cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Visenna napisał(a):Zwyczaj? Gdzie ten zwyczaj jest? Jeszcze w Szcecinie nie spotkałam nikogo kto by go stosował, ani nikogo kto by się tym zajmowal. Swoją drogą - zwyczaj : " miliony much mają zwyczaj, nie mogą się mylić, jedzmy..." Wg mnie bez sensu kupować psa, a potem płacic komuś żeby z nim siedzial. To po co ten pies, zeby tylko był? I mam nadzieję ze nadal rozmawiamy o sytuacjach kiedy ktoś zostawia psa w domu o 8 rano i wraca o 15, bo o sytuacjach wyjazdów na dłuzej kiedy psa nie mozna zabrać ja nie pisałam. Jednak w Miastach powiatowych jest inaczej :razz: Quote
Visenna Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Ależ ja ci wierzę, ze jest u Was taka zaufana "niańka" :) Tego nie kwestionuję. Uważam tylko ze to bez sensu mieć psa tylko po to, żeby codziennie płacić niańce za to ze z nim siedzi! Kiedy faktycznie można z usług takiej osoby skorzystać, to napisałam już wyżej. Jednak w Miastach powiatowych jest inaczej A Szczecin co jakie miasto wg Ciebie? :D Szczecin - (niem. Stettin, łac. Stettinum lub Sedinum[1]) to powiat grodzki, stolica i największe miasto województwa zachodniopomorskiego. Szczecin jest jednym z najstarszych i największych miast w Polsce, (3. miejsce pod względem zajmowanej powierzchni i 7. pod względem liczby ludności). Szczecin to jedna z metropolii w Polsce uznana przez UE. Główny ośrodek gospodarczy regionu i jeden z największych w kraju. {swoją drogą ile się sama o swoim miescie własnie dowiedzialam ;) ) Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Visenna napisał(a):Ależ ja ci wierzę, ze jest u Was taka zaufana "niańka" :) Tego nie kwestionuję. Uważam tylko ze to bez sensu mieć psa tylko po to, żeby codziennie płacić niańce za to ze z nim siedzi! Kiedy faktycznie można z usług takiej osoby skorzystać, to napisałam już wyżej. Jest taka zasada, jesli komus pies naprawde wytrzymuje iles tam godzin bez sikania to chwała mu za to My nasze wypuszczamy jak maja tylko ochote i tak juz jest zawsze ktos jest w domu proste i logiczne Jak wyjeżdża sie na wystawę z jednym psem trudno, aby reszta zajęła sie sobą przy takiej ilości jest to niemożliwe Nauczyc czystości można i owszem, ale o pomste do nieba woła, jeśli ktos od szczeniaka 4 miesięsznego wymaga , aby jego pęcherz wytrzymywał wiele godzin :mad: Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 cardea napisał(a):Wiele dzeici "jeśli rodziców tylko stac ma zajęcia pozalekcyjne zapewnione" i to jest normalne Więc jak tradycja w naszej rodzinie nakazuje : fortepian i zającia z francuskiego musza być :cool3: . I nie blefuję jesli chodzi o psie niańki jest to osoba zaufana która kocha zwierzęta najczęściej polecana przez innych. P.S. LESZNO JEST u nas tradycja jest taka z dziecko samo decyduje na jakie zajęcia chce chodzic ,moze dlatego ze moja mama jest nauczycielką;) Wiem ze jest dzisiaj wystawa w Lesznie ,sama miałam tam byc ,ale niestety mam tez inne obowiazki.Czekam z niecieropliwoscia na wyniki ,choc częsciowe juz widziam;) Pozdrawiam Renata Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 cardea napisał(a):Nauczyc czystości można i owszem, ale o pomste do nieba woła, jeśli ktos od szczeniaka 4 miesięsznego wymaga , aby jego pęcherz wytrzymywał wiele godzin :mad: tu się zgodze z Cardeą ,4 miesięcznemu szczeniakowi jeszcze wszystko moze się przytrafic;) Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 duszek01 napisał(a):u nas tradycja jest taka z dziecko samo decyduje na jakie zajęcia chce chodzic ,moze dlatego ze moja mama jest nauczycielką;) Wiem ze jest dzisiaj wystawa w Lesznie ,sama miałam tam byc ,ale niestety mam tez inne obowiazki.Czekam z niecieropliwoscia na wyniki ,choc częsciowe juz widziam;) Pozdrawiam Renata :cool3: u nas w domu jest od zawsze tak samo wszyscy chcą na zajecia z muzyki chodzić tylko później się okazuje, że nie jest różowo z językiem to chyba wszystkie dzieci maja już do czynienia i raczej same sobie wybieraja jaki chcą A w Lesznie dziwne rzeczy sie dzieją wiem z relacji telefonicznej , aż sie cieszę, że nie pojechałam :razz: Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 O Lesznie mówisz powaznie:crazyeye: To chyba tez znaczne sie cieszyc ze tam mnie nie ma:razz: Quote
