Yorkomanka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 A co zrobić jak się pies w szelkach dusi? :O evl moje szczurzaste też się w szorkach dławi nawet bardziej niż w obroży:placz: a ma dobrze wyregulowane pies ciotki też się w tym ustrojstwie krztusi ale mniej niż mój. Kup jej guardy Quote
etiud Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Nasz Zorro ma szelki. Aczkolwiek do domu chcemy kupić obrożę bo jak ktoś podejdzie do drzwi to ten zaraz szczeka i nie da się go odciągnąć. A chodzenie cały czas w szelkach (nawet po domu) wydaje mi się trochę bez sensu... Quote
Kasi i Lena Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Zaznaczyłam obroże ale szelki też mamy i psiny czasem noszą. Quote
Szura Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Mam zarówno szelki, jak i obrożę, ale zagłosowałam na obrożę. Dużo lepiej 'czuję' psa prowadząc go na obroży, a i pies momentalnie zauważa wszelkie napięcia smyczy. Mimo wszystko aktualnie chodzi głównie w szelkach i tak będzie, przynajmniej dopóki nie nauczę go chodzenia w obroży na luźnej smyczy w stopniu mnie zadowalającym. Wtedy szelki zostaną na moje bieganie czy rower, lub długie spacery (pies na szelkach może ciągnąć i szaleć, na dłuższych spacerach nie ma potrzeby, żeby się wciąż pilnował). Quote
ziarnochodek Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 My też używamy szelek w sytuacjach, kiedy nie ma czasu, potrzeby albo możliwości ćwiczenia chodzenia na luźnej smyczy. Tosiek fajnie rozróżnia szelki od obroży, i chociaż na niej nie zawsze chodzi perfekcyjnie bez ciągnięcia, to jest to spora różnica. Ja wolę szelki, bo pewniej czuję się prowadząc psa na nich- Tosiek bardzo się pobudza na widok innych psów i różne wtedy rzeczy swoim ciałkiem wyprawia, a jak musimy przejść przez wieś ulicą (nie ma chodnika) to wolę mieć poczucie, że kontroluję większą część psa niż tylko szyję :) Quote
ania90 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 ja wole do malych psow szelki a do duzych psow obroze Quote
Szura Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='ziarnochodek']My też używamy szelek w sytuacjach, kiedy nie ma czasu, potrzeby albo możliwości ćwiczenia chodzenia na luźnej smyczy. Tosiek fajnie rozróżnia szelki od obroży, i chociaż na niej nie zawsze chodzi perfekcyjnie bez ciągnięcia, to jest to spora różnica. Ja wolę szelki, bo pewniej czuję się prowadząc psa na nich- Tosiek bardzo się pobudza na widok innych psów i różne wtedy rzeczy swoim ciałkiem wyprawia, a jak musimy przejść przez wieś ulicą (nie ma chodnika) to wolę mieć poczucie, że kontroluję większą część psa niż tylko szyję :)[/QUOTE] Hmm, ciekawe. Ja w szelkach właśnie mam poczucie dużo mniejszej kontroli nad psem, gorzej 'czytam' smycz i pies słabiej rozpoznaje delikatne zmiany (czasem potrafi zauważyć, że skręcamy dopiero wtedy, jak smycz się napnie :crazyeye: ). Pół roku miałam na DT pseudo amstaffa, agresywnego do psów, szczególnie na początku czasem niesamowicie się nakręcał i wariował - nie wyobrażam sobie wyjścia z nim w szelkach, chyba bym go nie ogarnęła. Quote
ziarnochodek Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Szura, mi chodzi o to, że jak prowadziłam psa na obroży i on dostawał kręćka na ulicy, to potrafił nagle wyrzucić całe ciało na jezdnię, i tylko głowa została w tym miejscu, gdzie była, bo tam ją zatrzymywała obroża :) jak mam Tośka na szelkach, to kontroluję go w kłębie, i najwyżej samymi tylnymi nogami mi może pofikać. Inna sprawa jest też taka, że szelki u nas wykazały się jakąś magiczną właściwością zmniejszania samej reakcji na inne psy. Mam wrażenie, że to ucisk obroży na szyję w momencie, kiedy napinał smycz na widok innego psa, dodatkowo go nakręcał. W momencie, jak ma na sobie szelki, i ciśnie go ewentualnie w klatę, zachowuje się inaczej- przechodzi co prawda nadal na napiętej smyczy, ale bez szczekania i warczenia, poza wyraźnie znielubionymi psimi przypadkami z zzapłotowych obszczekiwaczy :) Quote
Milena. Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Ja także nie miałam okazji wypróbować szelek, ale obawiam się, że takie zwykłe nylonowe miałyby na moim Atosie krótką żywotność, dlatego jeśli chodzi o starsze psiaki, szczególnie dużych ras, jestem raczej za obrożą. Aczkolwiek dla szczeniąt odpowiedniejsze są szelki. Quote
vege* Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Nuka chodzi i w obrożach i w szelkach, szelki najczęściej zakładam jak przypinam jej linkę treningową na łąkach, ale ogólnie nie robi to dla mnie wielkiej różnicy czy mam psa na szelkach czy na obroży bo głosem nad nią panuję jak idzie na smyczy więc nie ciągnie wcale no chyba, że zobaczy psa, którego nie lubi :eviltong: Quote
Verte Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 na obroży psa się wygodnie prowadzi, na szelkach bardziej ciągną, ale ładniej wyglądają, moja labradorka ma obroże, ale drugiemu psu (jak tylko urośnie) kupię szelki. Quote
