Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Labrador w bardzo ciężkim stanie. Ma nużycę. Rokowania na dzień dzisiejszy są złe.
Stan psiaka na dzień 17.11.

[FONT=Verdana]Psiak jest makabrycznie odwodniony - były trudności nawet z pobraniem krwi. Bardzo podwyższony cukier, nerki, wątroba i inne parametry w miarę. Coś jeszcze z leukocytami nie tak. Psiak ma straszną bolesność tylnych łap. [/FONT]
[FONT=Verdana]Dziś dostaje właśnie kroplówkę - może pójdzie jeszcze jedna. [/FONT]
[FONT=Verdana]Rokowania na razie bardzo złe.[/FONT]

Psiak obecnie przebywa w klinice.
Jego stan jest bardzo ciężki. Wczoraj nie podnosił głowy, dostał leki przeciwbólowe i drugą kroplówkę.





Edited by jolam
  • Replies 185
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cyt. wiadomość od osoby która psem się opiekuje

[FONT=Verdana]Dopiero wróciłam z kliniki - psiak żyje, ale nie ma wielkiej poprawy ... [/FONT]
[FONT=Verdana]Cały personel się nim zajął - dziś miał robione RTG i dokładne USG - coś ze śledzioną nie tak - jutro dostanę opis wszystkiego. Bardzo się w klinice starają, żeby go wyciągnąć. [/FONT]
[FONT=Verdana]Pies jest odwodniony i zagłodzony !!! Nie wstaje - nie wiemy dlaczego, bo czucie w łapach ma, a RTG jak na starszego psa całkiem niezłe. [/FONT]
[FONT=Verdana]Dokładnie go całego umyłam - był w kupach i siusiach calutki. Przy okazji zrobiłam dokładnie uszy i te przepiekne, proszące o pomoc oczęta .... Zawiozłam mu ciepłe kołderki i kocyki. [/FONT]
[FONT=Verdana]Pani Olu - wet powiedział mi, że jeśli za trzy dni nie będzie poprawy, trzeba będzie się zastanowić, co dalej.[/FONT]

Posted

Cioteczko Jolam czy da sie mu jakoś pomóc czy teraz tylko czekać trzeba? Czy jakaś fundacja wzieła go pod swoje skrzydła? bo chyba jego leczenie nie jest za darmo

Posted (edited)

są deklaracje cioteczek z labradory.info i wolontariuszki z tego schroniska też się dokładają.
Psa ratują wszyscy w klinice. Czy pies z tego wyjdzie, nie wiadomo. Ryczeć mi się chce jak na niego patrzę :-(

Edited by jolam
Posted

jak by była potrzebna jakaś pomoc to cioteczko pisz, ja małego postaram sie w weekend porozsyłać
jakie On ma w ogóle imię ?
wiadomo ile ma lat?
czym młodszy psiak tym ma chyba większe szanse

Posted

dobre wieści i mam nadzieję ze kolejne będą jeszcze lepsze

[FONT=Verdana]Żyje, nie sika, ma podłaczony cewnik, kupę zrobił normalną , nadal kroplówki, no i najważniejsze- troszkę zjadł. [/FONT]

Posted

[quote name='jolam']są deklaracje cioteczek z labradory.info i wolontariuszki z tego schroniska też się dokładają.
Psa ratują wszyscy w klinice. Czy pies z tego wyjdzie, nie wiadomo. Ryczeć mi się chce jak na niego patrzę :-(

Czy tak: http://img822.imageshack.us/img822/9140/jyxt.jpg :-( może wyglądać pies, który był w domu... Co ci ludzie mają w sercach ? Co mają zamiast serc, jakieś czarne kamienie :shake: ? Biedactwo http://img853.imageshack.us/img853/7987/rn2y.jpg :-(. Jak wygląda sytuacja finansowa psa i w jakiej jest klinice ?

Posted

dana, jeszcze nie wiem jak wyglądają finanse psiaka. Zobaczymy po wystawieniu rachunku przez klinikę. Później musi mieć dobrą karmę weterynaryjną i witaminki. Coś ma nie tak z prostatą, nużycę. Będzie to kosztowny psiak ale jeśli z tego wyjdzie to trzeba stanąć na głowie żeby mu pomóc.

Posted

jeśli przeżyje to pójdzie do domowego hoteliku.
ostatnie wieści nie są dobre - może mieć krwawienie wewnętrzne. jutro ma mieć powtórzone wyniki. weci starają się jak mogą żeby chłopaka ratować. jeśli jednak okaże się że jest krwawienie wewnętrzne to niestety będzie źle...

Posted

nie wiadomo, będzie robiona dzisiaj popołudniu morfologia i jeśli paramerty pójdą w dół to wet podejrzewa krwawienie wewnętrzne. i wtedy nie ma wyjścia tzn. albo trzeba zrobić zabieg albo go uśpić.... zabieg też może się skończyć w tym stanie wiadomo czym... ale jestem dobrej myśli że to nie krwawienie wewnętrzne.
psiak dzisiaj zjadł zupkę z warzywami i mięskiem, sam zjadł ale musiał mieć podtrzymywaną głowę.
ma stałą opiekę, jedna z dziewczyn tam pracujących praktycznie cały czas go dogląda. Bruno sam się wysiusiał, bez cewnika. chociaż tyle dobrze.
ryczeć mi się chce jak o nim czytam :-(

Posted (edited)

dineh napisał(a):
gdzie On tak w ogóle jest ?
są plusy więc proponuje się ich kurczowo trzymać w oczekiwaniu na kolejne


W klinice weterynaryjnej. Jeśli przeżyje to później będzie w hoteliku razem z "moim" Nesiem.

Edited by jolam
Posted

jolam napisał(a):
W klinice w Lesznie. Jeśli przeżyje to później będzie w hoteliku razem z "moim" Nesiem.

dobrze że ma gdzie jechać i pozna innego labka - razem zawsze weselej ;)

Posted

dineh napisał(a):
dobrze że ma gdzie jechać i pozna innego labka - razem zawsze weselej ;)

Też na to liczę ze chłpakom będzie weselej bo jeszcze jest tam trzeci - Docent :-) i wszystkie trzy czarne

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...