Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='zimnyx']Klamka zapadła dzwonilismy za chwile wysylam zaliczke i w sobote jedziemy go odebrac i powoli ogarnia nas przerazenie co my zrobilismy hahaha[/QUOTE]

Dobrze zrozumialam,ze Akiciak bedzie dlugowlosy?No i w jakim wieku?
Super!Moje gratulacje! :))))

Posted (edited)

Gratuluję dobrej decyzji :).


PS. Moja znajoma z rodziną miała husky i dał jej popalić (ucieczki, pretensje sąsiadów- bynajmniej słuszne- o upolowaną kurę np.), był z nią oczywiście do końca 11 lat, teraz mają akitę już kilka lat i mówi, że wreszcie może żyć spokojnie ;).
Także chyba nie taki diabeł straszny ;).

Edited by toyota
Posted

Fajnie że będzie akita :)
A różnica w cenie jest taka bo jeden miot jest zwycięzcy świata i bardzo utytułowanej suce a drugi po takich ok psach bez szczególnych osiągnięć. Dlatego ta różnica bo pewnie za krycie jest dużo drożej i tym podobne.

Posted

[quote name='zimnyx']Dziekuje wszystkim za to ze pomogliscie nam sprawe rodowodu ogarnac, po pieska jedziemy w sobote wiec wieczorem w sobote zapewne bedzie juz u nas[/QUOTE]

Mam nadzieje,ze 'przestudiowales' dobrze Rodowod Twojego przyszlego pieska?!

Posted

[quote name='Zosia-Samosia']Mam nadzieje,ze 'przestudiowales' dobrze Rodowod Twojego przyszlego pieska?!

Boże, boże bożenko, strasznie mnie bawią pytania o studiowanie rodowodu, które praktycznie zawsze pojawiają się w wątkach gdzie ktoś pyta o co kaman z tym papierem. :lol:
Prawde mówiąc komuś kto nie ma ambicji wystawowych i bierze peta, przestudiowanie rodowodu nie jest zbytnio potrzebne.
Ważne, że hodowla dobra, pies z papierem FCI i trafia do ludzi, którzy zadali sobie trud wczesniejszego zapoznania się z rasą.

Po cholere studiować rodowod, jeżeli chce po prostu psa rasowego, na kolanka tak zwane?
Wystawy mnie omijają, hodowla dalsza tez, wiec co zmieni posiadanie w papierku psa X a nie Y, z linii Z, albo F?

Inna bajka, że jeżeli ktoś kupuje swojego pierwszego psa z papierem, i nie śledzi rasy od lat, to szanse na ogarnięcie tematu ma prawie żadne. Wiec takie studiowanie rodowodu, to tylko pic na wodę fotomontaż. Wiem jak znajomi kupują psy. Rodzice ładni? Ładni-podobają się, to bierzemy.

A jeżeli ktoś ma już wieksze ambicje (czy wystawowe czy sportowe) to nie zadaje na forum pytań o podstawy, bo siedzi w temacie jakiś czas i wie z czym się je temat rodowodów ;)

Posted

[quote name='asiak_kasia']Boże, boże bożenko, strasznie mnie bawią pytania o studiowanie rodowodu, które praktycznie zawsze pojawiają się w wątkach gdzie ktoś pyta o co kaman z tym papierem. :lol:
Prawde mówiąc komuś kto nie ma ambicji wystawowych i bierze peta, przestudiowanie rodowodu nie jest zbytnio potrzebne.
Ważne, że hodowla dobra, pies z papierem FCI i trafia do ludzi, którzy zadali sobie trud wczesniejszego zapoznania się z rasą.

Po cholere studiować rodowod, jeżeli chce po prostu psa rasowego, na kolanka tak zwane?
Wystawy mnie omijają, hodowla dalsza tez, wiec co zmieni posiadanie w papierku psa X a nie Y, z linii Z, albo F?

Inna bajka, że jeżeli ktoś kupuje swojego pierwszego psa z papierem, i nie śledzi rasy od lat, to szanse na ogarnięcie tematu ma prawie żadne. Wiec takie studiowanie rodowodu, to tylko pic na wodę fotomontaż. Wiem jak znajomi kupują psy. Rodzice ładni? Ładni-podobają się, to bierzemy
A jeżeli ktoś ma już wieksze ambicje (czy wystawowe czy sportowe) to nie zadaje na forum pytań o podstawy, bo siedzi w temacie jakiś czas i wie z czym się je temat rodowodów ;)

A co jezeli jest prawdopodobienstwo,ze psy z akurat jednej/pewej lini genetycznej choruja?
Ja jako totalny laik (i nie chodzi tu akurat o dana hodowle)nie kupilabym szczeniaka Akity gdzie w rodowodzie stoi imie suki,ktorej nie chcialabym miec w 'rodzinie'.

