Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pewnie zaraz to przeczytamy- wystarczy zapytac pierwszego lepszego weta o to i kazdy powie nam to samo.
No chyba ze yorki są inne: nie mają żadnych problemow z nerkami i zanim skonczą 12 miesięcy zasiurają nam cały dom bo "nie mają świadomości". Nie wiem - jedyny york z ktorym mialam do czynienia do Elfi autorki tematu .

Posted

MartaReksKiwi napisał(a):
pewnie zaraz to przeczytamy- wystarczy zapytac pierwszego lepszego weta o to i kazdy powie nam to samo.
No chyba ze yorki są inne: nie mają żadnych problemow z nerkami i zanim skonczą 12 miesięcy zasiurają nam cały dom bo "nie mają świadomości". Nie wiem - jedyny york z ktorym mialam do czynienia do Elfi autorki tematu .

[FONT=Courier New]masz małe doświadczenie i dlatego się nie znasz :evil_lol: widzisz u mnie w domu Yorki mieszkają od 10 lat i też się nie znam :crazyeye: pomimo, że jest ich teraz 10 sztuk stada podstawowego :cool1: ale widocznie niektórzy na tym forum mają większe doświadczenie ode mnie czy chociażby od Cardei :evil_lol: [/FONT]

Posted

nane musisz sie jeszcze podszkolic widocznie... albo masz poprostu szczescie i trafilas jakims cudem na 10 dziwnych psow:evil_lol::evil_lol:
dobrze ze mam sznaucery i nie muszę sie martwic tym ze szczeniaki nie będą mialy siwadomosci.

Zarty zartami ale tu chodzi o to ze taka Sylaaaa napisze na dogomanii ze to normalne ze pies siura przez 1 rok zycia!!! i jakis laik wejdzie, zobaczy ze takie zachowanie jego psa jest ok i bedzie zyl w nieswiadomosci. A dopiero pozniej bedzie placz jak okaze sie ze jednak to nie bylo do konca takie normalne a piesek nie cierpi na brak swiadomosci tylko np na zapalenie pęcherza.. które lekcewazone nie zawsze konczy sie dobrze

Posted

Wiesz Berku...tak sobie czytam to co piszesz i podziwam Cię. Podziwiam, ale i nie rozumiem: po co Ty się silisz na uprzejmość, kulturę i pisanie jak najłagodniej, żeby bron Boże kogoś nie urazic, skoro Twoi adwersarze w większości robią sobie podśmie*.*ujki, zamiast odpowiadać Ci w podobnym tonie? Ja nie potrafię tak długo wytrzymać. W ogole jedno mnie odrzuca wręcz na tym forum - zerowy poziom dyskusji..niektórzy tutaj jeśli się z kimś nie zgadzają, to momentalnie próbują go wyszydzić i obśmiać - a podobno to dorośli ludzie, a nie dzieciaki, których argumentem w kłótni jest podstawowe: " a ty jesteś głupi i się nie znasz".
Tak się nie da rozmawiać :shake: Ludzie! Trzeba tłumaczyc! Tlumaczyc sobie nawzajem! Jesli na wstepie kogoś obsmiejemy to on nie da się już potem przekoanć, z czystej złosci...te słowa akurat kieruję do obu stron!

Posted

[FONT=Courier New]Widzę, że duża część tego forum nie dostrzega problemu zostawiania psów na cały dzień w domu dlatego specjalnie dla was króciutka wzmianka o tym do czego to może doprowadzić [/FONT]
[FONT=Courier New][/FONT]
[FONT=Courier New]i nie mówcie mi, że w USA więcej pracują :crazyeye: [/FONT]


[FONT=Courier New]Zastanówcie się zanim coś napiszecie - ktoś kto w życiu nie miał psa uzna, że York jest idealną dla niego rasą bo nie musi wychodzić więcej niż 2 razy dziennie z psem aby ten załatwił swoje potrzeby. [/FONT]
[FONT=Courier New]Później jak kupi sobie szczeniaczka (np. na Giełdzie) i York będzie załatwiał swoje potrzeby częściej (w dodatku w domu) wówczas będzie miał pretensje do psa a nie wiadomo jak to się skończy bo może nawet psiak wyląduje w schronisku dlatego, że nie spełnił oczekiwań właściciela. :shake: [/FONT]

Posted

Pozwolę sobie zacytować swojąwypowiedź z innego topiku....

Uważam że nie ilość czasu poświęconego naszym pupilkom jest ważna ale jego JAKOŚĆ.
Znam totalnie autyczne psiaki ktorych właściciele nie pracują, są cały dzień w domu - psy są same w domu może na godzinę zostawiane, a żal patrzeć, jak bardzo sa... apatyczne, nieszczęsliwe.
:cool1:
Znam też sporo przewodników psow sportowych - z ras najbardziej pracusiowatych! - którzy pracują na całym etacie, plus dojazd - i zbytnia krzywda się ich zwierzakom nie dzieje.