Berek Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 "Nauczyc czystości można i owszem, ale o pomste do nieba woła, jeśli ktos od szczeniaka 4 miesięsznego wymaga , aby jego pęcherz wytrzymywał wiele godzin " Ale nie o tym mowa. Mowa o tym, że są na tym świecie niegodziwe ludzie co osmielają się mieć psy i chodzić do pracy zostawiając je na 8 godzin. :lol: Szczerze mówiąc u mnie żadne ze zwierzątek nie załatwia się w mieszkaniu podczas takiej naszej nieobecności, po wyprowadzeniu też nie zdradzają obłędnego pośpiechu... Co zabawne w tym wszystkim, na problemy z nietrzymaniem moczu u swoich psów (a często jest to w prześmieszny sposób uogólniane na psią fizjologię i kwitowane zadziwiającymi stwierdzeniami że "pies NIE MOŻE wytrzymać 8 godzin bez sikania) uskarżają się... osoby mieszkające w domkach jednorodzinnych, które najwięcej spacerków z psami załatwiają przez wypuszenie ich do ogródka. Fakt niezaprzeczalny... nawet moja prywatna statystyka na to wskazuje, jak przychodzi własciciel z pieskiem i puszcza farbę że zwierzak sika w domu to bez pudła jest to osoba mająca ogród.:lol: Bowiem tak naprawdę to nie jest problem z nietrzymaniem moczu, potrzebą oddawania moczu co dwie godziny itd - tylko rzecz w nieprawidłowym uczeniu zachowywania czystości. Wypuścić do ogródka jest najprościej, ale... niepedagogicznie. :lol: NIestety potem sa kłopoty, co widac, słychać i czuć... BTW właściciele małych psów (ras toy) mają z tym najwięcej kłopotów ale bynajmniej nie z powodów takich, że niby pieski te róznią się znacząco od psów większych. ;) Przeciwnie, są pod względem fizjologii i budowy takie same.:lol: Tyle, ze właściciel briarda nie wymyśla że jego owczarek może sikać w domu na podkład z pieluszki - tylko od początku bardzo pracuje nad nauką zachowywania czystości. :lol: Przewodnicy piesków małych ras zabierają się do tej nauki bardzo późno, bez odpowiedniej motywacji i na ogół nieumiejętnie. :lol: :evil_lol: P.S. "Generalnie macie Y.T. dość krótko i można zaobserwowac syndrom posiadania dwuletniego" Melduję posłusznie iż yorki posiadam od lat 12. Również sporo przedstawicieli tej rasy szkolę. A psy to nieprzerwanie od roku 1980. Quote
Acia_ Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 A ja co do załatwiania sie na dwoze : to dziś byłam z Misiem w mojim ogrodku dosłownie na chwileczke (taki prezencik z okazji 8 tygodnia :) ) i jak tylko go puscilam go na ziemie to sie załatwił :evil_lol: jestem z niego dumna :D Moze to było przez przypadek bo akurat mu sie chciało ale i tak :evil_lol: sie ciesze! :) Quote
Sylaaaa Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 [quote name='Berek']"Nauczyc czystości można i owszem, ale o pomste do nieba woła, jeśli ktos od szczeniaka 4 miesięsznego wymaga , aby jego pęcherz wytrzymywał wiele godzin " A kto tak napisał? bo przejrzałam cały wątek i nie widzę ? Quote
Berek Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Bingo!:evil_lol: Berek zacytował - używając znaku zwanego cudzysłowem - użytkowniczkę Cardea, post 89 w tym topiku. I odniósł się do tego cytatu. :lol: Quote
