LucyLou Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Berek bardzo mądrze pisze. Nie oceniajcie zbyt pochopnie. Psy różnia się usposobieniem niemal na równi z ludźmi. Sama również pracuję, wybierając szczenię zwracałam szczególną uwagę na dwie sprawy: mało szczekliwi rodzice (bardzo łatwo sprawdzić) oraz leciutki dystans do człowieka. Zdało egzamin w pełni. Mała potrafi zajać się sobą, choć mamy świetną, bardzo poprawną więź i nie szczeka, gdy nie ma mnie w domu (najczęściej śpi sobie wtedy, czasami broi, co poznaję po rozrzuconych zabawkach). Najważniejsze, że (podobnie jak Berek) resztę czasu poświęcam w pełni małej. Problem siku w ciągu dnia oczywiście pozostaje, mam nadzieję ją przyuczyć do kuwety, choć ostatnio zauważyłam, że coraz częściej zdarza się jej wytrzymać do mojego powrotu (podobnie jak u Berka, bez histerycznego siusiania od razu po wyskoczeniu na dwór) - może bez kuwety sie obejdzie. Zobaczymy. Dzięki za odświeżenie wątku z poradami :-) Quote
Sylaaaa Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 daria1 napisał(a):Coraz mniej podoba mi się na tym forum.Przecież to jest forum więc można wypowiadać swoje zdanie ale dlaczego zaraz takie zachowania i reakcje.Rosa też zostaje sama w domu około 6 godzin i nie zdziczała.Nie widze też powodu żeby kogoś kto zostawia pieska na czas pracy w domu nazywać człowiekiem bez serca.Bardzo razi mnie brak tolerancji dla cudzych poglądów.Jesteśmy niestety kłótliwym narodem i zamiast miło tu spędzać czas robi się tu obrzydliwie.Co otwieram wątek to pyskówka:shake: W pełni się zgadzam i popieram. Quote
madziasto4 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Moje psy na codzień zostają same w domu na maksymalnie 6h. Zostają tyle, bo po prostu po 6h któryś z członków rodziny jest już wolny. Natomiast podczas wyjazdów na wakacje nieuniknione jest, żeby pieski zostały na 8-9h. Dotychczas Master- 3-letni - właśnie taki czas przebywał w pokoju w pensjonacie sam, bez załatwiania swoich potrzeb. Master po 9h witał nas zaspany, my od razu zabieraliśmy go na rekompensujący długi spacer po okolicach, łącznie z bieganiem bez smyczy na bezpiecznych terenach. Od listopada mamy drugiego yorka- obecnie 8 miesięcznego, zatem w tym roku jedziemy z obydwoma psami i również będzie się zdarzało, że będą musiały zostać same w pokoju 9h- nieunikniona rzecz, jeśli wyrusza się w góry. Quote
migotka989 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 moj piesek ma 5 miesięcy i załatwia sie gdzie popadnie mam tego juz naprawde dość wszedzie sa rozstawione maty a co najgorsze on zjada swoje kupki konsulotowałam sie z wetem ale on powiedział ze to normalne i niedługo powinien przestac aha i obsikuje meble koszmar ALE I TAK GO KOCHAM TO JEST TAKIE NASZE MAŁE SŁONECZKO :) Quote
madziasto4 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 migotka989 napisał(a):moj piesek ma 5 miesięcy i załatwia sie gdzie popadnie mam tego juz naprawde dość wszedzie sa rozstawione maty a co najgorsze on zjada swoje kupki konsulotowałam sie z wetem ale on powiedział ze to normalne i niedługo powinien przestac aha i obsikuje meble koszmar ALE I TAK GO KOCHAM TO JEST TAKIE NASZE MAŁE SŁONECZKO :) A może dobrze byłoby już zlikwidować te maty w mieszkaniu? :) Tylko wtedy trzebaby go pilnować i wychodzić po spaniu, jedzeniu na dwór. Pamiętam, że Master miał zlikwidowane gazety w domu w wieku 4 miesięcy i wychodziłam z nim 4 razy dziennie. Ale wpadki zdarzały się jeszcze dość długo.. Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Dla mnie nie jest w tym nic dziwnego ze pies wytrzymyje 8 godzin.Mój mops wytrzymuje jeszcze więcej,:roll: Dla mnie dziwne jest to ze pies wytrzymyje tylko 3 godziny:crazyeye: .Pewnie jest tak od małego nauczony :roll: To tak jak z karmieniem dziecka piersią.Na początku karmi się przewaznie co 3 godziny ,no powiedzmy na żadanie ,później ten czas się wydłuza.To chyba jest logiczne:roll:No fakt moze nie dla wszystkich ,bo Ty NANE jestes jeszcze bardzo młodziutka ,przynajmniej z wyglądu .Chyba dzieci nia masz?Bo wychowanie zarówno dziecka jak i szczeniaka jest podobne. Quote
Visenna Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Dla mnie nie jest w tym nic dziwnego ze pies wytrzymyje 8 godzin. Dla mnie też. Ale wg niektórych jestem bez serca i nieodpowiedzialna. Nawet mnie to już nie zdenerwowało...no nic, tylko się uśmiechnać. I życzyć, żeby osoby wypisujace takie rzeczy, też kiedyś musiały zarabiac i żyć jak przecietny człowiek w tym kraju. Bo mając kupę czasu i pieniążków mozna się faktycznie oburzać że ktoś jest nieodpowiedzialny bo zostawia pieska na 8 g i idzie do pracy. Tylko gdyby takie oburzenie było normą, to psy mieli by tylko ludzie najbogatsi. A posiadanie przyjaciela jakim jest pies na szczescie nie jest reglamentowane. Ja chętnie zabierałabym psa ze sobą do pracy, niestety pies + przychodnia lekarska = kłopoty z sanepidem. Aha - jeśli o mnie chodzi - jak piszę że zostawiam psa na 7 g, to to jest 7 godz, proszę sobie za mnie nie dopowiadac żadnych czasów dojazdów itp. Nie jestem dzieckiem i nie trzeba sobie za mnie dopowiadac. Zreszta mój pies nie zostaje codziennie tak. Tylko wtedy, kiedy tak się składa że obie z mamą mamy "szychte do 18". A tak jest co drugi tydzien. I nie zauważyłam żeby mój pies był osowiały, smutny i opuszczony. Przeciwnie - podobnie jak psy Berka, wita mnie przeciąganiem i ziewaniem, a czasem śpi tak mocno ze nawet nie zauważa że przyszłam i trzeba małego śpiocha obudzic. Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 ;) Visenna zgadzam się z Tobą w 100%.Niektórzy wiodą jeszcze beztroskie zycie ,które pozwala poswięcić się tylko psiakowi.Niestety w zyciu niektórych z nas sa jeszcze dzieci , praca i inne obowiązki. Acha najwazniejsze ,nasi czworonożni przyjaciele nie są przez to na pewno zaniedbywani.Przynajmniej po moich panienkach:loveu: tego nie widac. Quote
Sylaaaa Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Dziewczyny ! Macie świętą rację i mam nadzieję, ze przemówicie tym do rozumu tym agresorom, którzy mnie wczoraj napadli! Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 duszek01 napisał(a):;) Visenna zgadzam się z Tobą w 100%.Niektórzy wiodą jeszcze beztroskie zycie ,które pozwala poswięcić się tylko psiakowi.Niestety w zyciu niektórych z nas sa jeszcze dzieci , praca i inne obowiązki. Acha najwazniejsze ,nasi czworonożni przyjaciele nie są przez to na pewno zaniedbywani.Przynajmniej po moich panienkach:loveu: tego nie widac. Nie wiedziałam , że ludzie którzy mają pozakładane rodziny, mają mężów, bądz żyją z przyjecielem. Żyją sobie beztrosko bo nie musza pracować :razz: Ale co tam moge wiedzieć życiu Sylaaaa napisał(a):Dziewczyny ! Macie świętą rację i mam nadzieję, ze przemówicie tym do rozumu tym agresorom, którzy mnie wczoraj napadli! Ciekawa jestem kto bardziej jest agresywny :razz: Quote
