wilczy zew Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 [quote name='_Dunaj_']Zgadzam się, jak ja diagnozowałam swojego psa, to sama wymogłam badanie kału, ale wczesniej wykonałam dziesiatki telefonów do Ani, Kasi, Alli, Joli i jeszcze paru innych osób, bo czuałam, że stoję w martwym punkcie, a wet tez nie wiedzial co robić. Było to badanie bardziej profilkatycznie, na szczęście nic niepokojącego nie wykazało[/QUOTE] Ale tego badania wet nie zrobił a wykluczył trzustkę,więc nie dziwię się krytyce. Rozumiem,że macie związane ręce bo schron decyduje. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 [quote name='tu_ania_tu']dzisiaj lepiej - zjadł całą puszkę, pił wodę i merdał ogonem. Poprosiłam by wykonać wskazane przez Maupe4 badanie kału i zrobić jednak rtg[/QUOTE] Po przerwie technicznej spowodowanej Ksawerym :shake:, jestem u Księcia. Czekamy zatem na te wyniki, może coś się wyjaśni :roll:. Quote
Kejciu Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 Jestem cały czas u Księciunia - i trzymam mocno kciuki! Quote
Malgoska Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 [quote name='tu_ania_tu']po południu zjadł drugą puszkę[/QUOTE] jak dobrze zbiera się do życia Quote
_Dunaj_ Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 To bardzo dobrze, że jeszcze zaczął się podnosić Quote
Maryna Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 I ja dziś??nie mam czasu latac po fejsach Quote
ancyk1 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 tak przez przypadek weszłam na wątek tego dożka i aż mi się łezka zakręciła. Mam nadzieję, że chłopak dojdzie do siebie i będzie ponownie pięknym i dostojnym, arlekinem. Quote
Poziomka Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Jak cudo dziś? Dożku wracaj do zdrowia. Quote
Magolek Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 I ja zaglądam pełna nadziei na poprawę. :) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 [quote name='Magolek']I ja zaglądam pełna nadziei na poprawę. :) Też zaglądam z nadzieją na poprawę :lol:. Oglądając zdjęcia, zwróciłam uwagę na podbiegnięcie wokół oka Księcia http://images53.fotosik.pl/171/4b3cdd77f4f9f2ca.jpg, czy wiadomo coś więcej ? Quote
tu_ania_tu Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 niestety, wyniki sa fatalne. " [h=5]"Nie wiem dlaczego weterynarz prowadzący Księcia tak długo czekał z badaniami, które dzisiaj wykonał na moje zdecydowane polecenie. Ciężko mi się w tym wszystkim rozeznać, ale nie wygląda to dobrze. Co z tego, że samopoczucie miał lepsze jak tu wyszło coś tak strasznego... Tłumaczono mi, że musimy czekać na RTG do czasu kiedy będzie można psa poddać premedykacji i od razu pobrać płyn mózgowo-rdzeniowy. Wczoraj powiedziałam, że nie będziemy już czekać, że domagam się przeprowadzenia badań dzisiaj rano."[/h] Najlepszy wet w Elblągu.... zdjęcie RTG jest na kliszy :( Quote
Aimez_moi Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Boze Moj Drogi......dziewczyny co to znaczy? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Komentarz :shake: mi się ciśnie, ale się z trudem powstrzymuję... Biedny, bardzo biedny ten piękny pies :-(. Aniu, dziękujemy za wiadomości, a teraz jakie będą dalsze działania weta ? Quote
Alla Chrzanowska Posted December 9, 2013 Author Posted December 9, 2013 Pani Agnieszka napisała: "Wysłałam wyniki do Stowarzyszenia Dogi Adopcje, jutro pojadę z nimi do Tczewa do dra Malca, niech mi wszystko wyjaśni. My już nie jesteśmy w stanie mu pomóc, jak jest jakaś nadzieja, to tylko możemy przekazać go do kliniki, która podejmie się ratowania Księcia." [h=5][/h] Quote