Eta_carinae Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Ja mam dwa ONki i powiem szczerze, że sama nie wiem co wolę ;] Jeden chodzi w obroży i jest dobrze - to czarny pies, więc fajnie wygląda na nim potrójna kolia z łańcuszków. Drugie psisko (16 miesięczna sunia) chodzi zawsze w szelkach - jakoś mi się lepiej prowadziło, a teraz to przyzwyczajenie, ale na obroży też jest wszystko fajnie - teraz przymierzam się do kupienia takiej szerokiej. Tylko ciągle się zastanawiam w czym najlepiej chodzić z psem żeby nie miał takie przygarbionej sylwetki?! (przygarbionej w sensie: łeb spuszczony i pies się tak wleeecze po ziemi). Nie wiem, czy to, w czym się wychodzi (obroża, szelki, halter, lub coś innego) ma wpływ na postawę psa? A jeśli tak, to w czym psiak nie będzie się tak garbił? Quote
Vesper Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Ja bym zagłosowała tak: obroża dla szczeniaków( szelki mogą spowodować "wady postawy"-chodzi mi o nóżki, wybaczcie- jest rano), ale generalnie szelki jako wygodniejsze- noszą je zarówno moje staffiki, jak i chihuahua (które w nagłych wypadkach mogę poderwać w szeleczkach do góry), tylko westik ma obrożę-bo grzeczny i przyzwyczajony. Quote
Vesper Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 [quote name='milenaa']Ja także nie miałam okazji wypróbować szelek, ale obawiam się, że takie zwykłe nylonowe miałyby na moim Atosie krótką żywotność, dlatego jeśli chodzi o starsze psiaki, szczególnie dużych ras, jestem raczej za obrożą. Aczkolwiek dla szczeniąt odpowiedniejsze są szelki.[/QUOTE] ??? Dlaczego dla szczeniąt lepsze są szelki? Ja czytałam i słyszałam, że szelki dopiero po zakończeniu fazy wzrostu, żeby psiak normalnie chodził. Quote
Nayantara Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Zdania na ten temat są bardzo podzielone. Jak miałam szczeniaka też słyszałam, że szelek nie, bo mu się kości poprzestawiają, ale niby z jakiej racji? Nie znam się na tym, więc nie wiem ;) A ja osobiście wolę szelki, podobnie jak ziarnochodek mam większe poczucie kontroli nad psem. Quote
SremoGirl Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Ja wolę szelki i to o wiele bardziej. Jak pies pociągnie to nie zawiśnie na obroży i oczywiście ma się lepszą kontrole. Ale jak kto woli ;) Quote
AgataP Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 ja na początku posiadania psa byłam za szelkami, łatwiej było mi opanować psa, bo na obroży się dusiła. Teraz, jak chodzimy na szkolenie PT musiałam na obrożę przymusowo przejść, teraz jak psina nauczyła się ładnie chodzić przy nodze już się nie przydusza i ogólnie jestem teraz za obrożą, chociaż szelki jeszcze pewnie założymy (ładnie wyglądają ;) ). Quote
ania_pelka Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Dla mnie dla dużego i ciągnącego psa wygodniejsza jest obroża, bo jakoś łatwiej psa opanować i odciągnąć w półzacisku, potrzeba do tego mniej siły. A szelki dla innych psów:D które albo są mało silne albo nie ciągną:) Quote
stroosia83 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Ja nie wiem, na jakiej zasadzie to działa, ale mój pies w szelkach chodzi ładnie i mam nad nim kontrolę, a w zwykłej obroży nie ma możliwości, żebym go wyprowadziła, bo poleciałabym jak balonik... dodam, że pies jest duży i bardzo silny (37kg, pit), więc nie ma reguły - jedne lepiej chodzą w szelkach inne w obroży;) Quote
Asiaa1 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Szelki najlepiej sprawdzają się przy silnych psach a nie małych, które nie ciągną! Koleżanka ma Berneńskiego psa pasterskiego, który ma 6 miesięcy, waży ponad 30 kg i jest bardzo silny. O obroży nie ma mowy, bo przy silniejszym pociągnięciu mógłby zwymiotować lub nawet zacząć się dusić. Sama z nim wychodziłam i ledwo daje radę go utrzymać. Mocne szelki zapewnią odpowiednią kontrolę nad psem i dużo łatwiej go kontrolować podczas spaceru. Mniejsze psy oczywiście mogą nosić szelki, ale przy dużych i silnych psach to konieczność. Quote
Yorkomanka Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Asiaa1 psa się uczy żeby nie ciągnął a nie się cacka żeby go szyjka nie bolała jak się szarpie:eviltong:, poza tym nie wyobrażam sobie na szelkach dużego silnego psa który ciągnie:crazyeye: Quote
Asiaa1 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Oczywiście, że należy nauczyć psa, a by nie ciągnął. Tu się zgadzam. Lecz silny młody pies będzie ciągnął i szelki są lepsze, tak uważam. Dają lepszą kontrolę. A psy pociągowe, które są bardzo silne też przecież mają szelki, lub masywne labradory. Często widzę psy tej rasy w szelkach. Kwestia wyboru, oczywiście obroża też się sprawdzi, jeśli pies jest posłuszny. Quote
Brzoza Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Moja sucz to takie pomieszanie stafika z labkiem. Chodzi w szelkach z jednej prostej przyczyny - z obroży wychodzi w jaiś cudowny sposób wyginając ciało śmiało :) próbowałyśmy zwykłej i półzaciskowej - niestety jest tak samo. Klopot teraz na szkoleniu , bo ma być w obroży, a nie w szelkach i pies źle się czuje, a ja mam dyskomfort. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.