kicia1616 Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 (edited) Gdyby Lady nie była zapięta cały czas to by sobie poszaleli razem, bo nikt nie chce się z nią bawić Edited May 25, 2014 by kicia1616 Quote
Agnieszka.D Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 To przez te szelki nie wpadł Lady w oko! Poszerzały go :D Quote
Patrycja* Posted May 27, 2014 Author Posted May 27, 2014 Dziś Maniek nie czuł się najlepiej. Zwymiotował na spacerze, a później nie chciał jeść :( mam nadzieję, że do czwartku mu przejdzie... A tak sobie dzisiaj Maniuś spacerował ze swoimi ziomami: Quote
choba Posted May 31, 2014 Posted May 31, 2014 Maniek z Flawią mieli chyba niezłą imprezę w boksie :evil_lol: Quote
Patrycja* Posted May 31, 2014 Author Posted May 31, 2014 Daj spokój, my tu z Agą chciałyśmy im dogodzić a one takie cyrki odprawiły :mad: ale wydaje mi się, że sprawcą była jednak Flawia :P Quote
Agnieszka.D Posted May 31, 2014 Posted May 31, 2014 No jak zwykle wszystko na Flawię :eviltong: nawet jeśli to ona, to widać po minie że żałuje swojego czynu :D Quote
Patrycja* Posted June 1, 2014 Author Posted June 1, 2014 Wczoraj Maniek się niestety nie popisał. Do naszego stada dołączyła Granda i na samym początku spaceru się na siebie rzucili... Potem jeszcze od czasu do czasu Maniek musiał powarczeć i pokrzyczeć na dziewczynę. Na szczęście jako tako Grandę zaakceptował, choć miłości to chyba z tego nie będzie... A na koniec dostało się Mańkowi od Flawii, bo podszedł do torebki od Agi i opakowania po jedzeniu. Przyznam szczerze, że trochę mnie to zachowanie Flawii przeraziło. Także ten spacer nie należał do najbardziej udanych. Ale za to udało mi się zrobić parę fajnych zdjęć Mańka z Czortem :) Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 https://lh3.googleusercontent.com/-jkz1rdtEK0g/U4oG3mKub_I/AAAAAAAATfs/-6YpZcPfCWk/s640/P1100988.JPG Dobra impreza była :evil_lol: A fotki z Czortem... świetne! Quote
Patrycja* Posted June 3, 2014 Author Posted June 3, 2014 Maniek ponownie poszedł do adopcji. Dzwoniłam już do Pana i jak na razie jest zadowolony z Mańka. Chłopak docelowo ma pilnować 50 hektarów ziemi, na których znajdują się stawy hodowlane. W dzień będzie w kojcu, a w nocy będzie pilnował. Na razie przez kilka dni będzie w domu, żeby się przyzwyczaił. Pan wydał mi się w porządku. Rzeczowy, wiedział, że będę dzwonić, bez problemu zgodził się na wizytę poadopcyjną. Szkoda tylko, że tak daleko, bo prawie 1,5 h stąd - miejscowość Szczekociny. Ale myślę, że to jest szansa dla chłopaka ogromna. Oby tylko wszystko poszło ok i jemu tez tam było dobrze... Quote
zakar Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Super trzymam kciuki aby tym razem było wszystko było ok:) Moja koleżanka mieszka niedaleko Szczekocin i w niedługim czasie chce do niej jechać, wiec będę mogła odwiedzić Mańka:) Quote
Agnieszka.D Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Powodzenia Manio! :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Patrycja* Posted June 3, 2014 Author Posted June 3, 2014 zakar napisał(a):Super trzymam kciuki aby tym razem było wszystko było ok:) Moja koleżanka mieszka niedaleko Szczekocin i w niedługim czasie chce do niej jechać, wiec będę mogła odwiedzić Mańka:) Dziękuję bardzo za propozycję :) być może skorzystam ;) Quote
Romina_74 Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 No Maniek tyle hektarów ... To nie lada odpowiedzialność!!! Bądź czujny i tylko nie broń ich czasem przed swoim Państwem ;) POWODZENIA!!! Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Trzymam kciuki! Szczekociny, znajome rejony ;) niedaleko babcia ma domek, ale będę tam dopiero w sierpniu... Quote
pela112 Posted June 7, 2014 Posted June 7, 2014 Trochę z opóźnieniem, ale trzymam kciuki :kciuki: Quote