Posted

[quote name='asiak_kasia']
Wystawy mnie omijają, hodowla dalsza tez, wiec co zmieni posiadanie w papierku psa X a nie Y, z linii Z, albo F?
[/QUOTE]

Może zmienić bardzo dużo w kwestii zdrowotnej, szczególnie chorób, na które nie ma prostych badań DNA dla rodziców miotu albo w ogóle żadnych obowiązkowych badań, których hodowca musi udostępniać wyniki, ale niestety w Polsce w większości hodowli zdrowie psów/linii to temat tabu i nawet osobie siedzącej w długo w temacie bywa ciężko zdobyć takie info ;) a jak jeszcze dodamy do tego podejście niektórych, że np. alergia to choroba cywilizacyjna, i skłonności do niej wcale nie są genetyczne, i nie ma nic złego w tym, że pies hodowlany je tylko rybną karmę albo cały okres pylenia traw dostaje sterydy... :evil_lol:

Posted

[quote name='Zosia-Samosia']A co jezeli jest prawdopodobienstwo,ze psy z akurat jednej/pewej lini genetycznej choruja?
Ja jako totalny laik (i nie chodzi tu akurat o dana hodowle)nie kupilabym szczeniaka Akity gdzie w rodowodzie stoi imie suki,ktorej nie chcialabym miec w 'rodzinie'.[/QUOTE]

No to juz jest wiedza nt rasy i ewentualnej dostepności informacji o badaniach. Inna kwestia, że wiele zalezy tez od samej choroby jej dziedziczenia, badź nie, itd. Bardzo zawiłe tematy, i samo studiowanie rodowodu-niewiele tutaj da. Jako, że większość informacji o zdrowiu można zdobyc "za kulisami" i mało jest hodowców, którzy uczciwie mówią co im psom dolega.

[quote name='Martens']Może zmienić bardzo dużo w kwestii zdrowotnej, szczególnie chorób, na które nie ma prostych badań DNA dla rodziców miotu albo w ogóle żadnych obowiązkowych badań, których hodowca musi udostępniać wyniki, ale niestety w Polsce w większości hodowli zdrowie psów/linii to temat tabu i nawet osobie siedzącej w długo w temacie bywa ciężko zdobyć takie info ;) a jak jeszcze dodamy do tego podejście niektórych, że np. alergia to choroba cywilizacyjna, i skłonności do niej wcale nie są genetyczne, i nie ma nic złego w tym, że pies hodowlany je tylko rybną karmę albo cały okres pylenia traw dostaje sterydy... :evil_lol:[/QUOTE]

Kwestia zdrowia to zupełnie inny temat. Szczególnie, ze ZK wymagania ma prawie żadne w tym względzie. I w sumie można liczyć tylko na uczciwość hodowcy. I jak sama mówisz-nawet "siedząc" w rasie czesto się nie wie jak jest faktycznie.
I tu się rozbija wszystko o zaufanie do samego hodowcy, którego no ni cholery nie da się zyskać po jednym telefonie. Można znowu dyskutować czy taki zakup jest dobry i świadomy.

Niemiej jednak zdrowie to w dużej mierze uczciwość i prawdomówność hodowcy. Oczywiscie rodowów swoją drogą, ale samo studiowanie linii/psów, nie odpowie na pytanie o zdrowie jako takie. Z resztą no komu jak komu, ale Martens Tobie tłumaczyć nie muszę ;)

Inna sprawa, to ludzie, którzy uparcie tupią nózkami, ze po co badania, przeciez widać, że pies zdrowy. Po co badac dobermany na serducho, przeciez one nie chorują. Po co robić BAER test, przeciez to od razu widac, czy piesek słyszy. Itd itp.
Wiec tutaj samo "papier" niczego nie gwarantuje, ani choroby, ani zdrowia :)

A skoro juz jestesmy przy ZK i rodowodach. Powiem szczerze, bardzo bym chciała, zeby powstała alternatywa dla ZK. Mi osobiście obrzydło juz całkiem. I byłabym zachwycona, gdyby powstało stowarzyszonko, które wymagalo by testów DNA, badan, szkoleń psów i właścicieli. I ogólnie wprowadziło nową jakość, gdzie użytkowość psa idzie równolegle z wygladem.

