Hippies Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Szerokiej drogi michelle ;) . Ja czekam :lol: na Was :lol: . Quote
florida_blue Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 Michele juz pewnie wyjechała - to ja też zaraz tam jade Quote
florida_blue Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 nie moge sie doczekać na wieści.... Przyjechałam do schroniska wczesniej - wrócił Pan Jarek :) Pogadalismy troche, Maksio był puszczony koło nas, przychodził do mnie na zawołanie, raz nawet usiadł (dwukrotnie powtórzyłam) po czym wykopał dobie kawałek tynku (chyba) i zaczał zjadać.... zabrałam mu (pozwoli sobie odbierac i czeka zeby rzucić :diabloti:) ale wyrzuciłam za ogrodzenie - no i kombinował jakby tu wyjśc... :diabloti::diabloti::diabloti: ogrodzenie dobre 3 metry - rozejrzał sie i odbiegł dalej tak jakby chciał wziać rozbieg... :crazyeye:słoneczko moje przekochane :) Quote
Hippies Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 A więc ... Jest wspaniały !!! Rozwalił mi kwiatka :mad: , a tak serio to :loveu: . Rozumie co to leżeć, siad :cool3: Kotów nie zjadł :cool3: Przpieknie bawi się piłeczka (narazie w domu :diabloti: stąd ten kwiatek) Biegnie za piłką, i przynosi do stóp :cool3: . Narazie padł jak kawka :eviltong: . Quote
Hippies Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Acha nie napisłam że pozwolił mi wsadzić rękę do jedzenia :eviltong: Narazie wsunął suche dla kotów :oops: , ale jutro się poprawię :razz: . Quote
michelle04 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 ....Maksio był grzecznym chłopczykiem, troszkę sie wiercił:diabloti: :diabloti: no i nie obyło sie bez "pochlipywania" za Tobą Floria_blue, ale potem to istny aniołek....na postoju wyskoczył z auta, rozejrzał sie i ...hoop-odwrót na siedzenie....:evil_lol: dojechaliśmy szczęśliwie do Hippies a tam....KOTY!!!! ale to niech sama Hippies opowie...:eviltong: Żal sie było rozstawać....powodzenia Maksiu!!!!!!:calus: Quote
florida_blue Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 tyle wrażeń .... zauwazyłam, ze ta rana na brzuszku mu troche obeschła - wciąż jest potwornie chudy, ale jak nabierze kształtow... OGROMNE PODZIęKOWANIA DLA MICHELLE04 I PIOTRA :) ZA POMOC W TRANSPORCIE MAKSIA :laola::laola::laola::laola: (i wiwaty ;) ) Quote
Hippies Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Michelle ty sie tak nie żegnaj :mad: bo zostaliście rodzicami chrzestnymi :diabloti: . Tak łatwo się nas nie pozbędziecie :cool3: W tej chwili Maks tak strasznie chrapie że w całym bloku go slychać :razz: to chyba dobrze :razz: . No i najważniejsze musicie mi wysłać fotki na pocztę ale adres to już wyśle wam na pw. Najważniejsze: na hop też reaguje :loveu: zwłaszcza na łóżko :diabloti: Quote
florida_blue Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 michelle04 napisał(a):nie obyło sie bez "pochlipywania" za Tobą Floria_blue widziałam jak cie zmiażdzył i przycisnął do szyby :D:D:D Quote
Ziutka Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 A czy jakieś zdjęcia Maksia z nowego domku będą?? :loveu: :loveu: :loveu: Quote
michelle04 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 ...Hippies cała przyjemnośc po naszej stronie i obiecuję nie uchylac sie od obowiązków jakie ciążą na rodzicach chrzestnych, tylko bez laptopa na komunię prosze:mad: i auta na 18-tkę:diabloti: aha fotki oczywiście prześle... ..i jeszcze słówko do Ciebie Florida_blue Maksio to taka chudzinka, wręcz szkieletor ale powalil mnie jednym ciosem....:placz: oto jak potężna jest siła miłosci i przywiązania.... Quote
Hippies Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 ziuta-23 napisał(a):A czy jakieś zdjęcia Maksia z nowego domku będą?? :loveu: :loveu: :loveu: Będą będą ... oczywiście jak załatwię aparat :cool3: Quote
Hippies Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 michelle04 napisał(a):...Hippies cała przyjemnośc po naszej stronie i obiecuję nie uchylac sie od obowiązków jakie ciążą na rodzicach chrzestnych, tylko bez laptopa na komunię prosze:mad: i auta na 18-tkę:diabloti: No wiesz ... :diabloti: zastanowimy się jeszcze :diabloti: może jakiś malutki skuter ? :cool3: Quote
Hippies Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Wiadomość z ostatniej chwili :razz: Siedzimy na kanapie w trójkę :razz: : Kacper po prawej :cool3: , Maks po lewej :cool3: a Selka na meblach ;) Quote
michelle04 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 ...Maksio żre trawkę... .....schowam sie za tym badylem i ...nie znajdą mnie....hihihihi Quote
michelle04 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 ....troszke chlipaliśmy, ale cioteczka osuszyła łzy.... ...dziekuję cioteczko.... Quote
florida_blue Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 ojejuniu... jakie sliczne :D a ja miałam jeszcze wstawić ze schroniska - to juz sie nie bede wychylac - zapominamy o przeszłosci :) Quote
Hippies Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 No i niusy z ostatniej chwili :diabloti: Maks reaguje na komendy jak już pisałam, ale powiem wam że spał na swoim miejscu mimo że go wołałam :cool3: . Przychodził tylko i sprawdzał czy jestem. :loveu: O trzeciej w nocy przyszedł dał mi dziuba :loveu: , wieć pomyślałam że chce iść na podwórko, no i miałam rację :cool3: . Boże jaki on boski :loveu: . Narazie przechodzi próbę samotności w domu :-( . O 10 jadę sprawdzić czy dom jeszcze stoi i czy nie mam policji pod oknami :angryy: . Myślę że będzie wszytko ok. bo to baaaardzo mądry psiak i zrozumie że mu nie uciekłam :oops: . Quote
Hippies Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 No i byłam ;) , jechałam z duszą na ramieniu, ale wszystko ok :razz: . Siedział cicho, nic nie zjadł (mam na myśli boazerie) :loveu: . Tylko na koniec jak wychodziłam to się zdenerwował że go zostawiam i wywalił miche z jedzeniem :shake: . Zdecydowałam że niech się dzieje co chce, pojadę o 16 po pracy i zobaczę co z tego wyszło, ponieważ nie mogę go denerwować takim bieganiem. Quote
Ziutka Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Super zdjęcia....piekny psiak :loveu: a te Twoje opowieści Hippies to moge czytać cały czas.......tak pieknie opisujesz Maksia. Quote
Hippies Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 ziuta-23 napisał(a):piekny psiak :loveu: a te Twoje opowieści Hippies to moge czytać cały czas.......tak pieknie opisujesz Maksia. Weisz opisuję tak jak jest :cool3: . Poprostu on jest wspaniały :loveu: Ale i tak boje się jechać do domu, bo jak nie mam boazerii to :mad: , oczywiscie żartuję :lol: . Quote
Ziutka Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Wiem, że piszesz tak jak jest. Ja sama mam boksia, u nas to tradycja rodzinna - boksie :loveu:. A boazerie napewno będziesz miała:lol: Quote
michelle04 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 ..Hippies jakie wieści po powrocie z pracy? :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.