Tyle, że trzeba odpowiednio poświęcać psy czas w tych chwilach ktore są "całe dla niego".
No i w ogóle pomysleć o takich chwilach, choćbyśmy byli nie wiadomo jak zmęczeni czy zajęci. :lol:

[Ktoś tam cytował jak wiele psow w USA dostaje Prozac właśnie i użalał się że to od tego że same siedzą - więc pozwalam sobie co nastepuje]:

Psami w USA nie należy się przejmować zanadto, dopóki nie dotrze do nas moda od nich ;-) na maksymalne ułatwianie sobie życia.
Rzecz nie tyle w dlugim zostawaniu samemu, co w późniejszych działaniach właścicieli. Spacerek na smyczce po chodniku, najlepiej nie stykać się z innymi przedstawicielami gatunku, w miarę możliwości nic z psem nie robić (to wypływa czasem z lenistwa, czasem z nieświadomości, a czasem, niestety, z uczłowieczania psiaka i traktowania go jak mini-człowieka).:roll:

Niestety też panuje tam moda na natychmiastowe ładowanie psa prozakiem i prozakopodobnymi, zamiast zacząć od zwykłego, poczciwego szkolonka.
U nas czasem też niektórzy beahwioryści mają takie pomysły, często przy psach niby-agresywnych, zamiast dobrze się przyjrzeć relacjom właścicieli z psem i vice versa;-) od razu wchodzi się z farmakologią. Co ciekawe, jeśli pies nie dostaje takich dawek że jest totalnie przymulony, to raczej poziom agresji nie spada, za to coraz gorzej wygląda kwestia nawiązania z nim porozumienia.

P.S.
Ponieważ w tamtym topiku rozmowca też cytowal te statystyki, okazuje się, jak bogatym i naukowym źródłem wiedzy jest ... poczciwe pisemeczko "Mój Pies".:lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

[
Zarty zartami ale tu chodzi o to ze taka Sylaaaa napisze na dogomanii ze to normalne ze pies siura przez 1 rok zycia!!! i jakis laik wejdzie, zobaczy ze takie zachowanie jego psa jest ok i bedzie zyl w nieswiadomosci. A dopiero pozniej bedzie placz jak okaze sie ze jednak to nie bylo do konca takie normalne a piesek nie cierpi na brak swiadomosci tylko np na zapalenie pęcherza.. które lekcewazone nie zawsze konczy sie dobrze[/quote]

Że co proszę?? Zapraszam do ponownej lektury mojej wypowiedzi...

Posted

nane napisał(a):
[FONT=Courier New]zgadzam się :cool1: [/FONT]
[FONT=Courier New]Sylaaa a może ty spróbuj nie załatwiać swoich potrzeb przez 12 godzin i zobaczymy jak się będziesz czuła ??? Może dopiero wtedy do ciebie dotrze co to znaczy dla psa skoro do tej pory nie jesteś w stanie tego zrozumieć :razz: [/FONT]


Nane ty już sama nie wiesz z kim sie zgadzasz. Chyba masz zahwianie jaźni:D Najpier trzymasz z tymi co wyprowadzają Yorki co 3 godziny a za chwilę popierasz kogos kto przebadałby yorka, który sika w domu w wieku 6 miesięcy :D
To, że mój pies wytrzymuje i nie siusia w domu świadczy tylko o jego "psiej wysokiej inteligencji", a z tego co ty piszesz wynikałoby, że ja go zmuszam do nie sikania przez 12 godzin. Kompletny nonsens.

Posted

York, który wytrzymuje bez siusiania po 12 godzin i więcej (piszę to kompletnie w oderwaniu od powyższych postów i bez wnikania, po prostu jako rzecz ważną samą w sobie) powinien moim zdaniem zostać przebadany pod kątem kamicy moczowej. Zwłaszcza, jeśli po takim okresie zamiast wielkiego siuuuuura mamy mały siureczek zaledwie. Chodzi o to, że przy schorzeniach układu moczowego (a konkretnie kamicy właśnie) mocz jest bardzo zagęszczony, i dlatego jest go niewiele, a co za tym idzie, pies nie czuje parcia. Do momentu stanu zapalnego, oczywiście, do którego nieuchronnie dojdzie. Zaniedbanie takiego stanu rzeczy doprowadzi do bardzo poważnych komplikacji i schorzeń nerek, stąd uznałam za stosowne o tym wspomnieć.

Mój vet twierdzi, że zdrowy yorczek powinien siusiać co 6-7 godzin w ciągu dnia, a przerwa nocna to 8-9 godzin. Optymalnie.