Posted

Żeby alternatywa dla ZKwP miała sens, musiałaby mieć wyższe wymagania niż ZKwP, a taka organizacja jeszcze nie powstała ;) mi póki co nasz związek jakoś wybitnie nie przeszkadza (jeszcze mi za skórę nie zaleźli może ;)) - w jego ramach też można być dobrym hodowcą. To, że mają małe wymagania nie znaczy, że nie można sobie samemu podnieść poprzeczki. Wychodzę z założenia, że główną odpowiedzialność za wyhodowane psy powinien ponosić hodowca, a nie stowarzyszenie, w którym jest zrzeszony. Organizacja powinna dbać przede wszystkim o warunki utrzymania i rozmnażania psów w hodowli, wady dyskwalifikujące i podstawowe choroby dziedziczne w rasie - reszta to dość gumowe sprawy, w których hodowca powinien mieć wolną rękę.

A hodowcy, no niestety, albo zasłaniają się, że "nie muszą" robić badań do hodowlanki, to po co by mieli i jakim prawem ktoś w ogóle pyta; albo bezczelnie potrafią skłamać, że pies jest badany/prześwietlany i wszystko ok, podczas gdy nie jest ok albo badań w ogóle nie było... Bywa też sytuacja odwrotna, nie tylko wybielanie zdrowia swoich psów, ale puszczanie niefajnych plot o chorobach u konkurencji ;) Dlatego ja uwielbiam hodowców, którzy mówią mi o problemach u swoich psów, a zarazem o innych się tak łatwo nie wypowiadają (choć na pewno by mogli powiedzieć to i owo).

Posted

No ja jestem świadoma, że alternatywa nie powstała i pewnie nie powstanie... ale pomarzyć można;)

Mi tam ZK bezpośrednio za skórę nie zalazło, ale wprowadza coraz to durniejsze przepisy, które w efekcie coraz bardziej uprzykrzają życie. Ale zgadzam się w pełni, jak ktoś jest uczciwy, traktuje hodowle jak pasje to bez względu na związki iż stowarzyszenia będzie robił to dobrze.
Szkoda tylko, że tak ich niewielu póki co.

Dlatego ja uwielbiam hodowców, którzy mówią mi o problemach u swoich psów, a zarazem o innych się tak łatwo nie wypowiadają (choć na pewno by mogli powiedzieć to i owo).


Jak robiłam rundacza telefonicznego po hodowlach, i rozmawiałam sobie z tym i owym, to jakoś tak dziwnym trafem wtrącone do rozmowy były 3grosze o hodowli X czy Y. Oczywiście na ogół uwagi negatywne. Z marszu byli skreślani z mojej listy :diabloti:

Posted

No tak,ale od tego mamy fora,google i nas samych,aby sobie jakos pomoc.Zreszta juz pisalam,ze ze mnie totalny laik w tym temacie,ale nie trzeba byc ekspertem,aby wpisac w wyszukiwarke nazwe/imiona przodkow mojego psa,aby dowiedziec sie ciekawych rzeczy na ich temat.Czesto sa to powazne choroby dziedziczne,poparte wynikami badan :(

Posted

1)pierwsze co należy sprawdzić to zadzwonić do Związku Kynologicznego czy dana hodowla w ogóle istnieje i czy faktycznie udziela się na wystawach itd.
2)hodowca przy sprzedaży psa ma obowiązek pokazania rodziców i dowód na to,że oni faktycznie są rodzicami danego miotu.
3)Podstawą także jest umowa,którą radziłabym przeczytać uważnie.
4)Przy kupnie dostaje się rodowod ktory ma nawet specjalna naklejke ZKWP.

Posted

[quote name='martak87'])Przy kupnie dostaje się rodowod ktory ma nawet specjalna naklejke ZKWP.[/QUOTE]
Rodowodu się nie dostaje. Wyrabia go właściciel na podstawie metryki, którą dostaje przy zakupie. (chyba, że rodowód eksportowy, wyrabiany przez hodowcę)

Posted

[quote name='marako']Rodowodu się nie dostaje. Wyrabia go właściciel na podstawie metryki, którą dostaje przy zakupie. (chyba, że rodowód eksportowy, wyrabiany przez hodowcę)

Ja jeszcze tylko dla informacji dodam, że wyrabianie rodowodu nie jest obowiązkowe tak samo jak uczestnictwo w wystawach. Warto o tym wiedzieć, bo do tej pory zdarza się, że sprzedających szczeniaki mówi potencjalnemu nabywcy, że wystawianie psów rasowych jest obowiązkowe więc lepiej kupić psa bez rodowodu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...