Mattilu Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Czyli czekamy na powaznych ludzi...:thumbs: Quote
zozola77 Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Olena84 napisał(a):Zozola Ty skopiowałaś moją wypowiedź i nic nie mam pod nią, gdzieś na innym wątku to samo, czy coś napisałaś i dogomania szwankuje? Ostatnio ciągle mnie "wywala":(. Nutusie - na razie przystopuje;) no tez sie dzisiaj zdziwiłam, ze nie ma tego co pisałam pod cytatem...ale tam tez tylko gratulacje były z niezłej kaski :) Nutusia napisał(a):Widać poważni zamarzli :( no nie mów, ze musimy czekac az oddtają..do wiosny...brrrrrr na samą myśl mnie ...zmroziło... Quote
Olena84 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 No cóż pani sie raczej rozmyśliła, ale to że dzwonią to juz coś;) Quote
zozola77 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 widocznie to ta niezamarznieta była :diabloti: bedzie i nastepny telefon..oby konkretniejszy... Quote
Olena84 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 zozola77 napisał(a):widocznie to ta niezamarznieta była :diabloti: bedzie i nastepny telefon..oby konkretniejszy... Znasz mój numer :diabloti: Quote
Hotel KADIF Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Cześć! Tinka rozrabia! :) Uwielbia zabawki, wszystkie są jej - zbiera po całym domu i "chowa" do swojej klatki. Zawsze pierwsza wychodzi na dwór a ostatnia wbiega do domu. Nie straszny jej mróz - ma koleżankę do biegania. To jamnisiowa Belka, której siostra pojechała tydzień temu do domu. Bell strasznie to rozstanie przeżyła, ale Tinka wzięła ja pod swoje skrzydła i stała się jej psychoterapeutką. Zawsze razem, wszędzie razem. Niestety teraz Tinka zostanie sama, bo jutro Belka jedzie na wizytę przed adopcyjną i jak jej się spodoba dom to już tam zostanie. Quote
Nutusia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Ech, życie... Trzeba kolejnego rozbitka do psioterapii Tince "załatwić" ;) Quote
Olena84 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 A moze pani weźmie psa z psychoterapeutką;)? Quote
Hotel KADIF Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Wczoraj mieliśmy gości. :) Przyjechała z ekipą Isadora. Porobiła foty swoim jamniorom, nawiozła chrupek, wygłaskała kłaki. Potem pojechałyśmy z Belką do domu... Kto rozpozna Tinkę na fotkach poiniżej: Jak zwykle przepraszam za jakość: sprzęt bardzo dobry, ale operator do kitu!:oops::-( Quote
Olena84 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 tinka chyba z obrożą z nietoperzowymi uszami w górze czeka na jedzenie -standard! Quote
Mattilu Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='Olena84']tinka chyba z obrożą z nietoperzowymi uszami w górze czeka na jedzenie -standard![/QUOTE] zgadzam sie z przedmowczynia :) Quote
cisowianka Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Odwiedzam ;) A Tinka jest podobna do suczydła mojej mamuśki na 100% z ADHD (schronu nie zaznała ale przeganianie tak) Tinka, lansuj się i do domu ;) Quote
Olena84 Posted January 27, 2014 Author Posted January 27, 2014 [quote name='cisowianka']Odwiedzam ;) A Tinka jest podobna do suczydła mojej mamuśki na 100% z ADHD (schronu nie zaznała ale przeganianie tak) Tinka, lansuj się i do domu ;)[/QUOTE] Może mama chce klona? :diabloti: Quote
cisowianka Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 [quote name='Olena84']Może mama chce klona? :diabloti:[/QUOTE] Wiem że odpowiedź brzmiałaby "nie" Niedawno odeszła sunia Figa [*] (też mała, mix pudelka)która była z mamuśką 14 lat. Quote