Posted

[FONT=Courier New]dla rozładowania napięcia[/FONT]
[FONT=Courier New] York, który w ogóle nie musi wychodzić siusiu :evil_lol: [/FONT]

Posted

nane napisał(a):
[FONT=Courier New]dla rozładowania napięcia[/FONT]
[FONT=Courier New] York, który w ogóle nie musi wychodzić siusiu :evil_lol: [/FONT]



I zebym ja to wiedziała wcześniej.......:diabloti::evil_lol:

Posted

Ideał również dla hodowców - nie trzeba uczyć postawy wystawowej i taki nieabsorbujący.
:eviltong:
I nie trzeba kupować ani kuwetki, ani ringówki... :lol:

P.S.
Ale z rozmnażaniem będzie kłopot - pewnie się nie da namowić na krycie...

Posted

Hania:) napisał(a):
I zebym ja to wiedziała wcześniej.......:diabloti::evil_lol:

[FONT=Courier New]lepiej późno niż wcale[/FONT] :evil_lol:
[FONT=Courier New]nie martw się możesz sobie takiego sprawić [/FONT]
[FONT=Courier New]i będziesz miała DWA YORKI :crazyeye: [/FONT]

Posted

Hania, a jak już dwa - to potem póóójdzie....
:lol:
Yorki i w ogóle psy małe sklaniają nieszczęsnych ludzi do kolekcjonerstwa więc... uważaj!

BTW widzę pewien problem - w ODKURZANIU.
:lol:

Posted

Berek napisał(a):
Ideał również dla hodowców - nie trzeba uczyć postawy wystawowej i taki nieabsorbujący.
:eviltong:
I nie trzeba kupować ani kuwetki, ani ringówki... :lol:

P.S.
Ale z rozmnażaniem będzie kłopot - pewnie się nie da namowić na krycie...

[FONT=Courier New]wiesz on już jest wysterylizowany/wykastrowany dlatego cieczek nie ma/nie wyje za suczkami bądź ucieka :evil_lol: [/FONT]
[FONT=Courier New]Krycia niekontrolowane też się nie zdarzają :eviltong: :evil_lol: [/FONT]

Posted

Berek napisał(a):
Wydłubałaś z niego styropian????

Jak mogłaś!
:-(

I teraz kryć kontrolowanych nie będzie!

[FONT=Courier New]musiałam ją jakoś ograniczyć :mad: [/FONT]
[FONT=Courier New]jakby tak miała się mnożyć [/FONT]
[FONT=Courier New]to wiesz ile takich by domciu nie miało :crazyeye: [/FONT]

Posted

[quote name='nane']

[FONT=Courier New]dla rozładowania napięcia[/FONT]
[FONT=Courier New] York, który w ogóle nie musi wychodzić siusiu :evil_lol: [/FONT]



Ja też myślałam o zakupie drugiego yorka i bardzo mozliwe że będzie właśnie taki ;)

A teraz poważnie, mój Dafi ma niecałe 6 miesięcy i właściwie to załatwia sie w domku, powinien to robić na macie ale bywa różnie. Rano nie zdąże z nim wyjść bo jak tylko swe piękne oczka otworzy to idzie się załatwić ( a wstajemy razem, jak tylko ja wstanę to on też , nie ma znaczenia o której wstanę czy to jest 6 czy 8 rano), potem zostaje sam w domu na średnio 7-8 godzin i zdaża się że w tym czasie nic nie narobi. Więc popołudniowe siku jest na dworze ( wychodzi z moją córką), następnie kiedy wracam z pracy to ja z nim wychodzę, ale wieczorem jak się z nim wychodzi przed spaniem to na dworze już nic nie zrobi tylko potem jak wróci do domu. Kiedy na dworze jest już ciemno albo pada to też nic nie zrobi wręcz nie chce wyjść i tylko ciągnie do domu.

Taka jest właśnie historia załatwiania się mojego niuńka :Dog_run:

Posted

Przebrnełam przez wszytkie strony wątku :roll: , chciałam dowiedzieć sie jak uczyć Yorka czystości.

W każdym razie witam. Od 3 tygodni jestem w posiadaniu yorka 3 miesięcznego. Posiadam również koty. Piesek od początku załatwiał sie na gazetę, byle gdzie i od jakiegoś tygodnia wchodzi do kuwety kotów i tam sika ( kupki dalej byle gdzie lub na gazetę).

Psy ( głownie jamniki) miałam od dziecka więc mniej więcej wiem, jak się nimi zajmować. Choć ostatnie psy w wieku 18 lat odeszły z 14 lat temu. Moje informacje wychowawcze psów mogą być już mocno zacofane.