Visenna Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Ciekawa jestem kto bardziej jest agresywny no wiesz... nie doczytałam nigdzie żeby któras z nas napisała że jak ktoś wyprowadza psy co 3 godz to jest taki a owaki i w ogóle idiota. Ale doczytałam że ponieważ pracuję i mój pies bywa sam, to jestem nieodpowiedzialna. I to jeszcze z jakim wyźdzwiękiem to było napisane! Pewnie byłabym bardziej odpowiedzialna karmiąc go koścmi z kurczaka i odpadkami z obiadu, bo nie byloby mnie stać na nic innego siedząc z nim w domu i olewając pracę. Ale kit z tym, przynajmniej piesek nie byłby sam i byłby szczęśliwszy :roll: hmmm..czas się obudzic! :lol: Psu się żadna krzywda nie dzieje, albo sobie śpi, albo sobie obryza jakąś swoją zabawkę, albo obserwuje królika. Ale podła baba bez serca ze mnie, no! :evil_lol: Ale coś mi się zdaje ze za bardzo już odbiegliśmy od tematu, jakim była próba pomocy autorce wątku w nauczeniu jej psiaka czystosci. Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Visenna napisał(a):no wiesz... nie doczytałam nigdzie żeby któras z nas napisała że jak ktoś wyprowadza psy co 3 godz to jest taki a owaki i w ogóle idiota. Ale doczytałam że ponieważ pracuję i mój pies bywa sam, to jestem nieodpowiedzialna. I to jeszcze z jakim wyźdzwiękiem to było napisane! Pewnie byłabym bardziej odpowiedzialna karmiąc go koścmi z kurczaka i odpadkami z obiadu, bo nie byloby mnie stać na nic innego siedząc z nim w domu i olewając pracę. Ale kit z tym, przynajmniej piesek nie byłby sam i byłby szczęśliwszy :roll: hmmm..czas się obudzic! :lol: Psu się żadna krzywda nie dzieje, albo sobie śpi, albo sobie obryza jakąś swoją zabawkę, albo obserwuje królika. Ale podła baba bez serca ze mnie, no! :evil_lol: Ale coś mi się zdaje ze za bardzo już odbiegliśmy od tematu, jakim była próba pomocy autorce wątku w nauczeniu jej psiaka czystosci. Visenna pragnę zauważyć że to nie było do ciebie wobec czego "nie wchodź między wódkę a zakąskę" kobietom w Twoim wieku raczej nie wypada. Robicie nagonkę i dym. Może czas zająć sie dziećmi mogą czuć się znudzone lekko i niepotrzebne :razz: .Tyle obowiązków SZOK TO TOK. Generalnie macie Y.T. dość krótko i można zaobserwowac syndrom posiadania dwuletniego.:razz: Pozwól, że nie będę komentowała tego- i tak wszyscy, którzy posiadają psy troszkę dłużej i tak wiedzą o co chodzi :cool3: Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Tym bardziej, że Twoje koleżanki na godz 14:45 jakoś się zmyły :razz: Quote
Magda Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Hej, hej! Myślę, że czas zakończyć ten spór, bo się robi nieprzyjemnie. Pozwólmy ludziom żyć jak chcą i wychowywać psy jak najlepiej potrafią. Żadnemu nie dzieje się przecież krzywda. Nie każdy ma możliwość zostawienia psa tylko na 2-3h.....Ja nie zauważyłam żebym wyrządzała Mikiemu krzywdę zostawiając go na 6-7h, a potem zajmowała się nim przed całe popołudnie;) Pies potrafi się zająć sobą, ma smakołyki, dostęp do okna, a i tak przychodząc do domu widzę go stulonego na kanapie. Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Magda_Miki napisał(a):Hej, hej! Myślę, że czas zakończyć ten spór, bo się robi nieprzyjemnie. Pozwólmy ludziom żyć jak chcą i wychowywać psy jak najlepiej potrafią. Żadnemu nie dzieje się przecież krzywda. Nie każdy ma możliwość zostawienia psa tylko na 2-3h.....Ja nie zauważyłam żebym wyrządzała Mikiemu krzywdę zostawiając go na 6-7h, a potem zajmowała się nim przed całe popołudnie;) Pies potrafi się zająć sobą, ma smakołyki, dostęp do okna, a i tak przychodząc do domu widzę go stulonego na kanapie. Madzia analizując debate PAŃ doszłam do pewnego dosć znaczącej konkluzji Nie poszło o to na ile pies jest zostawiany w domu dym się zaczął po określeniu, że co niektórzy nie muszą pracować, a psy wypuszczane sa trzy godziny. A jak ktoś planuje wyjazd jest PSIA NIANIA. W naszym mieście jest kobieta, zresztą mój aktyw sekcyjny:loveu: , która również nie pracuje, a swoje psy wyprowadza co dwie godziny.:crazyeye: A jak wyjeżdża na wystawe psy zawsze maja nianię która siedzi w domu i pilnuje psiaki :multi: i to uważam jest równiez normalne. P.S. Koszt jednodniowego pilnowania uważam , że nie jest zbyt duży wacha się w granicach 75-150 PLN W zależności od tego ile psów jest i jaki rodzaj pożywienia dostają. Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 No prosze napisałam do Nane a tu Cardea się odezwała:razz: Chciałam zauwazyc ze psa miałam od zawsze,wiec nie widze u siebie syndromu o którym pisałas:roll: Jezeli chodzi o bezstroskie zycie to chodziło mi o osoby bardzo młode których nic oprócz szkoły nie musi interesowac;) Cardea ja nie pisałam o Tobie :cool1: Nie znosze u ludzi syndromu wyższosci:shake: a taki tu czasem mozna zauwazyc;) Jeszcze dodam tylko ze ja równiez nie pracuje ,bo mam małe dzieci.Moje psy biegają non stop w ogrodzie.Jednak potrafia wytrzymac wiecej niz 3 godziny jak mnie nie ma w domu. Quote
Visenna Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Visenna pragnę zauważyć że to nie było do ciebie wobec czego "nie wchodź między wódkę a zakąskę" kobietom w Twoim wieku raczej nie wypada. A skąd Ty wiesz co wypada kobietom w moim wieku? :lol: Pragnę zauważyc, że moj post również nie był do Ciebie, tylko do osoby ktora pisala do mnie zaraz po moim poscie.... Co do dzieci - no moje mają prawo się czuć niepotrzebne, bo takowych nie posiadam...:roll: Generalnie macie Y.T. dość krótko i można zaobserwowac syndrom posiadania dwuletniego. Hehe, dobra jestes!:evil_lol: Najpierw mi wróżysz w jakim wieku jestem, a teraz mi wróżysz ile lat posiadam Yorka :lol: Wiec dla Twej informacji, to wróżka z Ciebie jak z koziej d... trąbka :) bo mam psa w typie York już trochę niestety dłuzej (jakos co najmniej dwa razy....), a ogolnie psy ( bo różne juz miałam i kundle i Bulteriera i Jack Russel terriera i nawet Collie na DT się przewinął) to miałam od dziecinstwa. No, ale gratuluję bystrości umysłu, która na podstawie tego że piszę ile moj pies i jak czesto przebywa sam, pozwoliła wyciągnąc takie wnioski. Moje koleżanki "gdzies poszły"? Takie one moje koleżanki, jak i Ty, zreszta nie są mi do niczego potrzebne,sama potrafię dyskutować. :) Ale nie widzę jakos tego Twojego wsparcia, które próbujesz wywołac, jakos się nie odzywają wszyscy ci co to mają psy "troszkę dłużej i tak wiedzą o co chodzi". Skoro ja niby nie wiem, to prsozę, nie bądź snobem i podziel się wiedzą z nami, maluczkim ciemnym narodem...tfu! ...a że robię dym? Będę robiła "dym" w każdym temacie, w którym ktoś wykazywać się bedzie brakiem tolerancji. Zwłaszcza kiedy dotyka on bezpośrednio mnie. No i moze teraz dotrze, jak napiszę dużymi- z MOJEJ STRONY EOT, bo nie chcę zeby mi mod zwracał uwagę że offtopuję. Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 duszek01 napisał(a):No prosze napisałam do Nane a tu Cardea się odezwała:razz: Chciałam zauwazyc ze psa miałam od zawsze,wiec nie widze u siebie syndromu o którym pisałas:roll: Jezeli chodzi o bezstroskie zycie to chodziło mi o osoby bardzo młode których nic oprócz szkoły nie musi interesowac;) Cardea ja nie pisałam o Tobie :cool1: Nie znosze u ludzi syndromu wyższosci:shake: a taki tu czasem mozna zauwazyc;) Wiesz doskonale, że NANE dzisiaj nie ma I jeszcze jedno nie jest dzieckiem różnica między wami może byc nawet kilku letnia max 7 Jak to delikatnie okreslić nie jest zbytnio "zjechana przez Życie" Wiesz chodząc do szkoły chodziła oprócz normalnej do muzycznej i języki do tego dodaj sobie kilkugodzinne codzienne ćwiczenia fortepianowe :crazyeye: Jednym słowem jak to określiłaś beztroskie dzieciństwo :lol: Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Visenna napisał(a):A skąd Ty wiesz co wypada kobietom w moim wieku? :lol: Pragnę zauważyc, że moj post również nie był do Ciebie, tylko do osoby ktora pisala do mnie zaraz po moim poscie.... Co do dzieci - no moje mają prawo się czuć niepotrzebne, bo takowych nie posiadam...:roll: Hehe, dobra jestes!:evil_lol: Najpierw mi wróżysz w jakim wieku jestem, a teraz mi wróżysz ile lat posiadam Yorka :lol: Wiec dla Twej informacji, to wróżka z Ciebie jak z koziej d... trąbka :) bo mam psa w typie York już trochę niestety dłuzej (jakos co najmniej dwa razy....), a ogolnie psy ( bo różne juz miałam i kundle i Bulteriera i Jack Russel terriera i nawet Collie na DT się przewinął) to miałam od dziecinstwa. No, ale gratuluję bystrości umysłu, która na podstawie tego że piszę ile moj pies i jak czesto przebywa sam, pozwoliła wyciągnąc takie wnioski. Moje koleżanki "gdzies poszły"? Takie one moje koleżanki, jak i Ty, zreszta nie są mi do niczego potrzebne,sama potrafię dyskutować. :) Ale nie widzę jakos tego Twojego wsparcia, które próbujesz wywołac, jakos się nie odzywają wszyscy ci co to mają psy "troszkę dłużej i tak wiedzą o co chodzi". Skoro ja niby nie wiem, to prsozę, nie bądź snobem i podziel się wiedzą z nami, maluczkim ciemnym narodem...tfu! ...a że robię dym? Będę robiła "dym" w każdym temacie, w którym ktoś wykazywać się bedzie brakiem tolerancji. Zwłaszcza kiedy dotyka on bezpośrednio mnie. No i moze teraz dotrze, jak napiszę dużymi- z MOJEJ STRONY EOT, bo nie chcę zeby mi mod zwracał uwagę że offtopuję. To super i gratuluję :razz: Quote
Visenna Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Koszt jednodniowego pilnowania uważam , że nie jest zbyt duży wacha się w granicach 75-150 PLN W zależności od tego ile psów jest i jaki rodzaj pożywienia dostają. Noo :crazyeye: Skoro to dla Ciebie nie zbyt dużo to gratuluję albo zarobków, albo bogatych rodziców! Takie rozwiązanie to TYLKO w przypadku, kiedy bym wyjedzała na całą dobę. Ale w takich wypadkach zabieram psa ze sobą. Pomijając juz ze z taką "nianką" to tak jak z nianką do dzieci : w oczy kiziu miziu, a jak Cie nie ma to przez łeb z buta :/ (oczywiście to przejaskrawienie, ale wszyscy wiemy że ludzie co nie swoje to nie szanują zazwyczaj) W życiu bym psa nie zostawiła z obcą osobą chyba ze naprawdę szła bym do szpitala i nie miałby sie totalnie kto nim zająć. Nie widzę powodu dla którego mam wywalać 75 zl dziennie zeby ktos wyczyniał nie wiadomo co z moim psem, skoro on te 6 godzin może spokojnie przespac. Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Wiesz co Cardea juz nawet nie chce mi się tłumaczyc co miałam na mysli pisząc beztroskie zycie, bo widze ze i tak nie zrozumiałas.To dobrze ze masz zdolną siostre ;) Widac ma cos wspólnego z moim mężem.Chodzi mi o talent muzyczny;) Skąd niby mam wiedziec ze dzisiaj nie ma Nane.Chyba nie myslisz ze mam czas czytac całe to forum;) Dzisiaj ogolnie mam kiepski humor więc nie dam się sprowokowac:shake: ;) Quote
duszek01 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Visenna napisał(a):W życiu bym psa nie zostawiła z obcą osobą chyba ze naprawdę szła bym do szpitala i nie miałby sie totalnie kto nim zająć. Nie widzę powodu dla którego mam wywalać 75 zl dziennie zeby ktos wyczyniał nie wiadomo co z moim psem, skoro on te 6 godzin może spokojnie przespac. fakt,zgadzam się Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Visenna napisał(a):Noo :crazyeye: Skoro to dla Ciebie nie zbyt dużo to gratuluję albo zarobków, albo bogatych rodziców! Takie rozwiązanie to TYLKO w przypadku, kiedy bym wyjedzała na całą dobę. Ale w takich wypadkach zabieram psa ze sobą. Pomijając juz ze z taką "nianką" to tak jak z nianką do dzieci : w oczy kiziu miziu, a jak Cie nie ma to przez łeb z buta :/ (oczywiście to przejaskrawienie, ale wszyscy wiemy że ludzie co nie swoje to nie szanują zazwyczaj) W życiu bym psa nie zostawiła z obcą osobą chyba ze naprawdę szła bym do szpitala i nie miałby sie totalnie kto nim zająć. Nie widzę powodu dla którego mam wywalać 75 zl dziennie zeby ktos wyczyniał nie wiadomo co z moim psem, skoro on te 6 godzin może spokojnie przespac. Taki jest zwyczaj i nikt nie narzeka :roll: Ani ten , który pilnuje, ani ten który płaci Quote
Visenna Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Zwyczaj? Gdzie ten zwyczaj jest? Jeszcze w Szcecinie nie spotkałam nikogo kto by go stosował, ani nikogo kto by się tym zajmowal. Swoją drogą - zwyczaj : " miliony much mają zwyczaj, nie mogą się mylić, jedzmy..." Wg mnie bez sensu kupować psa, a potem płacic komuś żeby z nim siedzial. To po co ten pies, zeby tylko był? I mam nadzieję ze nadal rozmawiamy o sytuacjach kiedy ktoś zostawia psa w domu o 8 rano i wraca o 15, bo o sytuacjach wyjazdów na dłuzej kiedy psa nie mozna zabrać ja nie pisałam. Quote
cardea Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 duszek01 napisał(a):Wiesz co Cardea juz nawet nie chce mi się tłumaczyc co miałam na mysli pisząc beztroskie zycie, bo widze ze i tak nie zrozumiałas.To dobrze ze masz zdolną siostre ;) Widac ma cos wspólnego z moim mężem.Chodzi mi o talent muzyczny;) Skąd niby mam wiedziec ze dzisiaj nie ma Nane.Chyba nie myslisz ze mam czas czytac całe to forum;) Dzisiaj ogolnie mam kiepski humor więc nie dam się sprowokowac:shake: ;) Wiele dzeici "jeśli rodziców tylko stac ma zajęcia pozalekcyjne zapewnione" i to jest normalne Więc jak tradycja w naszej rodzinie nakazuje : fortepian i zającia z francuskiego musza być :cool3: . I nie blefuję jesli chodzi o psie niańki jest to osoba zaufana która kocha zwierzęta najczęściej polecana przez innych. P.S. LESZNO JEST Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.