Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Maupa4']Wiem ze ciekawośc to pierwszy stopień do piekła ale napiszesz coś więcej ?
Bo na zdjęciach rzeczywiście masakryczny widok "zagłodzonego" psa ale zagłodzenie to nie niewiedza ... Podawanie michy nie wymaga ukończenia "szkół wyższych" a jak piszesz ze własciciel szukał pomocy u wetów to znaczy ze psu coś jest - co ?[/QUOTE]

Pies jest w stanie kachezji. Nie można przeprowadzić wszystkich badań. Pies podobno zachorował ponad miesiąc temu. Właściciel mieszka na wiosce. Wezwał jednego weta, ten coś psu podał, ale nie pomogło. Po pewnym czasie wezwał drugiego weta, ten powiedział, że: "on jest od krów i koni, a do psów się nie dotyka". O psie w stanie wycieńczenia TOZ w Elblągu powiadomili panowie z gazowni...
Pies jest pod dobrą opieką i mam nadzieję, że przeżyje, ale jego stan nadal jest krytyczny.
Tyle wiemy na razie...

Posted

[quote name='Alla Chrzanowska']. O psie w stanie wycieńczenia TOZ w Elblągu powiadomili panowie z gazowni...
.[/QUOTE]
i zrobili to chyba w ostatniej chwili , na co właściciel czekał to nie wiem

Posted

[quote name='Alla Chrzanowska']Pies jest w stanie kachezji. Nie można przeprowadzić wszystkich badań. Pies podobno zachorował ponad miesiąc temu. Właściciel mieszka na wiosce. Wezwał jednego weta, ten coś psu podał, ale nie pomogło. Po pewnym czasie wezwał drugiego weta, ten powiedział, że: "on jest od krów i koni, a do psów się nie dotyka". O psie w stanie wycieńczenia TOZ w Elblągu powiadomili panowie z gazowni...
Pies jest pod dobrą opieką i mam nadzieję, że przeżyje, ale jego stan nadal jest krytyczny.
Tyle wiemy na razie...

A trzustka ?
Niewydolnośc trzustki albo - niefachowo mówiąc - całkowite nagłe zaprzestanie pracy przez trzustkę ?
Wtedy (zwłaszcza w tym drugim "przypadku") jest możliwe takie szybkie "zagłodzenie" i doprowadzenie sie do stanu szkieletu.

Nie podważam tego że jest pod dobrą opieką ale tak jak pisałam "ciekawośc" - pies ładny.
Ze zdjęc nie wygląda na takiego co to "kijem go lali i na łańcuchu trzymali" a wyglada jak szkielet. Jak piszesz ze miesiąc trwało aż "doprowadzono" go do takiego stanu to "coś" mu musi byc. Gwałtowne chudnięcie i to w takim tempie to chyba tylko nowotwór albo trzustka.

Posted

[quote name='Maupa4']
Gwałtowne chudnięcie i to w takim tempie to chyba tylko nowotwór albo trzustka.[/QUOTE] albo nie udolne tłumaczenie właściciela żeby uniknąć konsekwencji ''podobno'' pies zachorował miesiąc temu co nie znaczy że tak było . Najważniejsze teraz żeby wyzdrowiał i wtedy się okaże co było przyczyną takiego stanu

Posted

[quote name='1izabelka1']albo nie udolne tłumaczenie właściciela żeby uniknąć konsekwencji ''podobno'' pies zachorował miesiąc temu co nie znaczy że tak było . Najważniejsze teraz żeby wyzdrowiał i wtedy się okaże co było przyczyną takiego stanu

Żeby wyzdrowiał to trzeba wiedziec co mu jest ...
A jak jest to trzustka to zanim wyzdrowieje to się ... zagłodzi.
Idąc dalej i jeżeli jest to trzustka to wygląd psa - i to nie podobno - nie jest winą właściciela.

Posted

[quote name='Maupa4']Żeby wyzdrowiał to trzeba wiedziec co mu jest ...
A jak jest to trzustka to zanim wyzdrowieje to się ... zagłodzi.
Idąc dalej i jeżeli jest to trzustka to wygląd psa - i to nie podobno - nie jest winą właściciela.[/QUOTE]
oczywiście że tak może być , zgadzam się w zupełności , za dużo jednak słyszałam takich tłumaczeń żeby od razu w nie wierzyć .Trzymam kciuki za tego pięknego psiaka , teraz już musi być dobrze

Posted

[quote name='Maupa4']Żeby wyzdrowiał to trzeba wiedziec co mu jest ...
A jak jest to trzustka to zanim wyzdrowieje to się ... zagłodzi.
Idąc dalej i jeżeli jest to trzustka to wygląd psa - i to nie podobno - nie jest winą właściciela.[/QUOTE]

Nie zagłodzi się, bo zaczął jeść. Choć oczywiście dostaje też kroplówki.