Patrycja* Posted June 18, 2014 Author Posted June 18, 2014 Dzwoniłam dziś do Pana od Mańka. Przyznam się, że trochę z duszą na ramieniu, bo bałam się usłyszeć coś w stylu "uciekł nam" albo "chcemy go oddać". Na szczęście nic takiego nie usłyszałam :) Niestety Maniuś kuleje na tylną łapkę i dziś ma wizytę u weterynarza :( Mam nadzieję, że to nic poważnego. Na wizytę poadopcyjną Pan zaprasza w licpu, bo teraz wyjeżdża z kraju. Tak więc następne wieści już niebawem. Wtedy też powinny być zdjęcia :) Quote
Patrycja* Posted July 16, 2014 Author Posted July 16, 2014 Byłam wczoraj u chłopaka. Mieszka na podwórku z suczką zaadoptowaną z sosnowieckiego schroniska a jego nowa rodzina to Pan, Pani i ich dorosła córka. Do dyspozycji ma ogródek i niewielkie pomieszczenie z budą. Ucieszyła się na mój widok, a ja na jego :) Okazuje się, że Maniek zmienił się diametralnie. Nie gryzie ani psów ani ludzi:crazyeye: Państwo na moje pytanie czy kogoś ugryzł zrobili wielkie oczy. Powiedzieli, że Maniek ma kontakt i z ludźmi i innymi psami i nigdy nie było sytuacji, żeby zachował się agresywnie. Być może jest to kwestia tego, że Pan, który go adoptował ma swoje firmy w związku z czym jest zabiegany i Maniek jeszcze się do niego nie przywiązał na tyle, żeby uznać go za swojego Pana i bronić go, czego Pan właśnie by od niego oczekiwał. Pan jest dość specyficznym człowiekiem. Wyznaje pogląd, że to pies ma służyć jemu a nie on psu. Co nie oznacza oczywiście, że robi Mańkowi krzywdę. Chłopak normalnie do niego podchodził żeby go pogłaskać. Nie zauważyłam żeby się kulił przed jego ręką. Pan powiedział, że Maniek jest trochę nieusłuchany, bo nie na każde zawołanie przychodzi. No i chciałby właśnie, żeby u Mańka objawiły sie te cechy, aby bronił domu i gryzł obcych. Córka z kolei stwierdziła, że Maniek to taki mały obrażalski, bo jak głaska jego i podejdzie drugi pies żeby go pogłaskać to Maniek rzuca focha i odchodzi :D Pozostaje jeszcze kwestia łapki. Maniek ma chore biodro. Praktycznie w ogóle na łapce nie staje. Ale z racji tego, że jest małym pieskiem doskonale sobie radzi na trzech łapkach. Czasami w zabawie z tym drugim psiakiem widać, że go to boli jak mu przypadkiem urazi to biodro. Ale poza tym nie widać, żeby podczas chodzenia sprawiało mu to ból. Operacja kosztuje 1000 zł na co Pan nie chce tyle wydać. Ubolewam nad tym strasznie. Ale z drugiej strony nie wiadomo czy operacja dałaby pożądany efekt. Podsumowując domek nie jest najgorszy, choć wiadomo, że chciałabym dla niego coś lepszego. Krzywda mu się nie dzieje, a to jest najważniejsze. A oto zdjęcia: Quote
Romina_74 Posted July 16, 2014 Posted July 16, 2014 A co się stało z tym biodrem? W schronisku było przecież wszystko w porządku - Maniek nigdy nie utykał. Biegał jak szalony ... Quote
Patrycja* Posted July 16, 2014 Author Posted July 16, 2014 [quote name='Romina_74']A co się stało z tym biodrem? W schronisku było przecież wszystko w porządku - Maniek nigdy nie utykał. Biegał jak szalony ...[/QUOTE] Pan tego nie wie. Pewnego dnia wstał rano i Maniek już utykał. On w schronisku nie utykał ale zdarzało mu się, że podwijał akurat tą łapkę i nie raz mi się wydawało, że czasem utyka a najwyraźniej coś się stało, że stan tego biodra dużo się pogorszył. A biega dalej tyle, że na trzech łapkach. Quote
Agnieszka.D Posted July 16, 2014 Posted July 16, 2014 Biedny Maniutek. Wszystko ok, jeśli ta łapka go nie boli, ale jeśli sprawia mu ból to cierpi na pewno :( A miał robione prześwietlenie bioder tylko czy "szczegółowy przegląd"? Bo Neska robiła dokładnie to samo - nagle zaczęła skakać na 3 łapkach no i po długiej diagnostyce okazało się że to to kolano i zapalenie, no i naciągnięte więzadła. Na zdjęciach Maniek - aniołek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.