Chciałam zapytać aby od początku nie popełnić błędu.
Od tygodnia nie kladę coraz mniej /rzadziej gazety, wolę żeby robił do kuwety przynajmniej do momentu nauczenia się zalatwiania na zewnątrz. Jak do tej pory tylko na spacerach wielogodzinnych zrobił na dworze.
Czy piesek jak załatwia się w kuwecie to nie nauczy się na zewnątrz ? Czy jest możliwa opcja kuwetkowo-dworowa ?
I jakiś pomysl aby również kupki lądowały w kuwecie.
EDIT
Aaaa zapomniałam zapytać... wspominaliście o jakiś matach. Co to za maty ? Czy wypełnienie kuwety może być kocim żwirkiem ? Czy jakiś specjalny yorkowy powinien być ? ;)

Posted

[quote name='medira']Przebrnełam przez wszytkie strony wątku :roll: , chciałam dowiedzieć sie jak uczyć Yorka czystości.

W każdym razie witam. Od 3 tygodni jestem w posiadaniu yorka 3 miesięcznego. Posiadam również koty. Piesek od początku załatwiał sie na gazetę, byle gdzie i od jakiegoś tygodnia wchodzi do kuwety kotów i tam sika ( kupki dalej byle gdzie lub na gazetę).

Psy ( głownie jamniki) miałam od dziecka więc mniej więcej wiem, jak się nimi zajmować. Choć ostatnie psy w wieku 18 lat odeszły z 14 lat temu. Moje informacje wychowawcze psów mogą być już mocno zacofane.

Chciałam zapytać aby od początku nie popełnić błędu.
Od tygodnia nie kladę coraz mniej /rzadziej gazety, wolę żeby robił do kuwety przynajmniej do momentu nauczenia się zalatwiania na zewnątrz. Jak do tej pory tylko na spacerach wielogodzinnych zrobił na dworze.
Czy piesek jak załatwia się w kuwecie to nie nauczy się na zewnątrz ? Czy jest możliwa opcja kuwetkowo-dworowa ?
I jakiś pomysl aby również kupki lądowały w kuwecie.
EDIT
Aaaa zapomniałam zapytać... wspominaliście o jakiś matach. Co to za maty ? Czy wypełnienie kuwety może być kocim żwirkiem ? Czy jakiś specjalny yorkowy powinien być ? ;)
[FONT=Courier New]są to podkłady dla obłożnie chorych ;) [/FONT]
[FONT=Courier New]jeśli chodzi o kupkę to wystarczy jeżeli będziesz psiaka wyprowadzała regularnie rano, po każdym posiłku i spaniu powinien szybko załapać o co chodzi jeżeli załatwi się na dworzu wówczas musisz mieć przy sobie smakołyk i go chwalić :loveu: w trakcie załatwiania się po czym (jak już skończy) dać mu smakołyk może to być np. żółty ser, jeżeli załatwi się w domu a go przyłapiesz na gorącym uczynku (czyt. jest w trakcie załatwiania) wówczas powiedz stanowczo "fe" ale go pod żadnym pozorem nie bij :shake: bo straci do ciebie zaufanie i nie będzie chciał się załatwiać przy tobie [/FONT]
[FONT=Courier New]jeśli chodzi o opcję kuwetowo-dworową to jest ona możliwa ja nauczyłam Tanyę, że jeżeli nie ma mnie w domu i nie może zostać wyprowadzona na czas wówczas załatwia się na podkład z tym, że nie mam dywanów w domu i nauka przebiegała łatwiej ponieważ mała z daleka widzi podkład i wie, że tam należy załatwiać potrzeby a nie np. na dywanie który również jest miękki [/FONT]

  • 2 weeks later...
Posted

Witam
Mój Maksiu Ma 3 Miesiące, W Ciagu Dnia Załatwia Sie Na Dworzu Lub Matce Jak Nas Nie Ma , Wychodzimy Z Nim 4-5 Razy Dziennie,

Ale Problem Zaczyna Sie W Nocy , Ostatni Raz Wychodzimy Ok 22 ,wstaje O 5-6 A Tam 2-3 Kupki Czy To Jest Normalne Zeby Pies Robl Kupke W Nocy?
W Dzien Robi 2-3 Je Sucha Karme .
Pozdrawiam

Posted

[quote name='POLA_maksiu']Witam
Mój Maksiu Ma 3 Miesiące, W Ciagu Dnia Załatwia Sie Na Dworzu Lub Matce Jak Nas Nie Ma , Wychodzimy Z Nim 4-5 Razy Dziennie,

Ale Problem Zaczyna Sie W Nocy , Ostatni Raz Wychodzimy Ok 22 ,wstaje O 5-6 A Tam 2-3 Kupki Czy To Jest Normalne Zeby Pies Robl Kupke W Nocy?
W Dzien Robi 2-3 Je Sucha Karme .
Pozdrawiam
[FONT=Courier New]może za późno wieczorem dostaje jeśc [/FONT]
[FONT=Courier New]powinnaś mu dawać ostatni posiłek o godzinie 16.00 aby zdążył się jeszcze załatwić przed nocą ;) [/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...