Posted

[quote name='Alla Chrzanowska']Nie zagłodzi się, bo zaczął jeść. Choć oczywiście dostaje też kroplówki.[/QUOTE]

To dobrze ze zaczał jeśc.
Ale nadal nie wiadomo co jest przyczyną jego "chudości" ?

Bo - powtórze sie - jezeli to trzustka to to że je absolutnie mu nie pomoże w tym żeby się nie zagłodził.

Posted

[quote name='Maupa4']To dobrze ze zaczał jeśc.
Ale nadal nie wiadomo co jest przyczyną jego "chudości" ?

Bo - powtórze sie - jezeli to trzustka to to że je absolutnie mu nie pomoże w tym żeby się nie zagłodził.[/QUOTE]

Jest pod ciągłą opieką doświadczonych weterynarzy. Przebywa w szpitaliku w ogrzewanej izolatce. Zasygnalizujemy tę trzustkę, choć jak tylko będzie można i tak zrobią mu kompleksowe badania.

Posted

[quote name='Alla Chrzanowska']Jest pod ciągłą opieką doświadczonych weterynarzy. Przebywa w szpitaliku w ogrzewanej izolatce. Zasygnalizujemy tę trzustkę, choć jak tylko będzie można i tak zrobią mu kompleksowe badania.

Jak możesz to pewnie ze tak.
I pewnie lepiej wcześniej niż później.


Tak jak pisalam - a psów i zdjęc psów i to w różnym stanie się naoglądałam - pies wygląda mimo wszystko na NIE "katowanego" i NIE zaniedbanego.
Jest przeraźliwie chudy a nie widac jakichkolwiek innych "oznak" zaniedbania: odleżyny, wyłysienia, parchy,blizny, obrzęki, itd, itp więc możliwe że jest chory i tak jak pisał własciciel że był u weta a wet nie pomógł.
Taka szkieletowata chudośc moze byc przy problemach z trzustką - trzustka wytwarza enzymy trawienne ... więc jak jest niedoczynnośc (a niedoczynności to jest parę ) to wytwarza ich za mało a jak stało się tak ze nagle (i to "nagle" jest całkiem możliwe) przestała pracowac to pies nie wytwarza wcale enzymów trawiennych.
Jak nie ma enzymów trawiennych to nie trawi. A jak nie trawi to to że je w niczym mu nie pomoże.

Źle napisałam że on się "zagłodzi" - on się nie zagłodzi on się zje sam.
Przy niedoczynności trzustki mimo jedzenia - a apetyt jest "wilczy" - psy chudną. Ponieważ nie trawią pokarmu a muszą z czegoś życ to zjadają siebie - zaczynają od tkanki tłuszczowej, potem mięśnie i zostaje szkielet obciągnięty skórą.
A jak nie poda się sztucznych enzymów trawiennych to całe karmienie i jedzenie które on je to i tak idzie "w kosmos" i nie ma z niego żadnego pożytku.

Może warto by wypytac własciciela co się działo przez ten "miesiąc" i dlaczego szukał pomocy u wetów.

Posted

[quote name='dana']Trop Maupy4 może być dobry: http://chwiladlapupila.pl/informacje/zewnatrzwydzielnicza-niewydolnosc-trzustki-u-psow/. Warto wykonać szybko badania. .

Tak mi się skojarzyło - w 2008 roku jeden z naszych buldożków w trzy dni zmienił się z pulpecika w szkielecika. Z niewiadomych powodów trzustka przestała pracowac czyli nastąpił młodzieńczy zanik trzustki - zero wytwarzania enzymów trawiennych. Żwirek zjadł się w kilka dni.
My mieliśmy farta - lekarka postawiła diagnoze "na oko" czyli na podstawie "wywiadu lekarskiego" i widząc psa i zleciła badania. Wyniki badań tylko potwierdziły diagnozę "na oko". No tylko że my od razu przy "wstępnej diagnozie" mieliśmy zlecone podawanie sztucznych enzymów trawiennych. Pewnie jak byśmy ich nie podawali to nie doczekalibyśmy wyników wszystkich badań.

Też trzymamy kciuki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...