No i teraz są błyskawiczne efekty, Uzi nauczył się w 4 dni ze trzeba to robic na dworzu. Za kazdym razem jest chwalony! Trzeba o tym pamiętac! Czasem jak nie ma mnie cały dzien to popuszcza no ale nie dziwie mu sie wtedy. Ogólnie stara się pilnowac i jest kochany:p

Posted

Szczeniaka wyprowadzamy wpierw co 2 godziny,pozniej co 3 godziny.Zawsze nagradzamy pieska ,kiedy sie zalatwi.krzyk to nie jest metoda wychowawcza:shake:
Ostatni posilek podajemy miedzy 17-18 ,pozniej idziemy jeszcze dwa razy na spacer i obserwujemy.zawsze wracamy do domu,po tym jak sie piesek sie zalatwi.

Posted

:):)ja jak sobie przypominam to biegałam jak wariatka nawet co pół godziny:) zawsze gdy widziałam że Max coś "kombinuje":) może to wydać się innym dziwaczne i głupie ale ja dzieki temu miałam yorka który w wieku 3-ech miesięcy załatwiał sie tylko i wyłącznie na dworze, bez praktykowania na jakichś tam matach (oczywiście nie krytykuję tej metody) czy gazetach. Życzę powodzenia i wytrwałości wszystkim posiadaczom szczeniaczków!

Posted

Kasia&Max napisał(a):
:):)ja jak sobie przypominam to biegałam jak wariatka nawet co pół godziny:) zawsze gdy widziałam że Max coś "kombinuje":) może to wydać się innym dziwaczne i głupie ale ja dzieki temu miałam yorka który w wieku 3-ech miesięcy załatwiał sie tylko i wyłącznie na dworze, bez praktykowania na jakichś tam matach (oczywiście nie krytykuję tej metody) czy gazetach. Życzę powodzenia i wytrwałości wszystkim posiadaczom szczeniaczków!


A wcześniej gdzie się załatwiał? Prosto na podłogę?:)
Zanim Uzi skończył kwarantanne pielucha na ziemi była konieczna przeciez nie mogl robic na podloge..:) potem non stop na dwor, pielucha zniknela odrazu po pierwszym spacerze i sie nauczyl błyskawicznie( w 4 dni ).Miał też ok 3 miesięcy.

Posted

A robienie na podlogę to taka tragedia...? :lol:

Szczerze mówiac nigdy nie używam mat, pieluch, gazet ... przy szczeniakach - wolę po prostu ścierać.

Psy dośc mocno się zauczają i wolę tuż po skończeniu kwarantanny nauczyć psa że "to" się robi tylko na dworze i - po klopocie.

Jesli wprowadzamy rozwiazania zastępcze (maty, kuweta itd) - to będziemy mieć psa załatwiajacego się w domu do końca życia.
Czasem na maty i do kuwety, a czasem... nie. :evil_lol:

Yorki odpowiednio przyzwyczajone nie mają ani więcej, ani mniej problemow z czystością, jej zachowywaniem, niż inne rasy.

Posted

Berek napisał(a):
A robienie na podlogę to taka tragedia...? :lol:

Jesli wprowadzamy rozwiazania zastępcze (maty, kuweta itd) - to będziemy mieć psa załatwiajacego się w domu do końca życia.
Czasem na maty i do kuwety, a czasem... nie. :evil_lol:

Yorki odpowiednio przyzwyczajone nie mają ani więcej, ani mniej problemow z czystością, jej zachowywaniem, niż inne rasy.