nane Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 [FONT=Courier New]Tak sobie czytam i czytam i nie rozumiem do czego dąży ta dyskusja :shake: ???[/FONT] [FONT=Courier New]Czy wy uważacie, że wszyscy na forum siedzą 24h na dobę??? ja do takich osób nie należę. :cool1: [/FONT] [FONT=Courier New]Pisałam na offie, że jadę na wystawę ale widzę, że co niektórzy nawet nie orientują się, że zaczął się sezon wystawowy (a ja w ten sposób sobie dorabiam) :evil_lol: no ale cóż wy wolicie z góry założyć, że nie wiedziałam co odpisać :mad: [/FONT] [FONT=Courier New]nie pisałam, że psy wypuszczam co 3 godziny również w nocy co mi zasugerowano przez jednego z użytkowników. :razz: [/FONT] [FONT=Courier New]Wywnioskowałam, iż to ja nauczyłam:crazyeye: moje Yorki, że wychodzą co 3 godziny !!! Dziwne ponieważ one same mi sugerują, że chcą iść się załatwić i za każdym razem jak z nimi wychodzę jest robione siusiu czy kupka czy też jedno z drugim (a jest to co 3 godziny) co innego gdybym sama z własnej woli je wypuszczała bo mi się np. nudzi. :lol: [/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]Duszku to, że wyglądam na 16 lat to raczej zasługa genów jakie mamy w rodzinie dlatego proponuję nie oceniać książki po okładce - dla twojej wiadomości 18 lat skończyłam już daaaawwwwnnnnoooo temu co prawda nie mam jeszcze dzieci bo jakoś mi się do macierzyństwa nie śpieszy ! :cool1:[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]Jeszcze jedno widzę, że co niektórzy oburzają się gdy słyszą teksty, że ktoś nie musi pracować albo, że istnieje coś takiego jak psia niania. [/FONT] [FONT=Courier New]Fakt pracować nie muszę i co z tego??? Yorki były moim kaprysem ale przemyślanym kaprysem ponieważ gdybym nie miała czasu na posiadanie Yorka i opiekowanie się nim w sensie wyprowadzania, karmienia, pielęgnacji (papilotowanie) to w życiu bym go nie miała no chyba, że poszłabym do pracy i sama na niego zarobiła. :evil_lol: [/FONT] [FONT=Courier New]Co do psiej niani to jeżeli kogoś stać na taką nianię to nie widzę problemu żeby takowej nie posiadać gdy się wyjeżdża:cool1: Ja wymagam od niej żeby siedziała z psami 24h a nie tylko przychodziła żeby je nakarmić i wypuścić (a podejrzewam, że taka usługa jest tańsza). :razz: [/FONT] Quote
duszek01 Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Mam nadzieje ze tekst o wystawach ,a raczej ze się się sezon zaczął to nie było do mnie:roll: :razz: Acha wyglądasz na więcej niz 16 lat;) i nie oceniam ludzi po wyglądzie,cześciej po zachowaniu.W ten właśnie sposób straciła u mnie pewna dziewczyna z tego forum gdy usłyszłam jej pare tekstów na jednej z wystaw:cool1: .Chciałam dodac ze niestety jak się ma dziecko to człowiek dojrzewa do wszystkiego ,nawet gdyby tego nie chciał.Nie mozna sobie pozwolic na wiele rzeczy,takze korzystaj póki jeszcze mozesz.;) No chyba ze sobie wynajmiesz nianie ;) . Quote
Berek Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Hm, sądzę zę zanadto emocje zagrały w tej dyskusji. :roll: Powiedzmy sobie szczerze, każdy kto kocha swojego psa stara się mu stworzyć jak najlepsze warunki. Inna rzecz, że niekiedy wizje tego, co dla psów dobre / fajne / bezpieczne itd mogą się różnić. ;) Trochę jednak sprawy się komplikują, gdy coś co jest normą i na pewno niczym nagannym nagle jest przedstawiane jako zbrodnia niemal... :evil_lol: - a ewidentnie do tego doszło w tym topiku... ;) :oops: Internet bywa mylący, czasem napisze się coś o zabrzmi zbyt mocno, zbyt kategorycznie... Ale to że inni użytkownic mogą się wtedy poczuć... co najmniej dziwnie - to fakt i trudno potem się temu dziwować. Dla mnie takie oto wypowiedzi: "[FONT=Verdana]Zauważyłam, że co niektórzy nie mają czasu na psy skoro nie ma ich w domu po 8 godzin a psa nie ma kto wyprowadzić w Anglii takie osoby w życiu nie dostały by do opieki psa"[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]"Nota bene każdy może sobie załatwić (tak jak Positive) osobę która będzie wyprowadzać psa pod naszą nieobecność ale cóż niektórzy chyba nie mają serca "[/FONT][FONT=Verdana] - zabrzmiały dość jednoznacznie.:diabloti: [/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Ponieważ w takim razie w Polsce psa mogą mieć następujące osoby:[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]- osoby zarabiające znacznie powyżej średniej krajowej[/FONT] [FONT=Verdana]- zdecydowanie nie na etacie (ew. wolne zawody, osoby mające własny sklep, najlepiej z artykułami dla zwierząt :razz: , ludzie pracujący w domu)[/FONT] [FONT=Verdana]- broń Boże