Olena84 Posted January 27, 2014 Author Posted January 27, 2014 [quote name='cisowianka']Wiem że odpowiedź brzmiałaby "nie" Niedawno odeszła sunia Figa [*] (też mała, mix pudelka)która była z mamuśką 14 lat.[/QUOTE] Sąsiadka też miała klona Tiny i też nie chce, ale mam nadzieje, że jednak będą chciały znowu pokochać jakiegoś bezdomniaka. Quote
Nutusia Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Ło jezusie - czarno mi się przed oczami zrobiło!!!!! :) Netoperek to ta w szaro-oliwkowej obróżce?... ;) Czemu ludzie nie chcą kolejnych psiaków? Tamte odeszły i już nigdy nie wrócą, a te, które zostały i są w potrzebie nic a nic nie są winne tego odejścia... Quote
margoth137 Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 no właśnie, ja sobie życia bez psa nie wyobrażam, O Teofciu myślę codziennie:( teraz mam szalonego Romana i niech jest z nami jak najdłużej. Mam fioła na punkcie dziadziów. Quote
Hotel KADIF Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name='Nutusia']Ło jezusie - czarno mi się przed oczami zrobiło!!!!! :) Netoperek to ta w szaro-oliwkowej obróżce?... ;) Czemu ludzie nie chcą kolejnych psiaków? Tamte odeszły i już nigdy nie wrócą, a te, które zostały i są w potrzebie nic a nic nie są winne tego odejścia... Bo są egoistami! Bo najważniejsze jest dla nich ich JA. I taka jest prawda. Ilekroć zadam pytanie, dlaczego pan/pani nie chce adoptować psa słyszę: bo nie chcę ponownie przeżywać tego co przeżywałam po śmierci swojego poprzedniego psa. Ale niestety ludzie nie biorą pod uwagę tego, że psy też nie chcą przeżywać TEGO co się z nimi dzieje. Teraz, aktualnie, w tej właśnie chwili a nie pół roku czy rok temu. Quote
zozola77 Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 najlepszym malutkim ukojeniem na ból po odejsciu ukochanego psiaka jest ...nastepny psiak...o jak ja sie wzbraniałam, ze nie teraz, ze za wczesnie ... ale TŻ postawi mnie niejako przed faktem dokonanym i nie załuję - trzeba sie zmobilizowac bo nowy członek rodziny sie pojawia , zagubiony, przestraszony potrzebujacy opieki, czułosci .... ból i smutek zostają w sercu, ale pojawił sie KTOS kto zupełnie nieświadomie wyciągnął mnie z prawie depresji, z samego dna rozpaczy po stracie.... o Tinke nie zadzwonie wprawdzie Olenko do Ciebie, ale ..... (jacie gdzie ja te Wasze numery posiałam??? ))):diabloti: Quote
Nutusia Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Masz rację DIF - przez ludzi przemawia egoizm. Wiem, że różni ludzie potrzebują różnych okresów, by sobie wszystko poukładać w głowie. Szanuję to, że - inaczej niż ja - nie przyjmują do serca kolejnego psa natychmiast, choć z trudem mi to przychodzi. Miałam kiedyś taki przypadek, że pod płotem wylądowały nam 2 pieski. Chodziło o przetrzymanie jednego przez TYDZIEŃ! Sąsiadka odmówiła - tak była pogrążona w żałobie po swoim psiaku, który odszedł pół roku wcześniej :( I tego już nie jestem w stanie uszanować :( Quote
Olena84 Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 Ja np na kolejnego psa sobie nie pozwolę - jesli mojej suni juz nie bedzie, nie ze względu na stratę, bo będzie ogromna, ale ze względu na to, że nie ma mnie po 9-10-11 godzin dziennie, żadna atrakcja dla psa siedzieć samemu a ja - jadę, łamię przepisy by szybko dojechać, potem też wyjśc na dłuzej sie nie da, bo trzeba znowu wyjśc z psem - wiem może egoistyczne, ale myślę też o psie któremu lepiej będzie z kimś kto poświęci mu czas, a nie z osoba której ciagle nie ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.