Jest tylko jeden problem moja ma 13 miesięcy tylko po 3 szczepieniach i do tego po chorobie i to bardzo upie.... więc nie moge zniom wychodzić na dwór:shake: to co ma mi podłoga zgnić:evil_lol: bo nie zawsze się zauważy gdzie piesek nasikał, tym bardziej jak jest to mieszkanie duże a piesek chodzi wszędzie:p

Posted

ladyyork-dlaczego nie mozesz z psem po szczepieniach wychodzic?
i jakie sa przeciwskazania ,zeby nie chodzila na swieze powietrze?
Jezeli nie wychodzi na dwor majac 13 miesiecy,to dla psa jest prawdziwy horor.jak sobie wyobrazasz ,gdzie pies ma sie zalatwiac?jak nie na dworze!
Nawet sparalizowane pieski wynisi sie na dwor,gdyz sa w domu nieszczesliwe kiedy sie zalatwiaja.Cos nie tak:shake:Przeciez to roczny pies

Posted

Berek napisał(a):
A robienie na podlogę to taka tragedia...? :lol:

Szczerze mówiac nigdy nie używam mat, pieluch, gazet ... przy szczeniakach - wolę po prostu ścierać.

Psy dośc mocno się zauczają i wolę tuż po skończeniu kwarantanny nauczyć psa że "to" się robi tylko na dworze i - po klopocie.

Jesli wprowadzamy rozwiazania zastępcze (maty, kuweta itd) - to będziemy mieć psa załatwiajacego się w domu do końca życia.
Czasem na maty i do kuwety, a czasem... nie. :evil_lol:

Yorki odpowiednio przyzwyczajone nie mają ani więcej, ani mniej problemow z czystością, jej zachowywaniem, niż inne rasy.

Gorzej jak sie ma drewnianą podłogę, którą ja mam prawie wszedzie .. wtedy nic nei da scieranie bo zapach i tak przejdzie głęboko w dechy :shake:

Posted

[quote name='Berek']A robienie na podlogę to taka tragedia...? :lol:

Szczerze mówiac nigdy nie używam mat, pieluch, gazet ... przy szczeniakach - wolę po prostu ścierać.

Psy dośc mocno się zauczają i wolę tuż po skończeniu kwarantanny nauczyć psa że "to" się robi tylko na dworze i - po klopocie.

Jesli wprowadzamy rozwiazania zastępcze (maty, kuweta itd) - to będziemy mieć psa załatwiajacego się w domu do końca życia.
Czasem na maty i do kuwety, a czasem... nie. :evil_lol:

Yorki odpowiednio przyzwyczajone nie mają ani więcej, ani mniej problemow z czystością, jej zachowywaniem, niż inne rasy.


No dobrze ale ja pytam co podczas kwarantanny. Sama napisałam ze jak sie juz wychodzi z psem to pielucha znika.To chyba oczywiste. A co wiec robicie bez pieluch zanim pies moze wychodzic na spacery? Musi gdzies robic a jak nie ma pieluchy to robi bezposrednio na podloge. I o tym cały czas piszę..:lol:

Poprostu mnie to zdziwiło ze komus sie podoba ze pies podczas kwarantanny robi na panele, klepke, dywany itp.. Potem jak sie juz z nim wychodzi jest mniejszy klopot (po zabraniu pieluchy) jak pies zrobi na podloge bo robi i tak sto razy rzadziej niz podczas kwarantanny kiedy to siedzy dzien i noc w domu.:lol:

Posted

xxxx52 napisał(a):
ladyyork-dlaczego nie mozesz z psem po szczepieniach wychodzic?
i jakie sa przeciwskazania ,zeby nie chodzila na swieze powietrze?
Jezeli nie wychodzi na dwor majac 13 miesiecy,to dla psa jest prawdziwy horor.jak sobie wyobrazasz ,gdzie pies ma sie zalatwiac?jak nie na dworze!
Nawet sparalizowane pieski wynisi sie na dwor,gdyz sa w domu nieszczesliwe kiedy sie zalatwiaja.Cos nie tak:shake:Przeciez to roczny pies


Upsssssssss chyba byłam:grab::biggrina:, miało być 13 tygodni i nie ma jeszcze wścieklizny. Mam już sunie jednom i nie pozwoliłabym by piesek siedział w domu bez powodu, bo to by było niedopuszczalne. Zwierzaki powinny wychodzić na dwór i to najwcześniej i najczęściej jak się da. Moja sunia to do pracy ze mną chodzi:loveu:, druga też będzie chodziła:loveu:

Posted

Naczytałam się mnóstwo na temat wynoszenia psiaka co 2 godziny, co godzinę. Nikt tutaj nie chce trzymać psa w domu jak kanarka w klatce.
Ofi ma 4 miesiące i jest zmarzluchem, przy niskiej temperaturze, trzęsie się i nie ma mowy żeby załatwiaj się na dworze. Przy -5 trudnoby było trzymać go cały dzień na mrozie. Chce żeby teraz załatwiaj się na matach w domu a naukę czystości na dworze przełożę na wiosnę.

