florida_blue Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 nie zabrałam go dzisiaj na spacerek - zeskoczył z budy i z taka nadzieją mi patrzył w oczy i machał doopką :/ i kurcze nie poszłąm z nim - ale chociaż pomyziałam troszkę... w poniedz o 16 spotykam sie z chetnymi do jego adopcji - jacyś starsi ludzie... żeby sie tylko nadawali... jego trzeba leczyć.... Quote
izabela.szczepaniak Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 florida_blue napisał(a):mam nadzieje, że nie bedzie w tym schronisku zbyt długo .... skórę wypadałoby zacząć leczyć .... A co się dzieje ze skórą????? Na zdjęciach nie wygląda żeby coś nie tak. I co z chętnymi??? Podjęta jakaś decyzja?? Quote
florida_blue Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 to jacys starsi ludzie umówiłam sie z nimi na poniedz Quote
Ziutka Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Florida jak tylko będziesz po rozmowie i w zasięgu kompa to napisz co i jak.......strasznie się martwie o psinke, cudny psiak....ależ bym go wymiziała...........kocham boksie :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ziutka Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Jak rozmowa z potencjalnymi włascicielami boksia?? czekamy na info. Quote
AgaiTheta Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Czekamy na info bo nie wiem, czy można go prezentować potencjalnym chętnym. Quote
Ziutka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Maxio już na bokserywpotrzebie.pl http://bokserywpotrzebie.pl/maxczestochowa.htm Dzięki dziewczyny Quote
florida_blue Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 niestety panstwo nie zgodzili się na kastrację - dzisiaj dostałam odpowiedz że rezygniują z Maksia... a szkoda, bo domek wydawał sie naprawde fajny.... Wiec kochany Maksio szuka domku.... na brzusiu zrobiła się ranka, zaczyna sie ślimaczyć, musimy go natychmiast zabrać na leczenie.... a tymczasu nie ma :/ Quote
Ziutka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Kto da Mksiowi tymczas.....pilne bo psiak chyba zaczyna chorować?? Quote
boksiedwa Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 florida_blue napisał(a):niestety panstwo nie zgodzili się na kastrację - dzisiaj dostałam odpowiedz że rezygniują z Maksia... a szkoda, bo domek wydawał sie naprawde fajny.... raczej nie był fajny jak kastrata nie chciał :angryy: może mieli ochotę na rozmnażanie? Quote
florida_blue Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 no poza tą kastracją ... byłby super domek.... Quote
florida_blue Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 zabralam dzisiaj Maksia na "tymczas" (to tak z przymrużeniem oka mozna nazwac) jest kochany... mam strasznego doła, ze go tam zostawiłam :( chciał za mną wyskoczyć przez ogrodzenie :( Quote
la_pegaza Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 zmieńcie szybko tytuł !!!! adresówki nie miał, nie ??? :nerwy: sam zwiał? wystraszył się? jak to się stało?? Quote
joaaa Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Florida: straż miejska, schroniska, policja. To po pierwsze. Potem plakaty, radio, szeptana plotka, inne... Plakaty koniecznie i nagroda!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
florida_blue Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 la_pegaza napisał(a):zmieńcie szybko tytuł !!!! adresówki nie miał, nie ??? :nerwy: sam zwiał? wystraszył się? jak to się stało?? no nie miał adresówki- wziełam go ze schroniska i miałam taką łancuszkową obrózkę którą spiełam smyczą i na podwórku mu ją zdjęłam !!!!! nie moge sobie darować ... facet musiał wyjechać i zostawił psa a jak wrócił to juz go nie bylo.... tam nie ma kojca ani nic takiego gdzie moznaby go zamknąć - ale chociaż łancuch jakis (smycz by przegryzł) ... mogłam o tym pomysleć... Rodos (dog niemiecki) tam byl, wczesniej inne psy i nie bylo nigdy problemu, podwórko jest normalnie ogrodzone, ok 170 cm brama.... żaden wczesniej nie uciekł - a Maksio .... to dzielnica domków jednorodzinnych, dalej same pola.... dlaczego ....:shake::shake::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.