emeryci (chyba że wąska grupa bogatych rentierów - bo "normalny" emeryt doskonale wie jak poważną pozycją w budżecie jest opieka nad psem, no i nieraz mu nie starcza na opiekę super-hiper, niestety... :-( )[/FONT] [FONT=Verdana]- niewiasty żyjące z bogatego męża (przy czym zmiana sytuacji życiowej typu odejście tegoż męża do osiemnastoletniej blondynki z nogami do szyi i pozostawienie żony bez środkow zapewniajacych jej i psom życie na odpowiednim poziomie :roll: - wykluczona ;) :lol: )[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT][FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]... to rynek potencjalnych nabywców psów drastycznie się zawęża. [/FONT] [FONT=Verdana]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] Quote
nane Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 duszek01 napisał(a):Mam nadzieje ze tekst o wystawach ,a raczej ze się się sezon zaczął to nie było do mnie:roll: :razz: Acha wyglądasz na więcej niz 16 lat;) i nie oceniam ludzi po wyglądzie,cześciej po zachowaniu.W ten właśnie sposób straciła u mnie pewna dziewczyna z tego forum gdy usłyszłam jej pare tekstów na jednej z wystaw:cool1: .Chciałam dodac ze niestety jak się ma dziecko to człowiek dojrzewa do wszystkiego ,nawet gdyby tego nie chciał.Nie mozna sobie pozwolic na wiele rzeczy,takze korzystaj póki jeszcze mozesz.;) No chyba ze sobie wynajmiesz nianie ;) . [FONT=Courier New]duszku tekst o wystawach nie był skierowany w twoją stronę ;) [/FONT] [FONT=Courier New]przecież już się widziałyśmy kilka razy :oops: [/FONT] [FONT=Courier New]a nie podchodzę bo widzę twoje zdenerwowanie :razz: [/FONT] [FONT=Courier New]co do dzieci to masz rację, [/FONT] [FONT=Courier New]że człowiek dojrzewa jak je posiada[/FONT] :cool1: [FONT=Courier New]co do tematu to już nie mam zamiaru komentować [/FONT] [FONT=Courier New]ponieważ Berek wyraziłam tylko moje zdanie i w każdym poście to podkreśliłam [/FONT] [FONT=Courier New]zresztą każdy ma prawo na forum przedstawić [/FONT] [FONT=Courier New]swoje stanowisko w tej sprawie [/FONT] [FONT=Courier New]nie ważne czy posiada psa czy nawet chomika albo rybkę [/FONT] Quote
duszek01 Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Fakt zdenerwowana to ja jestem strasznie,czasem mąz przez to ucierpi,ale walcze z tym jak moge. Quote
nane Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 duszek01 napisał(a):Fakt zdenerwowana to ja jestem strasznie,czasem mąz przez to ucierpi,ale walcze z tym jak moge. [FONT=Courier New]nie ma się co denerwować [/FONT] [FONT=Courier New]na wystawie i tak nigdy nic nie wiadomo [/FONT] [FONT=Courier New]tak jak np. było w Lesznie :evil_lol: [/FONT] Quote
Hania:) Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Olaboga. Kłótnia nie wiadomo o co. Nie mam innego wyjścia jak pracować na pełnym (a czasem i ponad) etacie = ewentualny dojazd. Mimo to mam psa i psu się krzywda nie dzieje. Zostaje w domu, choć wiadomo, że nie ma na to ochoty i trudno. (Ja też nie mam ochoty spędzać cenne godziny w pracy i też trudno.) Ani ja ani on nie żyjemy w Raju/za Tęczowym Mostem, gdzie wszystkie zachcianki się spełniają a kiełbasa rośnie na drzewach. Oczywiście, że oboje bylibyśmy szczęśliwsi, gdybyśmy mogli całe dnie spędzać razem. Ale się nie da i koniec pieśni. Rzecz w tym, że nauczyłam mojego psa zostawania w domu, ma 5 miesięcy, wypadki zdarzają mu się rzadziuchno (I NIGDY JAK JEST SAM. Najprędzej, jak na dworze pada, a jemu się nie chce moczyć łapsa na trawie). Niestety nie stać mnie na niańkę, dogsittera, ani nie mam tatusia, który by finansował moje zachcianki niestety. Mój przyszły mąż też na nieszczęście na gotówce nie śpi - Berek i jego następcy będą się musieli obejść bez nianiek.:evil_lol: A uważam, co następuje: Każdy ma prawo do tej radości, jaką jest posiadanie psa (w granicach rozsądku naturalnie). Jak mu zależy, to zorganizuje się tak, żeby psu było dobrze. Tak patrzę na psy moich sąsiadów (kojce - jak dobrze idzie, budy, łańcuchy, dziurawe garnki w roli misek, resztki ze stołu, 0 kontaktu z człowiekiem), potem czytam taki wątek i napada mnie refleksja - Ludzie! My naprawdę te psy nasze kochamy, dbamy, ile kto może, poświęcamy czasu, ile kto może....... I tak jest ok. Naprawdę lepiej byłoby przeznaczyć tą energię, wykorzystywana tu na kłótnie o nic na coś innego..... Quote