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
Wszystko jest proste: trza nie lenic się wyprowadzac psa :mad: gdzies 3 razy dziennie, bo nawet york jest wszystko jedno psem :lol:


Coś Ty :eviltong: :lol:

Posted

"

A co wiec robicie bez pieluch zanim pies moze wychodzic na spacery? Musi gdzies robic a jak nie ma pieluchy to robi bezposrednio na podloge. I o tym cały czas piszę..:lol:

Poprostu mnie to zdziwiło ze komus sie podoba ze pies podczas kwarantanny robi na panele, klepke, dywany itp.. "



Dla mnie to nie kwestia podoba się - nie podoba itd.
BTW dywany zwijam, jak mam w mieszkaniu szczeniaka na kwarantannie.

A że leje na podlogę? No... mam szczeniaka... i przez jakiś czas będzie lał.
I będzie obgryzał wszystko, i wpadał pod nogi, i kwiczał, i demolował...

Trochę w szkoleniu siedzę i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jednak szybciej uczą się czystości szczenięta "surowe" pod względem tej nauki (tj. takie ktorych nie uczono sikania na gazety czy maty) kiedy kończy się kwarantanna.

Ja nie wartosciuję - to indywidualny wybór każdego właściciela. Mnie by się zwyczajnie nie chciało, w sumie wolę polatać ze ścierką. :lol:
W zamian mam stosunkowo malo pracy po zakończeniu kwarantanny.
Coś za coś - jak w zyciu.
:lol:

Posted

Berek napisał(a):
"

Trochę w szkoleniu siedzę i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jednak szybciej uczą się czystości szczenięta "surowe" pod względem tej nauki (tj. takie ktorych nie uczono sikania na gazety czy maty) kiedy kończy się kwarantanna.
:lol:


hehe to wnioskuję, że Uzi jest wyjątkowy bo mimo iz od urodzenia załatwiał sie na pieluchę bardzo szybko zczaił po kwarantannie ze pieluchy juz nie ma i trzeba to robic na dworzu:lol: Ogólnie szybko się uczy, miał ledwo 3 miesiące a już pieknie robił aport, siad, waruj, zostań, szukaj piłeczkę.. nie wiem czy to cos nadzwyczajnego ale i tak jestem z niego dumna:loveu:

Posted

Jagódka&Uzi napisał(a):
A wcześniej gdzie się załatwiał? Prosto na podłogę?:)
Zanim Uzi skończył kwarantanne pielucha na ziemi była konieczna przeciez nie mogl robic na podloge..:) potem non stop na dwor, pielucha zniknela odrazu po pierwszym spacerze i sie nauczyl błyskawicznie( w 4 dni ).Miał też ok 3 miesięcy.


Gdy dostałam Maxa miał 2 m-ce i "studiował" ze mną w Warszawie:) wracaliśmy do domu tylko na weekendy a nauka sikania była w pokoju w akademiku:) na szczęście miałyśmy z koleżanką tylko wykładzinę więc wrazie wpadki mop szedł w ruch i po krzyku. Może właśnie dlatego, że na wykładzinie nic nie dało się ukryć gdy pokazywałam Maxowi "bajorko" na środku pokoju on od razu wiedział, że coś żle zrobił. Po tygodniu już pokazywał, że chce na dwór a siku zdarzało mu sie zrobić tylko wtedy gdy zajęcia przedłużały mi się do 3 h i nie miałam nawet 15 minutek by wpaść do akademika i wyniesc Maxa na dwór.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...