_Dunaj_ Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Przeczytałam wcześniej na FB.................... Quote
1izabelka1 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 on jest chyba połamany , rany julek co będzie z tobą chłopaku :-( Quote
Itske Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 (edited) Dziżys! dopiero tutaj trafiłam, w głowie się nie mieści, toż prokurator tu powinien właściciela .... !!!!! no do licha, Jak mogę pomóc ? Jakoś nie bardzo rozumiem ten wątek, pies został zabrany z interwencji? w takim stanie? I teraz jest w schronie? Sorki, ale starałam sie przeczytać wątek i trochę się pogubiłam. I ja nie jestem wetem - co Księciu jest, oprócz jak widać na zdjęciach wyniszczenia? i z babskiej ciekawości - w jakim wieku jest ten biedny chlopak? Edited December 9, 2013 by Itske Quote
Maron86 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Przypadkiem trafiłam. Przeczytałam cały wątek i ... nie rozumiem. O psiaka od prawie 10dni walczyliście, nie wiedząc co mu jest, nikt potrzebnych badań nie zrobił i on powoli ... umierał wykańczając się? Dobrze rozumiem? Co właściwie mu jest bo nie rozumiem tych skanów (nie jestem wetem więc to dla mnie jakaś czarna magia)... Czy to znaczy że właściciele mówili prawdę że wołali weta do psa który nic nie pomógł, a jego stan w jakim się znalazł był tak nagły? Biedny pies :placz:, mam nadzieję że wyjdzie z tego. Quote
tu_ania_tu Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 pies został zabrany właścicielowi i przebywa w schronie. Schronisko, wiedząc że wetka schroniskowa nie poradzi sobie zwrócił sie o pomoc do weta, który zawsze w trudnych przypadkach leczył (podkreślam czas przeszły) ich psy. Kierowniczka miała do niego zaufanie, nie jednego psa (łącznie z jej bokserką) wyprowadził z ciężkiego stanu. Zaufali mu i ty razem. Dlaczego wet zachował sie wobec doga i walczących o niego ludzi w ten sposób? Dlaczego odwlekał zrobienie prześwietlenia? Dlaczego? Dlaczego mówił, że trzeba dac mu czas? NIe mieści mi się to w głowie. Myślę że jako Stowarzyszenie, wystosujemy do niego pismo, które oczywiście nic nie zmieni jeśli chodzi o Księcia, ale może przypomni wetowi, że leczenie zwierząt to musi być pasja a nie robota. Co do interpretacji wyników, to dzisiaj będą skonsultowane i mam nadzieję że przekazane w zrozumiałym dla laików języku Quote
JankaBezZiemii Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='tu_ania_tu']pies został zabrany właścicielowi i przebywa w schronie. Schronisko, wiedząc że wetka schroniskowa nie poradzi sobie zwrócił sie o pomoc do weta, który zawsze w trudnych przypadkach leczył (podkreślam czas przeszły) ich psy. Kierowniczka miała do niego zaufanie, nie jednego psa (łącznie z jej bokserką) wyprowadził z ciężkiego stanu. Zaufali mu i ty razem. Dlaczego wet zachował sie wobec doga i walczących o niego ludzi w ten sposób? Dlaczego odwlekał zrobienie prześwietlenia? Dlaczego? Dlaczego mówił, że trzeba dac mu czas? NIe mieści mi się to w głowie. Myślę że jako Stowarzyszenie, wystosujemy do niego pismo, które oczywiście nic nie zmieni jeśli chodzi o Księcia, ale może przypomni wetowi, że leczenie zwierząt to musi być pasja a nie robota. Co do interpretacji wyników, to dzisiaj będą skonsultowane i mam nadzieję że przekazane w zrozumiałym dla laików języku[/QUOTE] dzięki za wyjaśnienia Quote
Malgoska Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 brak mi słów.....jeśli chodzi o podejście waszego najlepszego lekarza... a co zaczęto robić po zrobieniu badań, jaka jest postawiona diagnoza? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.