madziasto4 Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 O właśnie, moje psy też nigdy nie miały wpadki podczas gdy były same w domu- nigdy. A jeśli ktoś w domu był, to i owszem...;) Quote
Hania:) Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 madziasto4 napisał(a):O właśnie, moje psy też nigdy nie miały wpadki podczas gdy były same w domu- nigdy. A jeśli ktoś w domu był, to i owszem...;) Tez mnie to zjawisko zastanawia:) myslałam, że tylko Berek takie dziwaczydło, a tu proszę witamy w klubie Tora i Masterka!:loveu: Quote
Irviers Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 że zwieracze tak małego pieska zaczynają dopiero trzymać w wieku pomiędzy 8 a 12 miesiący?? Wiecie, że pies instynktownie wie, że w swoim gnieździe się nie brudzi ale dociera to do niego dopiero w wieku który podałam wyżejProszę mi tu nie zarzucac ze nie umiem czytac ze zrozumieniem bo chyba sens wyypowiedzi Sylaaaa jest tutaj doskonale widoczny! Dla mnie nienormalnym byloby gdyby szczeniak brudzil w domu do 12 miesiaca i tak jak napisalam- juz pol roku wczesniej przebadałabym go na wszystkie strony- tym bardziej u tak malej rasy jak york ktora to tak szybko ponoc dojrzewa. A co do wytrzymywania - to pies wytrzyma i 12 godzin tylko czy jest sens męczyc psa (ale w sumie czxego oczy nie widzą tego sercu nie zal) i narazac go byc moze na problemy z nerkami w przyszlosci??? Quote
nane Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 MartaReksKiwi napisał(a):Proszę mi tu nie zarzucac ze nie umiem czytac ze zrozumieniem bo chyba sens wyypowiedzi Sylaaaa jest tutaj doskonale widoczny! Dla mnie nienormalnym byloby gdyby szczeniak brudzil w domu do 12 miesiaca i tak jak napisalam- juz pol roku wczesniej przebadałabym go na wszystkie strony- tym bardziej u tak malej rasy jak york ktora to tak szybko ponoc dojrzewa. A co do wytrzymywania - to pies wytrzyma i 12 godzin tylko czy jest sens męczyc psa (ale w sumie czxego oczy nie widzą tego sercu nie zal) i narazac go byc moze na problemy z nerkami w przyszlosci??? [FONT=Courier New]zgadzam się :cool1: [/FONT] [FONT=Courier New]Sylaaa a może ty spróbuj nie załatwiać swoich potrzeb przez 12 godzin i zobaczymy jak się będziesz czuła ??? Może dopiero wtedy do ciebie dotrze co to znaczy dla psa skoro do tej pory nie jesteś w stanie tego zrozumieć :razz: [/FONT] Quote
Berek Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 O.K. Przypominam nieśmiało że mówilismy o dość typowym "8 godzin" a nie 12. A skoro już o ośmiu godzinach mowa, proszę o podanie wiarygodnych badań z ktorych wynika że psy muszą sikać co 3 godziny bo jeśli tego nie robią, to ich nerki ulegają uszkodzeniu. :lol: :evil_lol: Quote
nane Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Berek napisał(a):O.K. Przypominam nieśmiało że mówilismy o dość typowym "8 godzin" a nie 12. A skoro już o ośmiu godzinach mowa, proszę o podanie wiarygodnych badań z ktorych wynika że psy muszą sikać co 3 godziny bo jeśli tego nie robią, to ich nerki ulegają uszkodzeniu. :lol: :evil_lol: [FONT=Courier New]ja nic nie pisałam o nerkach także Berek proponuję przestudiować jeszcze raz moje posty :cool1: [/FONT] Quote
Visenna Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 a nic nie pisałam o nerkach także Berek proponuję przestudiować jeszcze raz moje posty Berek nigdzie nie napisała Twojego nicka ani ze to do Ciebie, więc proszę jeszcze raz przestudiować jej posty :evil_lol: Po prostu tak wypadło że jej post znalazł sie pod Twoim, ale to o nerkach było do tego, kto o nich pisal Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.